Wzialem urlop na zadanie,zeby byc na uroczystosci konca roku w zerowce,a teraz sprzatam rzeczy z piwnicy. 20 ciezkich worow
Ja pi⁎⁎⁎⁎le,wyprowadzki... #gownowpis #zalesie
Wzialem urlop na zadanie,zeby byc na uroczystosci konca roku w zerowce,a teraz sprzatam rzeczy z piwnicy. 20 ciezkich worow
Ja pi⁎⁎⁎⁎le,wyprowadzki... #gownowpis #zalesie
Zaloguj się aby komentować
#patologiazmiasta #alkoholizm #zalesie
Właśnie jadąc do roboty mijałem menela szczającego do śmietnika na skrzyżowaniu. 100m od szkoły średniej, 300m od szkoły podstawowej. Jak ja nimi gardzę...
Zaloguj się aby komentować
O w d⁎⁎ę Hieronima Boscha, ledwo się zwlekłem z wyra.
jak ślimak, na brzuchu się zczołgałem,
tak mnie jakby pręga w plecach zabolała, jeszcze zanim wstałem, od łopatki do nerek.
Brak ruchu i gimnastyki robi swoje, już jak się kładłem wieczorem czułem dyskomfort, muszę poprosić o takie ćwiczenia które można robić z wyłączonym barkiem.
A będzie gorzej, bo za tydzień operacja.
#zalesie #hejto40plus #zdrowie #oporniksieleczy #gimnastyka #plecy


@Opornik Zdrowia, chlopie! Mam nadzieje, ze to tylko mechaniczne uszkodzenia, a nie problem systemowy. Tak czy inaczej, mysle ze warto zadbac o dobre poziomy witamin ADEK i diete bogata w tluszcze zwierzece.
Przy okazji polecam ksiazke: https://www.etsy.com/listing/4339593747/gut-physiology-syndrome-gaps-dr-natasha
Zaloguj się aby komentować
Bry wszystkim.
Ale wiecie, że samochody to mają świadomość, i telepatię i są złośliwe.
Cytryn wczoraj podsłuchał jak pomyślałem czy dokula do 400 000km, i stwierdził że jednak nie.
Umajtała się dźwignia zmiany biegów i była tylko trójka i wyższe, ledwo dojechałem do mechanika.
Czas na coś nowego.
#zalesie #dziendobry #heheszki #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Mam poczucie że zmarnowałem kilka lat swojego życia. Co może brzmieć dla was zabawne skoro nie skończyłem 30. Co ciekawe wtedy miałem poczucie że będzie dobrze, wszystko się ułoży i nadejdzie mój czas. Nie pochodzę z normalnego domu, jak wiele osób. A patrząc na swoje rodzeństwo, że sobie radzą to uznałem że dlaczego ja miałbym sobie nie poradzić?
No i było normalnie. Tylko dla mnie się stawka zwiększała skoro przeżyłeś swoje pierwsze razy z jedną osobą. I gdy budziłeś się obok tej osoby to w głowie było „czekałem na to całe życie”
Gdy się do mnie coś mówiło to było właśnie „wszystko będzie dobrze”. Albo jak zostało mi powiedziane że czegoś jest za dużo to nie zrozumiałem tego jak powinienem i miałem „Nie widzisz jak się staram? Wezmę te uczucia na siebie i jak tylko będziemy razem to damy radę”. Bałem się jednak co prawda że mogę nie dać rady, ale nie sądziłem że będzie aż tak źle. Że jestem o wiele bardziej dojrzały. A dostałem tak że nawet nie trzeba było zaczynać odliczania.
Temu czasowi nie pomagalem. A teraz mam poczucie że za bardzo skupiam się patrząc do tyłu zamiast skupiać się na teraz i na przyszłości. Bo te chwile po prostu przychodzą. Wracasz z roboty, kładziesz się na łóżku i przychodzi na myśl że kogoś byś obok objął. Dzwonisz do jednego, drugiego ziomka i któryś na pewno jest ze swoją. Nie mówiąc że trochę ludzi dookoła się żeni lub już się pożeniło
I znam jedną taką osobą która by się chciała spotkać, ale nie byłbym w stanie być z nią razem. Nie będę się bawić ludźmi
Trzeba chyba zaprzyjaźnić się z siłownią i wyrobić systematyczność.
„Najbardziej bawi mnie to że od razu wierzysz w wielką miłość, gdy tak naprawdę nie znasz drugiego człowieka.”
#przemyslenia #zalesie #refleksje #emocje #zwiazki #chcesiewyzalic
Zaloguj się aby komentować
Mam nadzieję, że istnieje specjalny krąg piekieł dla debili z głośnymi wydechami (auto i moto)
#motoryzacja #zalesie #losowemiasto #patologiazmiasta
Zaloguj się aby komentować
W moim pobliskim Lidlu zrobili remont i z 6 kas zwykłych zostały dwie. Zamknięte przez większość czasu.
Dziś musiałem z dwójką dzieci korzystać z samoobsługowej i oczywiście dzieci płaczą (bo są malutkie i mają do tego prawo), a ja nie mogę ich wziąć na ręce i z nimi porozmawiać w spokoju, bo ręce pełne zakupów, które muszę skasować.
Shittification na pełnej.
#zalesie
@Rafau Dlatego przestalam praktycznie w lidlu kupować. Jedną ręką i okiem kasować i ukladać piramidę towarów z pełnego wózka (oczywiscie nawet na dużej wadze ledwo się mieści to co miesciło się w koszyku, więc trzeba montować skomplikowane konstrukcje), a drugą ręką i okiem pilnować półtoracznego dziecka żeby nie wylazło z tego siedziska w koszyku i sobie głupiego ryja nie rozwaliło. Niech spierdalają.
Ekhm… ale zdajecie sobie sprawę, że na żądanie muszą was obsłużyć w tradycyjnej kasie? To że was proszą o korzystanie z samoobsługowych, to tylko prośba. Ja u siebie w mieście w LIDLu zawsze każe się obsłużyć w tradycyjnej, nawet jak na kasach jest jedna ekspedientka (głównie do odblokowywania samoobsługowych).
Zaloguj się aby komentować
Moja różowa jest w trójce klasowej. Wiadomo koniec roku, wypadałoby podziękować nauczycielom, że mieli cierpliwość uczyć Nasze szkod... dzieci. Mając na uwadzę dramę, która rozegrała się na mikołajkach (i drugą zaraz po, ale to temat na inną historię), dziewczyny z trójki postanowiły postawić grupę niemal przed faktem dokonanym.
19.06 moja różowa napisała wiadomość w której zawarła jaka kwota znajdowała się wspólnym koncie klasowym, napisała jaki prezent jest przewidziany dla wychowawczyni klasy, a jakie prezenty pozostali nauczyciele i osoby pracujące w szkole. Oczywiście wszystko z kwotami ile jakie prezent kosztował.
Jako że klasy 1-3 są w innym budynku, a 4-8 w jeszcze innym, trzeba było zgrać termin, by tych wszystkich nauczycieli złapać. No więc moja żona zrobiła wywiad i wyszło że najlepszym dniem będzie środa, sęk w tym że wszyscy nauczyciele znajdować się będą w budynku z klasami 4-8, na dodatek w trakcie trwania jeszcze zajęć klasy 3 (do której mój szkodnik uczęszcza). Dziewczyny postanowiły więc, że zostanie wysłana delegacja, składająca się z dzieci rodziców z trójki klasowej.
Gdy prezenty zostały rozdane a dzieciaki wróciły do swoich klasy, różowa wysłała wiadomość, w której napisała że boxy kwiatowe zostały rozdane i nauczyciele bardzo się ucieszyli z prezentu, Na to odpaliła się madka nr 1, która zarzuciła że nie została poinformowana co zostało wybrane jako prezent dla nauczycieli i skoro rodzice się na te prezenty składali to powinni wiedzieć co zostało zakupione. Madka nr 2 natomiast zaczęła się awanturować, dlaczego nie wiedziała że rozdanie prezentów odbędzie się dziś, bo ona swojego dziecka nie posłała do szkoły, bo moja żona prosiła żeby dziecko było we wtorek.
Widząc tą nadciągającą gównoburze, postanowiłem niczym rycerz bronić mojej białogłowej i wysłałem, w odpowiedzi na zarzuty madki nr 1, screena z wiadomością z 19 czerwca, w którym była zawarta informacja dot. prezentów. Madkę nr 2 to rozsierdziło. Napisała że nie pyta o prezent, ale dlaczego nie została poinformowana że te prezenty będą rozdawane dzisiaj. Więc zgodnie z prawdą odpisałem jej że takiej informacji nie było bo prezenty były rozdane przez delegację dzieci z trójki klasowej.
To obraziło madkę nr 2. W ironiczny sposób podziękowała że jej córka została wykluczona z podziękowań, ponieważ jej nie było w szkole.
Moja żona postanowiła iść drogą dyplomacji (bo ja miałem ochotę jej napisać utkaj ryj i wróć się do podstawówki na lekcję czytania ze zrozumieniem) i wyjaśniła że organizacja tego musiała się odbyć ekspresowo ponieważ wszyscy nauczyciele i dyrektorka są zajęci przygotowaniami do zakończenia roku i pożegnania 8 klasy,
Do madki nadal nie docierało. Napisała że bardzo nie ładnie wyszła ta sytuacja.
Różowa już trosze większym wkurwem napisała jej że trójka klasowa nie ma sobie nic do zarzucenia, ponieważ czasu było mało, dwa mimo wszystko dzieci nadal mają lekcje w szkole i nie na miejscu było by ich wszystkich zwalniać z zajęć. Dlatego też została wybrana 3 dzieci.
Tu madka, próbowała odwrócić kota ogonem i napisała że ona nigdzie nie pisała że ma pretensje o to że jej córka nie był na podziękowaniach (gdzie każda poprzednia wiadomość tego właśnie dotyczyła) i ogólnie ona się czuje pokrzywdzona że jednak nie było tej informacji że dziś będą rozdawane prezenty.
Żona tylko zostawiła screen z jej wiadomością że jej córka została wykluczona.
Dobrze że ten rok szkolny się już kończy. Od następnego roku ma kategoryczny zakaz wstępowania do trójki klasowej. Niech się bujają.
#szkola #madka #zalesie #gownowpis
@Dalian dobra przeczytałem na spokojnie.
Widać już Wasze doświadczenie - krótkie oświadczenia, fakty dokonane, zero miejsca na bezcelowe pierdolenie na grupie.
Ale widać komuś nie pasowało. Na przyszłość - ludzie są głupi i nie czytają. Takie komunikacje (zwłaszcza jak jest okazja do promowania córci czy syneczka) trzeba 2x napisać i wtedy wszyscy będą cicho.
Zresztą z drugiej strony jakbyście napisali wcześniej to by się zrobiła afera czemu te dzieci a nie inne
Zawsze można powiedzieć, że nikt nie zabrania dzieciom przecież samodzielnie się z paniami pożegnać
I tak - j⁎⁎ac trójki klasowe. Tak dosłownie mieć w d⁎⁎ie i nie angażować się. Rodzice są powaleni, wieczne pretensje, u nas to było przerabiane i już w maju zaczyna się sraka przed końcem roku a przed dniem nauczyciela to kałszkwał. A jednocześnie była reszta rodziców która to miała w d⁎⁎ie i zgadnijcie co? Świat się nie zawalił. Dzieci ukończyły szkołę. A pewnie rodzice będą dłużej żyli.
Współczuję. Wymiksujcie się. Chociaż idę o zakład że do września Twojej przejdzie i będzie chciała znowu się angażować
Zaloguj się aby komentować
Fajny to był #urlop, krótki ale fajny.
Udało się nam zebrać w kulminacyjnym momencie 21 osób na dwóch domkach ośmio osobowych (a tak na prawdę to w jednym bliźniaku z osobnymi wejściami) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Myślałem, że z ciężarną żoną nie poszalejemy, ale udało jej się nawet zmieścić w kajaku ;P
Poza kajakiem udało się popływać SUPem, zaliczyć rejs stateczkiem po 3 jeziorach i trzema kanałami, odwiedziliśmy papugarnię i minizoo, a poza tym dużo czasu z córką spędziłem kiedy mama odpoczywał i dużo piwa ze szwagrem wypiłem jak już młoda spała, a jednego wieczoru nawet koncert w tawernie zahaczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A no i grillowałem dużo jeszcze - tyle, że aż moja ulubiona kiełbaska myśliwska przestała mi już smakować #zalesie
(╯°□°)╯︵ ┻━┻
Jeszcze tylko ze szwagrem muszę się rozliczyć bo zapłaciłem za łóżko, a spałem cały wyjazd w hamaku więc chyba należy się zwrot!
#taktrzebazyc #chwalesie #mazury #urlop #wypoczynek #turystyka #kajaki #sup #jezioroniegocin #jeziora





Zaloguj się aby komentować
38 na dworze, 38 temperatura ciała. Adaptuje się do zmian klimatycznych
K⁎⁎wa, by w czerwcu chorować xD
#zalesie #goraczka

Zaloguj się aby komentować
Eh, mial mieć czlowiek wolne półtora tygodnia to dzisiaj odebrałem telefon i jutro zamiast zakurwiqc po górach jade do dziwnowa montować sejfy xd z plusów to mam roboty na 1 dzien a nocleg mam z czwartku na piątek i piatku na sobote to sie na plażę gibnę chociaz I cos popływam
#ciezkiezycieprywaciaza #gorzkiezale #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Chciałem odnaleźć odpowiedzi i sens życia.
Pojechałem na ajahuske...
Trzy dni bez telefonu, trzy dni wpierdzielania warzyw z warzywami bez soli, siedzenia na d⁎⁎ie i gadania o pierdolach. Spania na podłodze.
I nie działa na mnie. Nie warto było. Zero efektu. No, raz straciłem przytomność w kiblu.
No ale trochę odpoczalem. Powrót do rzeczywistości bolesny i wystarczyło pół dnia żeby wkurw na wszystko wrócił
#zalesie
Zaloguj się aby komentować
Niestety od jakiegoś czasu mam w głowie rodzące się ślady frustracji do kobiet. Przy czym wiem, że one są bezsensowne. Bo to ja dalej nie mogę zejść z wagi, nie spełniłem powiedzianego słowa, bo się bałem, ja potrafiłem dzwonić 6 razy dziennie, by usłyszeć ten jeden głos codziennie lub popisać (co ciekawe z nikim innym takich problemów nie miałem) i doskonale wiem, że każda z płci mierzy się ze swoimi problemami, tłem i przeszłością.
Myślałem, że skoro przeżyłem problemy rodzinne, samotność, odrzucenie i inne zawody, to dam radę. Choć wtedy to po prostu cieszyłem się, że kogoś mam i żyłem wierząc, że wszystko będzie dobrze i wszystko ogarniemy. A tak to mnie wyjebało z kapci na miesiące.
Możliwe, że gdybym został zdradzony, to byłoby to łatwiej przeboleć. Bo po prostu bym się wkurwił, a tak to obwiniam siebie.
Gdybym wiedział to, co wiem teraz, to rozpocząłbym randkowanie w wieku 21 lat, gdy osiągnąłem jakąś stabilność finansową. Ale k⁎⁎wa skąd miałem to wiedzieć. I słysząc wtedy, że trzeba „zbierać doświadczenie”, to w głowie miałem coś typu: „ludzie to nie zabawki”.
Mam swoje ego, bywam egoistyczny i może jestem narcyzem, c⁎⁎j wie. Mam też wyjebane na to, co mówią do mnie obcy. To, co mówią bliżsi i kumple, ulatuje po chwili.
Moim problemem jest to, że gdy mi zależy, to między impulsem/emocją a działaniem jest krótka droga.
Widzę znajomych z mojego wieku, którzy się żenią. A u mnie wyszło, że mam lęki, które potrafią rozwalić relacje.
I najgorsze jest to, że wiesz co z czego pochodzi i tak dalej, jednak nie potrafiłeś zachować się inaczej.
Zastanawiałem się nad tym, dlaczego chcę związku. I co może być złego w byciu samemu. Długo to nie trwało xd.
Nie chcę tego życia spędzić sam. Chcę być szczęśliwy z kimś i cieszyć się z tego, co mam. Wychodzić gdzieś na randki czy gdziekolwiek i spędzać czas w różnoraki sposób.
Chcę być tym, kim jestem, bez żadnego osądzania. Jeśli zachce kupić kwiaty, to je kupię, chce obrzucić śnieżkami, to obrzucę. I jestem tym gościem, który powie, że nie chce kogoś stracić, rzuci „dobrze, że jesteś”, jeśli ta osoba jest dla mnie ważna.
Ale boję się, że nie potrafię dać bezpieczeństwa i tego, by druga połówka poczuła się zrozumiana.
Częściej mam doły niż dobry humor.
#przemyslenia #zalesie #refleksje #emocje #zwiazki
A nie mylisz samotności z reakcją na nudne, przewidywalne życie w ktorym każdy dzień wygląda tak samo, że nawet jak coś dodasz od siebie to jest to "twoje" a nie coś z zewnątrz, że prowadzisz życie z którego nie jesteś zadowolony ?
Stąd potrzeba kogoś z kim byś "wychodził gdzieś, spedzał czas w różnoraki sposób" stąd "chce być szesliwy z kimś" - jako kogoś kto rozwiąże ten problem.
U mnie to okazało się nie być samotnością, bo inna osoba to nie źródło problemu tylko jego potencjalne rozwiązanie. Problemem było prowadzenie życia niedostosowanego do kombo autyzmu+ADHD. Z jednej strony parłem na stabilne spokojne życie piwniczaka bo taka jest moja osobowość a z drugiej ADHD domagało się swojego - zmian, nowości. Pomogły mi leki i mogę żyć tak jak chce, bez ratowania się "druga połówka".
Po wejściu na leki tak mnie one rozruszały że wszedłem w związek, i nie byłem pewien czy pomogły mi leki same w sobie czy ten związek, po kilku miesiącach tego związku odczuwałem nude, spotkania były tak bardziej z przyzwyczajenia, niekiedy spotykałem się mimo że wolałbym zostać w domu i pograć. Związek się po kilku miesiącach rozpadł a ja wróciłem do grania i po kilku miesiącach od rozpadu wiem że problemem nie był brak związku, tylko brak leków, które pomogłyby mi akceptować życie takim jakim jest. Przy lekach nie mam takich życiowych rozkmin, po prostu żyje z dnia na dzień.
Zaloguj się aby komentować
#zalesie #leczsiezhejto #chorujzhejto
No i c⁎⁎j, no i cześć. Od kilku dni czułem ból w prawej ręce. W sobotę wróciłem z wypadu za miasto i już czułem, że jest źle. W niedzielę wizyta ma tzw. nocnej pomocy lekarskiej. A wczoraj ortopeda. USG i diagnoza, zapalenie stawu barkowego. Napiernicza mnie tak, że chyba utnę sobie rękę. Nawet po d⁎⁎ie nie mogę się podrapać. Leki, zwolnienie z pracy i oczywiście zero aktywności fizycznej i to raczej długoterminowo. Tosię i Tomki odmeldowuję się na czas nieokreślony. Razem z bólem wróciły mi objawy #depresja i nawet nie chce mi się przeglądać memów na hejto.

Zaloguj się aby komentować
Heh kuwa starosc, kolejny ząb out i tera przymusowa pauza od sportu, anytbiotyk wjezdza - sie mlody dentist meczył 40 minut XD #zalesie #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Jak słyszę te najnowszą reklame #amazon mam ochotę zgładzić cały dział marketingowy atomówką. Kto to zatwierdził chlop tam tak wyje, że uszy puchną.
#zalesie #amazon
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj w 15 minut straciłem 1/3 życiowego dobytku. Jak zapewne pamiętacie, ostatnio miałem remont. Niestety książki i płyty wciąż zalegały popakowane w kartony i wczoraj, podczas nawalnego deszczu woda gruntowa zalała mi garaż, a wraz z nim wszystkie książki, płyty CD, gry w polskich wersjach językowych, prospekty samochodowe. Niektóre dość rzadkie i już nie do dostania. Ponad 20 lat gromadzenia. Jestem bardzo smutny. #zalesie





Pamiątki z dzieciństwa, szczególnie te pisemne to koniecznie musisz ratować i się pewnie uda- trick jest aby suszyć po parę kartek na raz i aby przerwa między nimi była.
Natomiast co do CD to tak -zwłaszcza starych gier to bez sensu i tylko zajmują miejsce, wiem, że nostalgia i te sprawy ale trzeba być praktycznym. Ja nawet ostatnio wywaliłem na śmieci wszystkie muzyczne plus stare gry bo jak nie używasz a na pewno tego nie robisz. DVD jeszcze trzymam ale też się zastanawiam po cholerę? Jak coś mnie napadnie aby obejrzeć to mam masę pirackich www i tyle.
Zaloguj się aby komentować
Pisałem parę miechów temu o tym, że rodzice sąsiadują z psycholem chorującym na zbieractwo. Ostatnio byłem u rodziców i wszedłem w krzaki oddzielające podwórka, żeby zajrzeć z bliska (ostatnio zajrzałem tam z daleka gówno dronem, więc miałem tylko mało szczegółowy overview).
Dostrzegłem:
dwie mikrofalówki
piekarnik
okap kuchenny
czajnik elektryczny
pralkę
kilka przęseł ogrodzeniowych z siatką
33 opony (raczej więcej, ale stosy zasłaniały jeden drugi, więc liczę tylko te, co faktycznie dało się policzyć)
4 plastikowe opakowania po farbie (lub z farbą, ale zamknięte), takie duże + jedno metalowe
jakiś słupek
duża sprężyna
dużo blachy w różnych kształtach nieznanego przeznaczenia
I tak sobie myślę teraz - skoro gość pracuje jako mechanik, to może... nie zbiera (albo początkowo nie zbierał) tych śmieci dla samego zbierania, tylko szef u niego "utylizuje" za premię?
On podwórka ma dobre 100 arów łącznie, z czego z 50 jeszcze relatywnie puste.
W innym punkcie widziałem jeszcze... suszarkę na pranie Vileda. W folii, wraz z tym papierowym czymś w środku, jakby nigdy nie otwierane. To akurat mógłby opchnąć na OLX i szybko zarobić
#chorobypsychiczne #zalesie
Podwórko o powierzchni 1ha? Fiu, fiu
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj w robocie jest jakiś dzień pomroczności jasnej. Od rana zaliczyłem:
spór o rozbicie jednej listy na dwie, bo... w sumie do tej pory nie wiem po co. Ale ok, niech będzie.
tłumaczenie mi przez inną osobę, jak działa proces, który sam implementowałem. Oczywiście działa inaczej.
pytania dlaczego nie działa coś, co implementowała firma zewnętrzna. No ciekawe dlaczego.
No i standard: przez pół dnia może być spokój i sielanka, ale potem, jak na zawołanie, przychodzą 3 osoby na raz z jakąś sprawą i muszę robić 3 rzeczy jednocześnie.
Na szczęście za pół godziny fajrant.
#pracbaza #poniedzialek #korposwiat #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Wszyscy pi⁎⁎⁎⁎lą że stracimy pracę przez AI a tymczasem właśnie zaczynam kończyć drugą współpracę z firmą z Polski, bo duży amerykański klient z dnia na dzień stwierdził "tniemy koszty, przenosimy prace do Indii". Drugi raz! xD
#zalesie #it #programowanie #pracbaza
AI jest cholernie drogie. W cyklu produkcji software najwięcej tokenów zjadają budowa, recenzja, testy i poprawki, a dokładniej kolejne iteracje dwa i cztery, bo AI nadal ma duże problemy z pracą z kontekstem.
W sumie większość optymalizacji procesów związana jest teraz z tym, by na bieżąco poprawiać również i kontekst, by dodać struktury do markdownow, by specjalizowania agenci pilnowali, by aktualna baza kontekstowa była ogarnialna.
Czytałem trochę artykułów o Fable i Mythosie, i z tego co widzę to są to modele samoorganizujace i samoskalujace. Do poszczególnych zadań powoływani są specjalizowani agenci, którzy są mniejsi i szybsina zarządzają nimi nadzorcy...
I było by to może i fajne, gdyby nie następujące problemy:
Koszt. Zamiast jednego modelu zatrudniasz dziesiątki. Może te dziesiątki potrzebują mniejszych pół zasobowych, może szybciej wykonują zadania, ale nadal całościowy koszt będzie wyższy, zwłaszcza, że projekty (zadania wieloagentowe z dynamicznie rozwijającym się planem zadaniowym) mogą łatwo przekraczać budżet. Znamy to z codzienności.
Koszt jest kryty. Twórcy AI walczą o dominację na rynku licząc, że pozostali padną. Najlepszy dowód na to, jak niewyobrażalna kasa idzie na AI to zapaść na rynku dostawców produktów krytycznych dla AI: pamięci, oraz jak szybko do przodu idzie architektura pod AI (wielowątkowość i RISC). To wszystko napędzane jest wyścigiem AI.
Dług technologiczny ery AI. Masa kodu, którego nikt nie ogarnia, a za który odpowiedzialność prawna nikt nie chce wziąć. Bo AI nie ma osobowości prawnej. Ten dług będzie stanowić ukryty koszt utrzymaniowy, zwiększona powierzchnie ataku i te de.
AI stanie się narzędziem, ale po kilku głośnych procesach sądowych o odszkodowania entuzjazm raczej mocno opadnie.
@ZohanTSW u mnie odkąd zacząłem pracować w zawodzie (prawie dekada), to ciągle biorą Hindusów. Robią na odwal, Polacy muszą poprawiać, deadline przesunięte, opóźnienia, błędy.... wszystko git. Potem następny projekt, widzą że pola w Excelu się nie zgadzają, więc znowu biorą najtańszych Hindusów aby oszczędzić i koło się zamyka xD
I z tym "ciągle" to nie przesadzam - naprawdę MEGA rzadko mam projekt, gdzie nie ma żadnego Rajesha, Shashiego, Pajreeta, Suraya i innego Pranava.
Współpracuje z korpo. W jednym miesiącu hur dur oszczędzajcie tokeny i używajcie darmowych modeli do gówno roboty. Kolejnego miesiąca nowy pricing ze strony Copilota (duzo drozej). Hur dur, czemu tak mało tokenów przepalacie. Więcej AI adoption.
Zapewne za kilka miesięcy pracownicy będą musieli wnioskować o dostęp szczególny do nowszych modeli, bo sie okaże, ze jednak AI za drogo i trzeba używać najtańszych modeli.
Zaloguj się aby komentować