
Winnice, które warto odwiedzić w Czarnogórze (4K)
Cześć,
Dziś przychodzę z czymś dla miłośników enoturystyki i nie tylko. Pięć sprawdzonych i bardzo różnorodnych winnic w Czarnogórze. To między innymi:

Cześć,
Dziś przychodzę z czymś dla miłośników enoturystyki i nie tylko. Pięć sprawdzonych i bardzo różnorodnych winnic w Czarnogórze. To między innymi:
To, że 24 maja w #pulawymiasto będzie etap rajdu nadwiślańskiego to już pisałem, będzie też pilnik z tej okazji. Ale jak już ktoś będzie w okolicy to 24-25 maja w Janowcu odbędzie się 15 święto wina. Polecam
#janowiec #wino dodam też #serowarstwo bo będzie SM Ryki

Zaloguj się aby komentować
Przedstawiam wam perłę w mojej kolekcji co ja mówię perłę... tombak najwyżej. Ot ten cudowny napój bogów dostałem na urodziny od kuzyna 12 lat temu i jest ze mną na dobre i na złe
#bogactwo #alkohol #wino #kolekcje #szlachta




Zaloguj się aby komentować
Jak ktoś jest żądny po⁎⁎⁎⁎nych doznań zapachowo-smakowych to polecam tego rieslinga. W smaku zarypisty, a jak komuś podetkniesz pod nos i nie będzie widział, że to wino, to jakby zaczął wąchać oponę nówkę sztukę
#wino #motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
Hercegkút – węgierska perełka z niemieckim duchem
Hercegkút to niewielka miejscowość na północnym wschodzie Węgier, w historycznym regionie Tokaj-Hegyalja, słynącym z produkcji wyśmienitych win. Choć wieś liczy zaledwie kilkuset mieszkańców, wyróżnia się niezwykłą historią i unikalnym charakterem, który zawdzięcza niemieckim osadnikom przybyłym tu w XVIII wieku.
Niemieckie korzenie na węgierskiej ziemi
Hercegkút (w języku niemieckim: Trautsondorf) zostało założone w 1750 roku przez niemieckich kolonistów sprowadzonych przez hrabiego Trautsona. Osadnicy ci byli tak zwanymi Dunajskimi Niemcami, którzy zasiedlali różne rejony Węgier na zaproszenie Habsburgów. Do dziś wielu mieszkańców wsi jest potomkami tych pierwszych osadników, a miejscowość zachowała swój niemiecki charakter – od tradycji, przez język, aż po architekturę.
Charakterystyczne piwniczki winne
Jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Hercegkút są malownicze, wykute w zboczach wzgórz piwniczki winne, zwane Gombos-hegyi i Kőporosi Pince-sor. Te dwie grupy piwniczek, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, tworzą unikalny krajobraz, przypominający podziemne miasto. To właśnie w nich od wieków dojrzewają słynne tokajskie wina, w tym najsłynniejsze Tokaji Aszú – zwane „winem królów i królem win”.
Żywe tradycje i kultura
Choć Hercegkút to niewielka wieś, mieszkańcy dbają o swoje dziedzictwo. Regularnie organizowane są tu festiwale folklorystyczne, podczas których można zobaczyć tradycyjne stroje, posłuchać niemieckich pieśni i spróbować lokalnych przysmaków. Ważnym wydarzeniem jest Dożynki Winne (Szüreti Mulatság), podczas których świętuje się zakończenie zbiorów winogron.
Idealne miejsce na winiarską podróż
Hercegkút to obowiązkowy punkt na mapie każdego miłośnika wina i historii. Położona zaledwie kilka kilometrów od Tokaju, oferuje nie tylko wyjątkowe krajobrazy i architekturę, ale także niezapomniane smaki i żywą tradycję niemieckich osadników na węgierskiej ziemi.
#ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #wegry #niemcy #wino

Zaloguj się aby komentować
#heheszki #wino #lata90
Nie mogę znaleźć w necie butelki od Szwejka. Ale pamiętam jak dzisiaj. Napój 1L o smaku wina, a mocy wiśniówki
Nie polecam nikomu. Jak parę lat temu na festiwalu poczęstowali mnie jabolem to od samego zapachu myślałem, że się porzygam xD kiedyś to się Kniazieńskie na hejnał jeden piło

