#zalesie

12
4243

coście uczynili z tą Cebulą..

byłem w #pulawymiasto bo przestał dawać znaki życia

w robocie norma nawozu nie wyrobiona

chłop zamknął się w sobie

nawet cebularza nie chciał tknąć

pod nosem mamrotał coś o spamerach

udało mi się ukradkiem zrobić zdjęcie w jego pokoju..


#gorzkiezale #zalesie

741b73d3-40e0-4363-a7a3-22e2ae711232

Zaloguj się aby komentować

Młoda ma jutro komunię, żona była jeszcze pozałatwiać sprawunki, zajechała pod kościół, a tam na ulicy przed nim taki baner postawili.


Jutro będą tam przechodzić dzieci pierwszokomunijne. Nosz ja pi⁎⁎⁎⁎lę!


#zalesie #polityka

2ae1744d-f658-4fc7-941a-0396ef922f49
e87971c2-298f-464c-9797-317dc5717518
bori userbar

@bori Mogą robić co chcą i własne dziecko sam im jeszcze wysyłasz. Gratulacje.

Jaką jeszcze ciemnotę musiałby kościół wciskać, abyś zauważył, że coś tam jest nie tak?

Co jeszcze musiałby kościół zrobić, abyś tam własnych dzieci nie posyłał? Na egzorcyzmy salcesonem doodbytniczo też je wyślij, aby diabła nie miały, a jeszcze księdza będziesz bronił, aby go udobruchać i aby rodzina nic złego nie gadała. Najgorsze rzeczy da się religią, tradycją i patriotyzmem usprawiedliwić.

Zaloguj się aby komentować

Niech mnie c⁎⁎j zastrzeli z takim piatkiem. Godzina za godzina, karton za kartonem, a konca nie widac. Zawsze o sobie myslalem, ze jestem minimalista, ale chyba sie mylilem. Jestem zwyklym dziadem zbieraczem.

#przeprowadzka #zalesie

be08a068-52ac-487c-b262-eeeea20e1862

Zaloguj się aby komentować

Jakiś czas temu natrafiłam na mema (inny niż poniższy), który nawiązywał do tego, że studenci sprzed ery chata gpt są "półkę" wyżej niż Ci obecni, którzy mają tak duże ułatwienie dzięki czatowi, że nijak się ma ich praca i nauka do wysiłku ich poprzedników. Przypomniało mi to krótka dygresje jednej z Pani profesor, która podczas wykładu, była pod wrażeniem, że większość studentów chodzi na wykłady z laptopem. Nawiązała do tego, że za jej czasów pracę dyplomowe pisało się na maszynie do pisania i jak popełniło się jakiś błąd trzeba było przepisywać stronę od nowa.


Doświadczenie o którym powiedziała profesor, na temat moment dało mi ulgę, że ja już jestem studentką w czasach w których nie muszę się martwić o błędy i literówki, bo Word mi je poprawi, a nieudane zdanie wystarczyło napisać jeszcze raz. Było to dla mnie totalnie nie do pomyślenia, żeby tak dużo czasu poświęcać na pisanie. Aktualnie zastanawiam się jaki to mialo wpływ na studentów, którzy wszystko musieli robić ręcznie. Czy to wymuszało na nich bycie bardziej dokładnym i czy w końcu sprawiało, że byli to naukowcy "lepszej jakości".


Ciekawa jestem jak aktualnie czują się studenci, którzy korzystają na codzien z czata i mogą nawet go poprosić o redakcję napisanego tekstu, bez wysiłku poprawiającego styl i jakość tekstu, czy daje odpowiedź na pytanie znacznie szybciej niż przeszukiwanie stron pokolei. Sama korzystałam z Googla, choć i były sytuacje gdzie informacje mogłam znaleźć tylko w bibliotece lub w rozmowie z prowadzącym zajęcia. No ale jednak czatgpt to zupełnie wyższy poziom pomocy jaką można uzyskać, zastanawiają mnie jednak konsekwencje tego w jakości kształcenia i nabytych później umiejętności i tych miękkich i twardych. Jednak sama kontaktu z ludźmi w czasach szkolnych już nie mam więc tylko mogę sobie mówić że "dzisiajsza młodzież jest jakaś taka nie taka i ze wszystkim ma łatwiej" ;)


#rozkminy #chatgpt #zalesie

2e03f186-84ec-44ce-b21f-1fa7c35e24a8

Ciuchy wyprane na tarze w pobliskiej rzece nie były bynajmniej czystsze niż te wyprane w magicznej skrzynce, do której wrzucasz brudne, dodajesz trochę magicznego proszku do szufladki, naciskasz magiczny guziczek i za godzinę wyciągasz czyste. Podobnie z naczynami, też są obecnie magiczne skrzynki działające na tej samej zasadzie - wkładasz brudne, guziczek i wyciągasz czyste. Nasze prababki oddałyby się zgrai syfilitycznych dewiantów i to na jeżu za takie magiczne skrzynki, znakomicie ułatwiające życie.


Lenistwo jest motorem postępu i przyczynkiem do ułatwiania sobie życia, a także ojcem mnóstwa wynalazków. Prace pisemne na studiach opędzlowywane czatem GPT zamiast ścibolone znaczek po znaczku na maszynie dadzą studentom o wiele więcej czasu na inne rzeczy. I kwestią osobniczą jest, czy będzie to chlanie i rozpusta, czy jednak jakaś naprawdę twórcza praca, zgodna z zainteresowaniami danego osobnika, na której wszyscy skorzystają. Poza tym nikt ocen ze studiów nie bierze pod uwagę na jakimkolwiek późniejszym etapie życia, jak też nikt poza promotorem nie czyta prac magisterskich/inżynierskich.

To zależy, ja bym osobiście z czata nie korzystał przy pisaniu pracy bo potrafi niezłe bzdury tworzyć. Natomiast korzystałbym jak cholera do nauki, żeby wyjaśniał zawiłe wzory, obliczenia itd. wykładowcy często rzucali formułki które trzeba było ryć na pamięć i nie było czasu na szukanie zrozumiałej definicji.

To jest po prostu to co zwykle - demonizowanie nowych technologii bo są nowe i gloryfikowanie "sprawdzonych rozwiązań" bo są tradycyjne. Nic nowego. Każda z nowych technologii miała zepchnąć ludzkość w kompletną głupotę, przybliżyć idiokrację i w ogóle sprawić że się bydło nie będzie cielić a na ziemniaki stonka spadnie. A jak to wygląda? Ano jak ludzkość się rozwijała tak się rozwija, technologia jak parła do przodu tak prze a poziom życia jak rósł tak rośnie.


Czy studenci będą używać LLMów do tego żeby niskim kosztem ojebać zajęcia? Oczywiście że tak - tak samo jak przez lata używali innych rzeczy żeby zrobić ale się nie narobić. Jak wchodziły nowe matury (uprzedzając pytanie, kolonoskopia odbębniona) to było jojczenie że te stare to miały wymagania a te nowe to gówno które niczego nie wymage. Jak wchodziły/wychodziły gimnazja to było jojczenie że przed/po nich było lepiej.


A prawda jest taka że powszechny dostęp do edukacji zawsze będzie miał grupę leserów którzy zdecydują się na to żeby robotę ojebać na lewo. I to tylko i wyłącznie ich problem - bo nauka służy temu żeby zdobywać wiedzę, papierek jest dodatkiem. Jak przelecisz studia na GPT to i tak w końcu będziesz musieć nadrobić braki jeżeli ich potrzebujesz. Nie zostaniesz naukowcem bez wiedzy, lekarzem bez umiejętności czy specjalistą bez zrozumienia tematu.


Za to ten sam GPT pozwoli temu naukowcowi na przeoranie setek prac naukowych żeby znaleźć te z którymi może się zapoznać jak pracuje nad konkretnym projektem. Lekarzowi pozwoli zebrać wszystkie możliwe przyczyny danych objawów zamiast tych co pamięta. A specjaliście pozwoli szybciej przygotować konkretne rozwiązania zamiast klepać bezsensownie koło na nowo.


Postęp zawsze wydaje się straszny.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

"Znowuż to samo"


"Tak dobrze już szło, już cieszyłem się z celu,

Lecz przyszło, "nie ma dla Ciebie miejsca" i bardzo mi przykro,

potem znów tylko było, tam pojedź, blisko siostry, pokój wręczą,

I znowuż to samo;

"Miejsca dla Ciebie, jednak nie mamy",

Dali gdzie indziej, z pokojem płatnym, gadką łagodząc srogi mój humor,

I tak to leci, tak zamiary życie kieruje,

a ciułać na zęby, nowe i zdrowe, będę do ostatniego zmroku"


To akurat zwykły żal, smutek ogromny, który przelewam tu, bez nadziei na poklask bo i nic mi on nie da.

Prawd o sytuacji i życiu mógłbym tu rozpisać bez liku, ale i to bez sensu.


ech


#zafirewallem #glosotchlani #tworczoscwlasna #zalesie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tyle jest jebania na Pocztę i mówienia, jak to inPost zbawi. No to k⁎⁎wa nie xD Właśnie od dwóch dni w systemie mamy ważną przzesyłkę w statusie "Odebrane od kuriera" (czyli już dawno powinna dojechać) i dopiero po telefonie na infolinie jest że to jest zwrot do nadawcy i póki co c⁎⁎j wie gdzie teraz jest.


Ale ceny za usługę tylko rosną.

#inpost #zalesie

Ragnarokk userbar

InPost jest spoko jeśli chodzi o paczkomaty. Ale jak coś mi ich kurierem przychodziło to zdarzały się cyrki. Typu paczka jeździła tydzień na pace ze statusem odebrane mimo że kuriera nie było pod moim domem XD

@Ragnarokk jak mogę wyklikać paczkę z telefonu, a potem podejść o 23:00, wrzucić ją do skrytki i poszło, to perspektywa wycieczki w ciągu dnia, stania w kolejce, wypełniania druczków odręcznie, przybijania pieczątek - zawsze przegra. Plus chyba trzeba dopłacić za trackowanie paczki na PP, dobrze kojarzę?


I jeden tam spóźniony kurier czy pomerdana paczka tego nie zmieni.

Znaczy się co, inPostowi raz zdarzyło się coś co Poczcie zdarza się standardowo nawet jak im dobrze idzie i Twój wniosek jest taki, że są tacy sami?

Zaloguj się aby komentować

Po czym poznać, że żona miała dobry miesiąc w pracy? Kurierzy wnioskują o wybudowanie ronda pod naszym domem... Centrum logistyczne z przedpokoju robi, kuurłłła!

#zalesienakonsumcjonizm #zalesie

a57d84ca-a3f6-4059-bf14-f68e9a9a0c9d

@jaczyliktoo Slyszalem, ze w czasach TEMU i Shein niektore baby kupuja tone roznego rodzaju plastikowego, toksycznego smiecia z Chin i nie moga sie powstrzymac. Potem leza wszedzie graty w calym mieszkaniu. Facetom tych to dopiero wspolczuje

Zaloguj się aby komentować

Stan #starwars pod rządami #disney

Rozjebane wszystko, teraz jeszcze tylko próbują wyciąć co się da i spieniężyć na złomie.


Nasrali od początku na wszystko w TFA, wrzucając tam tylko tani fan service, jednocześnie burząc jakąkolwiek spójność świata pozostawioną po części 6.


#zalesie pomieszane z #heheszki

2854636e-5daf-4dd5-93c2-cd2fe6ff051d

Kurde, pszczoły w tym roku późno wyłaniają się do roboty ale komary? Bardzo k⁎⁎wa proszę od marca żrą jak powalone. Kleszcze? Można zbierać i spaghetti zrobić. Badziewie.


#zalesie #takaprawda

@Michumi

Jak u mnie pszczoły już od dwóch tygodni latają. 3/4 dwóch domków mam zalepione od murarek. Trzeci dzisiaj powiesiłem

Zaloguj się aby komentować

Jak to jest możliwe, że Poczta Polska generuje straty i ma problemy finansowe?


Byłem dzisiaj wysłać list polecony i czekałem K⁎⁎WA 20 minut w kolejce do jednego okienka (oczywiście pozostałe 5 okienek było zamknięte). Kolejka nie mieściła się w korytarzu, jak przyszedłem to było przede mną 7 osób, jak wychodziłem to stało 9 osób w kolejce za mną. Godzina 10:00, więc czas gdzie wszyscy powinni być w pracy. Przez te 20 minut analizowałem sobie sytuację i to jak ja tracę cenny czas życia na stanie w tej je⁎⁎⁎ej kolejce, a Poczta Polska nie daje rady związać końca z końcem.


Jak to się k⁎⁎wa dzieje, że przedsiębiorstwo mające tak dużo klientów, że od otwarcia do zamknięcia placówki jest kolejka nie generuje zysku? Ja pi⁎⁎⁎⁎le, ręce opadają tak, że przebijają dno. W Polsce spółki skarbu państwa załamują czasoprzestrzeń i generują k⁎⁎wa straty nawet jak są monopolistami bez żadnych konkurentów i mają od zajebania klientów. K⁎⁎wa.


Dobrze, że przynajmniej podatki płacimy najmniejsze w europie.


#gownowpis #zalesie #pocztapolska #polska #wkurw #pytanie

Ostatnio małżonek siedział na zdalnym i był w domu cały dzień, gdy wracałam popołudniu do domu znalazłam awizo w skrzynce, więc pytam grzecznie czy ktokolwiek dzwonił do mieszkania. Mówi, że nikt, więc mu pokazuję świstek od listonosza. Wkurwion pojechał z tym awizo i pyta czy może odebrać paczkę. "Uorzejma" pani z okienka, głosem dziewczynki z Egzorcysty odpowiedziała - NIE! Pan przyjdzie pół godziny przed zamknięciem. Więc małżonek oświadczył, że chce złożyć skargę. Bo był w domu cały dzień, a dostał awizo. W odpowiedzi usłyszał - może se pan składać. Kierowniczki i tak nie ma. Więc taka to świetna placówka, a obsługa rodem z PRL. Najmniejszych choćby standardów obsługi klienta.

Zaloguj się aby komentować

Poki co nadal przebywam u znajomego. Z wynajmem pokoju nie jest tak prosto w moim przypadku. Albo za stary, albo dziecko przeszkadza albo dopiero od czerwca. Zastanawiam się czy nie zagryźć zębów i pogadać z mamą. Sam już nie wiem z tej bezsilności. Z jednej strony może być to odebrane jako klękanie przed kimś na kolanach a z drugiej, no jednak to była moje przystań po rozstaniu, miałem stanąć na nogi a jest jeszcze gorzej.


#zalesie #gorzkiezale

Śledzę trochę twoje wpisy i zrobiłbym tak: spróbowałbym pogadać z matką. Jak się uda dogadać i wrócić do jej mieszkania to jeden krytyczny problem tymczasowo z głowy. Od razu jednak wziąłbym się za szukanie pewnej roboty i kontynuował szukanie własnego lokum. Rozwiazanie tych dwóch kwestii da ci poczucie stabilności, żeby zająć się kolejnymi sprawami. Nie łam się tam i pamiętaj: rozwiązuj jeden problem na raz i potem następne po kolei. Nawet jeśli rozwiązanie nie jest idealne - jak powrót do matki - zawsze ci trochę ujmie z grzbietu. Dzięki czemu będziesz mógł szukać kolejnych, lepszych rozwiązań. Inaczej cię szajs przytłoczy.

Zaloguj się aby komentować

No i miało popadać w weekend, liczyłem na solidną ilość deszczu, a tu łącznie spadło 8 mm. I jak tutaj żyć?


#ogrodnictwo #opady #zalesie #boriegosuszy

bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Dziś nie będzie tradycyjnego #gownowpis, a post o tym, jakim chujowym nałogiem jest palenie papierosów.


Dlaczego zacząłem palić? Przez kryzys psychiczny. Rok temu byłem w totalnym dołku. Straciłem pracę, rozstałem się po 6 latach z dziewczyną, miałem problemy zdrowotne i komplikacje po operacji. Zacząłem palić ze stresu. Ten papieros był jedyną czynnością, która przynosiła mi jakąkolwiek ulgę. Na początku dwa-trzy, potem pięć, po roku jest to pół paczki, przy imprezach nawet cała. Skutków na płucach nie odczuwam, bo nigdy nie zrezygnowałem ze sportu. Sport był zawsze całym moim życiem. Ba, obecnie potrafię przepłynąć 140 basenów w około 90 minut, a nie pływałem regularnie od jakichś 6 lat, zacząłem niedawno dorzucać basen w ramach uzupełnienia treningu. I mam kondycję lepszą w wodzie niż jak nie paliłem XDD. Do tego regularnie siłownia, ale nie o tym.


Jestem osobą bardzo emocjonalną. Mam gorący temperament, dość ciężki charakter, do tego ADHD, które objawia się często niedoborami dopaminy w mózgu i ogólnego uczucia niepokoju. Nie lubię nudy, spokoju i braku zajęcia. Szczególnie objawy zmieniły mi się z wiekiem, bo kiedyś był to wyłącznie problem z koncentracją i nadmierna pobudliwość. Papieros zatem stał się dla mnie drobnym zastrzykiem dopaminy, który przynosił mi ulgę. Oczywiście na krótko, więc zwiększałem ilość wypalanych papierosów dziennie.


Moja obecna sytuacja mi nie pomaga. Odziedziczyłem pół domu, ale obecnie nie stać mnie na remont, potrzebujemy zrobić z rodzicami temomodernizację budynku, ponieważ koszty ogrzewania mieszkania 90m2 na 1 osobę są za wysokie. I tak mieszkam z nimi. Mój ojciec jest ciężkim człowiekiem, do tego jest alkoholikiem. Dobrym człowiekiem, bardzo wykształconym, nigdy nie było w naszym domu przemocy fizycznej. Nie pije dużo, kilka piw dziennie, wódki nie rusza, ale owe browary powodują u niego narzekanie, katastrofizm i malkontenctwo. Siedzi przed telewizorem, komentuje, narzeka, jest głośny.


A więc papieros stał się kolejną formą ucieczki od spędzania czasu w domu, przynajmniej kiedy nie przeniosłem się do osobnego mieszkania piętro wyżej. Potrafiłem uciekać. Brałem paczkę fajek, jeździłem bez celu po mieście, kupowałem jakiś napój typu Pepsi Max, ze dwie puszki i wybierałem sobie najładniejsze widoki w mieście, by tam zapalić i odpocząć. Czasem dzwoniłem też pogadać do siostry czy do kumpla z innego miasta.


I tak się wciągnąłem. Nie odczuwałem głodu nikotynowego, a raczej odczuwałem go rzadko. Kiedy miałbym palić wyłącznie w momencie, kiedy naprawdę mi się chcę, paliłbym może 4-5 papierosów dziennie. Jak wychodziłem na randki to nie paliłem wcale. Spotykałem się w życiu z "kilkoma" dziewczynami, ale tylko dwiema, które naprawdę przypadły mi do gustu i wówczas nawet nie pomyślałem o papierosie, a rekordowa randka trwała 6 godzin (bez seksu i nocy, po prostu obiad, spacer i piknik nad wodą).


Dzisiaj ten papieros to jest moja ucieczka od problemów. Ucieczka od samego siebie, od swoich negatywnych myśli, od zmartwień, od tego, że moje życie nie wygląda tak jakbym chciał, choć w sumie nie brakuje wiele, by tak było, bo wielu rzeczy niestety nie doceniam przez swój perfekcjonizm. Brakuje mi spokoju ducha i radości z życua. Palę, bo chcę mieć zajęcie, bo nie umiem się inaczej odstresować pomijając sport, ale przecież ile może trwać trening? Od godziny do dwóch, czasem rower to trzy. Palę, bo chcę żeby zleciał mi czas, bo chciałbym się wyciszyć, bo chcę na chwilę zapomnieć o istniejącym świecie.


Szczęśliwi ludzie nie palą papierosów. Palenie jest bardziej nawykiem, aniżeli typowym nałogiem. Mechanizmem odreagowywania. Zdenerwowałeś się? Szlug. Jesteś przybity? Szlug. Śmierć w rodzinie? Szlug. Stres w pracy? Szlug. Ba, nawet wystrzał endorfin związany z ekscytacją to czasami był bodziec, by zapalić papierosa, a więc nawet i z radości. Niezależnie od stanu emocjonalnego, papierosik musiał być.


Jutro mam zamiar kupić desmoxan lub jego zamiennik u rzucić. Ale szczerze? Nie wiem czy ja tego chcę. Bo nie wiem w jaki sposób będę odreagowywał. Czy nie stanę się bardziej nerwowy, smutny? Cholera wie. Jak ucieknę od przygnębienia? W moim przypadku nie jest tak hop mu zażegnać, bo głównym czynnikiem, który go powoduje, jest samotność. Choć mam grupę przyjaciół i mega aktywne weekendy oraz sporo zajęć w tygodniu, nie jestem przyzwyczajony do bycia singlem i brakuje mi strasznie bliskości, wsparcia i zrozumienia, a także wystrzału pozytywnych uczuć w stosunku do kogoś. Druga kwestia to zdrowie, które jeszcze muszę poukładać.


Chciałbym wziąć psa. Mamy dom, ogród. Kiedy siostra zostawia swojego u nas, w domu jest dużo lepiej. Pies daje ogrom radości. Do tego wyciąga z domu, poprawia samopoczucie, a doświadczenia ze zwierzakami mam spore (dwa koty wykarmiłem z butelki i myłem kilka razy dziennie jak kocia mama). Psa też miałem. Nosiłem się z tym zamiarem jakoś od roku i chyba będzie to lek zarówno na mój smutek, jak i samotność.


Gdyby ktoś sugerował mi psychoterapię - chodzę 2 razy w miesiącu i mi to pomaga, natomiast w moim przypadku zdrowe mechanizmy rodzenia sobie są trochę jak leczenie objawowe. W obecnej pracy siedzę sam w biurze, od lata idę na zdalną, brak mi interakcji z ludźmi, przy mojej osobowości to lipa. Jeszcze 2 lata temu miałem kobietę, fajną ekipę w pracy, dziś po prostu jestem non stop sam.


Dziś w moim życiu jest lepiej - zdrowotnie zwłaszcza, mam pracę, fajne perspektywy, dźwignąłem się i zrobiłem mega postęp. Ale utknąłem w punkcie bez progresu. I chyba lepiej czułem się widząc, że krok po kroku wychodzę z bagna będąc w nim, aniżeli teraz. I tego nie doceniam. Rada ode mnie - nie szukajcie w tytoniu odskoczni, ten nałóg to gówno.


#zycie #wyznanie #zalesie #depresja #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Zacząłem wyprzedaż mebli na marketplace. Ech, chyba lepiej dla zdrowia psychicznego byłoby wziąć i to wszystko wy⁎⁎⁎ac na śmietnik. Jeszcze rozumiem brak szacunku do sprzedającego w postaci odwoływania spotkania w ostatniej chwili, ale nie rozumiem braku szacunku do siebie, tzn. pytania w jakim kanapa jest kolorze, kiedy dodane jest 15 zdjęć i w opisie dodany kolor razem z kodem koloru w sklepie, albo próby targowania się o 5zl xD

#zalesie

@cweliat qwa probowalem raz laptopa tak sprzedac, i to calkiem niezlego. Wszystkie wiadomosci to byli scamerzy, bez kitu, a bylo ich tyle ze w koncu zalozylem aukcje na Ebayu i jak ktos pytal to od razu odsylalem linka co ucinalo dalsze konwersacje

Laptopa w koncu nie sprzedalem tylko dalem rozowej xD

@cweliat Ostatnio jak ogłosiłem kanapę że oddam za darmo to powiedziałem gościowi przez tel żeby wziął kogoś do pomocy bo układ miał być taki że ja oddaje a ten co zabiera ją wynosi. Pijany ukrainiec przyjechał z jakimś dziadkiem i pomagałem i znosiłem to po schodach.

Od tamtej pory wszystko leci pod śmietnik.

Zaloguj się aby komentować

Gość który od 3 lat musi tłumaczyć że "NIE, NIE JESTEM BARCOL, ON ZMIENIŁ NUMER A TEN JEST TERAZ MÓJ" bo znajomi nie potrafią przyswoić informacji że faktycznie zmieniłem, właśnie dostał blika na 3 stówy składki za kawalerski, ehhh xD


#zalesie

Zaloguj się aby komentować

Dziś chciałem się po imprezie pochwalić kumplom że poderwałem 30 latkę i umiem w te dojrzałe, a potem uświadomiłem sobie, że w tym roku kończę 29 lat a nie 19 XDDDDDDD


#randkujzhejto #heheszki #zalesie #gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Człowiek wchodzi na jutube, by posłuchać głupot albo metalu, a wyświetlają mu się w polecanych filmiki o teoriach spiskowych ;_;

Czy jutuba nie rozumie, że to mi k⁎⁎wa szkodzi na psychę?

#zalesie #youtube

Zaloguj się aby komentować

-42h temu, kradzież wybił mi szybę w samochodzie, żeby ukraść ok £40 w drobnych

-naprawa w Toyocie (dzisiaj z samego rana) prawie £400

-stracone prawie 2 dni pracy w długi weekend

-a teraz przeziębienie+dreszcze i gorączka 38.5°C

A najbardziej, żal mi moich maluchów, którzy też mają gorączkę (wirus jakiś wg lekarza) i są bez życia (mniejszy już doszedł do siebie)


Masakra, jak mi ta majówka siadła.

#zalesie #rodzicielstwo

No jak mam być szczerym, to jak durnym trzeba być żeby w samochodzie zostawić siano na widoku dla pijaków? Przecież ja nawet pustą torbę chowam pod fotelem albo w bagażniku, żeby nikomu nie przeszło przez myśl coś w stylu "a może trzyma tam kilka sztabek złota!?" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować