Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry, z tej strony @bojowonastawionaowca, mamy czwartek 30 kwietnia 2026 roku, minęła 20:20, to 69. wydanie #hejtonews w tym roku, zapraszam!


Świat:

  • Oświadczenie przywódcy Iranu, Modżtaby Chameneia, w sprawie Zatoki Perskiej: „nowy rozdział” w związku z „haniebną porażką” USA Link

  • USA: wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale wyniósł 2% (w ujęciu annualizowanym) Link

  • Europarlament za zamrożeniem Słowacji unijnych funduszy Link

  • 15-latek zhakował państwową agencję we Francji. Próbował sprzedać dane milionów osób Link

  • Prezydent Rumunii: jesteśmy gotowi do zjednoczenia z Mołdawią Link

  • Od marca epidemia odry w Bangladeszu zabiła 227 dzieci Link

  • Chiny zawieszają nowe pozwolenia na testy i operacje floty samochodów autonomicznych po incydencie Baidu Link

  • Malta ogłasza przedterminowe wybory, premier obiecuje stabilność w obliczu wojny na Bliskim Wschodzie Link

  • Sztokholmska kawiarnia, w której szefem jest chatbot Link


Polska:

  • Wnioski o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska oraz minister zdrowia zostały odrzucone Link

  • Karol Nawrocki zawetował dwie ustawy: nowelizację kodeksu wyborczego i o rozwodzie pozasądowym Link

  • Janusz Kowalski poza klubem PiS Link + Kulisy odejścia Janusza Kowalskiego z PiS. W tle Zondacrypto i "zagłuszarki" Link

  • Wypożyczalnia samochodów Panek z wielomilionową karą UOKiK Link

  • Sejm zdecydował o uchyleniu immunitetu Antoniego Macierewicza Link


Hejto:

  • @DexterFromLab złożył wypowiedzenie, ale jego firma za wszelką cenę chce, by na koniec zrobił czarną robotę

  • @Jestem_bart po paru ciężkich miesiącach zaczął wychodzić na prostą i zaczął zajmować się czymś, czym od dawna chciał

  • @Tomekku walczy z niefajnym kurierem

  • @JodiFoster pyta o to, jak postępujecie z kobietą na schodach

  • @splash545 epatuje stoicyzmem w codziennym życiu

  • @bori podsumowuje opady z kwietnia - jest sucho

  • @PlatynowyBazant poleca pierwsze polskie truskawki

  • Hejtozeszyt poleciał do @pvintage


Reklama ze znakiem Quality Content:

  • Zdjęcie na kliszy z 2022, gdzie prawa połowa wygląda żywcem wyjęta z lat 90tych by @SzubiDubiDU

  • Nowe przypadki elektryka konstruktora amatora by @myoniwy

  • Newsy książkowe: finał trylogii historycznej. "Inferno" Conna Igguldena & nowa powieść w serii Eony: "Kagen Przeklęty" Jonathana Maberry'ego by @Whoresbane

  • Rosyjska prawda na dziś by @RedCrescent

  • Losowe miasto: Lubawa by @suseu


Dziękuję za uwagę, to było dzisiejsze wydanie #hejtonews , do zobaczenia… za jakiś czas, który potrwa minimum 2 tygodnie. A potem zobaczymy co będzie


#wiadomosciswiat #wiadomoscipolska #polityka

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

0711983c-0b70-46e0-a0fd-8bacb1005dad

@bojowonastawionaowca ostatnie 2 mce mialem dosc intensywne i zgubilem watek w konflikcie w Iranie. Co tam porobilo pod koniec tygodnia ze ceny paliwa poszly w gore a fundusze inwestycyjne w dol?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kto na zimę przedmuchał kompresorem rury na wsi i wlał denaturat?

Ja.


Kto o tym zapomniał i napił się wody z kranu?

No ja.


Kto właśnie zarzygał trawnik przed wejściem?

No również yours truly.


#bekazsiebie #oporniknawsi #denaturat #rzyganie

Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

W zeszłą niedzielę, w nocy skręciło mnie z bólu tak, że nie wiedziałem, jak się nazywam. Jakby ktoś wsadził mi w d⁎⁎ę patyk i na wysokości brzucha zaczął go obracać. Ból nie do wytrzymania. Powodem tego był alkohol pity przeze mnie od wielu lat. Od studiów wlewałem w siebie piwo. Praktycznie codziennie. Powiedziałem sobie dość. Po tym tygodniu czuje się dużo lepiej. Wstaję nie zmęczony. Nagle mam na wszystko czas. Nagle siłownia lepiej wchodzi. Nagle przestałem widzieć świat w barwach związanych z chęcią napicia się. Jak mnie napadnie ochota, to wsiadam w samochód i mogę gdzieś jechać. Czasem przychodzą myśli: _aaaaaa napiłbym się zimnego piwa. _Po czym przypominam sobie ból i od razu przechodzi. Musiałem dostać w piz*dę od organizmu, żeby się ogarnąć. I jak sobie pomyślę ile ja hajsu na to gówno traciłem... Kurde, cieszę się, że to zostawiłem. Zrobiłem sobie takie postanowienie, że rozwinę sobie swoje zainteresowania i będę bardziej dbał o siebie, bo mam też dla kogo żyć. #hejtowyznanie #alkohol

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cześć wam, mam dobry humor pomyślałem, że się z wami podzielę.

W największym skrócie ostatnie kilka miesięcy były dla nas ciężkie ,( dla mnie i mojej dziewczyny). Oczywiście w minionego sylwestra, jak każdy, miałem jakieś postanowienie. Odkąd pamiętam chciałem mieć jakąś swoją działalność, tylko że nigdy nie był na to dobry moment, bo albo nie miałem wiedzy i doświadczenia, albo kasy albo kasy i wiedzy jak się za to wziąć. 1 stycznia uznałem, że dobra koniec wiecznego rozmyślania bo nic to nie da, muszę w końcu sprawdzić czy ja się do tego nadaję, no ale nadal był problem bo wynajęcie warsztatu jest mega drogie a jak chce się coś robić po pracy to też ciężko w ogóle zarobić żeby bez sensu nie dokładać bez końca nie mając bazy klientów, przy okazji uznałem ze rzucam palenie to będę biegać, biegać nie zacząłem bo nada bolą mnie kolana ale nie palę przynajmniej . Tak los chciał ze któregoś dnia kolega do mnie pisze : “ej bart ktoś ma Garaz na wynajem na twoim osiedlu” pomyślałem że kurde teraz albo nigdy, gość chciał jednak nie chciał opuścić ze względu na duże zainteresowanie ale bez namysłu się zgodziłem, pierwsze dni to ja spać nie mogłem xD byłem pewny że to będzie granica czy się utrzymamy czy nie, moja dziewczyna mówi no wynająłeś garaż to teraz kupuj narzędzia i spawaj, myślę ok, wydałem chyba z 4000 na spawarkę butle itp, nadal nie mając klienta i pomysłu co będę robił, któregoś dnia sprzątałem sobie w garażu i sąsiad przyszedł się przywitać , Zaraz za nim przyszedł drugi starszy pan i tak sobie gadamy, od słowa do słowa , że on chce w garażu coś tam zrobić i czy mu pospawam to, ja mówię oczywiście, on ze super to się dogadamy, i że w sumie ściany też by ogarnął, ja mówię bez problemu mu też to zrobię bo jestem budowlańcem z wykształcenia, a on do mnie żebym się ogłosił na osiedlu jako złota rączka bo brakuje tutaj takiej osoby, uznałem że jakoś zarobić na ten garaż trzeba to czemu nie, wróciłem do domu zrobiłem ulotkę, wydrukowałem i tak o to jestem złota rączka xd. Wyszło o wiele dłużej niż zakładałem więc już będę się streszczał, robiąc po ludziach a raczej ja bym to nazwał pomocą bo nie biorę jakoś dużo za to a mają ci starsi ludzie z kim porozmawiać co mi akurat pasuje bo jestem gadułą poznałem sporo fajnych ludzi, wczoraj byłem u jednego z nich i tak on do mnie że on mi da do użytku za darmo swój garaż tylko żebym go odświeżył, normalnie nie mogłem uwierzyć, to dla mnie praktycznie obcy człowiek.

Dobra do celu, zaczęło nam się układać bo; dziewczyna zaczęła zdrowieć, znalazła fajną pracę blisko domu, ja wczoraj podpisałem umowę i w końcu wyrwę się z aktualnej, będę miał dużo więcej czasu na rozwijanie swoich robótek bo będzie to praca 2/2 tyg, mam garaż, jest w pyte.

