#sport

12
3619

Związki zaorać, a sportowców ewentualnie dotować indywidualnie. Powołać do tego specjalne ciało, ale bez zarządu, prezesa i działaczy. Jakaś kurde zwyczajna rada odpowiadająca na wnioski o dofinansowanie składane przez samych sportowców.


Głupi pomysł? Dajcie inny. Ale związki zaorać.


https://wiadomosci.wp.pl/milionowa-kroplowka-dla-pkol-od-samorzadow-pis-7131449966033408a


#sport #polityka łączenie tych tagów jest smutne

45dea273-16d1-4988-bb2f-7b899aef2898

@RogerThat i tak się te świnie utrzymują- politycy nominują swoich kolesi do związków, związkole w podzięce zapełniają kieszenie polityków wyciągniętymi na lewo pięniedzmi. Zresztą co relatywnie ostatnio wyszło ze szmateckim? Jakieś pieniądze w kopercie co miesiąc i tak dalej.

Zaloguj się aby komentować

Kto mi wytłumaczy co tu się odj***ło ?Zdjęli bramkarza prowadząc 4:2 ? Chcieli utrzymać emocje do końca? Wygrana wystarczy do awansu , nie musieli wygrać określoną ilością bramek.


#sport

#hokej

129aa01a-acea-48e8-ba50-cc7d3a903a70

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio pisałem nt. wypadku reprezentantki Arabi Saudyjskiej podczas trening wspinaczkowego. Pełny wpis tutaj: https://www.hejto.pl/wpis/widzialem-przed-chwila-filmik-jak-reprezentantka-arabii-saudyjskiej-spadla-ze-sc


W tamtym wpisie wspomniałem o kanale youtube "Hard is Easy", otóż ten youtuber właśnie wrzucił krótką rozmowę z tą dziewczyną. Całą rozmowę można oglądnąć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=WBGkKqLhM8Y


Skrót:


  1. Dziewczyna złamała wiele kości kończyn i kręgosłup.

  2. W tej chwili uczy się chodzić od nowa i spędza wiele godzin na fizjoterapii.

  3. Jak tylko wydobrzeje, wraca się wspinać

  4. Asekurujący ponosi 100% odpowiedzialności.

  5. Używali grigri.

  6. Asekurujący popełnił wiele błędów, m.in. nie zwracał uwagi na dziewczynę na ścianie i gadał z innym trenerem.

  7. Większość uwag, na które zwróciłem uwagę w moim wpisie zostały "potwierdzone".

  8. Nie jest powiedziane co się stało z tym kolesiem.


#wspinaczka #sport #hobby


Mały edit: wg instagrama tej dziewczyny, asekurujący nie poniósł żadnej kary. Napisała "the ones who are responsible for all of this are living their lives like nothing ever happened". Gdzieś na reddit jest info, że wniosła powództwo cywilne, ale to nie skończy się karą więzienia dla asekurującego.


Wołam piorunujących, mam nadzieję, że filmik was zaciekawi.


  • @Mefiaczek

  • @PlatynowyBazant20

  • @ErwinoRommelo

  • @SteveFrench

  • @Pouek

  • @Augustyn_Benc-Walski

  • @Kavci

  • @figa-rybka

  • @Szuuz_Ekleer

  • @DerMirker

  • @ciszej

  • @Mork

  • @Leloo

  • @BurczekStefuha

  • @Fly_agaric

  • @so_cold

  • @Jurajski_Huncwot

  • @pavel194

  • @Niochacz

  • @Rems

  • @brain

  • @kubolex

  • @Wrzoo

  • @fisti

  • @AndzelaBomba

  • @AbenoKyerto

  • @sawa12721

  • @Ravm

  • @the_good_the_bad_the_ugly

  • @roadie

  • @entropy_

  • @bojowonastawionaowca

  • @owczareknietrzymryjski

Zaloguj się aby komentować

Nie myślałem, że są ludzie którzy wierzą w takie rzeczy, ale widać byłem w błędzie, to zapytam:


Czy wierzycie w to, że sportowcy na najwyższym szczeblu nie używają środków dopingujących? Że te wszystkie kontrole, które są organizowane wystarczą, żeby powstrzymać ich od zażywania takich środków?

#sport #ankieta

Rozpierpapierduchacz userbar

Czy sportowcy na wysokim szczeblu są na dopingu?

378 Głosów

@Rozpierpapierduchacz Polecam obejrzeć film Icarus. Dla mnie to było nieprawdopodobne, jak wiele organizacje mogą zrobić, żeby koksować i nie dać się złapać. Tam akurat był przypadek rosji, ale no sorry, nie wierzę, że w innych krajach nie robi się podobnie

Zaloguj się aby komentować

LeBron James po skończeniu 40 lat osiąga praktycznie takie same statystyki, jak w 2013 roku, kiedy to ostatni raz został wybrany MVP


LeBron James po skończeniu 40 lat:

26,5 punktu

8,3 zbiórki

8,1 asysty

55% FG

43% trójki

76% rzuty wolne


LeBron James w 2013 roku:

26,8 punktu

8 zbiórek

7,3 asysty

57% FG

41% trójki

75% rzuty wolne


40 latek ! Który właśnie przekracza barierę 50.000 punktów w karierze (sezon i playoffs)

Drugie zdjęcie dla zobrazowania jak bardzo swoją witalnością odstawił innych zawodników:


Nie wiem czy Bron jest najlepszym koszykarzem w historii ale faktem jest ze jest TYTANEM.

I że poziom najlepszych w lidze bardzo mocno poszybował w góre skoro Bron przy tak podobnych statach i wysokiego miejsca LAL nie jest w zasadzie brany pod uwagę przy wyborze MVP.


#koszykowka #sport #nba

afa20688-d5f5-4612-a218-bebe87b644ab
7843a02e-36f1-4195-864f-18113248f9d0

Zaloguj się aby komentować

. #hydepark #sport #chodzenie #chwalesie #bieganie #ksiezycowyspacer


Sport?

No i mam >60km chodzenia od poniedziałku. Bieganie już chyba nie dla mnie, bo kolana odmawiają posłuszeństwa. Mój rekord biegania na endomondo (brakuje mi tej aplikacji, była idealna) to 10km w 55 minut.

deafone userbar

Jeśli bolą Cię kolana, możesz spróbować dopasować inne buty, albo wybrać się do fizjoterapeuty.

Ja pomiędzy powyższymi byłem jeszcze u ortopedy, który mi nawkładał różnych rzeczy o wieku itd., ale fizjo pojaśnił temat szybko, pokazując mi jak bardzo pospinany jestem i jak to naprawić.

No i znów biegam Być może masz podobny problem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hejka sportowe świry!


Wczoraj pierwszy raz ćwiczyłem z czujnikiem tętna Polar H10 (taki montowany na pasku na klacie). Jak widać na wykresie ze Stravy, w drugiej połowie treningu czujnik musial stracić połączenie.


Ma ktoś z tym doświadczenie i wie jak temu zapobiegać? Ta część treningu to były sparingi (MMA) w parterze, ale w zasadzie tylko w trakcie ostatniej rundy poczułem, że faktycznie mi się zaczepił przeciwnik o opaskę, która wcześniej ciasno przylegała do ciała pod koszulką.


#sport #hejtokoksy #strava #sztukiwalki #trening

83abf68f-65a1-47b7-819e-bcfe81cbd136

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#sport #gownowpis


Zamiast ćpać, chlac, albo na motorze się zabijać to typ rolki kupuje. Jebniety chyba jakiś.

To wszystko przez @Panda ! To @Panda wina!

af0d3d35-b493-4c9f-bea4-7048b1c390ef

Zazdro, miałem takie marzenie, że będę z córkami jeździł, udało się w 50%, one jeżdżą, ja się cieszę.


Prawilne Bauery mam nadzieję

Zaloguj się aby komentować

Widziałem przed chwilą filmik jak reprezentantka Arabii Saudyjskiej spadła ze ścianki bo ktoś nie robił tego co powinien. Jako hejtowy eskpęrt od #wspinaczka pozwolę sobie rozłożyć zdarzenie na czynniki pierwsze i jak temu można było zapobiec.


Mój komentarz jest do tej wrzutki: https://www.hejto.pl/wpis/wypadek-sary-alqunaibet-na-zgrupowaniu-saudyjskiej-kadry-wspinanie-pl Można spokojnie oglądać do końca filmik bo nie widać samego momentu uderzenia.


Wprowadzenia nie robię, bo można przeczytać tutaj: https://wspinanie.pl/2025/02/wypadek-sary-alqunaibet-na-zgrupowaniu-saudyjskiej-kadry/


Podstawy:

Wspinaczka wspina się w stylu "lead climbing", po polsku to chyba "prowadzenie". Działa to następująco: jako wspinacz, wchodzisz na ścianę przywiązany do końca liny tak zwaną "ósemką" i to rola wspinającego, aby się wpinać do kolejnych wpinek (ekspres/quickdraws). Widać na pierwszy zdjęciu, dziewczyna sięga po linę, którą później wpina w karabinek na ścianie i w momencie upadku, ostatni ekspres trzyma ciężar wspinającego.


Zadaniem asekurującego (belayer) to nie pozwolić, aby wspinacz walnął o ziemię. Wspinacz nie jest wstanie zrobić nic, aby się samemu zatrzymać na linie podczas spadania. Wg mnie, asekurujący ponosi 100% odpowiedzialności za zdarzenie.


Asekuracja:


Na "kubek":

Najpopularniejszym i zarazem najlepszym dla początkującego jest tak zwany "kubek" (albo belay device) Na zdjęciu 2 widać jak takowy wygląda oraz na jakiej zasadzie działa. W wielkim skrócie: tarcie liny pomiędzy ciasnymi zakrętami na urządzeniu powoduje zatrzymanie przesuwającej się liny. Jedyny wymagany szczegół to trzymanie "martwego" końca liny. Martwy koniec to ten bez wspinającego się człowiek na końcu (linę się podaje wspinającemu i rękę trzeba przesuwać, ale nigdy tej liny się nie puszcza). Zasada jest prosta: lina jest "luźna", ale ręka asekurująca zawsze spoczywa w okolicy uda asekurującego.


Grigir:

Grigri / Neox oraz inne półautomatyczne rozwiązania działają na niemal takij samej zasadzie: linę się trzyma, jest tarcie, urządzenie blokuje linę. Główną różnicą jest dodatkowy mechanizm, w którym samo urządzenie potrafi zablokować linę bez trzymania tej liny (w teorii). Bez trzymania będzie działać w 90% przypadków ("Hard is easy" na youtune to kiedyś tłumaczył). Pomimo wysokiej skuteczności półautomatów, nigdy nie wolno puszczać martwego końca liny. Mechanizm ma pomagać, a nie zastępować asekurującego.


Dobra asekuracja przy prowadzeniu (lead climbing):

To w sumie też jest łatwe w teorii. Na ścianie jest ciężko. Nie ważne czy to łatwa droga, czy trudno, każdy wspinacz ma coraz mniej siły, aby iść wyżej. Bardzo ważne jest, aby asekurujący podawał linę w taki sposób, aby nigdy nie blokowała i zatrzymywała wspinającego. Trzeba wydać linę w odpowiednim momencie, obserwując człowieka na ścianie. Widzisz, że ktoś się zbliża do kolejnego ekspresu, to podajesz tyle liny, aby ten ktoś mógł się wpiąć bez szarpania liny (musi być luźna na tyle, aby wspinacz sobie ją mógł lekko podnieść). Słaby sposób to taki, w którym wspinacz czeka aż lina się zluzuje. Jak już pisałem, nie jest łatwo się wspinać, a dodatkowa utrata energii podczas szarpania zablokowanej liny jest bardzo frustrująca. Na filmiku widać jak asekurujący słusznie wydaje linę w taki sposób, aby nie blokowała dziewczyny na ścianie. Tą część pracy wykonuje powiedzmy poprawnie. Niestety cała reszta jest już bardzo słaba i zła czego wynikiem jest upadek.


Błędy asekurującego:

Podstawowym błędem było dziwne ułożenie rąk. Zdjęcie 4 pokazuje, że koleś wydaje linę (poprawnie), ale z niewiadomego powodu drugą rękę (ta w rękawiczce) trzyma na samym urządzeniu do asekuracji. Niestety nie jest nigdzie podane jakie urządzenie było używane: kubek czy jakieś grigri. Przy obu, zasada jest taka sama: martwa lina przy udzie. Jakby tak zrobił to dziewczyna by zjechała bezpiecznie. Kolejny problem to brak obserwowania człowieka na ścianie. Koleś gada sobie z kimś na ziemi. Jakby patrzył do góry, tak jak powinien, to by widział, że dziewczyna doszła do końca ściany i zaraz zeskoczy. To jakby prowadzić samochód i patrzeć się przez boczną szybę przez kilka minut bo tempomat, kamery, IA pomaga w jeździe. Sama rozmowa też dla mnie jest błędem, osobiście nigdy nie zagadują ludzi, którzy aktywnie asekurują. Nawet jak ktoś zagaduje do mnie to szybko ucinam rozmowę bo nie chcę być choćby mentalnie odpowiedziany za potencjalny wypadek. Kolejną rzeczą są klapki, poważnie?! Nie wymagam safety shoes, ale klapki? Adidasy są ok, asekuracja w butach do wspinaczki też jest ok i bardzo powszechne, na bosaka też ok i też bardzo powszechne. Jest powód, dla którego nigdy nie stoi się na linie: aby się nie zaplątać i nie potknąć. Klapki to pierwszy krok do tego potknięcia się.


Gdybanie o Stefanie:

Dlaczego trzymał rękę na kubku lub grigri? Ciężko powiedzieć. Grigri jest bardzo czuły na gwałtowne pociągnięcie liny i potrafi się zablokować nawet podczas wydawania liny. Aby temu zapobiec, wielu użytkowników przytrzymuje mechanizm blokowania rękę, aby podczas podawania liny ten się nie blokował. Czy jest sens trzymania ręki na kubku? Potencjalnie zmęcznie: cały dzień trzymania ręki przy udzie potrafi być męczące, mięśnie się męczą od nieustannej i monotonnej pracy ręką. Być może to była 4 godzina jego pracy i położył rękę na kubku, aby lekko odpoczęła. Cholera wie. Wg mnie używał kubka, bo wiedząc jak grigri potrafi być czułe, nawet najmniejsze przyblokowanie liny spowodowałoby jej blokadę. Istnieje szansa, że facet spanikował i nie puścił mechanizmu auto blokującego na grigri. Lot tej dziewczyny to mniej niż 2 sekundy. To bardzo mało czasu, aby pomyśleć "ok, to jak mogę uratować tę sytuację". Ratowanie sytuacji trzeba mieć wyuczone "pamięcią mięśniową": nie myślisz tylko robisz. Poza tym grigri jest sporych rozmiarów i raczej by było je widać wystające z dłoni.


Czy można było tego uniknąć?

Zdecydowanie tak. Wystarczyłoby nie zrobić wyżej opisanych błędów. Najgorsze jest to, że ta dziewczyna nie spadła przypadkiem ze ściany. Ona doszła do końca, wpięła się w ostatni ekspres i zeskoczyła ufając tej drugiej osobie na ziemi. Czy dziewczyna mogła coś zrobić? Lepsza komunikacja na pewno by pomogła. Jak ja się wspinam to zawsze sygnalizują asekurującemu, że skończyłem i proszę o blokadę. Nigdy nie zeskakuję w taki sposób jak ta dziewczyna. Niestety komunikacja nie zawsze jest możliwa, przy 30-40m jest bardzo utrudniona, a czasami wręcz niemożliwa (wysokość, hałas dookoła), często wspinający oraz asekurujący nawet się nie widzą. Dlatego asekurujący zawsze musi być gotowy na upadek.


ps. Ludzi online piszą, że to może być grigri bo koleś trzema je w dłoni. Jest o możliwe. Cholera wie.


#sport #wypadek

174865c0-393f-4b96-b804-deb0139f5985
d38ab910-805c-49f7-a914-cb31b4c07843
e5947e05-ca76-4431-b484-5ffcc462c09f
75be9b1b-391f-4483-b373-af17f16fe732

@boogie


Nie wiem w czym są winne klapki. Całe życie asekuruję w klapkach na ścianie i nie kusi mnie ani trzymać liny stopami, ani się po nich drapać. Podobnie zresztą robi zdecydowana większość wspinaczy na ścianie. Gdyby to były skały - owszem, tam bym nie chciał biegać z gołą stopą, ale na ścianie nie widzę związku.


Grigri jest bardzo czuły na gwałtowne pociągnięcie liny i potrafi się zablokować nawet podczas wydawania liny. 

O ile średnica liny nie jest za mała - Neox na przykład wymaga nieco grubszej liny.

I o ile ktoś nie wpiął liny odwrotnie, bo wówczas mechanizm hamowania nie ma szans zadziałać.


Czy dziewczyna mogła coś zrobić? Lepsza komunikacja na pewno by pomogła.


Nie wolno pisać takich rzeczy. Asekurant ma być gotowy zawsze na odpadnięcie, nawet jeśli to jest koniec drogi. Zawsze i w każdej chwili. To jest jego główne zadanie - wyłapać lot. Poproszenie o blok na końcu drogi to miła rzecz, żeby asekurantem nie miotać gdy nie ma potrzeby, bo to nigdy nie jest przyjemne z zaskoczenia, szczególnie przy równej wadze (lub gdy wspinacz jest cięższy). Ale nie wolno zdejmować z niego odpowiedzialności nawet takimi stwierdzeniami o komunikacji.


Podstawą wspinania jest zaufanie. Wspinacz ma iść do góry i skupiać się na swojej robocie. Jeśli potrzebuje sprawdzać co się dzieje na dole, uprzedzać przed odpadnięciem, sprawdzać przed odpadnięciem - to jest temat do co najmniej poważnej rozmowy z tym na dole i to z wykorzystaniem słów powszechnie uznawanych za obelżywe. A najlepiej pierwszy krok do zmiany partnera.


Wiem, że nie miałeś tego na myśli, ale - po prostu nie. Cała odpowiedzialność i obowiązek jest po stronie asekuranta.

@Statyczny_Stefek lepsza komunikacja to xD

Na skalach nie ma gwarancji w ogóle że ten co asekuruje będzie widział wspinacza. Słyszeć też nie koniecznie musi.

A gotowym być trzeba cały czas

@Statyczny_Stefek @entropy_ mam wrażenie, że nie doczytaliście do końca:-) Napisałem, że asekurant ponosi 100% odpowiedzialności. Napisałem też, że komunikacja może pomóc, a nie że jest podstawą. A tym jest ręka na udzie. Napisałem też, że komunikacja może być utrudniona hałasem, odległością, czy wręcz mogą się nie widzieć. To nie zmienia faktu, że jakby krzyknęła "ty chuju skup się na robocie" to by nic się jej nie stało. Napisałem, że wspinaczka niewiele mogła zrobić, a podczas upadku to nie mogła zrobić już niczego. Asekurujący ma farta, że byli we Francji, a nie Arabii bo pewnie by długo z więzienia nie wyszedł.

@boogie Proszę Pana. Dawno, dawno temu, gdy nabycie samej liny odpowiedniej jakości było problemem, a uprzęże szyło się ręcznie, asekuracja odbywała się z pleców. Bywało, że zapiekły niezgorzej jak kolega - wspinacz odpadł. Jak było miejsce, to się od ściany odchodziło, żeby przy zjeździe asekurowanego podbiec. To zapobiegało zapaleniu się pleców przy szybkim wypuszczaniu liny pod obciążeniem xD

Zaloguj się aby komentować

@Zarieln ludzie w Indiach mają jakieś ciśnienie na takie dziwne rzeczy. Kiedyś czytałem o kolesiu, który się turla.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

