Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gróz na żóltych tablicach daje sporo korzyści, takich jak bezterminowy przegląd, brak konieczności ciągłości ubezpieczenia OC (ale jak wjeżdza na drogę publiczną to musi mieć) oraz możliwośc wjechania do SCT.

#motoryzacja

c9fa0e3a-42e6-41c2-bb72-e6656e3fdab0
ee13e9ca-74c3-4bdc-80e8-759ccc1502ee

Takie coś już na żółtych blachach? A przecież wydaje się, jakby wczoraj sąsiad przyprowadził takie BMW z salonu i cała wieś przez płot oglądała, co to za nowość.

@Prytozord samochód nie musi być stary aby mieć żółte blachy. Jeśli jest wyjątkowy albo rzadki to konserwator może pozwolic na blachy. Inna możliwość to auto należące do muzeum jako eksponat.

@JackDaniels o to jest ciekawy wątek. Na przykład auta co mają powyżej 40 lat powinny z automatu dostawać żółte blachy ale gaz się z tym grzie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak się zrobiło ciemno to oczywiście pojechałem przetestować nowe światełka - świecą wyśmienicie ale jedną stronę trzeba było trochę podregulować. Ogólnie zapomniałem przełożyć silniczki do regulacji poziomu świateł ze starych lamp ale co ciekawe w starych lampach silniczki nie działały a na allegro nie ma ani jednej sztuki do Alfy 159 (czyli się nie psują). W pozycje wsadziłem LED'y i oczywiście od razu wywaliło błąd świateł ale za to pięknie świecą (nie jak te zwykłe obsikane na żółto moczem żarówki). Zastanawiam się jak to obejść żeby tego błędu nie było - można dać rezystory ale muszą być wyprowadzone poza lampę bo się grzeją. #stepujacybudowlaniec

c3425273-6f42-4b13-a730-cb78a55f1392
599943c1-0d08-497e-b1fc-4fcca7baefb6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

818 + 1 = 819


Tytuł: Powódź

Autor: Michael McDowell

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383617954

Liczba stron: 268

Ocena: 4/10


Alabama, 1919 rok. Po tym, jak powódź spustoszyła miasteczko Perdido na południu stanu, Oscar Caskey, najbogatszy miejscowy kawaler, dokonując rekonesansu w zalanym miasteczku spotyka tajemniczą Elinor Dammert, która cudem zdołała uratować się z katastrofy. Elinor decyduje się zostać w miasteczku, gdzie niebawem znajduje posadę w miejscowej szkole, a jej urok osobisty szybko zjednuje jej wszystkich mieszkańców Perdido, z wyjątkiem władczej matki Oscara, Mary Love. Nikt nie przypuszcza, że nieufność matrony wobec przybyszki jest w pełni uzasadniona…


Opisywanie tej powieści jako „arcydzieło horroru” to chyba jakiś żart. To zwyczajna obyczajówka z odrobiną realizmu magicznego, którą można zaliczyć co najwyżej do fantastyki. Głównym wątkiem powieści jest rywalizacja pomiędzy apodyktyczną teściową i sprytną synową o możliwość sterowania maminsynkiem, a wszystkie nadnaturalne wydarzenia to tak naprawdę zbędne dodatki, które nie wywołują w czytelniku żadnego napięcia, o co zadbał sam autor, już na początku rzucając hinty odnośnie prawdziwej natury Elinor tak subtelnie, jakby jechał radzieckim czołgiem. Z tego względu moja ocena to tylko 4/10 – gdyby McDowell wyrzucił wątek fantastyczny, albo chociaż umiejętnie go poprowadził, dałabym ocenę o pkt. wyższą (ale też nie wyższą, niż 5/10 – wątki obyczajowe są zwyczajnie średnie i pozbawione mroku oraz realizmu typowych dla podgatunku Southern Gothic).


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

34106b22-f5ba-456f-9dc3-0253fee0df1f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Lemury <3 byłem na właśnie takim Lemur Experience i matka z maluchem wskoczyla mi na bark, taką mieciutką sierść mają ze by się non stop je miziało 🥰

Zaloguj się aby komentować

Udało się znaleźć trochę czasu, to wpadam do was z wpisem o filamencie co miałem testować.


Dokładniej chodzi o filament marki LUME FILAMENTS, polskiej firmy przebijającej się dopiero na rynek.

Do testu posłużył mi znany (lub dla niektórych nie) model mechanizmu planetarnego do zabawy.

Link do rzeczonego modelu: Planetary Gear Fidget Toy (100% Print-In-Place) by GrazWorks | Download free STL model | Printables.com

Tym razem testowałem filament PET-G koloru żółtego.

Na początek musiałem wysuszyć filament w w suszarce do filamentu ( ͡o ͜ʖ ͡o), bo od stania nałykał się wilgoci (rozszczelniło się opakowanie próżniowe, bo pewnie gdzieś drapnąłem).

Wydruk za pierwszym razem poszedł bez większych problemów.

Trzymał się płyty, nie odklejał się oraz nie było za dużo nitek.
Model kręci się bardzo dobrze, nie ma oporów i zadziałał mechanizm za pierwszym razem.

Jak na PET-G, naprawdę super wydruk.
Wydrukowałem jeszcze foremki do wycinania ciastek w kształcie polaka i jakościowo jestem pozytywnie zaskoczony.


Problemem jest to, że podnieśli ceny, zamiast 50zł, rolka kosztuje 65zł w górę.

Pewnie jak będzie hajs się zgadać to przerzucę się na ten filament, albo podeślą rolkę jak wyślę im profil.

Drukowane na Creality K1C.


Warto mieć marzenia ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ).


Poniżej zdjęcia mych wypocin!

---------------------------------------------------------------------------------------------------
#beastland <-------------------- tag do obserwowania/blokowania moich wpisów

P. S. Profil mogę wysłać po 17 jak ktoś potrzebuje.

#druk3d #drukowanie3d #lumefilaments #papaj

4df978ea-b0d5-43dd-a830-70d8e057a96c
99e44d3d-5d4a-43c4-b7e5-de4040cd3ddc
a5da0249-9f06-4afc-bcf2-cde81d4c9f4e
50d2eb99-8aca-4b6b-9c13-c0873caf62fa

@Romanzholandii czy ciekawego to nie powiem. Gdybym miał więcej pracy zdalnej to na Artillery Hornet zrobiłbym profil dla LUME

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować