Zaloguj się aby komentować
Marchew na Urlopie.
Jako że dopadły mnie bóle kolana, zamiast tradycyjnych gór padło na coś mniej chodzonego. Morze, ale z rowerem!
Gdzie? Rowy. Wybrałem to miejsce, ponieważ parę lat temu odwiedziłem je wraz z piękniejszą (byłą) połówką. Miejsce świetnie zapisało się w pamięci, więc jadę.
Zrobiłem sporo kilometrów rowerem. Gorąco polecam szlak czerwony Ustka–Rowy, a w szczególności odcinek Orzechowo–Dębina. Odcinek terenowy, wzdłuż klifów, trochę podjazdów, leśnych ścieżek, sporo pięknych widoków na morze. Momentami jedziemy 0,5 m od krawędzi wysokiego klifu
Bezpośrednio do Rowów przylega Słowiński Park Narodowy wraz z jeziorkami. Park sam w sobie szału nie robi, roślinność wydaje się ciekawsza na wspomnianym wyżej szlaku czerwonym. Jednak jest sporo leśnych dróg, przy upałach to mega opcja, ponieważ mamy do dyspozycji outdoor w cieniu. W parku znajduje się kilka wież widokowych, tarasy widokowe i masa ławeczek.
Park jest połączony z plażą kilkoma zejściami, tak więc legalnie można podjechać rowerem, w zależności od zjazdu, 5, 11, 16 lub nawet 20 km od centrum Rowów. Masa osób zostawia rowerki podpięte do drzewa bezpośrednio przed wejściem na plażę. Jak ktoś chce, to można rower wziąć na plażę, też praktykowane. Dwa najdalsze punkty to już teren kolejnej miejscowości – Czołpino, chociaż na jednej z ich plaż (przy zjeździe) było niemal pusto w porównaniu do plaż w Rowach. Podejrzewam, że to też ludzie z Rowów. W Czołpinie jest tylko kilka pensjonatów, a Rowy są nimi usiane.
Plaże są dostępne na wschód oraz zachód od Rowów. Zachodnie wydają się być węższe, sporo klifów, brak wydm. Niemal brak ludzi. Te wschodnie plaże są piękne z uwagi na sporą szerokość oraz wszechobecne wydmy wraz z charakterystycznymi na nich trawami. Z minusów więcej ludzi w pobliżu, chyba że wyskoczymy kilka km dalej, to już niemal plaża niemal prywatna, pustki. Tylko przechodząc kawałek za Rowami trzeba uważać, można się zdziwić (° ͜ʖ °)
Na plaże można jechać rowerem. Tak, da się! Próbowałem, 6 km, pchać trzeba było dwa razy, łącznie 50 metrów, @macgajster się mylił
Wychodząc odpowiednio wcześnie możemy dostać odcinek plaży o szerokości 1 km niemal na wyłączność, raz na 30 minut pojawia się rowerzysta lub spacerowicz, bajka, takie plusy porannej bezsenności. O 6:30 było naprawdę ciepło i słonecznie : )
Tak, zrobiłem tę samą trasę rowerem co kiedyś z Ex. Zaczęły wracać wspomnienia. Miało być urlopowo, beztrosko i przyjemnie, miał być detoks mózgu. A zaczęły mi się przypominać te wszystkie chwile spędzone z nią kilka lat temu. Ta miejscowość nie jest duża, wszędzie znajome miejsca. W tej knajpie jedliśmy, ona wzięła rybkę, ja kebab. Na tej ławce siedzieliśmy, tym zejściem schodziliśmy na plażę, na tej polanie zrobiliśmy dłuższy postój. Nawet rozbiłem obóz na plaży pod tą samą wydmą, co zauważyłem chwilę później, słupek z kilometrówką plaży, pamiętam go.
Wszędzie wspomnienia...