368 + 1 = 369


Tytuł: Gotowy do biegu

Autor: dr Kelly Starrett

Kategoria: sport

Wydawnictwo: Galaktyka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 295

Ocena: 9/10


Na zakup książki zdecydowałem się gdy jednego dnia dwie osoby niezależnie mi ją poleciły: moja fizjoterapeutka, i mój kolega biegacz. Wcześniej w zasadzie nie kojarzyłem tego nazwiska, chociaż ponoć jego "Bądź sprawny jak lampart" to nie tylko bestseller ale i świetne dzieło. Co więcej, ta druga była już czytana na łamach bookmetera, niestety autor recenzji (który wystawił jej te 2 lata temu ocenę 10/10) to @smierdakow który usunął konto dosłownie równo 2 dni temu, więc nie wypowie się już xD Sam też już się wyposażyłem w tego Lamparta ale no... jest to kolubryna potężna.


Wracając do tematu wpisu: Gotowy do biegu to najważniejsza sportowa książka jaką czytałem w życiu. Opowiada ona o biomechanice ciała, fizyce kontuzji, i metodach naprawiania naszych słabych punktów. To co jest w niej GENIALNE to że nie zostawia nasz z poczuciem "aha, mam tylko milion rzeczy do naprawy, potrzebuję tylko 7 godzin ćwiczeń codziennie, i nawet nie wiem od czego zacząć" tylko pozwala bardzo precyzyjnie zbadać na czym musimy się skupić.


Założenie bycia Gotowym do Biegu jest takie, że jeśli spełniasz każdy z 12 punktów wyszczególnionych w części drugiej, to jesteś gotowy. Jeśli nie - dostajesz narzędzia jak to naprawić. Ja podczas czytania książki miałem bloczek kartek samoprzylepnych którymi oznaczałem najważniejsze dotyczące mnie rzeczy, i ponownie, ich ilość była skończona xD


Część 1 to taki "miękki opis", nie jest moim zdaniem bardzo istotna.

Część 2 to rozdziały pokrywające wspomniane 12 punktów

Część 3 to ćwiczenia i ich opisy

Część 4 to opisy najpowszechniejszych kontuzji biegaczy oraz plany radzenia sobie z nimi.


Kurde, ta książka to NAPRAWDĘ potężny oręż w walce o zdrowsze jutro, cieszę sie że na nią trafiłem.


To dlaczego nie wpadło 10/10? Z paru względów obniżyłem:

- Tłumaczenie wydaje mi się momentami nieco sztuczne

- Bardzo duży nacisk jest kładziony na rzeczy które mnie nie do końca przekonują, jak używanie tylko płaskich butów, kompresje jakimś floss woodo band, czy przykaz picia dziennie minimum 3l wody (chociaż tutaj pewnie uwagę @Wrzoo przyciągnę xd). Nie jest to obiektywne -1, tylko mi nieco zburzyło przyjemność z czytania, muszę poszukać w dodatkowych źródłach czy te skarpety uciskowe to nie jest pic na wodę, i najwyżej przeproszę Doktora Starreta.


Z drugiej strony za samo "rozciąganie kanapowe" które jest dla mnie kilerem, powinienem mu dać 10/10 z automatu. Książka nastawiona jest na biegaczy, ale porady w niej zawarte są na tyle uniwersalne, że z nazwą "gotowy do życia bez dziwnych kontuzji" ta treść też by przeszła, szczerze polecam każdemu.


Wołam @sleep-devir oraz @pluszowy_zergling bo wyrazili kiedyś zainteresowanie tym tworem.


Czy jestem po tej książce Gotowy do biegu? Nie, ale rozumiem dlaczego i wiem jak to zmienić


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytanie #sport #bieganie

efe3e1a2-3e7f-45ab-86e6-dfd622c5174b

A czytałeś kiedyś „Ukryta przewaga - t. Danielson”. Teraz w ogóle chore pieniądze kosztuje wersja papierowa xd

Dzięki za zawołanie, akurat by była na czasie u mnie 😄


Chociaż wczoraj grałem w piłkę nożną na hali, w sumie wyszło z godzinę bardzo intensywnego ruchu, taka gra na maxa. O dziwo nie licząc dzisiejszych zakwasów to kolano spisało się na medal 🏅


Zaciekawiłeś mnie i jak skończę czytać trylogię Cixin Liu to się skuszę i zamówię ♥️

@sleep-devir To ja odwrotnie, za trylogię Cixina biorę się pewnie w marcu xD Mam nadzieję że skorzystasz na tej książce!

Zaloguj się aby komentować

Dziś będzie #protip #zdrowie #sport #kolano

Kojarzycie ten test gościa który przez X lat specjalnie "strzelał" sobie stawami jednej dłoni by udowodnić że to "przeskakiwanie" nie powoduje trwałych uszczerbków na zdrowiu?

I może tak jest z dłońmi, które nie sa obciążone ale nie jest tak z kolanami.

Jeśli kolana ci "strzykają" np przy przysiadzie to wiedz że w przyszłości będziesz miał z nimi problem.

I nie daj sobie wmówić że będzie inaczej. nie daj uśpić swoich obaw.


Jeśli masz ten "problem" to lepiej wdrożyć elementy zapobiegające zbyt szybkiemu zużyciu kolan.

To jak szybko będziesz mieć większe problemy zależy oczywiście od twojego trybu życia i tego co jesz.

Odwapnienie kości, RZS i zużycie stawu zależne jest od wielu czynników np od tego jak intensywnie użytkujesz kolana, jak dużo jesz cukru (ogólne zapalenie organizmu), jak szybko twój organizm się regeneruje (czy dostarczasz mu odpowiednią ilość witamin i minerałów by mógł to robić).

Przykładowo kolagen (który tak często jest obecnie reklamowany w TV) wpływa nie tylko na skórę ale również na stawy. Na ich regenerację. A kolagen to... tak naprawdę żelatyna. Jesz za mało żelatyny to będziesz miał problem ze stawami. Za mało jesz wapnia to możesz mieć problemy z odwapnieniem kości. Oczywiście na wchłanialność wapnia czy przekształcenie żelatyny w kolagen mają wpływ inne mechanizmy które potrzebują do działania odpowiednich ilości składników odżywczych. Czasem jakiś mechanizm nie działa bo jesz za mało jakiejś witaminy a czasem bo masz innej za dużo lub tez wchłanianie którejś blokuje jakaś choroba czy metale ciężkie w pożywieniu.

Więc jeśli wpis ten dotyczy ciebie to po prostu zacznij sie tym interesować.


ps. Nie jestem lekarzem. Po prostu ciut bardziej się interesuje. Także nie musicie mnie słuchać i możecie ten wpis olać. Czas pokaże czy to był właściwy wybór.

c12b875c-cb8d-489d-bf47-e592366e4aca

@4pietrowydrapaczchmur panie, mi się wczoraj rozjechały nogi na sliskiej podłodze i jedno kolano chciało mi się wygiąć w poprzek. Na szczęście mu się nie udało, ale jak chrupnęło to nie wiedziałem czy to w kolanie strzeliło, czy ja sie zesrałem. Początkowo lekko bolało. Spokojnie mogłem chodzić.

Teraz mnie tak boli że mam z tym problem. Ale tylko jak próbuje zginąć nogę i gdy ją dotykam punktowo w miejscu gdzie chrupnęło (z boku kolana, po wewnętrznej stronie nogi).

No i mam dwa pytania: co to mogło j⁎⁎⁎ąć?

I co mogę jutro na obiad zrobić?

@plemnik_w_piwie na pewno nic dobrego się nie stało. Mogła np żepka pęknąć, jakieś ścięgno/więzadło się naderwać, lub torebka stawowa uszkodzić. Lekarz zapewne zapytałby czy jest krwiak i opuchlizna ale ja lekarzem nie jestem. Także poleciłbym jednak udać sie do lekarza jak najszybciej. Będzie pewnie skierowanko do ortopedy-traumatologa na przynajmniej USG.

A na obiad to najlepiej schabowy. Ale rozumiem że schabowe top raczej na weekend sie robi więc z zup może ogórkowa?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować