Ehh najgorzej cza siedziec na komuni ;(
#gownowpis #zalesie

Ehh najgorzej cza siedziec na komuni ;(
#gownowpis #zalesie

Zaloguj się aby komentować
#deszcz #weekendnapierdalaj #zalesie
Ja wiem, że deszcze jest bardzo potrzebny i musi popadać, ale czy nie mogłoby padać w tygodniu? xD w połowie czerwca mam wycieczkę rowerową i muszę trenować dupsko po zimie, a tu zonk xD

Zaloguj się aby komentować
#anonimowehejtowyznania
#depresja #zalesie
Po kilku miesiącach żona wkoncu przyznała mi rację że ma depresję. Początkowo przypuszczałem romans ale z biegiem czasu to wykluczyłem.
Całymi dniami siedzi w pokoju i gapi się w telefon, ma brak chęci do zrobienia czegokolwiek w domu, jest cieżko, cierpi psychicznie, jej samoocena spadła kilometr poniżej dan i dwóch metrów mułu
Jedyne co przynosi jej lekką ulgę to samotny wyjazd w góry na kikla dni, po powrocie ma natychmiastowy zjazd samopoczucia.
Raz w tygodniu ma nieco lepszy dzień i można z nią logiczniej porozmawiać, coś sie dowiedzieć i posłuchać jak się czuje lecz takich okazji do normalnej rozmowy jest mało.
Brzydzi się mną; przestała nosić obrączke uważa że już nie jesteśmy razem i mnie nie kocha lecz rozwodu nie chce, wielokrotnie powtarza abym znalazł sobie nową żonę. Męczą ją dzieci, meczy ją moja osoba, męczy ją brak pracy mimo iż ma możliwość podjęcia takowej praktycznie natychmiastowo w kilku miejscach lecz bardzo wybrzydza.
Przyczyna depresji jest wielowarstwowa i wg mnie sięga spraw związanych jeszcze z latami młodzieęczymi.
Za swoją depresje obwinia mnie i uważa że jedynym ratunkiem dla niej jest "ucieczka" , zostawic mnie z dziećmi i się wyprowadzić, najlepiej gdzieś daleko, podjąć nową prace i sie w niej "utopic" #pracoholizm
Czynnikiem ktory uaktywnił to wszystko była rezygnacja z dotychczasowej pracy (na moją prośbę aby odpoczęła pół roku) stąd też wg niej jestem głownym winowajcą obecnej sytuacji i stąd frustracją na mnie.
Nie mam pomysłu jak namówić ją na spotkanie ze specjalistą aby zaczęła terapie, jest totalnie zablokowana na możliwosc leczenia a o przyjmowaniu jakichkolwiek pigułek nie chce słuchać, uważa że poradzi sobie sama.
Podsunąłem dwie książki jak radzić sobie z depresją i nawet je przeczytała.
Nie ma swoich przyjaciół stąd tez nie ma z kim pogadać, zaproponowałem jej rozmowe z moim przyjacielem ktory przechodził dwa epizody depresji lecz odmówiła.
Była próba wspolnego wyjazdu wakacyjnego, taka forma odskoczni lecz nic to nie pomogło.
Wzięła ode mnie kartke z numerem infolinie dla ludzi z depresją i o dziwno nie wyrzucila jej od razu tylko nosi w portfelu.
Przypuszczam że samotna wyprowadzka by jej dobrze zrobiła lecz boje sie iż tak już zostanie na stałe bo uzna że jej sie poprawiło i tak musi zostać.
Przed obecną sytuacją mieliśmy normalne życie, bez kłótni bez kredytu, na swoim, bez stresu w pełnym zdrowiu z dużą poduszką finansową na kilka lat. Znamy się od zawsze i dobrze nam razem było (przynajmniej w moim odczuciu) , w związku od 12 lat.
Nie wiem co robić dalej, nie oczekuje sugestii, chciałem się tylko wyżalić.
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
#anonimowehejtowyznania #hejtoanonim
ID: #HA_ae6f16edd2bc9c31
Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl . Zaakceptowany przez @fonfi
Zaloguj się aby komentować
Zostałam team leadem. #chwalesie Ale ja lubię pisać kod, a nie zarządzać czymkolwiek. #zalesie
#gownowpis #justkorpothings
Zaloguj się aby komentować
Dwie godziny temu umyłem okno...
Jebane gołębie.
#gownowpis #zalesie #zyciejestnobelon

Zaloguj się aby komentować
Kto remontował stary dom ten się w cyrku nie śmieje. Wzielam dzis kominiarza, bo mam dwa stare przewody wentylacyjne. Przyjechał gościu I mówi, że po co on tam przyjechał jak kominy są wyburzone I zagruzowane xDD Jak k⁎⁎wa wyburzone?! Pikachuface.jpeg.
Okazało się, że matka z ciotka jak w zeszłym roku robiły dach powiedziały, że aż tyle kominów nie jest im potrzebne, więc został tylko komin do centralnego a resztę wyburzyli. W domu obecnie nie ma wentylacji bo 2 starsze panie chciały oszczędzić pewnie ze 2k na dekarza a ja teraz robię od nowa wentylację w domu i przeróbki dekarskie...
Dawno się tak z matką nie pokłóciłam jak dziś bo ten absurdalnie idiotyczny manewr bedzie mjie kosztować pare k pln I pewnie przekucie 2 pięter...
#zalesie #remontujzhejto
Baby to są baby. Moja matka została po prośbie tydzień u nas w domu,żeby przypilnować chaty jak byliśmy na wakacjach. Pytała czy może sobie zamówić parę metrów drewna i u mnie zrzucić żeby schło no to mówię ok. Wracamy do domu na podwórku koleiny jak sk⁎⁎⁎⁎syn leży hałda drewna - ja do matki,że co ona sobie wyobraża. Ta do mnie - no to sobie przecież wyrównasz.
Ja - ale c⁎⁎j już z tą trawą a ty pomyślałaś przez chwilę,czy aby na pewno wytrzyma kostka i podjazd które zrobiłem wiosną żeby taki ciężki wielki pojazd tu wjeżdżał?!?!
No oczywiście,że nie pomyślała. Podjazd na szczęście wytrzymał ale co się wkurwilem to moje
Zaloguj się aby komentować
Boję się że nie znajdę nikogo przed trzydziestką. Wiem że jest to lęk który na dobrą sprawę nijak ma się do dzisiejszych standardów. Jednak sam sobie kiedyś uszykowałem “topór i pieniek” pragnąc już coś osiągnąć gdy ta liczba wybije. I to nie jest tak że nie szukam. Jakieś pary i rozmowy są. Co prawda raz lepsze, raz gorsze, a niekiedy zostaje zghostowany xd
Miałem przez chwilę załamkę z powodu powrotu starych “demonów”. Dlaczego?
Auto rozwalone przez głupotę. Pęknięta głowica wraz z tulejami. Musiałem prosić o pomoc w kupnie nowego, by mieć czym dojeżdżać do pracy
Starą pracę zmieniłem po pięciu latach, a nową prawdopodobnie stracę po 1,5 tygodnia. Bo sam z siebie się mocno stresowałem. I wyszło znów że nie dość że robię zbyt wolno, to jeszcze chujowo i z błędami. Z zewnątrz nie było żadnej napinki. Mam już zapisane że 3 numery do innych bo niby “mają dać znać do końca tygodnia”
Mając 19-21 lat często traciłem tak pracę, i miałem nadzieję że to się skończyło jak miałem pierwszą stałą
Dlatego na tą chwilę zawiesiłem terapię z braku pieniędzy. Nie wiem też do końca czy nurt psychoanalityczny jest dla mnie dobry. I pojawiają się pytania do siebie: Czy mam jakąś wartość czy znów będę musiał być zależny? Czy znów tak będzie, jak się bałem? Czy znajdę kogoś w kim się zakocham i kto będzie chciał spędzić ze mną życie? Jak mam dać poczucie bezpieczeństwa tej kobiecie. Czy jeśli nawet to znów się nie odpali lęk przed odrzuceniem, i nie będę natarczywy?
Czuję trochę że czas ucieka. A ja jestem w tym samym miejscu co kilka lat temu
#przemyslenia #zalesie #refleksje #emocje
@LesnyZenek najgorzej jest wpaść w pułapkę czyichś lub własnych oczekiwań wobec siebie i świata. Przez media, społeczeństwo i popkulturę jesteśmy karmieni jedyną słuszną wizją spełnienia. To wszystko kłamstwo, nie ma jedynej slusznej drogi. Także w ostatnich latach świat - w nim relacje międzyludzkie - zmienił się diametralnie. Już coraz mniej pasuje tu klasyczny model i coraz trudniej go realizować. To nic złego, jest po prostu inaczej. Inna specyfika czasów i tyle, nie ma co się karmić dawnymi wyobrażeniami i postarać się być bardziej otwartym na nowe życiowe okoliczności.
Życie może się różnie potoczyć i najważniejsze, żeby się czuć dobrze z sobą, a nie uzależniać spełnienia od bardzo niepewnych czynników losowych.
Co do terapii, to chyba mało kto się odnajduje w psychoanalitycznej i najbardziej polecaną jest nurt poznawczo-behawioralny.
Zaloguj się aby komentować
Proszę nie regulować odbiorników — to nie awaria, tylko majowy deszcz w stanie stałym.
#wiosna #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Umyłem się i mnie teraz wszystko swędzi
#zalesie #dziendobry
Zaloguj się aby komentować
Obudziłem się o 3 i już nie zasnąłem, min. dzięki rudemu chujowi co mnie znowu wybudzał za każdym razem jak zaczynałem zasypiać.
Na szczęście wieczorem będę sam na wsi i odpocznę i wyśpię się.
#zalesie #gownowpis #bezsennosc



Zaloguj się aby komentować
Ja naprawdę wszystko rozumiem. To, że życie po czterdziestce staje się cięższe, jestem w stanie zaakceptować i to że dzieci wykańczają rodziców w najbardziej brutalny sposób, nikt o tym nas nie uprzedzał ale takie jest życie. To, że prowadzenie własnej firmy to pasmo stresów wkurwień i niezliczonych rozczarowań, także jestem w stanie przyjąć na klatę. Rozumiem też że rolą ptaków jest sranie tam gdzie absolutnie srać nie powinny ale to co dzisiaj zobaczyłem przechodzi wszelkie ludzkie i Ptasie pojęcie. Na dachu podobnie, plus druga strona. Co to było? Pterodaktyl srajacy spasionym Amerykaninem? #zalesie

Zaloguj się aby komentować
Ale mi obecna praca siada na głowę.
Raz, że jest parcie na wyniki, też z mojej strony, bo mam minimalną krajową jako podstawę, resztę muszę sobie „wypracować”. Kiedyś napisałem o tym, że ładnie mnie kierowniczka oszukała na rozmowie kwalifikacyjnej. Po czasie dowiedziałem się, że pytanie „ile chcę zarabiać” zostało zadane dla sprawdzenia, czy pracownikowi chce się pracować, żeby się nie okazało, że wystarczy mu sama minimalna. xDDDD
A ja głupi myślałem, że firma, która w rok zarobiła na czysto prawie miliard złotych, dobrze wynagradza swoich pracowników. XD
Dodatkowo okazało się, że na koniec dnia mamy pisać jakieś śmieszne raporty, ile sprzedaliśmy jakiegoś produktu, a jeśli tego nie zrobiliśmy, to mamy się tłumaczyć dlaczego. xD
Nie dość, że według znajomych z pracy z roku na rok jest coraz gorzej, ponieważ firma obcina premie i dodaje kolejne rzeczy, za których niewykonanie również obcina premie, to jeszcze mam się tłumaczyć za klientów, dlaczego nie chcą czegoś kupić.
Rany, co za kołchoz.
Najgorsze jest to, że na ten moment nie widzę szans na znalezienie czegoś lepszego. Wysyłam CV i cisza albo dostaję podziękowania za wzięcie udział w rekrutacji.
Przepraszam, ulało mi się.
#zalesie #pracbaza
Zaloguj się aby komentować
W pracy mam 3 miesiące na usamodzielnienie się i zrozumienie narzędzia, na którym pracuję. Inaczej wylatuję. Inna sprawa, że czuję się wypalony siedzeniem przed komputerem od 12 lat i porobiłbym chętnie coś innego, cokolwiek. Z trzeciej strony, raczej nie zarobię tyle (przynajmniej od razu) ile w obecnej robocie. Echhhh #zalesie #pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Eh, będzie zimny prysznic na wieczór. Pompa ciepła postanowiła zadbać o moje zdrowie, więc się wzięła i spierdoliła. xD
#gownowpis #zalesie #morsowanie
Zaloguj się aby komentować
Przepraszamy nauczycieli i uczniów za przerwanie zajęć. Uwaga, komunikat:
W nawiązaniu do tego wpisu, witam z czterotygodniowego L4.
Jeszcze z dobrych wieści, weszło moje cv do potencjalnie fajnej firmy i będzie rozmowa. Bidkojn rośnie, dzięki czemu wczoraj w końcu zobaczyłem tę pozycję na plusie. Jeszcze żeby dino odbiło na moment, to byłoby super
Dziękuję, koniec komunikatu.
#refleksjemacgajstra #przemyslenia #zalesie #psychologia #psychiatria #zdrowiepsychiczne
Zaloguj się aby komentować
JEDNAK TROCHĘ SIE PRZEJMUJE TYM "CO LUDZIE POWIEDZĄ"
Moj tata jakiś czas temu dostał od swojego przyjaciela torbę pełna puszek po piwie. Oddał je mojemu tacie ponieważ wstydził się pójść i oddać je do butelkomatu, żeby nie było, że tyle pije i ludzie to zobaczoo. Mój tata oddał mi tą torbę ponieważ sam wstydził się je zwrócić, żeby ktoś go czasem nie zobaczył i nie pomyślał, że tyle pije choć pije sporadycznie jedno piwo na tydzień i do alkoholika mu bardzo daleko no ale "co ludzie powiedzą". Ja wzięłam ta torbę bo i tak jechałam na zakupy, a było w niej ponad 20 zł puszek, lecz wrzucałam je tak szybko do automatu jak się tylko dało, bo mimo, że jestem abstynentką nie tyle wstydziłam się, że ktoś zobaczy, że pije ale, że pomyśli, że pije Rompera i Kuflowe mocne xd
#heheszki #zalesie

Zaloguj się aby komentować
#pracbaza #kiciochpyta #zalesie #psychika
Piszę aby się pożalić i z prośbą o poradę od osób, które być może mają jakieś skuteczne strategie do radzenia sobie z dużą presją, stresem i nawałem obowiązków w pracy.
Działam jako terapeutka SI w przedszkolu integracyjnym. Jakiś miesiąc temu okazało się, że mamy poprawiać (czyt. ktoś popełnił błąd i boją się że dotacje im zabiorą) dokumentację specjalistyczną od września 2025 r. To jest ponad 1000 papierów. Do tej pory robiłyśmy wszystko skrupulatnie, sumiennie i gówno warta ta nasza praca. Zrobiliśmy z zespołem (dwie specjalistki- bystre dziewczyny), jakieś 20% do kontroli. Okazało się, że znowu coś ktoś źle zrozumiał i k⁎⁎wa nowe wzory i nowa robota. Wzory były do niczego-formatowanie rozlazłe, zbędne przerwy, błędy merytoryczne no dramat dla estety. Chaos w komunikacji, dużo myślenia, zastanawiania się co do czego. Okazało się że musimy dorobić jeszcze ponad pół tysiąca totalnych durnoctw dokumentalnych. Wszystko zrobiłyśmy po swojemu, zoptymalizowałyśmy i tym razem tylko dwójkę dzieci posłalismy do kontroli. Znowu ma być inaczej!! Nie to, że jest źle. Ma być inaczej!
Boże, ja już dzisiaj chciałam coś robić, ale mój mózg odmawia posłuszeństwa. Siedziałam przed kompem tonąc w papierach ze świadomością, że dokumentacja bieżącą leży, warsztaty w piątek, dzieci nie widziały mnie od 3 tygodni, zaraz w czerwcu szczegółowa ocena pracy terapeutycznej wszystkich dzieciaków z którymi pracujemy (29), a również w tym miesiącu mam ponad tydzień urlopu, bo mama po zabiegu będzie i potrzebuje wsparcia.
Do tej pory dawałam radę, wspierałam koleżanki, które płakały tam i groziły zwolnieniem się (stoicyzm power). Prowadziłam rozmowy z koordynatorką, aby tamte się z nią nie pokłóciły, planowałam działania ale teraz nie wiem co sama mam zrobić. Jak do tej pory jakoś miałam założenia do pracy tak teraz pustka. Od dłuższego czasu nie mam siły na nic. Nawet treningi odpuściłam, które bardzo lubiłam bo nie mam siły. Słabo jem bo mimowolne ścisk. Źle to wszystko idzie.
Nie chcę się zwalniać, lubię tę pracę ale nie umiem już tego psychicznie zorganizować, aby widzieć w ogóle możliwość zrobienia tego wszystkiego. Siedzimy z gabinecie i totalna rezygnacja. Nigdy tak nie miałam. Pomocy Tomeczki i Tomkinie, co z tym fantem zrobić. Jak przełamać tę rezygnację?

@Fafalala Ostatnio miałem też ciężką sytuację w pracy (IT) i podobną blokadę o której mówisz. Podzielę się sposobem, choć nie wiem czy będzie łatwy do zastosowania - daj znać albo dopytaj o szczegóły jeśli coś będzie niejasne.
Sama technika jest oparta na 4 szlachetnych prawdach, w skrócie: Istnieje cierpienie, istnieje przyczyna cierpienia, istnieje ustanie cierpienia i istnieje droga prowadząca do ustania cierpienia. Musisz spojrzeć na to co odczuwasz jak na cierpienie - najlepiej w domu, kiedy leżysz wygodnie, albo siedzisz z prostymi plecami, ważne żeby nikt Ci nie przerywał, tak jak na medytacji. Kiedy patrzysz na to cierpienie, staraj się być obserwatorem i nie wchodzić w historie/myśli które próbuje Cię wciągnąć. Spróbuj zlokalizować je w jednym miejscu w ciele - zobaczyć gdzie się manifestuje. Zwykle cierpienie u mnie pojawia się w okolicy splotu słonecznego (dotyczące zmysłowych pragnień) ale w przypadku tej blokady to było coś co 'łapało mnie za serce' i trochę paraliżowało zdolność do pracy. Popatrz trochę na to co czujesz, postaraj się być akceptująca, tak jakbyś obserwowała ból fizyczny który pewnie trochę łatwiej zaakceptować (np. uderzenie się w krzesło nogą). Spróbuj zobaczyć że 'tak właśnie jest' cierpienie po prostu istnieje.
Kolejnym etapem, który zrób po chwili obserwacji jest przejście do przyczyny cierpienia - wciąż będąc obserwatorem postaraj się zwerbalizować o co chodzi, jakie pragnienie za tym stoi, a może jaka niechęć. Często bardzo silne cierpienie spowodowane jest przez silną awersję do tego co jest - na przykład sytuacji w pracy. Czasem jeśli to nazwiesz, napięcie momentalnie znika, czas nawet jeżeli Ci się to uda to cały czas tam siedzi. Jakkolwiek będziesz się czuła po, postaraj się być cały czas uważna. Czyli jeżeli wrócisz do normalnych obowiązków po tej sesji, postaraj się trzymać wewnętrzny wzrok na tym odczuciu dyskomfortu. Stawiaj się w pozycji obserwatora, który niejako przytrzymuje wijący się umysł w jednym punkcie.
Jeżeli będziesz to powtarzać, to powinnaś zdobyć więcej doświadczenia w radzeniu sobie z danym rodzajem napięcia i napięciem w ogóle.
Zaloguj się aby komentować
#zalesie
Kto się cieszył?
Ja.
Kto zrobił grilla,
Ja
Kto się z babą posprzeczal?
Ja
Kto teraz śpi w samochodzie?
XD Ja
Plusy: śliczne niebo, od lat w gwiazdy nie patrzyłem. Dodatkowo odkryłem, że to srebrne na przednią szybę jest super kocem. A no i sam sobie wybrałem auto w którym śpię xD Bo kilka mam.
Czy jutro zrealizuje plan zmiany pracy? Sam się zastanawiałem. Ale tak. Nie ze względu na żonę czy mnie. Dla syna.
Zaloguj się aby komentować
Skończy ten PIEPRZSOLONY berberys śmierdzieć w tym roku czy nie????!? (╯°□°)╯︵ ┻━┻
#ogrodnictwo #zalesie

Zaloguj się aby komentować
Zrobiłem sobie badanie USG brzucha, profilaktycznie. Pelen obraz razem z dolną częścią (pecherz moczowy itd.). Otrzymałem swoje badanie i opis radiologa.
Czytam sobie opis, a tam:
"macica po cięciu cesarskim".
Zonk, dzwonię do placówki i pytam co to za dziwne rzeczy. Miła pani mowi mi, ze przepracowani lekarze. Proszę o profesjonalizm i ponowną ocenę. Otrzymuje na maila drugi opis, jest taki sam tylko bez macicy. Wrzucam opis w czatGPT. Czat zauwaza, ze rozmiar miednicy zaznaczony na badaniu wskazuje jakbym był kobietą.
Dzwonię poraz kolejny z informacją, ze chyba radiolog znowu się pomylił. Informacja zwrotna to: na dniach bedziemy miec nowego radiologa i on opisze to badanie.
Czekam miesiąc na opis. To jest cyrk. Nic nie ma.
Nie wiem co robić, szukać radiologa online ? Kompletnie posrana sytuacja, nie wiem nawet do kogo sie odezwać po pomoc. Specjalista nie umie odczytać badania, bo twierdzi, ze nie jest radiologiem, a zdjecia z badania są na karteczkach 3x5 cm...
#zalesie #nfz #sluzbazdrowia #bebech #usg
@dziad_saksonski nikt inny Tobie tego badania nie opisze, ponieważ z USG nie ma zapisów. Musi to zrobić lekarz którzy miział Cię po brzuchu. Co innego RTG MRI czy TK, tam są zapisane obrazy i jak najbardziej każdy radiolog może na ich podstawie zrobić opis.
Zdradzę, że każdy lekarz radiolog korzysta z gotówców. Dlatego czasem pojawiają się kwiatki w opisach.
Też miałem trochę podobną sytuację z USG. Kiedyś jak byłem w szpitalu na coś innego to przy okazji poprosiłem czy nie zrobili by mi USG które potrzebowałem do zdiagnozowania innej rzeczy niż przyszedłem do szpitala. Zgodzili się bo mieli wolną osobę plus prawie znalazł się ktoś na kim sobie mogą poćwiczyć rezydenci xD.
No więc zbadali mnie i ten lekarz jeszcze na głos opisywał to co widzi dwójce rezydentek. I wyszło, że ja to mam wątrobę jak po 20 latach picia, cała stłuszczona i wgl i do tego mam jeszcze sporego naczyniaka na niej i że powinienem iść ponownie na USG za jakiś czas żeby się upewnić czy to na pewno tylko niegroźny naczyniak i czy czasem nie rośnie. No nie powiem trochę zesrany byłem bo miałem wtedy z 23 lata czy coś takiego i nawet nie piłem alko i względnie o siebie dbałem.
No i poszedłem na to następne USG tym razem w przychodni a nie w szpitalu i najpierw pokazałem radiologowi to co napisał mi lekarz ze szpitala. Następnie zaczął mnie badać i widzę że robi mega dziwną minę podczas tego badania i ciągle zerka na kartkę z opisem. To się zesrałem jeszcze bardziej i pytam go o co chodzi. A ten, że to chyba musiał być opis innej osoby i mi podmienili na wypisie je bo on nic takiego nie widzi wątroba jest w super stanie idealnie bez żadnych zmian i innych takich. Mówię mu że nie ma opcji bo mi to lekarz na głos mówił podczas badania xD. Skończyło się badanie zacząłem już wycierać brzuch z tego żelu a ten lekarz, że mu to nie daje spokoju i żebym jeszcze raz się położył i jeszcze raz mi zbadał brzuch bo mówił, że to nie możliwe żeby się tak pomylić. Nawet odwrócił monitor w moją stronę i mi pokazał że wątroba jest idealnie czysta a żeby było śmieszniej to ja sobie przez ten czas między badaniami googlowałem o tych rzeczach i widziałem w artykułach jak to powinno wyglądać więc mówię do typka że no faktycznie nic nie widać xDDDD.
Finalnie to inne "diagnozy" z tego szpitala też miałem totalnie losowe bo byłem tam na badaniach tylko i to co miałem na wypisie napisane to praktycznie nic się nie zgadzało ze stanem rzeczywistym. No ale wtedy tego jeszcze nie wiedziałem bo kosztowało mnie to pół roku chodzenia po różnych lekarzach żeby to potwierdzić xD. Ostatecznie nic mi nie było a ci mi tylko narobili stracha...
Zaloguj się aby komentować