jutro powrót do rzeczywistości i cała lista tematów do ogarniecia, ale... to dopiero jutro a tymczasem co udało mi się osiągnąć przez ten tydzień #urlop #joga #medytacja #zyciejestdobre
uregulowałem sen i przesypiam około 8 godzin co noc, łatwiej mi się zasypia i wstaje z łóżka
zero cukru i alkoholu od tygodnia, więc organizm w szoku i schudłem prawie 5kg
po nawet 10 czy 15 minutach medytacji i ćwiczeń oddechowych czuję się faktycznie lepiej, łatwiej mi się skupić itp.
@Harpersy i to jeszcze przed "dwójką" przestałem pić słodkie napoje i alko oraz obżerać się słodyczami, sporo się ruszam i byłem kilka razy na saunie. do alko mnie nie ciągnie, ale za puszkę zimnego Sprite to bym zabił...
Żadna stąd korzyść, jeżeli wszystko się widzi i wszystko się słyszy. Wiele krzywd niech nie dociera do naszej świadomości. Większości z nich nie dozna ten, kto na nie wcale nie zwraca uwagi. Nie chcesz być porywczy do gniewu? Nie bądź ciekawy!
Jezus mówił ludowi: „Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha”. I mówił im: „Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma”.
Mark 4:21-25
He said to them, “Do you bring in a lamp to put it under a bowl or a bed? Instead, don’t you put it on its stand? For whatever is hidden is meant to be disclosed, and whatever is concealed is meant to be brought out into the open. If anyone has ears to hear, let them hear.” “Consider carefully what you hear,” he continued. “With the measure you use, it will be measured to you—and even more. Whoever has will be given more; whoever does not have, even what they have will be taken from them.”
Już przedostatni raz przypominam o #ogolnopolskiehejtopiwo z okazji 5 urodzin portalu hejto, które odbędzie się 31 stycznia w Łodzi w Iron Horse Pub (ul. Juliana Tuwima 16). Pub otwiera się o godzinie 17:00, więc zapraszam już od tej godziny :)
Aktualna lista zgłoszeniowa wygląda następująco: @NooT, @PanNiepoprawny, @Rozpierpapierduchacz, @Yes_Man, @macgajster, @myoniwy, @Shivaa, @LondoMollari, @TheCaptain, @Gilgamesh, @fonfi, @fisti, @Sweet_acc_pr0sa, @Endrevoir, @Earl_Grey_Blue, @FriendGatherArena, @RogerThat, @roadie, @wiro, @Zielonywewszystkim, @zjadacz_cebuli, @tomasz-frankowski, @sireplama, @KatieWee, @patryk-pis, @onpanopticon, @b0lec, @AndrzejZupa, @Szoguniasty, @mhu, @Boltzman , @wielka_glowwa, @Wrzoo , @owczareknietrzymryjski , @Afterlife , @AdelbertVonBimberstein , @TenTypTakMa , @dyskietkarz oraz moja skromna osoba. Parę osób zapisało się również wstępnie bądź na 90% (jak np @LaMo.zord) , więc będę jeszcze czekał na Wasze potwierdzenia. Mam również potwierdzenia obecności od adminów, czyli @ebe i @kris we własnych osobach
Lista wciąż jest otwarta, więc zapraszam do zgłaszania się tutaj w komentarzach czy jakkolwiek Wam wygodniej Jeśli się nie zapiszecie, ale mimo to przyjedziecie, to żaden problem, miejsca na pewno starczy! Jak by to powiedzieli kibice: wchodźcie śmiało, jest nas mało! Nie jest dla nas ważny Wasz staż, możecie być na hejto 5 lat, możecie 5 minut ;)
Sprawy organizacyjna: na miejscu nie ma kuchni, więc w grę wchodzą jedynie napitki wszelkiego rodzaju i przekąski typu nachosy/tosty/chipsy/etc. Sprawy żywieniowe proszę więc załatwiać na własną rękę bądź w pomniejszych grupkach, przed bądź po spotkaniu Szykujcie się na jakieś mniejsze lub większe niespodzianki, ale gdybyście mieli od siebie jakieś ciekawe pomysły, to dawajcie mi znaka, że na coś się można przygotować xD
Tyle ode mnie, jeśli są jeszcze jakieś pytania, to zapraszam pod spodem, w sobotę rano ostatnie przypomnienie
@bojowonastawionaowca z bólem serca i bólem gardła ogłaszam że niestety dzisiaj nie dołączę ;/ walczę z przeziębieniem od ponad tygodnia, nie chcę tam wszystkich zasmarkać. Bawcie się dobrze, ja przypilnuje żeby hejto nie wykipiało
... brak snu potęguje zagrożenia związane z mrozem i lodem?
W wyniku niewyspania Twoje reakcje są opóźnione, a przez to zdolność propriocepcji (ułożenia ciała w przestrzeni) zostaje upośledzona. Gdy na lodzie zacznie uciekać Ci noga, niewyspany mózg reaguje za wolno, przez co masz problemy z utrzymaniem się w pionie. Brak snu rozregulowuje także ośrodek termoregulacji w podwzgórzu, przez co niewyspana osoba marznie szybciej i intensywniej odczuwa mróz. Zmęczenie i niewyspanie zawęża dodatkowo pole widzenia i obniża czujność, przez co możesz nie zauważyć warstwy lodu na asfalcie, który wyspana osoba zauważyłby dzięki refleksom światła!
@suseu żagań też swoją drogą bardzo ładne miasto. Bardzo mi się podoba architektura ale też jest pałac i bardzo duży i stary park przy pałacu, z widokiem na rzekę i stawem miło się czasem przejść po żaganiu, tak po prostu. No i warto wspomnieć że tam mieszkał Kepler na emeryturze. Jeszcze tam jest obok Iłowa i ten pałac w którym jest szkoła. Niesamowite miejsce. Tamten park też bardzo ładny. Ten region w ogóle jest obfity w ciekawe miejsca.
Ciechanów lata 80, Przejazd składu kolejki wąskotorowej przez ulicę Sienkiewicza. Zdjęcie (tu-reprod.) zamieszczone na tablicy informacyjnej przy zabytkowym parowozie.
Konsystencja: Dosłownie jak makaron po ugotowaniu i ochłodzeniu lecz bez skrobiowej lepkości, jakby idealny
Zapach: po otwarciu opakowania nieprzyjemny śmierdzacy jakby rybą dziwny zapach gluta, lekko można się zrazić, po podgrzaniu i dodaniu sosu przejął zapach i smak potrawy kompletnie
Smak: nie ma typowego smaku skrobiowego, bliżej mu do smaku makaronu ryżowego, takiego jak z zupek instant, jedzony sam smaku nie posiada, a nawet śmierdzi takim niedomytym ciałem
Można się zakochać, idealne jedzenie na redukcję, czyż nie? Nie miałem z czym zjeść gulaszu wieprzowego, który sam z siebie i tak już jest kaloryczny. Użyłem więc makaronu tego typu. Bardzo dobrze się to wszystko skomponowało, tekstura makaronu była idealna aldente. Kusi bardzo ta perspektywa 9kcal na 100 gram. Opakowanie tak naprawdę ma 300g makaronu właściwego, jednakże warto zauważyć, że to maksymalna dzienna dawka takiego makaronu dla człowieka. Trochę balans na krawędzi, ale jednak produkt świetny, gdyby tylko nie kosztował 7 zł za paczkę.
Generalnie, jeśli jest się na redukcji i nachodzi ochota by zapchać kiszkę, to taki makaron jest okej. Makaron po rozpakowaniu wali rybą i niektórymi stopami, trzeba ago obficie opłukać i podgrzać. Nie można go podgrzewać zbyt długo bo twardnieje (sic!) i jest niejadalny i przestaje się trawić kompletnie!
Jedyna rzecz jaka mnie zaniepokoiła to ta maksymalna ilość 300g na dzień i dziwne wrażenie po zjedzeniu jakby miało się plastik w żołądku. Zostało mi jeszcze kilka innych typów tego makaronu (tagliatelle i jakieś ryże), podobno ma być sporo gazów w dniu następnym. Zobaczymy.
Edit: Wzdęcia są ogromne, chyba mogę założyć biogazownię.