#postcrossing

Pocztówka numer: 169

Helsinki, Finlandia (5. z tego kraju)

12 dni, 1156 km


5 kartka z Finlandii a druga z tramwajem z miasta Turku Fajna taka, retro

Ale to co najlepsze jest z drugiej strony - znaczek z Tatusiem Muminka i naklejka z Bobkiem

#muminki bo #kochammuminki xD

96907aaf-d3bf-419b-aafe-493da7aafdf5
095a0e94-1b4d-480a-b0d1-23b4b8e28722
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

818 + 1 = 819


Tytuł: Powódź

Autor: Michael McDowell

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383617954

Liczba stron: 268

Ocena: 4/10


Alabama, 1919 rok. Po tym, jak powódź spustoszyła miasteczko Perdido na południu stanu, Oscar Caskey, najbogatszy miejscowy kawaler, dokonując rekonesansu w zalanym miasteczku spotyka tajemniczą Elinor Dammert, która cudem zdołała uratować się z katastrofy. Elinor decyduje się zostać w miasteczku, gdzie niebawem znajduje posadę w miejscowej szkole, a jej urok osobisty szybko zjednuje jej wszystkich mieszkańców Perdido, z wyjątkiem władczej matki Oscara, Mary Love. Nikt nie przypuszcza, że nieufność matrony wobec przybyszki jest w pełni uzasadniona…


Opisywanie tej powieści jako „arcydzieło horroru” to chyba jakiś żart. To zwyczajna obyczajówka z odrobiną realizmu magicznego, którą można zaliczyć co najwyżej do fantastyki. Głównym wątkiem powieści jest rywalizacja pomiędzy apodyktyczną teściową i sprytną synową o możliwość sterowania maminsynkiem, a wszystkie nadnaturalne wydarzenia to tak naprawdę zbędne dodatki, które nie wywołują w czytelniku żadnego napięcia, o co zadbał sam autor, już na początku rzucając hinty odnośnie prawdziwej natury Elinor tak subtelnie, jakby jechał radzieckim czołgiem. Z tego względu moja ocena to tylko 4/10 – gdyby McDowell wyrzucił wątek fantastyczny, albo chociaż umiejętnie go poprowadził, dałabym ocenę o pkt. wyższą (ale też nie wyższą, niż 5/10 – wątki obyczajowe są zwyczajnie średnie i pozbawione mroku oraz realizmu typowych dla podgatunku Southern Gothic).


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

34106b22-f5ba-456f-9dc3-0253fee0df1f

Zaloguj się aby komentować

Bolag w imaginacji konfy jest wielkim mędrecm i panem.


A w praktyce to wyobraźcie sobie statystycznego polaka, a potem ogarnijcie że 50% ludzi jest durniejsza od niego xD

@Dorokaito 

Bolag w imaginacji konfy jest wielkim mędrecm i panem.

Przede wszystkim, to we własnej imaginacji jest. Potem się pojawiają pisy, czy konfy i temu przytakują i łechcą to ego, a stąd już łatwiutko do wysokich słupków.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Rozwala mnie jak pani poseł witek oburza się, że w obecnym sejmie wnioski prywatne o uchylenie immunitetu poselskiego są w ogóle rozpatrywane. Według niej każdy polityk powinien móc mówić co zechce i być nietykalnym, bo "tak było zawsze", a w dodatku inwektywy w cudzą stronę to dla niej "opinia".


Zabawne, że my nie możemy takich opinii wypowiadać na temat polityków.


https://youtu.be/Rg8TR7emG3I?si=o0PUEFjskkf4UWpj&t=340


PS pani poseł twierdzi, że jest dziennikarką chociaż nigdy nie pracowała jako dziennikarz, była za to nauczycielką, a z wykształcenia jest historykiem.


#polityka

Zaloguj się aby komentować

813 + 1 = 814


Tytuł: Moje dni w antykwariacie Morisaki

Autor: Satoshi Yagisawa

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Kwiaty Orientu

Format: ebook

Liczba stron: 176

Ocena: 6/10


“Na tym polega życie. Trzeba przez nie iść, błądząc.”


Żeby nie było, że chłop samą Herezję wrzuca, to mały skok w bok ze strefy komfortu i chwila oddechu.


Takako dowiaduje się, że jej chłopak bierze ślub, ale z inną. Pracuje z nim w tej samej firmie, więc nie mogąc wytrzymać jego obecności w pracy, składa wypowiedzenie. Tymczasem wujek oferuje jej pokój nad swoim antykwariatem w zamian za pomoc w sklepie. Tam dochodzi do siebie i odkrywa miłość do książek.


Krótka nowela, o powrocie do normalności po porażce i o życiu w zgodzie z samym sobą. Prosta i powierzchowna, ale przyjemna lektura.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

9b03ca56-ab01-4df0-8317-f695d4d9f62d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Skalę upadku Realu Madryt pokazała konferencja prasowa Florentino Pereza xD


W tym sezonie zrobiliśmy też wideo, które tam wyślemy, pokazujące 18 punktów, które nam zabrano w trakcie sezonu. Jeśli ktoś ogląda materiały Real Madrid Televisión, to mógł to zobaczyć.


xDDD


#realmadryt #sport #pilkanozna

b9bd8665-7283-4815-b15a-6a6e4a8fbfd7

@Whoresbane a niech się dalej zakopują w swoim grajdołku I grają swoją własną orkiestrę sukcesu, którego osiągnięcie wszyscy im uniemożliwiają. Im dłużej tak będą gadać, tym więcej czasu zajmie im przebudowa

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio dowiedziałem się że całe życie jadłem grillowane halloumi źle, tj. bez miodu, cytryny, oliwy z oliwek i oregano. No i jako że standardowy airfryier był rozgrzany to wrzuciłem serek, przypiekłem, zamiast miodu syrop klonowy, zamiast cytryny limeta, oregano nie dałem bo był już z miętą, na to oliwa z oliwek...i wpierdolilem całą kostkę sam. Jezu jakie to dobre.


#gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

74 + 1 = 75

Tytuł: Birth
Developer: Madison Karrh
Wydawca: Madison Karrh
Rok wydania: 2023
Gatunek: Point & Click, Indie
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 3.6h
Ocena: 7/10

Fajna artystyczna gierka z zagadkami. Poziom trudności raczej relaksujący. Nie jest to nic wybitnego, ale bardzo ładne obrazki.


Opis ze steam:
Birth to gra łamigłówka, w której tworzysz istotę z kości i narządów porozrzucanych po mieście, aby poczuć się mniej samotnie. Rozwiązuj zagadki oparte na fizyce i odkrywaj sekrety w uroczych, ręcznie rysowanych muzeach, piekarniach, księgarniach i wielu innych miejscach.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry

e2aa3d66-24a5-4e83-8cc9-1f884080cb5f
57e98396-03c1-4a01-904a-956e933e1c81

Zaloguj się aby komentować