I wtedy poleciało grubo.
Wszędzie pary, szczęśliwi na rowerach, zajadają pizzę, spacerują plażą, opalają się. Aż serce kiśnie, że nie ma z kim dzielić tych dni. Leżałem na plaży w moim okopie. W pewnym momencie wyobraziłem sobie, że ona (bezimienna kobieta, nie ex) jest obok. Że się obejmujemy. Zrobiło mi się tak lekko na sercu, lekko na umyśle, zeszło ze mnie całe napięcie. To było te kilka minut, wtedy naprawdę odpocząłem mentalnie. Umysł się oczyścił i nawet nie wiem kiedy, zasnąłem. Po przebudzeniu zimny prysznic, nie ma jej. Jestem sam. To „napięcie emocjonalne” jest ze mną stale, na co dzień. Rano, wieczorem i w weekend, nie odpoczywam. Chciałbym móc oczyścić umysł tak jak wtedy na plaży, ale nie potrafię.
Wracam do pensjonatu, plażą, obok ktoś się przechadza. Przypadkiem spojrzałem na niego, kiedy on na mnie. Podszedł, zagadał co tam, jak tam. Później ktoś inny, pomarudził, że w drodze na urlop auto mu się popsuło, ale ma zastępcze na parę dni. Oni też byli sami. Szczęśliwi, że mogli paszczę otworzyć. Dla mnie small talk był super, ale przeciągając się zaczynał męczyć, kończyłem te rozmowy po kilku minutach.
Napełniło mnie mocą szukania nowej drugiej połówki. „To priorytet”.
Rzucam wszystko inne, muszę mieć do kogo się odezwać, kogo wysłuchać, przytulić. Poczuć, że jestem dla kogoś ważny.
Wtedy uświadomiłem sobie że przecież aktywnie szukam. Bagno appek randkowych, bezowocne speed dating. Niczym zderzenie ze ścianą.
Na koniec dnia z plaży, od drugiej strony do tego samego zejścia szła pani, też sama, też z rowerem. Pomyślałem, że ona pewnie też czuje się samotnie, podobnie jak ja. Może spróbuję się zapoznać? Ale w tyle głowy: „Nie narzucaj się, będziesz jak te typki, które cię zagadywały”. Nie zrobiłem nic, nawet „cześć” w celu wybadania reakcji. Po prostu przemknąłem obok szybszym tempem, szanując jej prywatną przestrzeń.
Innego dnia z randomowo napotkaną dziewczyną obserwowaliśmy lisa w lesie. Jeszcze innego dnia przejechałem kilka km z gościem, który wybrał się na bike packing. I co? Też z mojej inicjatywy następował koniec rozmów. Z jednej strony pragnę kontaktu, z drugiej go unikam.
Wracając:
Po powrocie do pensjonatu dół egzystencjalny, bo życie to już było, teraz jedynie szara codzienność i wspomnienia. Ale jeszcze jeden dzień urlopu przede mną! Cała piękna niedziela! No tak, ale dół wszedł tak mocno, że zrezygnowałem z ostatniego dnia, skróciłem pobyt o jeden dzień. Wyjazd w niedzielę rano. Połowa mojego długiego urlopu za mną, nie wiem, co będę robił przez najbliższy tydzień. A powrót do pracy mnie przeraża. Urlopu wypoczynkowego zostało tyle, że mógłbym do końca roku pracować 3 dni w tygodniu.
Wystarczy wyrwać się z tego codziennego, monotonnego rytmu, aby poczuć, że życie jest gdzie indziej, że powinno wyglądać zupełnie inaczej. Pomimo tych problemów, to był naprawdę fajny wypad.
ps. Wybaczcie za chaos czasowy i stylistyczny.
#zwiazki #podroze #randkujzhejto #podrozujzhejto





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
husaria hurra!!!! cała naprzód!!!
#bekazprawakow #bekazpisu #polityka

Zaloguj się aby komentować
No to skoro @Dzielny tak zadecydował, to proszę.
Co można powiedziec podczas oględzin używanego samochodu, ale już niekoniecznie do swojej drugiej połówki? #hejtolineanyway
Zaloguj się aby komentować
#lodzkurwa
Dworzec Kaliski. Tabliczka do gaszenia petów i srania ptaków.
Wydaje mi się że jej pierwotne przeznaczenie było inne.
Ale mogę się mylić - w końcu to #lodz
#opornikwpodrozy


Zaloguj się aby komentować
Pytacie co w Koronie Polski Brauna? Stabilnie. Tym razem wykupuja billboardy by zniechecic ludzi do sluzby w wojsku polskim. #polityka

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#gothic #gothicremake
Muszę przyznać, że się nie spodziewałem, ale ten nowy system otwierania zamków to totalny sztos. Na początku tak, jak wszyscy uważałem, że jest przekombinowany, ale po czasie i zwłaszcza po nauce u Rączki, mówcie mi Dziwen śliskie skrzydełka.
Otworzyłem ponad 15 skrzyń od czasu nauki i złamałem 1 wytrych. Czas, jakiego potrzebuję na typowy zamek z 5 segmentami to max 15 sekund. Uwielbiam. Koniec z zapisywaniem sekwencji na kartce i wczytywaniem gry przed złamaniem wytrychów. Koniec z durnym systemem lewo-prawo.
I ze zrozumieniem logiki bywa najtrudniej, ale po pewnym czasie zaczyna być intuicyjne. Do tego niemal wymaganym jest nauka 1 poziomu otwierania zamków u Rączki. Da się bez tego, ale będzie 10x trudniejsze, bo po każdym złamanym wytrychu zamek się resetuje do pozycji startowej.
Z dodatkowych wniosków, uwielbiam to, że każdy sklepikarz podlega teraz pod trzy składniki do ustalania cen. Obóz do jakiego należy dyktuje podstawowe ceny towarów, jego profesja i podstawowy asortyment delikatnie je zmieniają, a to, co mu sprzedamy i ile bryłek mu zostawimy w inwentarzu potrafi zmienić je drastycznie na jakiś czas. Nasz wpływ jest spory, ale tymczasowy. To sprawia, że nie wszędzie opłaca się sprzedawać i kupować. Można, ale trochę się na tym straci. Super fajne, bo zmusza do myślenia i analizowania.
Przykład takiego czegoś? Jak sprzedamy Mordragowi 4 kilofy po 2 bryłki, 5 kupi już tylko za 1. Dlatego chyba warto sprzedawać na bieżąco nadmiar.
Na ten moment uwielbiam tę grę, choć jest w opór trudna i padam jak młody ścierwojad. A no i warto dodać, że w grze są bestiariusze, 5 tomów. Jak zaniesiemy je Cavalornowi, to zrobi nam test wiedzy z nich. Jak zdamy, nauczy nas patroszenia niektórych stworów za darmo. Nie tych typowych elementów, ale nowych, dodanych wraz z Remakiem, np. płyty kostne ścierwojadów.
#ps5 #gry




Właśnie kupiłem sobie wytrych i podzielam zdanie o nowym systemie. Za⁎⁎⁎⁎sty jest, trudny, ale z każdym kolejnym zamkiem idzie mi łatwiej (podpatrzyłem jak robi Dziwen Śliskie Skrzydełka xD).
System walki mi się bardzo podoba, jest bardziej zaawansowany niż w classic, po prostu to jest rozszerzenie tamtego. Super sprawa, bo trzeba bardziej pokombinować niż w zwykłym Gothicu że lewo prawo. Wkurza mnie że czasami zablokowanie na przeciwniku nie działa i nie wiem czemu. Może zależy od broni? Przez to ciężko było pobić Lewusa.
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj sie wspinałem przy sfinxie #wspinaczka #heheszki #sport

Zaloguj się aby komentować
Podzielę się z Wami moim bardzo głębokim dzisiejszym spostrzeżeniem. Otóż (uwaga, będzie głęboko): byłam dziś w salonie Stellantisa, na akcji serwisowej. Obejrzałam sobie parę Opli, Peugeotów i Citroenów. OMG jakie ich wnętrza były smutne. Wszystkie czarne, wszystkie (prócz jednego) z automatami, więc nawet nie było drążka zmiany biegów, wszystkie z elektronicznymi hamulcami ręcznymi i oczywiście - wszystkie z ekranami. Tak spartańskich wnętrz już dawno nie widziałam. Chyba będę jeździć moim nastoletnim autem aż mu koła odpadną, bo jak tak mają wyglądać nowoczesne samochody, to ja nie chcę. To są samochody dla ludzi, którzy nie lubią samochodów. #samochody #przemysleniazdupy i trochę #zalesie
A ja wam powiem,ze suv/crossover to taki sam samochod jak kazdy inny- ma swoje wady,ma i zalety. Dlaczego ludzie kupuja? Bo sa coraz starsi i/lub coraz grubsi- a do takiego auta wsiada sie wygodnie jak do autobusu- bedzie wozic starsze osoby to wam podziekuja:) Dodatkowo takie wieksze i wyzsze auto daje takie poczucie bezpieczenstwa,a dla niektorych to tez wazne. Problemem jest to,ze pelno jest wielkich aut wielkosci bmw x5 i podobnych,a niestety,zdecydowana wiekszosc uzytkownikow nie potrafi takim autem manewrowac,a parkingi w tym kraju w wiekszosci nie sa zbyt szerokie.
Moim zdaniem idealnym autem dla zdecydowanej wiekszosci uzytkownikow jest aut z dlugoscia maks do ok. 4,5 metra- ja poszukuje tylko takich,bo jazda wiekszymi kabarynani mnie meczy.
@rain
OMG jakie ich wnętrza były smutne.
akurat peżociki mają ładne wnętrza, mi się osobiście podoba 308.
@rain
wszystkie (prócz jednego) z automatami, więc nawet nie było drążka zmiany biegów
prywatnie mam manuala (focus st), a pracowniczo automat (skoda octavia), i jak bym miał teraz zmieniać auto to też bym brał automat, nie chce mi się już wajhować w mieście, a kilometrów robię sporo. Jak ktoś tylko wyskakuje na autobahnę i leci przez XX km to nie ma to znaczenia, ale przejechać przez Breslau o 7 rano, to trzeba się namachać.
Co do ekranów to fakt, ale teściowa ma 2008, i te 3d ekraniki ładnie wyglądają. Nie wiem czy to nie wkurza podczas długich jazd, bo nie jeździłem w sumie tym.
A wiesz jakie wnętrze mi się najbardziej podoba? Proste, spartańskie, jak np w mondeo mk3. Masz wszystko co potrzebujesz, i da się tym autem fajnie pomykać.
Zaloguj się aby komentować
Lepiej późno niż wcale! Przez ostatnie problemy z działaniem serwisu nie było nawet jak się pochwalić, ale melduję, że mini #hejtopiwo w Bristolu zaliczone! 🍻 Na razie skromnie, ale fajnie. Wraz z @SignumTemporis liczymy na to, że na kolejne spotkanie uda się zgrać w więcej osób. Ktoś chętny z okolicy dołącza do ekipy na następny raz? Zapraszamy!
#hejtopiwo #uk #emigracja #hejtopiwobristol

Zaloguj się aby komentować
Odezwała się do mnie jakaś firma ze Szwajcarii i muszę się pochwalić - udało mi się przeprowadzić całą rozmowę po niemiecku, fakt, że tylko umówienie na spotkanie, ale i tak jestem dumny, że przez telefon potrafiłem wszystko zrozumieć
#chwalesie #niemiecki
Zaloguj się aby komentować
Lśniąca pajęcza mama
Podczas jednego z eksperymentów starano się ustalić, czy samice pogońcowatych rozróżniają swoje młode od cudzych. Okazało się, że najwyraźniej nie rozróżniają - pajęcza mama bez problemu pozwalała sobie dokładać na grzbiet także młode od innych matek. Nie próbowała też zrzucać "nadmiarowych" pajączków nawet w momencie, gdy umieszczono ich na jej grzbiecie tyle, że prawie nie mogła się poruszać.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #pajaki #macierzynstwo

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować