#sport

12
3619

359 + 1 = 360


Tytuł: Zapiski z Królestwa. 50 niesamowitych historii o angielskim futbolu

Autor: Przemysław Rudzki

Kategoria: sport

Wydawnictwo: Wydawnictwo Akademickie Dialog

Format: książka papierowa

Liczba stron: 390

Ocena: 6/10


"Zapiski z Królestwa" to książka, która mogła być świetnym źródłem anegdot i ciekawostek, ale niestety pozostawia pewien niedosyt.


Z jednej strony, historie są interesujące – autor zebrał wiele fascynujących opowieści o angielskim futbolu, pokazując mniej znane aspekty tej bogatej piłkarskiej kultury. Jednak problemem jest ich długość – każda z nich wydaje się zaledwie szkicem, który mógłby być znacznie bardziej rozwinięty. Zamiast wciągających narracji, dostajemy krótkie urywki, które ledwo zdążą zarysować temat, zanim przechodzą do kolejnej historii.


Dodatkowo, brak chronologii sprawia, że książkę trudno czytać płynnie. Skakanie między epokami i wątkami powoduje chaos i utrudnia zanurzenie się w historii angielskiej piłki nożnej jako całości. Niemniej, polecam wszystkim fanom ligi angielskiej.


#bookmeter #sport #pilkanozna #premierleague

3aac8a19-0c28-4c35-8801-1dbb7a7b5172

Zaloguj się aby komentować

Bartosz Fudali, obecny rekordzista Polski w biegu 48h (447 km 293 m), wygrał zawody Taipei Ultramarathon i pobił rekord trasy, który wynosi od teraz 441 km 69 m. Do nowego rekordu PL trochę zabrakło, ale za parę miesięcy UltraPark Weekend w Pabianicach...


#bieganie #biegiultra #bieg48h #sport #polska

64772e29-c0f9-4bcb-8f35-9fed3279006d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Byłem tam rój temu, nie pozwoli w butach wchodzić na murawę żeby nie zdeptać trawy. Szkoda, pewnie długo będzie się odbudowywała.

A stadion piękny

Zaloguj się aby komentować

No chociaż w moje urodziny by lepiej zagrał ten Manchester to nie.. dobrze, że chociaż 2:2 się skończyło, a nie 3:0 lub 3:2 po tej końcówce..


Czekam na lepsze czasy.


#pilkanozna #sport #manchesterunited

Zaloguj się aby komentować

Podczas meczu Benfica vs AS Monaco kibic Benfiki próbował przekupić sędziego banknotem o wartości 50 euro podczas sprawdzania sytuacji na varze


ESPN #espn #mecz #sport

c4ca9345-8d4d-4d8b-bc49-250dca911e37

Zaloguj się aby komentować

Czy biegacie w takich niskich temperaturach? Dodam, ze chodzi tutaj o bieganie przy minus 15 Czy nie jest to groźne dla zdrowia? Dodam, ze biegam wczesnym rankiem #bieganie #sport

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Sport i polityka zawsze się ze sobą mieszały. To teraz trump z putinem razem sobie meczyk obejrzą.

Ciekawe co na to amerykańscy piłkarze? Zagrają? Zbojkotują? Może było klękanie na blm to teraz klękną, żeby przeprosić za napaść Ukrainy na rosję?


#sport #pilkanozna #polityka

70a8d65e-fbd6-4e66-a618-dd9f28871bf8

Zaloguj się aby komentować

Wczorajszy wpis ( https://www.hejto.pl/wpis/sport-rolki-chwalesie-w-ogole-to-kiedys-stwierdzilem-ze-chcialbym-na-rolkach-prz ) zgarnął sporo piorunów i @owczareknietrzymryjski zasugerował, że chętnie przeczytałby wpis na temat takiej 100km wyprawy rolkowej, no to coś naskrobię!

Zacznę może od tego skąd rolki w moim życiu - mamy w moim mieście taką ścieżkę przy obwodnicy, jeżdżąc autem często widać było tam rolkarzy. Zawsze mi się to podobało. Nadszedł taki czas w moim życiu gdzie miałem jakieś takie lekkie podłamanie i po chyba dwóch tygodniach takiego zamulania, codziennego drinkowania i wpierdzielania syfu stwierdziłem "dość Panda, od jutra się ogarniasz" - no i jak powiedziałem tak zrobiłem, następnego dnia pobudka o 5:30, o 6:00 zameldowałem się na siłowni a po 18:00, chwilę po robocie odwiedziłem miejscowy Decathlon aby zakupić swoje pierwsze rolki xD Nie wiedziałem czy szybko mi nie przejdzie, więc oczywiście zakupiłem najtańsze rolki oraz (safety first xD) kask i ochraniacze. I chwilę później zameldowałem się na wspomnianej ścieżce przy obwodnicy. Nie miałem za bardzo pojęcia jak się jeździ, ale obyło się bez mocnych upadków, jakoś to szło. Na ścieżce przy obwodnicy meldowałem się codziennie przez najbliższe 2 tygodnie aż te rolki zwyczajnie się rozsypały xD Dopiero po tym zaczynam coś o rolkach czytać w internecie no i jak w paście o latarkach dowiaduje się, że rolki z decathlonu za 149 zł nie nadają się nawet do wyjebania do śmietnika, tym bardziej jak jestem dość dużym chłopem 120kg wagi. Okazuje się, że najbliższy sensowny sklep z rolkami znajduje się w Poznaniu, więc informuje swoich pracowników, że jednego dnia mnie nie będzie bo jadę do Poznania na ważne spotkanie xD wsiadłem w pociąg i pojechałem, kupiłem i wróciłem xD

No i generalnie zacząłem wyznawać zasadę "ćpaj rolki codziennie" - jeździłem codziennie, ale na razie tylko po tej ścieżce. Poleciałem do Barcelony do powiedzmy "biura", gdzie gościu organizował właśnie rolkowanie po Barcelonie i tam zobaczyłem, że na rolkach wcale nie trzeba jeździć tylko po ścieżkach! Wracam do PL i pełen optymizmu zaczynam jeździć już nie tylko po ścieżce, ale zaczynam ubierać rolki w domu i wyjeżdżam "na miasto" - z początku z trudnościami, ale idzie coraz lepiej. Pamiętacie moje motto "ćpaj rolki codziennie"? xD no więc wpadam w lokalną grupę rolkową, która śmiga co tydzień nocami po mieście i okazuje się, że jest tam więcej takich pojebów jak ja.

No i tam właśnie dowiaduję się, że taka jedna babeczka przejechała ostatnio 100 km. No nie wiem dlaczego ale tak jakoś byłem na tym rolkowym wzroście, że stwierdziłem, że to jest mój cel, że to będzie ukoronowanie mojej rolkowej drogi xDDD

Moje rolkowanie dość mocno eskalowało, ale wiedza i doświadczenie jeszcze - w skrócie: dziś bym na "małych kółkach" tego nie powtórzył.

No więc nadeszła taka niedziela gdzie warunki pogodowe zapowiadały się dobrze, o 8:00 melduje się w miejscowości OTYŃ pod Nową Solą skąd prowadzi 30km ścieżka w jedną stronę. Jak sięgam pamięcią to wyglądało to mniej więcej tak:

1-10 km - luzik, fajny rozruch

11-20 km - kurde ciężko jakoś

21-30 km - lajcik

31-60 km - jestem królem rolek k⁎⁎wa xD

61-80 km - no jest kurde ciężko

81-95 km - JEST KURDE MOCNO CIĘŻKO

96-100 km - PIEKŁO


Zrobiłem 2 dłuższe przerwy, kilka mniejszych. Od jednych ludzi odlałem sobie trochę wody bo koło 80 km już mi jej zabrakło. Raz siedziałem sobie na murku zdyszany i zatrzymał się jakiś rowerzysta obok. Jakiś tam small talk i mówię, że oddechowo u mnie ok, ale już mi łydy siadają a on do mnie, że jemu też bo już dziś zrobił 40 km. Na to ja odpowiedziałem, że ja już mam za sobą 70 km to wyciągnął jakiegoś batona, dał mi i odjechał bez słowa xDDDD

Jakieś 5 km od startu znajduje się zabytkowy most kolejowy, lokalna atrakcja i cel wielu rowerzystów. Przez sam most tego dnia przejeżdżam kilka razy więc część ludzi, z którymi się mijałem na trasie albo z którymi gadałem widzi mnie tam podczas tego najgorszego momentu jak już wracam i zostało mi 5 km do setki. I możecie mi nie wierzyć, ale jak przejeżdżałem przez ten most to mi kilka osób zaczęło bić brawo xDDDDD ja pieprzę serio jak teraz o tym sobie przypominam to aż mi ciarki przechodzą, piękne to było. Dodało mi sił na te ostatnie 5 km.

Chwilę przed dojechaniem do auta wybija 100km, o czym informuje mnie do ucha endomondo. Dojeżdżam do tego auta, kładę się na ziemi i zaczynam się śmiać i płakać xDDDDDDD Jeszcze nie wiem, że prawdziwy płacz rozpocznie się następnego dnia gdy będę chciał wejść po schodach xD

Piękny to był dzień, piękny cel.


A moje rolkowe życie dalej? Dołączam do lokalnej drużyny hokeja na rolkach xD A grupa, z którą co tydzień jeździmy ma dużo wariatów, więc mam na koncie jazdę zimą przy -15 stopniach, albo jakieś spontaniczne pętle wokół miasta po 50 km xD Docelowo na tych rolkowych przejazdach poznaję moją obecną żonę. Więc generalnie ROLKI TO ŻYCIE, ROLKI TO NADZIEJA, ĆPAJ ROLKI CODZIENNIE!


Chciałem Wam powiedzieć o samym przejeździe, no ale nie dałoby rady bez kontekstu, wybaczcie xD


#sport #rolki #chwalesie #hobby

4ef7ea7c-c7e4-4c36-8988-d887c78829ce
29b949da-8838-4a83-affe-ffa5f3693e9b
1d51bb02-f55f-4721-bb8e-7e5f447a045a
6f2277bd-00c7-4d74-b005-4a0b78fa4396
2b523f9d-4ff8-4021-8d77-7c68a6dc03a6

@winet kurczę, chyba nie potrafię tego jasno określić. Jeżeli miałbym na siłę szukać jakiś analogii... od 4 roku życia jeździłem na nartach, w wieku 11 lat spróbowałem snowboardu. I w tym snowboardzie jest jakiś taki luz, jakieś takie flow, które daje mi uczucie "chcę tu być i tak się czuć". Rolki są dla mnie tym samym. Nie wiem czemu ale czuje się na nich luźno, prawdziwie, nie czuje się sztucznie. Całkowicie inaczej niż np. miałbym iść biegać


No i w rolkach jest coś takiego, co powoduje taką radochę, a ja generalnie jestem turbo radosnym człowiekiem. Jak jeździmy po mieście to da się zauważyć, że ludzie pozytywnie nas odbierają. Pewnie jest też w tym jakaś doza szydery od niektórych, bo dla wielu rolki to właśnie takie wyobrażenie, że tylko prosta ścieżka no i że raczej dzieci jeżdżą na rolkach xD no i mało na tych rolkach jest gburów i zjebów, tak jakby rolki same w sobie były jakimś sitem przepuszczających ludzi odpowiednio pokręconych xDD

@Panda no coś w tym jest że kojarzą się pozytywnie. A jaki jest próg wejścia tak żeby spróbować czy siądzie? Za 149zl z Decathlonu które nie nadaja się nawet do wyjebania do smietnika wystarczy? xD

@Panda Miałem na dniach wystawiać swoje rolki na sprzedaż, które tylko zbierają kurz od kilku lat, a po przeczytaniu Twojego wpisu chyba jednak zmienię plany xD Dzięki za podzielenie się tą historią i gratuluję nie lada wyczynu!

@Panda Znalazł sposób na życie! Psycholoszki go nienawidzą! Rolkoterapia! Wyżarł sushi w całym mieście!

Gratki, człowieku. Wspaniała opowieść.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#sport #rolki #chwalesie

W ogóle to kiedyś stwierdziłem, że chciałbym na rolkach przejechać 100 km więc chwalę się, że to zrobiłem xD

db972763-292e-452d-82e3-08f2691946f4
e2ded261-6018-4ae9-bf30-4f4fe4bcb193

@Onestone @onlystat @Z_buta_za_horyzont @Oczk @mordaJakZiemniaczek @DerMirker @Felonious_Gru @Michot @PanNiepoprawny

Wołam wszystkich co tu komentowali - wspomniana wyprawa opisana szerzej w nowym wpisie:

https://www.hejto.pl/wpis/wczorajszy-wpis

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Po co nam PZN (Polski Związek Narciarstwa)?


Po ostatnich Mistrzostwach Świata w narciarstwie alpejskim, śmiem twierdzić, że po nic.

Po pierwsze - pakują najwięcej kasy w skoczków. Ostatnimi laty zupełnie bez sukcesów, bo kadra po pierwsze młodsza nie będzie, a po drugie - gwiazdorzą. Był Małysz, był Stoch - teraz w zasadzie nie ma o kim mówić jako o następcy, co nie zmienia faktu, że kasa tam płynie szerokim strumieniem i mamy pomysły typu rura na Wielkiej Krokwi.

Ale ja w sumie to nie o tym miałem pisać.

Otóż, w rzeczonych MŚ była taka konkurencja jak slalom kobiet.

Zgłoszono 116 zawodniczek, w tym.... 0 naszych pań. Zero. Ziobro.

Mieli zgłosić jedną(!) ale zrezygnowali.

W tym slalomie jechały zawodniczki z Iranu, Kirgistanu, Libanu, Haiti(!), Indii itd. Cały świat, zawodniczki z krajów egzotycznych, gdzie śnieg nie pada. A naszej nie było ani jednej.

Kasy nie było? Kadry nie ma? Nie wiem, ale to trochę wstyd.

Narciarstwo alpejskie (a już slalom w szczególności) nie jest dyscypliną, do której potrzeba budowy specjalnych obiektów jak dla skoczków, jest o wiele więcej miejsc, gdzie można to trenować i to za mniejsze pieniądze.

O wiele więcej ludzi jeździ na nartach amatorsko, niż amatorsko skacze na skoczni - takie mam wrażenie. Ale kasę pakuje się w skoczków, jednocześnie upośledzając inne sporty zimowe, bo sto lat temu była 'małyszomania' i tak już zostało.


Tutaj link do wyników tego slalomu (rzeźnia była, nota bene). Warto zobaczyć jakie kraje były w stanie wystawić zawodniczki:

https://www.fis-ski.com/DB/general/results.html?sectorcode=AL&raceid=122898#details


#sport #polska #narty #skoki

Dodajmy, że Małysz pod kątem samych skoków też nie jest dobrym prezesem. Zresztą udowodnił swoją słabą kompetencję będąc już dyrektorem ds. skoków (chociażby sytuacja z Horngacherem). Straszny tam beton musi być (ale to chyba jak w każdym Polskim Związku *) skoro nie potrafią (nie chcą) zatrudnić nikogo kompetentnego

Zaloguj się aby komentować