Już momentami traciłem nadzieję, ze znowu przyjdzie słońce a tu nagle wszystko na raz , ten rok zapowiada się super, obym się nie rozczarował. Miłego dnia wszystkim

#warsztat #diy #historiazzyciawzieta

A i znowu będę wyjeżdżać, także wrócę pewnie do historii z #emigracja , może któregoś dnia usiądę i spróbuję opisać moje przeżycia z Polakami w Irlandii

@Jestem_bart życzę powodzenia w biznesie. Ja swoją działalność typu złota rączka zamknąłem nie tak dawno więc jak się okazuje nic w przyrodzie nie ginie 😁

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tęsknię za Wami, oj tęsknię. Chociaż nie ogarniałam, ani nie ogarniam rzeczywistości, to chętnie znów rzucę okiem na hejto.


Odrzuciłam wszelkie internety chyba rok temu? Jak zaczęły się problemy z synem, wtedy jeszcze schowanym dość głęboko w moim brzuchu. Po kilku miesiącach walki pojechałam na kolejną wizytę kontrolną do lekarza. Lekarz kazał jechać do szpitala natychmiast. Na rutynowe badanie, ale do tego szpitala, w którym chce rodzic. Wtedy nie wyczułam ani podstępu, ani troski, choć wcześniej miałam dość dużo - zawodowo jak i prywatnie - styczności z lekarzami. Z wizyty pojechalam do biura zostawić rzeczy, wziąć butelke wody bo pewnie kilka godzin tam spędzę. Nigdy nie zapomnę wzorku mojej Mamy, kiedy stałam w progu, a ona pytała: ale wrocisz dzisiaj?


Nie wróciłam dzisiaj. Wróciłam dopiero 4 miesiące później. Tak jak stałam, z małą torebką na ramieniu pojechałam do szpitala. Wyszłam jakis czas pozniej z synem w nosidle u boku.


Mały przywital nas bardzo mały i bardzo niespodziewany. Leżałam sobie na łóżku szpitalnym, trochę jak na all inclusive. Podawali posiłki, nie trzeba było prac, sprzątać, wstawać, gotować, nic nie trzeba było robić. Jedne z lepszych wakacji w moich życiu, serdecznie polecam oddział patologii ciąży. Moj wspaniały wypoczynek przerwał pisk maszyny monitorującej funcjej życiowe potomka. Wpadły pielęgniarki, później lekarz. Właściwie nie lekarz, a profesor doktor habilitowany nauk o zdrowiu.


Piątek, godzina 19. Czilera utopia. Gdyby nie te pielęgniarki, co z zaciekłością pszczoły miodnej wbijały mi wenflon i podawały leki... Profesor tylko stanął w progu z oświadczeniem. "Rozwiązujemy ciążę, za pół godziny pani rodzi". Aha, no okej. A ja mam takie długie paznokcie, musiałam je wtedy spiłować, bo jak mam przyjąć na świecie swojego syna pierworodnego z takimi paznokciami?


Dziwne i z perspektywy czasu śmieszne to jest jak ludzki organizm reaguje na bardzo intensywny stres. Wtedy nawet nie podejrzewałam, że gdyby nie ten lekarz i nie ten szpital to mały urodzilby się martwy lub niepełnosprawny. Moje przeczucie, żeby wybrać placówkę z trzecim stopniem referencyjnosci nie zawiodło. Trzeci czyli najwyższy.

Na sali operacyjnej leciały "Kawiarenki". A ja czułam się jak po LSD i gryzłam się w język, żeby nie zapytać pielęgniarki anestezjologicznej czy tak ma być? Czy ja mam się czuć, jakbym właśnie przeżywała najczystszą chemicznie bombę świata? W dodatku z pieniędzy podatników!!


Później w sumie było tylko gorzej-lepiej. Mnóstwo rzeczy wyszło po drodze, zaczynając od alergii, kończąc na oddziale chirurgii dziecięcej w pierwszym miesiącu życia. Dźwięk kółek niemowlęcego łóżka operacyjnego przekraczającego próg oddziału na wieki wbił się w zwoje mojego mózgu. Tak samo jak sprężyny od fotela do spania przy łóżeczku małego znalazły swoje miejsce między moimi kośćmi. Niektórych rzeczy się po prostu nie zapomina: wrzasku noworodka, który nie jadł od 3 dni, a zamiast mleka dostał smoczek. Tego spojrzenia z rozczarowaniem człowieczka, który nawet nie miał świadomości własnego istnienia. Później karrmienia co 2 godziny, średniej snu z 3 miesięcy w kwocie 3 godzin i 17 minut oraz dźwięku monitora tętna. Szukania ubranek na rozmiar 44. Standardowy dzidziuś to jakieś 56. Spoiler: nikt stacjonarnie nie sprzedaje takich ubranek, można kupić ciuszki dla lalek i w to ubrać dziecko. Nie zapomina się poparzonej ręki bo w tamtym czasie dobrym pomysłem było wyławianie dłonią butelki z garnka z wrzątkiem, cycków jak kamienie, morza łez wylanego pod prysznicem bo mój pokarm szkodzi dziecku, wchodzenia po schodach z jebitną raną na siedmiu powłokach brzusznych. Myśli, że on zaraz umrze, a ja razem z nim. Totalnej paniki w ruchach i w głosie, kiedy dzwoni się na 112, a dziecko robi się fioletowe bo nie oddycha. Nie spania, a czuwania. Przez dni, tygodnie, miesiące. Kiedy po wszystkim noc w noc mózg odpala czerwoną, strażacką syrenę bo nie wolno spać, chociaż dziecko jest zaopiekowane. Rany na dłoniach, z których sączyła się krew.

Po drodze pochowaliśmy też moją najlepszą, jedyną w swoim rodzaju przyjaciółkę - kotkę. Do dziś przeżywam żałobę po niej i po tym, że nie poznała mojego syna.


A jak jest teraz? Każde dziecko jest fajne. ALE MOJE... Moje jest najwspanialsze. Moje jest najmądrzejsze, najbardziej rozumne, najukochańsze. Najładniejsze, przecież to oczywiste, że syn MoralneSalto jest najpiękniejszym bobasem na ziemi, prawda? Mówiłam, że nie odwali mi w macierzyństwie. Ha, ja byłam tego pewna! Odwaliło tak, że szkoda gadać. Synek śpi w egipskim jedwabiu, ma wszystko co najlepsze. Top mąż tej ziemi, czyli @underwear dzielnie sprawuje opiekę nad najwspanialszym istnieniem tego świata. A ja? Gdzieś między regresem snu 4 miesiące, a lękiem separacyjny 8 miesiąca jadę z tym koksem.


Czego mnie ten kawałek życia nauczył? Są rzeczy ważne i ważniejsze. Są maleńcy ludzie, przy których wszystko to ciul. Nawet pierwotne potrzeby takie jak głod, sen, bodźce z jakiejkolwiek innej kategorii, niż płacz dziecka to ciul. Że nie chce żadnych innych dzieci w swoim życiu. Że mój syn będzie jedynakiem bo taki cud zdarza się tylko raz.


Dzień dobry wszystkim na powrocie do normalności Tęskniłam za wami.


Na zdjęciu dowód na to, że to wszystko to nie jest słodko-gorzki sen. Był maleńki, ale w 8 miesiącu życia już nie odstaje od rówieśników w żadnej kategorii. Może poza tym, że jest najlepszy, najbardziej... Ale to przecież wiadome, że mój jest naj.

#dzieci #comeback #mlekożlopy

7d1118a0-9378-4b73-8ac1-c78c669231c6

Pierwszy raz w zyciu przeczytalem czyjsc dlugi wpis na hejto - gratuluje "dobrego piora" i pieknego bombelka. Pamietaj o suplementacji kwasu foliowego. Podejrzewam, ze najlepszy dla Ciebie bylby ten w formie 5-MTHF.

Z pozdrowieniami!

@MoralneSalto Najważniejsze że się wszystko dobrze skończyło! 🙂 Teraz tylko życzyć dużo zdrowia i odpoczynku

No ja tak miałem też na początku xD

Teraz stoję przed dylematem czy pociąg czy lina

Teochę pół żartem ale serio, rodzicielstwo to nie moja bajka, mam ten komfort że zapewnię swojemu 1000% lepszy start niż ja miałem, będzie miał wszystko na co zasłuży jego problemem będzie wybrać co chce robić i kim być a nie czy nas na to stać, niemniej nie czuję roli rodzica

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować