#wino

7
115

Różowa to pija. Jakie to jest doskonałe. Normalnie kompocik babciny. Czuć same owoce, wchodzi jak złoto i nie ma mocnego voltarzu, jak np Porto. 9%. Polecam, dostępne w interblasze, ewentualnie oszołom. #wino

068249fd-6fc0-4a36-a84e-eccc69b8beb8

Ze wszystkich win, które robiłem, wiśnia zawsze była najlepsza.


Robiłem eksperymenty na wielu różnych drożdżach, z pestkami (w różnych proporcjach) i bez, fermentacja w miazdze i z soku, w nadmiarze cukru i z cukrem wyliczonym, itd. Warto eksperymentować, żeby wybrać swoje najlepsze rozwiązanie.


A od zamojskich piłem jeszcze gruszkę - zaskakująco dobra, jak na taki bylejaki owoc 😉

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio trafiłem na jakiś płaczpost że małe salony degustacyjne z winami umierają i że Polacy nie mają kultury picia wina, a Fresco z żabki jest dla nich bez różnicy z wybitnym toskańskim winem z dobrego rocznika. 

No i się zaśmiałem.

Pracowałem kiedyś w takim sklepie z turbo dobrymi winami, wiecie, butelka od 40PLN (i to w okolicach 2010 roku). Dorabiałem tam jako student, który o winie wiedział tyle że w sumie można mieszać i z piwem, z wódką gorzej ale bez tragedii, daje mniejszego kaca, i całkiem nieźle wchodzi. Mój kurs kiperski skończył się na przeczytaniu dwóch ulotek od producentów i "wielkiego atlasu win gronowych" które były pod ladą, dzięki czemu wiedziałem później że jak klient prosi o "sauvignon" to należy dopytać czy "blanc" czy "cabernet" i wytłumaczyć różnicę, co już dawało +9000 do skila w oczach klientów. Ogólnie, totalnie nic nie wiedziałem o tych winach, bo degustacji dla pracowników nie było, a sam na łeb nie upadłem żeby kupować butle alko za 1/4 mojej tygodniówki.

I najlepsze jest to, że to towarzystwo co tam przychodziło totalnie mi ufało i po pewnym czasie uznało za za⁎⁎⁎⁎⁎tego doradcę. Jak przychodził ktoś i mówił że potrzebuje czegoś subtelnego do kolacji, to pewnym krokiem podchodziłem do losowej półki, brałem losową butelkę, czytałem etykietę, brałem inną losową butelkę, patrzyłem z miną znawcy i mówiłem zdecydowanym tonem "proszę spróbować tego. Ostatnio super mi się sprawdziło, myślę że pan nie pożałuje". Albo ktoś przychodzi i mówi że ma imprezę towarzyską a ja od razu "och, luźna okazja, zdecydowanie Nowy Świat, owocowe aromaty, lekkość i orzeźwiający finisz. Polecam Nowozelandzkie, ewentualnie Chile, ale tu szedłbym raczej w to pierwsze". I przy mojej absolutnie zerowej wiedzy o tym co tam jest w tej butelce ci ludzie bardzo często wracali i mówili mi "Panie maćku, miał pan rację, faktycznie ta morela tam pięknie przebijała!" albo "panie maćku, przekonał mnie pan do czerwonego wina, chyba stałam się fanką australijskich win!". Autentyk, klienci potrafili przyjść i potwierdzać to co im mówiłem, mimo że była to po prostu moja radosna twórczość i wieczna parafraza tych samych tekstów z "atlasu win gronowych". Jedyny zgrzyt miałem przy ludziach którzy mylili "wykwintne" z "wytrawne". Byli tacy co chcieli jakieś wino do deseru, więc pytałem czy ma być słodkie, czy półsłodkie, a oni do mnie oburzeni, wręcz obrażeni: "PROSZĘ PANA! WY-TRA-WNE!". I dopiero po kilku razach zorientowałem się, że oni nie wiedzą co to znaczy i uznają "wytrawne" za synonim jakości. I tak wtedy brałem jakieś słodkie wino z etykietą po francusku czy hiszpańsku i sprzedawałem jako te ich "wytrawne" - wracali zadowoleni ⁠:D

Dlatego totalnie zgadzam się ze stwierdzeniem, że jakby ludziom wlać do kieliszka Fresco czerwone półsłodkie, a obok postawić jakieś nagradzane hiszpańskie wino to nie znajdą różnicy. Tylko że ja, w przeciwieństwie do miłośników wina, uważam że taki ślepy test obleją absolutnie wszyscy, a nie tylko "ignoranci", ba, ci ignoranci zrobią to nawet szybciej jeśli takiego jabola mieliby się napić w trakcie degustacji w uber salonie.


#wino #alkohol #anegdota

@Maciek Kiedyś poszedłem do lokalnej restauracji i okazało się, że mają craftowe lokalne piwo 'piaseczyńskie' jako fan piwa od razu mówie do kelnera, lej Pan, musze spróbować.

Przyniósł, odszedł, a ja zacząłel delektować się trunkiem przy znajomych - jakie pyszne, wyraziste, ochy achy, nagle wraca kelner z kolejnym piwem

- Przepraszam Pana najmocniej, pomylilem zamówienia, zamiast piaseczyńskiego nalałem Carlsberga, będzie w gratisie, tutaj mam właściwe.


Dodam, że byłem tak zażenowany, że opowiedziałem kelnerowi o moich zachwytach nad carlsbergiem (którego normalnie nie znosze) i uparłem sie, że zapłace za oba, bo skoro mi tak smakowało to znaczy, że nic nie pomylił i wodocznie mój chłopski ryj woli koncernówki. Znajomi sie pośmieli i zapomnieli, a mnie dalej czasem przechodzą ciarki zażenowania, mam też nauczke i już nie udaje znawcy - jestem prosty chłop o marnych gustach.

Tak właśnie działa doradcą klienta, wystarczy mieć gadane i w cale nie trzeba się na niczym znać, dlatego właśnie ja się nie nadaje do tej roboty

Degustacja wina to ściema. Były dwa eksperymenty udowadniające, że cały ten proceder jest bezsensowny, a wręcz żenujący.


Pierwszy "Plassmann, H., Weber, B. (2015). Individual Differences in Marketing Placebo Effects: Evidence from Brain Imaging and Behavioral Experiments. Journal of Marketing Research, 52, 493-510":


Jeden z najbardziej znanych eksperymentów obnażających subiektywność degustacji wina został przeprowadzony przez badaczy z INSEAD i Uniwersytetu w Bonn. W tym badaniu uczestnicy oceniali smak win, które rzekomo miały różne ceny, podczas gdy ich mózgi były skanowane za pomocą MRI2.

Kluczowe wyniki eksperymentu:


  1. Uczestnikom podano te same wina, ale powiedziano im, że mają różne ceny (od 5 do 90 dolarów).

  2. Wina rzekomo droższe były oceniane jako smakujące lepiej niż te same wina przedstawione jako tańsze.

  3. Skany mózgu wykazały zwiększoną aktywność w układzie nagrody, gdy uczestnicy myśleli, że piją droższe wino.

  4. Efekt ten zaobserwowano nawet wtedy, gdy uczestnicy pili tanie wino, myśląc, że jest drogie.


Ten eksperyment pokazuje, że:


  • Percepcja smaku wina jest silnie uzależniona od oczekiwań i kontekstu.

  • Cena może znacząco wpłynąć na odczuwany smak, niezależnie od rzeczywistej jakości wina.

  • Subiektywne doświadczenie smakowe może być manipulowane przez czynniki zewnętrzne.


Wyniki te podważają wiarygodność tradycyjnych metod degustacji wina, sugerując, że oceny mogą być bardziej oparte na psychologicznych uprzedzeniach niż na rzeczywistych różnicach w jakości wina.


Drugi "Degustacja Paryska" (Paris Tasting), został przeprowadzony w 1976 roku przez brytyjskiego marszanda wina Stevena Spurriera".


  1. Spurrier zgromadził 15 najbardziej szanowanych francuskich znawców win.

  2. Przeprowadzono ślepą degustację win francuskich i kalifornijskich.

  3. Wina zostały wybrane od najlepszych producentów z obu krajów.

  4. Degustowano czerwone wina (Cabernet Sauvignon) i białe (Chardonnay).


Ku zdumieniu wszystkich, francuscy eksperci, nie znając pochodzenia win, przyznali najwyższe noty winom kalifornijskim, zarówno białym, jak i czerwonym. Kwik znawców wina był okrutny.


Trzeci którego źródła niestety nie pamiętam dotyczył barwienia białego wina. Testerzy i degustatorzy nie byli w stanie odgadnąć, że wino jest białe a nie czerwone.


Zróbcie sobie dobrze i swojemu portfelowi. Nie bawcie się w degustacje, obwąchiwanie kieliszka i ciumkanie w restauracjach. Kupcie najtańsze wino w kartonie, które wam smakuje lub najtańsze wino w restauracji, które wasze podniebienie lubi i tyle. Ja się nie dziwie, że te kluby degustatorów upadają, bardzo drogie i bezsensowne hobby.


Wpis fajny daję pioruna

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj zrobiło mi się miło bo zostałem pochwalony przez naszego hejto sommeliera

( ͡° ͜ʖ ͡°)


Mam tylko nadzieję, że lufa przystawiona do skroni nie spowodowała ze nie był obiektywny w swojej ocenie :)


#winoroby @Cybulion #wino

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wynik obrazkowy łikendowego mitingu z węgrami gdzieś na południu ślunska:

(Tak, w bagażniku mam lekki bajzel)


#wegry #wino #papryka #przyprawy #jedzenie drobny #carspotting

b1523a5e-884d-465a-9662-0c0a1c2dc81e
d4a2b151-f29a-4fbe-8800-fcb366b0ee61
6b154d65-1d8b-4204-adc3-8d67671b86b4
5d40c55d-f28e-4507-b75e-735a11c32b05

Zaloguj się aby komentować

Nie jestem jakimś winiarskim freakiem ale długo tego wina szukałem. Pewnie dojdzie dzisiaj do degustacji. A wszystko przez kogo - przez pana Roberta Makłowicza, w którymś odcinku z Włoch się zachwycał opowiadając historię tego szczepu.

#wino #wlochy #pijzhejto

6e6c8192-0b69-495e-a5cf-b8cb81b4475d

@ipoqi najlepsze dostępne w Polsce tak szeroko to lambrusco w Kaufland. Nazwy nie pamiętam teraz, ale mają tylko jedno, i co ciekawe kosztuje 13pln, to właśnie tak jak we Włoszech, jak jestem tam na nartach to tylko to piję i po tygodniu wątroba to przeszczepu. Ale nie mogę się oprzeć, takie pyszniutkie.

Zaloguj się aby komentować

Właśnie przelałem nastaw (3-tygodniowy) z moszczu. Powiem szczerze, że jestem zaskoczony bo wino już teraz ma barwę, smak i zapach. I serio jakby ktoś mi dał takie wino do picia to bym wypił a daleko mi do alkusa :)


Ciemne winogrona które dostałem (najpewniej to Ferdynand Roch) były po pierwszych przymrozkach. Bardzo słodkie, dojrzałe owoce.


Teraz dodałem syrop i winko sobie będzie pykać.


#winodomowe #wino

9f3dd034-2d27-4873-922a-b5ee1a65d5d3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@cebulaZrosolu no okej, bezalkoholowe tempranillo. Szału nie ma. Ot soczek, z śladem taniny, bez żadnej wagi. Ale wypilem po ogladaniu jak ty sie meczysz 4 miesiace chcialem poczuc twoj ból. :)


#wino bezalkoholowe

f4091495-8fd5-44d3-8a24-0418a93f6f69
Cybulion userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#wino

#wpisowinie


Polaków się dyma na wszystkim nawet na winach


Pije wino od zawsze(tylko czerwone), mam dobrze wyrobiony gust ale też potrafię obiektywnie ocenić czy dane wino jest dobre czy nie. Moimi ulubionymi winami są południowoamerykańskie w szczególności te z Chile i Argentyny


Ostatnio będąc w Netto w Danii zauważyłem na półce dobre wino którego nie spodziewałam się w dyscouncie. Argentyński Malbec i cabernet z trapiche w cenie 45 koron czyli 23 zł. Znam winnice i wiem że te wina są sprzedawane w okolicy 8-10euro więc to była naprawdę dobra okazja.


Wieczorem pijąc lampkę z żoną stwierdziłem, że fajnie byłoby zobaczyć ile te wina kosztują w kraju z którego pochodzimy i tu uwaga:

Za malbec od 70 do 100 zł, a za cabernet około 55zl.


Jest to oszustwo. Te wina są dobre ale nie powinny kosztować więcej niż 40 zł ponieważ to zwykłe jakich wiele.

20515980-3aeb-429c-8f4f-3b20b1bbc100
81dbc3c0-3449-4a73-a4ff-ee3c4ac596cf
e586bdfd-386c-489c-aff0-bd3e9aa9cd3b
87b2c106-18e1-4ffe-b375-e5b2ec0a5138

Podobnie miałem z serbskimi winami. Te które można tam kupić za 3-4 euro, w Polsce sprzedawane są za trzykrotność tej ceny.

Zaloguj się aby komentować

nieźle


Nawiązując do wpisu


https://www.hejto.pl/wpis/30-kg-pieknych-wisni-moze-z-15-szt-odrzucilem-cena-nie-najgorsza-bo-8-zl-kg-pomo


Dziś uzyskałem sok oddzielając miąższ i pestki, dodałem syrop cukrowy, drożdże i pożywkę


Wyszło ok 30 litrów z brix 20. Za parę dni druga porcja syropu cukrowego, więc te 30 litrów gotowego wina jak najbardziej wydaje się realne.


Bulkanie nastąpiło po 5 minutach od zadania drożdży i wypchnięciu przeze mnie tlenu przez co2 z fermentora


https://mega.nz/file/kwZxlCxS#M80j-gBLxppYgJu9G0o6JcqXusLaISgW3UASlehqVs8


#winoroby #domowelepsze #hobby #homewine #wino

7066250b-7515-463a-8df9-f6d51a5b3cec

@ipoqi miodu pitnego to i ja nie robiłem bo to więcej czekania niż przy winie. Spróbuj rozpocząć od wina z ryżu, już tu chyba na społeczności wrzucałem przepis. Wychodzi zawsze bardzo dobre, a składniki kosztują grosze więc nawet jak by coś poszło nie tak to mała strata (choć mi się jeszcze nie zdarzyło). Jakby co służę pomocą

Zaloguj się aby komentować