Niedzielna herbatka Dzień dobry!!


Dzisiaj w końcu przedstawiam wam ostatnią herbatę z zeszłorocznego zestawu klubowego. To Darjeeling Giddapahar Delight FF 2025, który zdecydowanie za długo czekał na swój wpis


Region Darjeelingu ma bardzo ciekawą historię herbacianą. Wszyscy dobrze wiemy że całe Indie, a więc również i Darjeeling były w XIX wieku pod panowaniem Brytoli, którzy uwielbiają pić herbatę z mlekiem. Do tego celu herbata musi być przede wszystkim mocna - wcale nie musi być dobra. Takie herbaty były produkowane tam jeszcze 50 lat temu. Jednak ze względu na duże wysokości, trudny klimat, ciężko było finansowo konkurować z ogrodami herbacianymi położonymi niżej, na przykład w Asamie. Dlatego region w latach 60 XX wieku zaczął pod względem herbacianym przechodzić transformację w inną stronę.  Punktem zwrotnym w historii tego regionu była współpraca dwóch panów - Ranabira Sen oraz Berndta Wulfa, czyli plantatora z Dardżelingu i kupca z Niemiec. Dzięki tej współpracy powstał nowy standard zbioru, zmieniono sposób obróbki i w 1968 roku poleciała do naszych zachodnich sąsiadów pierwsza partia współcześnie znanych nam herbat Darjeeling. Warto podkreślić słowo poleciała, ponieważ w tamtych czasach wysyłanie herbat samolotami nie było rozpowszechnione, a to od niemieckiego słowa flugtee powstało określenie herbat lotniczych. Ci niemcy muszą mieć zawsze swoje słowo na wszystko


Sama dzisiejsza herbata powstała z drzew kultywaru AV2(skrót od Ambari Vegetative), charakteryzujący się nutami kwiatowymi oraz smakiem owoców tropikalnych. Pierwsze sadzonki tego kultywaru powstały w ogrodzie Ambari jeszcze w 1967 roku, czyli na samym początku prac nad nowym stylem obróbki herbaty w tym regionie


Przejdźmy do herbaty. Sam susz  jest klasyczny dla dardżelingów, małe, biało-zielono-brązowe listki, pachnie świeżą łąką, delikatnie jakimiś cytrusami. Parzyłem w 85 stopniach, 4g/250ml, I parzenie 2.5min, II 5min. Napar jasno żółty, ślicznie pachnie łąką. W smaku bardzo delikatnie, w 2 parzeniu trochę lepiej. Ale klasycznie, świeżo, łąkowo, trochę cierpko. Jak dla mnie delikatny zawód, bo liczyłem na trochę więcej, ale może to kwestia tego że chwilę przeleżał najpierw w sklepie, później u mnie. Spróbowałem dorzucić 1g więcej przy zachowaniu długości parzeń i jest lepiej, co ciekawe herbata nie wyszła cierpka, więc nie przeparzyłem, a intensywność naparu dużo lepsza. Cóż, dużo jej nie dostałem więc szybko się skończy ;) 


#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

a328bf7e-d445-4401-b779-2bdfaf731831

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tym razem wyszło średnio, przynajmniej w stosunku do tego czego się spodziewałam. Fermentacja dłuższa o 24h od poprzedniej, 4h w TO, wstawiana do pieca na 500 stopni. Przebiłam te największe bąble aby się nie rozrosły za bardzo, stąd ich niewiele. Ale problem był w tym, że jak widać na załączonym obrazku, brzegi za bardzo nie wyrosły. Być może temperatura w kuchni była zbyt niska na wyrastanie, nie wiem. Została ostatnia kulka na dziś, dam jej trochę więcej ciepła i zobaczę co z tego wyjdzie. Jeśli chodzi o smak to wyszła bardzo dobra, wciągnęłam całą 😅

#pizza #gotujzhejto

de901876-48a4-44c5-b49c-e180404e03dd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@WujekAlien mmm, gruba, z foremki, ciasto przesiąknięte aromatem składników ktore podczas pieczenia przesiąkają w dół gąbczastego ciasta, nie to co te cieniaste okrągłe placki... mniam.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Raport z wczorajszej picki. Pierwsza kulka z dłuższej fermentacji. Nie obyło się bez problemów, zaczyn po kilkunastu godzinach w lodówce w ogóle nie ruszył więc wyjęłam go szybciej z lodówki aby cokolwiek się zadziało przed wyrabianiem ciasta. Minęło kilka godzin, ale pojawiły się zaledwie dwa małe bąbelki, a zapach nie był zgodny z oczekiwaniami. Dodałam więc kolejne 0.2 g suchych drożdży, bo nie miałam pewności czy nie one są problemem (miałam użyć świeżych ale wyszło jak zwykle). Odczekałam kolejne kilka godzin i w końcu coś zaczęło się dziać, choć nie były to spektakularne zmiany. Dlatego zdecydowałam że do wyrobu ciasta dorzucę jeszcze kolejne 0.2g drożdży, aby nie było pszypau że nic z tego nie wyrośnie. Blok wyszedł całkiem spoko, jak na ok 72% hydro nawet za bardzo się nie rozlewał. Podczas formowania kulek już było sporo bąbelków, ale głównie dużych. Trochę źle wykręciłam placka, bo bąbelki rozeszły się nierównomiernie, ten jasny fragment rantu z godziny 11 to właśnie miejsce skąd bąble uciekły 😛 Niestety nie przebiłam wszystkich za dużych bąbelków przez co niektóre wyrosły za mocno i się przyjarały.

Jeśli chodzi o walory smakowe to czuć było, że ciasto jest dojrzałe, było dość sprężyste i bogate w smaku. Co bym poprawiła to lepsze rozkręcenie i jednak wolałabym aby bąbelki były mniejsze ale w większej ilości, tutaj jeszcze nie wiem jak to poprawić.

Dodatki: mozarella, czerwona cebula, szpinak, orzechy i na koniec ricotta

#pizza #gotujzhejto #jedzenie #pizzalover

07bb7709-2c06-4102-8786-5d161db75283
b995b152-ac3a-421b-9415-2c2a1995d9ba

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Moje plany na najbliższe tygodnie/miesiące 😁 Czerwone Caputo w wersji pizzeria i cuoco oraz doppio zero przetestowałam na każdy możliwy sposób. Niestety nie spisywały się przy długiej fermentacji. Z czerwonego 5 stagioni o najwyższej sile, przygotowałam wczoraj poolish na ciasto o hydro 70%, wypieki planowane są standardowo na piątek, sobotę i niedzielę. Nie mam wielkiego doświadczenia z tak długą fermentacją, więc szykuję się na klapę i szybki placek zastępczy na otarcie łez 😁 Jak macie jakieś fajne tipy to dzielcie się

Polecicie jeszcze jakieś mąki o W > 300?

#pizza #gotujzhejto

381628a9-45f3-49f3-b57c-5b89a4bf1b6a

@Shivaa od kiedy spróbowałem nuvola super to przestałem bawić się w inne mąki. Te z niedzieli wyjdą najlepiej;)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chińska zupka z kategorii tych "fasolowych", ciemna.

Dorzucone małże obsmażone na oleju sezamowym z czosnkiem, i boczniak obsmażony tak samo. Plus dymka.
I trochę sosu rybnego bo miałem chcicę na klimat "fjutti di mare".
Polecam taki boczniaczek jako dodatek, można zrobić więcej i mieć zapas do zupek itd.


#jedzenie #mre #kuchniaazjatycka #gotowejedzenie #zupkichinskie #boczniak #opornikgotuje

cdffd322-3294-4413-9011-7b49aa4cb8e9
9688b62d-4581-4b69-9a02-91400069b0ec
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Wygląda na to, że opisywanie swoich wrażeń z kapsaicyną ma swoje plusy i przynosi dobre efekty. Pod poprzednim postem swoje wyroby zareklamował @Z_buta_za_horyzont a jako że umiem z grubsza obsługiwać paczkomat, to kilka dni później do mojego jedzenia mogłem sobie dolać #ostresosy produkcji kolegi. Do paczki dorzucił jeszcze papryczkę, którą boję się trochę odwijać z folijki, bo nadal nie znam dawkowania xD


Z "mogłem dolać" do jedzenia uczyniłem dość szybko "dolałem". Testowałem póki co ten czerwony (wiadomo, jak czerwone, to ostrzejsze). Smak bardzo przyjemny, lekko kwaskowy, mamiący zupą pomidorową z lat 90, by potem przejść z zaskoczenia w przyjemny płomień. Nie jest to, na szczęście, coś, co dawkuje się kroplą na wiadro wody, w dużym, przewiewnym pomieszczeniu. Przyjemny poziom ostrości, taki, że da się zjeść cały posiłek bez chusteczki, a i do kanapki na pewno będzie w sam raz (to będzie plan na dziś lub jutro).


@Z_buta_za_horyzont może powinieneś jakiś hejtosklepik otworzyć?


#ostrejedzenie #gotujzhejto

d9e4baba-8a50-47bb-8c4c-6de2f0602bc1
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@POMIDORES to bok starego biurka z olejowanego palisandru. Cały czas sobie obiecuję, że kiedyś zrobię z niego blat na szafkę, albo konsolę. Całość przed rozłożeniem na części wyglądała tak:

007fc75d-433f-48d2-8729-d2e183896930
42a67c5b-f69d-4714-b1b1-4a6e4e264881
17b4f398-fa24-4864-983a-ea231f86f613

Zaloguj się aby komentować