Byłem dziś w ambulatorium neurologicznym, i moją uwagę przykuły ogłoszenia wiszące na tablicy ogłoszeń, i w wielu, losowych miejscach na ścianach. Do trzech różnych badań, szukano kilkudziesięciu osób, które są w 100% zdrowe neurologicznie
Owszem, te osoby miały być grupą kontrolną, ale czy to aby nie jest najgorsze możliwe miejsce na takie poszukiwania?
jestem takim zjebem, że nawet na komplet najgorszych nawyków się nie załapałem. brakuje mi otyłości. za to mam już: palenie, brak aktywności fizycznej, przewlekły stres, chroniczną bezsenność i złą dietę. Gotta catch'em all #zdrowie
Bardzo lubię białego monstera i wypijam kilka sztuk w miesiącu.
Jedni twierdzą, że napoje energetyczne tego typu są bardzo niezdrowe ale za to inni rozkładają skład na czynniki pierwsze i udowadniają, że nie ma tam nic niezdrowego.
Co Wy o tym myślicie?
Hej, wczoraj ale już późnym wieczorem wrzuciłem post powitalny, a za sugestią @AdelbertVonBimberstein piszę jeszcze jeden post z pytaniem może już nie o zainteresowanie AMA bo trochę Piorunów było, ale zachęcający do zadawania pytań dotyczących seksuologii i terapii seksuologicznej.
Mamy już kilka pytań od @fisti oraz jedno z pogranicza seksualności i psychologii osobowości.
Jeżeli jest także kogoś interesuje jakiś szerszy temat to też proszę o sugestie. Postaram się coś wtedy w miarę możliwość czasowych przygotować.
Wiem, że tematyka czasem bywa wstydliwa więc wtedy można pytanie wysłać też na priv :)
Jak to jest z tym że po prostu wiecznie nie mam na to ochoty albo raz na rok? Czy to już jakiś aseksualizm, czy skąd się bierze niskie libido? Bo ja bym chciała żeby mi się chciało a nie wiem co z tym zrobić. Dieta, zdrowy styl życia, sport niby wszystko git. Wiem że wiele kobiet tak ma i ciekawi mnie temat.
To mój pierwszy post więc chciałem się przywitać serdecznie! Od już dawnej afery na wykopie, Hejto regularnie przeglądałem, ale dopiero wpis @Zjedzon tak mnie zainteresował, że założyłem konto. Wątek był mi bliski i z zainteresowań i zawodowo bo dotyczący seksualności. Nie wiem nawet czy trafił do niego mój komentarz bo post w międzyczasie został usunięty, a z tego co widziałem to jeszcze postawił usunąć konto. Niezależnie od tego zacząłem się zastanawiać czy byłoby zainteresowanie na coś w rodzaju AMA dotyczącego seksuologii czy terapii seksuologicznej. Jeśli tak to dajcie pioruna lub komentarz, ewentulanie pytanie na priv, a ja postarałbym się, w miarę możliwości czasowych skutecznie odpisywać, zgodnie z tym co faktyczna wiedza na ten temat teraz mówi. #witam #ama #zdrowie #seksuologia
Czy faktycznie niska częstotliwość uprawiania seksu wpływa negatywnie na zdrowie? Czy mężczyźni uprawiający mało seksu mogą być bardziej narażeni na niektóre schorzenia?
Przepraszam że nie odpowiadam dziś na część pytań (jutro odpowiem), ale dzisiaj inne obowiązki 😅, a na pytanie wymagające dłuższej odpowiedzi chciałbym usiąść na spokojnie 😉
4. wizyta na Sorze odbyta, na rtg brak urazu kostnego kolana, skierowanie do poradni ortopedycznej na sprawdzenie tkanek miękkich. Przywaliłem wczoraj po południu samym narożnikiem kolana w sam róg stołu kawowego, ale takiego z litego drewna.
Weekend będzie zatem bez rowerowy, ale już jestem spokojniejszy, bo od rana humor miałem minorowy, że plany na sezon poszły w pizdu.
Po kompresie żelowym opuchlizna sporo zeszła, ale boli tak samo xD Póki co zgięcie kolana jest możliwe o max 20 stopni.
Współczuję, ja kiedyś przyjebalem stopą też w stolik kawowy, przez kilka dni chodziłem opierając się o ścianę tak napierdzielalo, puściło całkowicie dopiero po miesiącu. W pracy oczywiście że mnie heheszki ale taka durnota potrafi uziemić na dlugo
Obiecałem popełnić mały przewodnik jak pomóc sobie w walce z depresją, pomocą z łagodzeniem objawów autyzmu oraz ADHD używając zwykłych probiotyków dostępnych w aptece.
Pamiętajcie iż nie jest to leczenie zastępujące farmakologię, należy używać go wspomagająco. Jeśli odniesie skutek nie rezygnować także samodzielnie bez konsultacji z pozostałych medykamentów.
Wszystkie podawane artykuły są z renomowanych źródeł żadne sponsorowane albo "instytut z dziury w d⁎⁎ie imienia Radżara Kiełbasiara w Islamabadzie" których ostatnimi czasy sporo w necie.
Wszelkie źródła to solidne opracowania, linki w treści.
Zgodnie z najnowszymi badanami wpływu mikrobiomu jelitowego dieta w depresji powinna być ubogą w proste cukry, alkohole, białka mleka (kazeina/ laktoza) gdyż na skutek zaburzenia zdrowego mikrobiomu jelitowego u osób między innymi z depresją następuje rozkład cukrów prostych, kazeiny oraz glutenu i cukru. Kazeinę można przekształcić w kazeomorfinę, gluten w gluteomorfinę i gliadynę w gliadynmorfinę. Zidentyfikowano sześć neurologicznie aktywnych peptydów: beta-kazomorfinę, alfa-gliadynę, dermorfinę, deltorfinę 1, deltorfinę 2 i peptydy modulowane przez morfinę, w tym beta-kazomorfinę i alfa-gliadynę
Wszystkie wymienione związki są pochodnymi opiatów.
Problem z ich przetwarzaniem występuje także w niektórych chorobach autoimmunologicznych oraz w AUTYZMIE
Pierwsze efekty pojawiają się w wypadku łączenia z betaglukanem nawet w ciągu tygodnia, aczkolwiek cykl terapeutyczny to minimum 6-12 tygodni.
Jeśli masz rozwaloną mikrobiotę po jakieś antybiotykoterapii kup także zwykły probiotyk np. sanprobi super formula, sanbiotics super, vivomixx
Nigdy nie jaraj się probiotykiami w stylu 1000 miliardów bakterii w 1 kapsułce.
Liczy się ilość szczepów.
Jeśli masz ADHD/Autyzm tak jak ja możesz odezwać się na PRIV pomogę
W Katowicach i okolicach można się ze mną oraz z jednym z wykładowców z Śląskiego Uniwersytetu Medycznego umówić na bezpłatne wykłady dla nauczycieli oraz rodziców uświadamiające znaczenie diety w autyzmie, jeśli ktoś jest zainteresowany priv.
Jakby się to dało przypiąć gdzieś żeby każdy kiedykolwiek wchodzący na tag #depresja #autyzm #adhd mógł na niego trafić było bardzo miło Panie OWCEN @bojowonastawionaowca
@Ten_koles_od_bialego_psa priobiotyków próbowałem (właśnie patrzyłem na liczbę szczepów, bo te reklamowane to gunwo jak mówisz z 2137 mld bakterii), ale mi akurat mało co to pomagało, więc mikrobiom chyba mam w porządku. Zauważyłem za to poprawę nastroju jak ograniczyłem właśnie słodkie. Niestety to nie takie łatwe na początku. Pomogła suplementacja chromu (który zmniejsza łaknienie na słodkie, tylko uwaga bo można go przedawkować), lodowate kąpiele (w sensie płuczę się w lodowatej, szybko można wyrobić odporność), mała zmiana diety (jem więcej zielonego bo miałem niedobór kwasu foliowego) oraz berberyna, której właściwości podobnie jak Ty czytałem na NCBI, bo polskie strony to jakiś bullshit z "cudownym środkiem". Berberyna zwiększa wrażliwość tkanek na insulinę, podobnie działa ale słabiej od leku dla cukrzyków (metformina). Przy okazji zrzuciłem dzięku temu z ok. 10kg
Niedobór snu z różnych przyczyn (którego mam sporo... w sensie niedoboru) sprzyja insulinooporności -> chęci na słodkie -> deprechopodobnym -> więcej jedzenia słodkiego, więc jak @sireplama mawia, to dobrze się wyspać. Szkoda tylko, że nie da się "odsypiać" i trzeba regularności. Więc u mnie chu...o ale stabilnie.
Niemniej temat równie ciekawy jak i szeroki, więc faktycznie może komuś pomóc. Plusik.
PS. Sanprobi Stres o którym mówisz ma tylko 2 szczepy, trochę ubogo, zwłaszcza że sam mówisz o liczbie szczepów, a nie bakterii. Jesteś go pewien? Ja jadłem m.in. Swanson Epic Pro, który miał aż 25, Strain z 16 i jakiś z apteki w "rushowym" opakowaniu (nie pamiętam nazwy) co miał 7.
Popełniłem komentarz o leczeniu depresji probiotykami. Czy ktoś z obecnych na tagu #depresja chciałby się odezwać i porozmawiać? Kilka osób odezwało się po samym jednym komentarzu do wpisu który przeszedł niezauważony praktycznie.
Jeśli jesteście zainteresowani mogę stworzyć zbiorczy wpis wieczorem jako taki "RoadBook" co robić w kilku zwięzłych krokach.
Kiedyś robiłem to na wykopie ale zlatywały się niczym muchy do kupy pewne osobniki dyskredytujące wszystko co napisałem.
Przez 6-7 lat jak siedzę w temacie rozmawiałem z wieloma ludźmi i większość z nich stosując się do zaleceń zmieniła swoje życie o 180 stopni.
ps.
Tak mam na to Badania i zawsze dopinam bibliografię z renomowanych źródeł.
Mogę być zła tylko na siebie i jestem, ale se poradziłam raz, poradzę se drugi.
Kolano once again skręcone, czekam 10 dni na ortopede i najpewniej teraz dostanę rezonans.
Kto by przypuszczał, że 4 siatkówki w jednym tygodniu mogą mi zrobić krzywdę? Jestem totalnie w pszoku.
#sport #zdrowie
@Rysia Trzeba uważać. Moja stara kiedyś przez pękniętą łąkotkę prawie skończyła na rencie w wieku ok 30tki. Ortopedia to kpina. Gdyby nie kombinowanie i znajomości to nikt by tego nie poskładał bo terminy na 2 lata.
Wczoraj wpadł pomysł, a dziś realizacja. Czyli nie śpimy lecimy💪. Wstałem z żoną o 6 igodzinie później siedziałem w aucie. Droga sprawnie i krótko po 9 parkowałem Auto w okolicach Kamieńczyka. Nieźle tempo, bez długich postojów. Raz na szybko w schronisku na bezalkoholowe i kanapkę. Ogólnie 4 godziny ostrego maszerowania przez schronisko pod Łabskim szczytem, na kotly, dalej na Szrenicę i w dół przez Kamieńczyk do autka. Tak jak lubię, a pogoda trafiona w 10. Miłej niedzieli kochani!
#zdrowie
Ale odwaliłem. Grzebiąc w aucie byłem mocno pochylony gdzieś pod deską i opierałem się żebrami o fotel pasażera. Niby miękki ale jednak nie do końca bo jakoś mocniej się oparłem i chyba mi pęklo żebro albo te chrząstki na końcu. Da się żyć ale śmianie, sranie i smarkanie są ryzykowne 😁
Najlepsze że to nie pierwszy raz bo kiedyś wkładając mebel z Ikei do auta klęczałem na fotelu i opierałem się o zagłówek ciągnąc tego ektorpa i też mi chrupło.
Chodzić mogę w miarę sprawnie więc pójdę w góry zobaczyć czy kwitnie coś ciekawego.
Mały żalipost bo czemu by nie
Pierwszy weekend po zabiegu - nic poważnego, ale jednak
O ile w tygodniu łatwo to było przeboleć, po prostu skupiłam się na pracy na przemian ze spankiem, to teraz już mnie trochę nosi
Po 14 godzinach snu, już więcej nie wyciągnę, więc leżę na kanapie i patrzę jak farba schnie, bo niemal nic mi nie wolno
Nie mogę się przemęczać, przez co musiałam przerwać remont, który tak fajnie mi szedł. Z domu nie wyjdę, bo jestem opuchnięta i nie chcę aby ktoś się gapił. Jedzenie to męczarnia, i w ogóle to mało co mi wolno. Używki wiadomo out, a bez nikotynowego olejku nosi mnie do kwadratu.
A jak na złość za oknem pogoda piękna, pojechało by się gdzieś, zrobiło gryla, ale nie 🤕
Całe szczęście wolno mi herbatkę i książki, ale jakoś trudno się na książce skupić, chyba przeciwbólowe trochę mi mącą w głowie.
Takie tam, dziękuję za uwagę
Będzie hejt. Moja babcia lata jak pong-pong między domem opieki a szpitalem, niestety nie mogę podjechać bo jestem daleko i opierdolić z góry na dół lekarzy którzy chyba zamienili głowę z d⁎⁎ą miejscami. Wypisali ją ze szpitala w poniedziałek, od tego czasu wracała 2x na izbę przyjęć z krwawieniem z jelita. Nie mogłem tam być ale wydzwaniałem, chciałem zwrócić uwagę że ma wrzody i w innym szpitalu leczyli ją na coś innego (w tym znaleźli miesiąc temu tę odporną bakterię szpitalną i tylko na to ją badali i tylko na to ją leczyli). Siedzi człowiek, dzwoni, próbuje podać jakąś informację, dopytuje potem jakim cudem ją wypisali i wraca następnego dnia i echo. Zero współpracy, zero wysłuchania.
No i dzisiaj wróciła do szpitala znowu i po tygodniu stwierdzili że fakt, naprawdę ma krwawienie z jelita i trzeba coś z tym zrobić. Po tygodniu. 3cia wizyta.
A teraz hejt:
Nie będę nic pisać o parkingu dla
personelu i przekroju pojazdów które tam stoją. I jak mi ktoś wyskoczy o potrzebie podwyżek dla lekarzy to mnie chyba coś trafi. Zacznijmy zanim będzie podwyżka od jakiś cholernych audytów i ocen jaśnie państwa. Jak to wdrożymy plus ogólnie niezmienne standardy leczenia to możemy się bawić w podwyżki.
Koniec hejtu.
#zalesie #sluzbazdrowia i trochę #polityka #zdrowie
@TwojStaryJeSuchary konowały mają ogromny problem z tym, że ktoś śmie śmieć wiedzieć ile wydajemy na ich pensje i nazywają to publicznym "szczuciem" i "linczem". Także ten.
I tak, wystarczy zobaczyć jakie fajne furki stoją na parkingach dla lekarzy (bo chyba nie sądzisz, że pielęgniarki mogą z nich korzystać).
@TwojStaryJeSuchary Chciałem napisać, że głównym powodem olewki są dwie pierwsze cyfry jej peselu, ale kumpla wypisali z izby przyjęć kiedy pojechał tam z zapaleniem wyrostka. Wrócił kolejnego dnia i na szczęście tym razem się udało postawić jakże skomplikowaną diagnozę i przyjąć.
update: pododzwanialem sie po godzinie do właściwej lekarki (która też nie chciała mnie słuchać ) i okazuje się, że nie mają wypisów i dokumentacji z poprzednich szpitali mimo że sam dowoziłem jeszcze podczas pierwszych wizyt w szpitalu miesiąc temu. Myślałem że zrobią ksero, skan, jakąś notatkę ale nie. Nic a akurat tym razem jak objawy pasują do jej poprzednich pobytów w szpitalu na początku roku to nie mają żadnej historii i lecą od nowa z całym cyrkiem diagnostyki.
Trochę biegam po lasach i gnoje się potrafią przyczepić i tak jak boreliozy się nie boję (po prostu czeba obserwować, czy się rumień nie robi i elo, a panika jest mocno przesadzona) l- tak odkleszczowe może zmieść z planszy.
Do żadnej przychodni nie będę się umawiał, zaraz leci domięśniowo w ramie igły mam swoje.
Ja też zaszczepiony. Nie wiedziałem, że takie cholerstwo istnieje dopóki kolega mojej siostry nie zachorował i prawie wylądował na wózku inwalidzkim (tzn wylądował ale udało się go wyciągnąć...). Po prostu długo miał to nie rozpoznane i lekarze myśleli, że to co innego. Najpierw stracił widzenie w lewym oku, potem zaczęło mu paraliżować prawą rękę a na końcu prawą nogę. Jakoś się tam ostatecznie wykaraskał ale nie powiem, że chodzi tak samo jak dawniej Ja się dowiedziałem co to i , że jest szczepionka to razem z córką wylądowaliśmy od razu w przychodni. Córka spoko a ja miałem niestety odczyn poszczepienny - ręka nawalała mnie przez 4 czy 5 dni jakbym młotkiem dostał. Druga dawka już była spoko - ani mi ani córce nic nie było.