Bardzo dobre info dla mnie, bo od technikum chcę mieć szopa pracza: Szopy wykazują wczesne objawy udomowienia
Co ciekawe, oswojenie od dawna wiąże się też z cechami takimi jak krótszy pysk, mniejsza głowa, oklapnięte uszy i białe plamy na futrze — wzorzec, który Charles Darwin zauważył już w XIX wieku.
Zespół odkrył, że szopy żyjące w środowisku miejskim miały pysk o 3,5 procent krótszy niż ich krewni z terenów wiejskich.
Jeszcze tylko przeżyć kilka tysięcy lat i będę mógł sobie ogarnąć całkiem udomowionego szopa pracza XD
Zeberki śnią o śpiewaniu Zeberki, znane też jako amadyny zebrowate (Taeniopygia guttata i Taeniopygia castanotis), to małe, towarzyskie, często spotykane w hodowlach ptaki z rodziny astryldowatych, zamieszkujące naturalnie Australię i część Archipelagu Malajskiego.
Zeberki są na ogół bardzo głośne i gadatliwe - ich najbardziej rozpoznawalnym odgłosem jest krótkie, trąbiące det, ale dość charakterystyczny jest też donośny, ćwierkoczący śpiew samców. Młode samce zeberek uczą się śpiewu od innych samców w stadzie, przede wszystkim od swoich ojców. Z początku tylko naśladują i powtarzają ich śpiew, z czasem jednak nabierają wprawy i zaczynają włączać do niego inne motywy, ostatecznie tworząc swoją własną, unikatową melodię.
Badania wykazały, że w okresie nauki śpiewu młode zeberki niejako "powtarzają" melodię w czasie snu. Kiedy śpią, nie wydają co prawda dźwięków, jednak ich krtanie bezgłośnie pracują w podobny sposób, jak podczas śpiewania.
Zdaniem badaczy, może to świadczyć o tym, że zeberki śnią o śpiewaniu, być może dopracowując i przekształcając w ten sposób melodie, których uczą się od swoich nauczycieli – na podobnej zasadzie, jak mózg śpiącego człowieka przenosi wspomnienia i informacje do pamięci długotrwałej.
@DexterFromLab Fajna sprawa Jest spory wybór małych ptaków egzotycznych - tylko wiadomo, dla dziecka najlepszy będzie gatunek, który nie będzie bardzo wymagający i nie będzie potrzebował bardzo dużego zaangażowania, czyli np. papugi raczej odpadają. Ale kanarki, zeberki, mewki, ryżowce powinny być jak najbardziej OK. Kanarka można trzymać pojedynczo, pozostałe potrzebują towarzystwa, czyli w jednej klatce musi być minimum parka.
@fisti Nie, zeberki należą do rodziny astryldowatych, a "prawdziwe" zięby do łuszczakowatych. Za to i astryldowate, i łuszczakowate należą do tego samego rzędu wróblowych.
Ptak imitujący dźwięki z placu budowy. Występujące w Australii lirogony (Menuridae) to jedne z największych ptaków z rzędu wróblowych, choć swoim wyglądem i zachowaniem bardziej przypominają bażanty. Potrafią doskonale naśladować praktycznie dowolne dźwięki zasłyszane w otoczeniu - śpiew innych gatunków ptaków, nawoływania rozmaitych gatunków zwierząt, a nawet odgłosy cywilizacji, takie jak alarmy samochodowe, dzwonki telefonów, dźwięki migawki aparatu czy głosy ludzi.
Wśród najbardziej spektakularnych przykładów ich umiejętności znajdują się nagrania, na których lirogony naśladują dźwięki zasłyszane na placu budowy, nie tylko odgłosy narzędzi, ale nawet pogwizdywanie i głosy pracowników: https://www.youtube.com/watch?v=C0ZffIh0-NA
@Apaturia o kurde, kapitalne XD Myślałem że po sójce udającej kota i psa mnie nie zdziwi nic w tej materii. A tutaj pełen przekrój dźwięków z budowy i to w jakiej dokładności. Słychać kiedy wiercenie z udarem w zbrojenie trafia, piłowanie, nawet niejednostajny dźwięk wbijania. Niesamowite.
Pisklę hoacyna (Opisthocomus hoazin) z pazurkami na skrzydłach. Hoacyny żyją na tropikalnych bagnach w dorzeczu Amazonki i Orinoko w Ameryce Południowej. Po wykluciu ich pisklęta wspinają się po gałęziach drzew, przytrzymując się wyjątkowo dużymi jak na ich rozmiary szponami oraz pomagając sobie pazurkami na skrzydłach. Pazurki te z czasem zanikają.
Kiedy drapieżnik atakuje kolonię lęgową hoacynów, dorosłe osobniki latają dookoła i hałasują, próbując odwrócić jego uwagę - w tym czasie pisklęta oddalają się od gniazda i chowają wśród gałęzi i pnączy. Jeśli jednak zostaną odkryte, spadają z drzewa do wody i starają się uciec przed napastnikiem, płynąc pod jej powierzchnią. Kiedy zagrożenie minie, wykorzystują swoje szpony i pazurzaste skrzydła, aby wspiąć się z powrotem do bezpiecznego gniazda.
W przeszłości niektórzy badacze uważali, że hoacyny mogą być bezpośrednimi potomkami archeopteryksa -pisklęta hoacynów mają dwa funkcjonalne pazury na każdym skrzydle, a archeopteryks miał na przedniej kończynie trzy. Współcześnie sądzi się jednak, że pazury małych hoacynów mają nowsze pochodzenie i nie są pozostałością po gadzim przodku, a raczej wtórną adaptacją, wynikającą z częstej potrzeby opuszczania gniazda i wspinania się po gęstych pnączach i drzewach na długo przed nauczeniem się latania.
Sekret zieleni turaka Turaki (Musophaginae) to dość spore pod względem rozmiarów, nadrzewne ptaki występujące wyłącznie w lasach i na sawannach Afryki Subsaharyjskiej. Są w większości kolorowo ubarwione, zwykle w odcieniach zieleni, niebieskiego i fioletowego, a za ich ubarwienie odpowiadają barwniki niespotykane nigdzie indziej w świecie zwierząt: turakowerdyna (kolor zielony) i turacyna (kolor czerwonofioletowy i granatowy).
To zarazem pierwsze i jak na razie jedyne ptaki, u których rozpoznano zielony pigment - u innych ptaków zielony kolor piór to jedynie barwa strukturalna, niewymagająca obecności barwnika i powstająca w wyniku oddziaływania światła.
Turaki żywią się liśćmi, kwiatami i owocami, przede wszystkim figami, i prowadzą osiadły tryb życia. Są niezbyt dobrymi lotnikami, za to dobrze biegają i wspinają się na drzewa. Mają specyficznie ułożony czwarty palec, który w zależności od potrzeby mogą kierować do przodu lub do tyłu, co pomaga im przytrzymywać się gałęzi. Młode osobniki mają dodatkowo pazury na skrzydłach, które ułatwiają im wspinaczkę i zanikają wraz z wiekiem.
Maska w kolorze limonki Tangarka zielonogłowa (Tangara chilensis) to mały, jaskrawo ubarwiony ptak żyjący w północno-zachodniej Ameryce Południowej, na obszarach amazońskich lasów deszczowych - wbrew temu, na co wskazuje jej nazwa łacińska, nie występuje w Chile.
Tangarka zielonogłowa ma jaskrawą, limonkowo zieloną głowę, ciemnoniebieskie podgardle i błękitny brzuch, a w górnej części ciała ma czarne upierzenie. Tylna część jej ciała jest, w zależności od podgatunku, żółto-czerwona lub całkowicie czerwona. Swoje wyraziste kolory zawdzięcza częściowo warstwowemu ułożeniu piór: położone pod spodem warstwy piór achromatycznych (czarnych lub białych) podkreślają intensywność kolorów widocznych na piórach z górnej warstwy.
Ptaki te są dość płochliwe i szybko się przemieszczają, rzadko odpoczywając. Ich pożywienie to głównie niewielkie owoce, ale czasem żywią się też konikami polnymi, pająkami i larwami owadów. Przebywają w większości wysoko w koronach drzew, choć podczas żerowania zdarza im się przelatywać niżej.
@Apaturia ten ptak wzbudza we mnie takie niepokojace uczucie. To zielone jest jakies takie nie wiem. Jak widok przekrojonego czosnku. Jest chyba nazwa na ta fobie, ale boje sie szukać
@Fate-of-Furia Hm... Fakt, ta limonkowa zieleń wygląda mocno oryginalnie i może nawet trochę niepokojąco w zestawieniu z czernią - to może trochę obniżać efekt "uroczości", którego normalnie człowiek by się spodziewał w przypadku takiego ptaszka. Taka kombinacja kolorów może też, niejako odruchowo, kojarzyć się z barwami ostrzegawczymi i czymś jadowitym.
Wyjrzałem na ogród i zobaczyłem, że wiatr przywiał mi zza domku narzędziowego takiego “śmiecia” - resztkę tegorocznej siatki do ogórków, którą miałem uprzątnąć, ale zapomniałem.
Po chwili okazało się, że ta siatka się… rusza.
Niestety zaplątał się w nią jeż i nie mógł się wyplątać.
Kilka minut przecinania, odplątywania, wycieczka do śmietnika i jeż był wolny. Teraz szuka sobie miejsca w ogrodzie
Pamiętajcie! Nie bądźcie jak Gordon! Uprzątnijcie swoje ogrody!
Elektryczny błękit Chwostka wspaniała (Malurus splendens) to niewielki ptak zamieszkujący pokryte zbiorowiskami drzew i krzewów tereny Australii. Codzienne upierzenie tego gatunku nie przyciąga wzroku - poza sezonem godowym samce, samice i młode są praktycznie identyczne, brązowo-szarawe z niebieskawymi ogonami. Jednak wraz z nadejściem lęgów samce chwostki przechodzą wręcz elektryzującą przemianę.
Samiec w pełnej szacie godowej ma opalizujące, błękitne upierzenie: jasnoniebieskie czoło i policzki, ciemnoniebieskie, wpadające lekko w fiolet gardło oraz intensywnie błękitne skrzydła, brzuch i ogon. Zazwyczaj samce zmieniają kolory zimą lub wiosną, choć niektóre starsze osobniki pozostają błękitne przez cały rok.
Podczas zalotów samce chwostki wspaniałej zbierają różowe i fioletowe płatki kwiatów i prezentują je samicom. W ramach zachowań godowych stroszą również jasnoniebieskie pióra na policzkach. Ptaki z tego gatunku dobierają się w stałe pary, jednak nie dochowują wierności swoim drugim połówkom - zarówno samce, jak i samice regularnie zaliczają skoki w bok, co nie przeszkadza im wspólnie gniazdować i wychowywać potomstwa.
Kolejny kolorowy kurtaczek - kurtaczek kapturowy (Pitta sordida), którego można spotkać w lasach i na terenach uprawnych we wschodniej i południowo-wschodniej Azji, mniej więcej od podnóża Himalajów po Indonezję.
Kurtaczek kapturowy wyróżnia się niebieskozielonym upierzeniem z intensywnie niebieskimi plamami na skrzydłach, do tego ma czarną głowę z brązową "czapeczką" i czerwony spód. Jak wszystkie kurtaczki, osiąga niewielkie rozmiary i ma bardzo krótki ogon. Jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych gatunków ze swojej rodziny - najczęściej widuje się go, kiedy przeszukuje ściółkę w poszukiwaniu pożywienia.
Jeden z najbardziej kolorowych zimorodków - zimorodek orientalny (Ceyx erithaca). Występuje na Półwyspie Indyjskim i w południowo-wschodniej Azji i zamieszkuje głównie okolice leśnych zbiorników wodnych oraz mokradeł.
W przeciwieństwie do naszego "domyślnego" zimorodka zwyczajnego, który żywi się przede wszystkim rybami, zimorodek orientalny poluje głównie na bezkręgowce takie jak pająki, skorupiaki i owady. Okazjonalnie zjada także ryby, żaby i jaszczurki. W związku z malejącym trendem populacyjnym został zakwalifikowany jako gatunek bliski zagrożenia.
Ptak jak z kreskówki. Szerokodziób obrożny (Eurylaimus ochromalus) żyjący w lasach południowo-wschodniej Azji ma nieomal kreskówkowe ubarwienie - kontrastujące z czarnymi piórami żółte oczy, jasnoniebieski dziób z czarnym obrzeżem i jasnożółte plamy na skrzydłach, które wyglądają trochę jak niedbałe, narysowane mazakiem kreski.
Szerokodzioby obrożne żywią się niemal wyłącznie owadami, choć okazjonalnie zjadają też małe ślimaki i jagody. Są aktualnie uznawane za gatunek bliski zagrożeniu, częściowo przez postępujące niszczenie ich naturalnego środowiska.
Dzisiaj na Maui (Hawaje) oglądaliśmy żółwie morskie jak były wyrzucane na brzeg. Czolgaly się one potem jeden za drugim do jakiejś skały. W tle natomiast surferzy okiełznający dzikie fale.
Drugą część dnia spędziliśmy na basenie i Jacuzzi przy naszym noclegu, bo wiało masakrycznie mocno i nie było zbyt bezpiecznie moczyć tyłek w oceanie. W Jacuzzi spotkaliśmy sporo ludzi, którymi gadaliśmy ze 3 godziny. Była parka emerytów, leśników z Kanady, potem spotkaliśmy 3 Polaków. Poopowiadali o podróżach do Indonezji i Japonii (pozdrowienia dla Norberta, jego żony, i Natalii). Następnie zawitał Amerykanin - designer budynków z Ohio.
Gdybym wiedział, że Jacuzzi pod chmurką tak łączy ludzi, to byśmy tam przychodzili częściej. Niestety jest to nasz ostatni pełny dzień na tej wyspie i już nie będzie więcej takiej możliwości.
Kurtaczek jak w świątecznym sweterku Występujący na Borneo kurtaczek Erythropitta arquata jest popularnie nazywany "klejnotem Borneo" ze względu na swoje jaskrawe, czerwone upierzenie. Wyróżnia go także zygzakowata, modra pręga na piersi, która wygląda trochę jak wzór ze świątecznego swetra.
Ten gatunek kurtaczka nie jest jeszcze zbyt dobrze poznany, w dużej mierze przez to, że trudno go zaobserwować w środowisku naturalnym. Kilka lat temu odkryto jednak, że kurtaczki Erythropitta arquata porozumiewają się ze sobą nie tylko poprzez śpiew, ale także poprzez dźwięki wytwarzane uderzeniami skrzydeł - ptak nadyma wtedy pierś i uderza w nią skrzydłami jak w bębenek.
Dwa razy przeczytałem "kurczaczek" i sobie myślę co za powalona nazwa dla ptaka. Dopiero za trzecim razem w drugim akapicie zauważyłem prawdę... która brzmi jeszcze gorzej xD
Ale ptaszor śliczny. Trochę mix gołębia oraz kardynała.