Zaloguj się aby komentować
@razALgul I Ty tak pijesz przed 18?
Ze wszystkich win, które robiłem, wiśnia zawsze była najlepsza.
Robiłem eksperymenty na wielu różnych drożdżach, z pestkami (w różnych proporcjach) i bez, fermentacja w miazdze i z soku, w nadmiarze cukru i z cukrem wyliczonym, itd. Warto eksperymentować, żeby wybrać swoje najlepsze rozwiązanie.
A od zamojskich piłem jeszcze gruszkę - zaskakująco dobra, jak na taki bylejaki owoc 😉
Zaloguj się aby komentować

Międzynarodowy zespół naukowców dokonał fascynującego odkrycia w dziedzinie poznania zwierzęcego. Jak się okazuje, szczury potrafią rozróżniać odmiany białego wina, konkretnie Riesling i Sauvignon Blanc. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Włoch, Wielkiej Brytanii, Austrii i USA rzuca nowe...
Ostatnio trafiłem na jakiś płaczpost że małe salony degustacyjne z winami umierają i że Polacy nie mają kultury picia wina, a Fresco z żabki jest dla nich bez różnicy z wybitnym toskańskim winem z dobrego rocznika.
No i się zaśmiałem.
Pracowałem kiedyś w takim sklepie z turbo dobrymi winami, wiecie, butelka od 40PLN (i to w okolicach 2010 roku). Dorabiałem tam jako student, który o winie wiedział tyle że w sumie można mieszać i z piwem, z wódką gorzej ale bez tragedii, daje mniejszego kaca, i całkiem nieźle wchodzi. Mój kurs kiperski skończył się na przeczytaniu dwóch ulotek od producentów i "wielkiego atlasu win gronowych" które były pod ladą, dzięki czemu wiedziałem później że jak klient prosi o "sauvignon" to należy dopytać czy "blanc" czy "cabernet" i wytłumaczyć różnicę, co już dawało +9000 do skila w oczach klientów. Ogólnie, totalnie nic nie wiedziałem o tych winach, bo degustacji dla pracowników nie było, a sam na łeb nie upadłem żeby kupować butle alko za 1/4 mojej tygodniówki.
I najlepsze jest to, że to towarzystwo co tam przychodziło totalnie mi ufało i po pewnym czasie uznało za za⁎⁎⁎⁎⁎tego doradcę. Jak przychodził ktoś i mówił że potrzebuje czegoś subtelnego do kolacji, to pewnym krokiem podchodziłem do losowej półki, brałem losową butelkę, czytałem etykietę, brałem inną losową butelkę, patrzyłem z miną znawcy i mówiłem zdecydowanym tonem "proszę spróbować tego. Ostatnio super mi się sprawdziło, myślę że pan nie pożałuje". Albo ktoś przychodzi i mówi że ma imprezę towarzyską a ja od razu "och, luźna okazja, zdecydowanie Nowy Świat, owocowe aromaty, lekkość i orzeźwiający finisz. Polecam Nowozelandzkie, ewentualnie Chile, ale tu szedłbym raczej w to pierwsze". I przy mojej absolutnie zerowej wiedzy o tym co tam jest w tej butelce ci ludzie bardzo często wracali i mówili mi "Panie maćku, miał pan rację, faktycznie ta morela tam pięknie przebijała!" albo "panie maćku, przekonał mnie pan do czerwonego wina, chyba stałam się fanką australijskich win!". Autentyk, klienci potrafili przyjść i potwierdzać to co im mówiłem, mimo że była to po prostu moja radosna twórczość i wieczna parafraza tych samych tekstów z "atlasu win gronowych". Jedyny zgrzyt miałem przy ludziach którzy mylili "wykwintne" z "wytrawne". Byli tacy co chcieli jakieś wino do deseru, więc pytałem czy ma być słodkie, czy półsłodkie, a oni do mnie oburzeni, wręcz obrażeni: "PROSZĘ PANA! WY-TRA-WNE!". I dopiero po kilku razach zorientowałem się, że oni nie wiedzą co to znaczy i uznają "wytrawne" za synonim jakości. I tak wtedy brałem jakieś słodkie wino z etykietą po francusku czy hiszpańsku i sprzedawałem jako te ich "wytrawne" - wracali zadowoleni :D
Dlatego totalnie zgadzam się ze stwierdzeniem, że jakby ludziom wlać do kieliszka Fresco czerwone półsłodkie, a obok postawić jakieś nagradzane hiszpańskie wino to nie znajdą różnicy. Tylko że ja, w przeciwieństwie do miłośników wina, uważam że taki ślepy test obleją absolutnie wszyscy, a nie tylko "ignoranci", ba, ci ignoranci zrobią to nawet szybciej jeśli takiego jabola mieliby się napić w trakcie degustacji w uber salonie.
#wino #alkohol #anegdota
@Maciek Kiedyś poszedłem do lokalnej restauracji i okazało się, że mają craftowe lokalne piwo 'piaseczyńskie' jako fan piwa od razu mówie do kelnera, lej Pan, musze spróbować.
Przyniósł, odszedł, a ja zacząłel delektować się trunkiem przy znajomych - jakie pyszne, wyraziste, ochy achy, nagle wraca kelner z kolejnym piwem
- Przepraszam Pana najmocniej, pomylilem zamówienia, zamiast piaseczyńskiego nalałem Carlsberga, będzie w gratisie, tutaj mam właściwe.
Dodam, że byłem tak zażenowany, że opowiedziałem kelnerowi o moich zachwytach nad carlsbergiem (którego normalnie nie znosze) i uparłem sie, że zapłace za oba, bo skoro mi tak smakowało to znaczy, że nic nie pomylił i wodocznie mój chłopski ryj woli koncernówki. Znajomi sie pośmieli i zapomnieli, a mnie dalej czasem przechodzą ciarki zażenowania, mam też nauczke i już nie udaje znawcy - jestem prosty chłop o marnych gustach.
Degustacja wina to ściema. Były dwa eksperymenty udowadniające, że cały ten proceder jest bezsensowny, a wręcz żenujący.
Pierwszy "Plassmann, H., Weber, B. (2015). Individual Differences in Marketing Placebo Effects: Evidence from Brain Imaging and Behavioral Experiments. Journal of Marketing Research, 52, 493-510":
Jeden z najbardziej znanych eksperymentów obnażających subiektywność degustacji wina został przeprowadzony przez badaczy z INSEAD i Uniwersytetu w Bonn. W tym badaniu uczestnicy oceniali smak win, które rzekomo miały różne ceny, podczas gdy ich mózgi były skanowane za pomocą MRI2.
Kluczowe wyniki eksperymentu:
Uczestnikom podano te same wina, ale powiedziano im, że mają różne ceny (od 5 do 90 dolarów).
Wina rzekomo droższe były oceniane jako smakujące lepiej niż te same wina przedstawione jako tańsze.
Skany mózgu wykazały zwiększoną aktywność w układzie nagrody, gdy uczestnicy myśleli, że piją droższe wino.
Efekt ten zaobserwowano nawet wtedy, gdy uczestnicy pili tanie wino, myśląc, że jest drogie.
Ten eksperyment pokazuje, że:
Percepcja smaku wina jest silnie uzależniona od oczekiwań i kontekstu.
Cena może znacząco wpłynąć na odczuwany smak, niezależnie od rzeczywistej jakości wina.
Subiektywne doświadczenie smakowe może być manipulowane przez czynniki zewnętrzne.
Wyniki te podważają wiarygodność tradycyjnych metod degustacji wina, sugerując, że oceny mogą być bardziej oparte na psychologicznych uprzedzeniach niż na rzeczywistych różnicach w jakości wina.
Drugi "Degustacja Paryska" (Paris Tasting), został przeprowadzony w 1976 roku przez brytyjskiego marszanda wina Stevena Spurriera".
Spurrier zgromadził 15 najbardziej szanowanych francuskich znawców win.
Przeprowadzono ślepą degustację win francuskich i kalifornijskich.
Wina zostały wybrane od najlepszych producentów z obu krajów.
Degustowano czerwone wina (Cabernet Sauvignon) i białe (Chardonnay).
Ku zdumieniu wszystkich, francuscy eksperci, nie znając pochodzenia win, przyznali najwyższe noty winom kalifornijskim, zarówno białym, jak i czerwonym. Kwik znawców wina był okrutny.
Trzeci którego źródła niestety nie pamiętam dotyczył barwienia białego wina. Testerzy i degustatorzy nie byli w stanie odgadnąć, że wino jest białe a nie czerwone.
Zróbcie sobie dobrze i swojemu portfelowi. Nie bawcie się w degustacje, obwąchiwanie kieliszka i ciumkanie w restauracjach. Kupcie najtańsze wino w kartonie, które wam smakuje lub najtańsze wino w restauracji, które wasze podniebienie lubi i tyle. Ja się nie dziwie, że te kluby degustatorów upadają, bardzo drogie i bezsensowne hobby.
Wpis fajny daję pioruna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj zrobiło mi się miło bo zostałem pochwalony przez naszego hejto sommeliera
( ͡° ͜ʖ ͡°)
Mam tylko nadzieję, że lufa przystawiona do skroni nie spowodowała ze nie był obiektywny w swojej ocenie :)
#winoroby @Cybulion #wino
Zaloguj się aby komentować
#wino
Australia umie w shirazy, sciagniete przed epidemia. Stare krzewy robia robote. Pyszne. 7/10.


Zaloguj się aby komentować
Wynik obrazkowy łikendowego mitingu z węgrami gdzieś na południu ślunska:
(Tak, w bagażniku mam lekki bajzel)
#wegry #wino #papryka #przyprawy #jedzenie drobny #carspotting




Zaloguj się aby komentować
Nie jestem jakimś winiarskim freakiem ale długo tego wina szukałem. Pewnie dojdzie dzisiaj do degustacji. A wszystko przez kogo - przez pana Roberta Makłowicza, w którymś odcinku z Włoch się zachwycał opowiadając historię tego szczepu.
#wino #wlochy #pijzhejto

@ipoqi najlepsze dostępne w Polsce tak szeroko to lambrusco w Kaufland. Nazwy nie pamiętam teraz, ale mają tylko jedno, i co ciekawe kosztuje 13pln, to właśnie tak jak we Włoszech, jak jestem tam na nartach to tylko to piję i po tygodniu wątroba to przeszczepu. Ale nie mogę się oprzeć, takie pyszniutkie.
Zaloguj się aby komentować
Właśnie przelałem nastaw (3-tygodniowy) z moszczu. Powiem szczerze, że jestem zaskoczony bo wino już teraz ma barwę, smak i zapach. I serio jakby ktoś mi dał takie wino do picia to bym wypił a daleko mi do alkusa :)
Ciemne winogrona które dostałem (najpewniej to Ferdynand Roch) były po pierwszych przymrozkach. Bardzo słodkie, dojrzałe owoce.
Teraz dodałem syrop i winko sobie będzie pykać.
#winodomowe #wino

Zaloguj się aby komentować
Wrzuciłem Niemcom moją heraldyczną mapę Niemiec i w komentarzu ktoś wrzucił mapki tematyczne spoko.
Lokalizacje herbów z winogronem w Niemczech, i rejonów gdzie popularna jest produkcja wina.
https://deykun.github.io/maps/deutsche-heraldik
#mapy #wino #heraldyka #deykunheraldyka #niemcy



Zaloguj się aby komentować
@cebulaZrosolu takie lemoniady najlepsze
Zaloguj się aby komentować
No dzisiaj dalej wczuwam sie w mojego kolege z pięknych puław. :)
@cebulaZrosolu bede jo pił twoje zdrowie :)
#wino (bezalko)



Zaloguj się aby komentować
@cebulaZrosolu no okej, bezalkoholowe tempranillo. Szału nie ma. Ot soczek, z śladem taniny, bez żadnej wagi. Ale wypilem po ogladaniu jak ty sie meczysz 4 miesiace chcialem poczuc twoj ból. :)
#wino bezalkoholowe


Zaloguj się aby komentować