Właśnie byłem sprawdzić co z tymi pieskami. To 4 kilometry ode mnie. Znalazłem je i nakarmiłem. Teraz najlepsze! W wiosce obok, liczącej ok 250 osób, jest OTOZ. Działa charytatywnie i są to dwie osoby. Karmiąc pieski rozmawiałem z kobietą z tego OTOZu, później poinformowałem 112 o sytuacji. Tutaj Pani dyspozytorka przekierowała sprawę na policję. Pełen profesjonalizm. Dalej zadzwoniła do mnie Pani z OTOZu i poinformowała, że namierzyła szma... właścicielkę tych psów i zaraz z (chyba) mężem jadą po te psy i poinformować ją, że je zabierają. Babka z Otozu ma w domu 13 psów i jeszcze dwa zgarnia... Zadzwoniłem więc znowu na 112 i powiedziałem co się dzieje i Pani dyspozytorka poinformowała mnie, że odwołuje patrol. Więc chyba jednak coś działa w tym aparacie. Zobaczcie ile się teraz mówi, o tym żeby psy miały chociaż podstawowe warunki zapewnione. Strach pomyśleć ile jest takich kundelków, osranych przez ludzi...
Przepraszam za wulgaryzm, ale żeby tej "właścicielce" zrobiły się hemoroidy wielkości piłki do kosza, a później Ch*uj jej w d⁎⁎ę!
#psy #zwierzeta #mroz
