#psychologia

30
1258

Obejrzałem odcinek miodowych lat pt. " Męska duma". Tam chodziło o to, że Karol spotkał się z kolegą z szkoły i obaj zaczęli farmazonić jak to im się w życiu powodzi że jeden jest prezesem MPK Warszawa a drugi na firmę telekomunikacyjną w Szczecinie. Zamiast szczerze powiedzieć, że jeden jeździ tramwajem a drugi jest pomocnikiem hydraulika jednak duma im nie pozwoliła.


W serialu jak to serialu morał był taki by być szczerym jednak przynajmniej z własnego doświadczenia wiem, oraz czytałem, że ludzie nie lubią tych którym się nie powodzi i trzeba kłamać, że wszystko super. Przynajmniej ja miałem tak, że mówiłem szczerze że nie idzie mi w życiu to dostałem odpowiedź: " musisz myśleć pozytywnie z takim nastawieniem to zawsze tak będzie, ucz się zdobywaj doświadczenie" i nigdy więcej już tych ludzi nie spotkałem bo nie mają czasu lub nie odpisują.


#przemyslenia #seriale #psychologia

df6dde06-77f1-446b-aafb-1d5b6bc7fa3d

Nie to, że "Ludzie nie lubią". POLACY nie lubią. Jakbyś pojechał do Szwajcarii gdzie doktor ma dom koło hydraulika to tam mentalność jest taka, że nikogo nie interesuje czy na egzaminie miałeś 3-6 tylko jak zdałeś to jest ok. Ważne, że jesteś częścią społeczności. Tam hełbenie się jest negatywne, bo wiedzą, że kazdy jest inny, każdy ma swoją rolę w społeczeństwie. Polska ma bardziej mentalność Amerykanów. Jak nie jesteś CEO i pracujesz 8 godzin to jesteś cieńki. Tymczasem ja wolę pracować 6 godzin, bez stresu w domu chill wypad z dziewczyną nad jeziorko. Nie potrzebuję Maserati by być szczęśliwy. Jak widzę wielu znajomych zasówających 12 godzin by coś tam ekstra miec to ich wybór. Ale jak potem z podkrązonymi oczami ich widzę to sobie zadaje pytanie. Po co ?

Zaloguj się aby komentować

Ma ktoś z Was coś takiego, że wszystko co fajne musi mieć przynajmniej w dwóch sztukach na zapas? Ja tak mam, że jak coś kupię i mi się to naprawdę mega podoba to odczuwam silny dyskomfort, że mam to coś tylko w jednej sztuce i jak mi się to zniszczy to nie mam na zapas, a w przyszłości już dokładnie takiego samego nie kupię. Często zamawiam wtedy kolejną, bo inaczej mi to nie puści. A potem i tak mi się nudzi. Dotyczy to głównie zegarków, drobnej elektroniki, odzieży.


#psychologia

evilonep userbar

Czasem się zdarzy. Jakiś czas temu kupiłem sobie bluzę, która podeszła mi pod każdym względem - kolor, krój, wygoda, a do tego jest bardzo ciepła. Po tygodniu zamówiłem identyczną i skitrałem w folii na dnie szafy.

Zaloguj się aby komentować

@Ljopkelsej

gdy pojawiają się uczucia to ciężko niekiedy zachować rozsądek


znam to, dlatego trzeba myśleć, bo zjebać sobie życie przez kobietę jest bardzo łatwo

Zaloguj się aby komentować

Bandwagon effect, czyli efekt silniejszego w obecnej walce PiS-PO.


Od prof. Antoniego Dudka:


Jeśli trendy sondażowe się utrzymają, to znaczy, że będziemy mieli całkowicie nową psychologicznie fazę kampanii wyborczej.


Już od wielu miesięcy PiS miał 30+ procent w sondażach, a KO 20+. Jeśli się zacznie sondażowa walka o koszulkę lidera i raz KO, raz PiS, będą miały po 30 kilka procent, to kompletnie psychologicznie zmienia sytuację przedwyborczą.


Po pierwsze dlatego, że PiS nie dostaje już tej renty, która się nazywa w politologii ładnie "bandwagon effect", czyli przyłączania się do ewidentnego zwycięzcy. Psychologia już dawno opisała taki mechanizm, że jest pewna grupa ludzi, których kompletnie nie interesują partie, programy i liderzy, natomiast lubią być w obozie zwycięzcy. Więc jak oni widzą, że jest jakaś jedna formacja, która wszystkich sondażach ma wygrać, to oni się do niej przyłączają na ostatniej prostej, ale jeśli są dwie takie formacje, to już nie wiadomo do kogo się przyłączyć i sytuacja robi się bardziej skomplikowana.


#polityka #psychologia

ad7a58e8-ef4d-498e-ab6c-c69f1c5e62de

Zaloguj się aby komentować

Jezuu wypełniłem ankietę ale nigdy więcej, tyle pytań zadawać po co? Powiedz różowej żeby więcej pomedytowała nad tym jak się robi ankiety tak by nie męczyć respondentów

Brak możliwości powrotu (pewnie celowy), idiotyczna zmiana strony - raz po prawej masz nigdy, a później całkowicie się zgadzam. To celowe robienie ludzi w balona?

Zaloguj się aby komentować

@Dudlontko Przede wszystkim ogranicz rzeczy, które ci szkodzą i jesteś tego świadom. Potem pomyśl nad robieniem tego, co wiesz, że jest korzystne. Nie potrzebujesz rozbudowanych rad od innych. Z pewnością masz ze 2-3 rzeczy, które wypadałoby zmienić.

Lepiej coś trwale poprawić z 0% na 30% niż chwilowo na 100%. Palisz? Policz na przestrzeni tygodnia, ile papierosów wypalasz i ogranicz 1 tygodniowo. Mały krok, który nie powinien być zbyt dużym obciążeniem. Po latach takie odejmowania sobie 1 papierosa/tydzień uzbierają się dziesiątki niewypalonych paczek papierosów.

Słodzisz dwie łyżeczki cukru do herbaty i kawy? Utnij z herbaty pół łyżeczki. Przyzwyczaisz się, to utniesz z kawy. Krok po kroku.

Jeżeli uda ci się poprawić wszystko, co jest oczywiste, to wtedy możesz pomyśleć nad pozbyciem się ich całkowicie.


Tak podszedłem do słodzenia herbaty. W domu nauczyłem się słodzić dwie łyżeczki czubate. W wieku 15 lat zrozumiałem, że to bardzo zły nawyk. Sześć miesięcy później słodziłem już tylko pół łyżeczki i było spoko. Potem piłem na zmianę gorzką, słodzoną pół łyżeczki. Po kilku następnych miesiącach już wcale nie słodziłem.

Nie zaoszczędzone pieniądze, nie poprawione zdrowie, nie niezjedzone kalorie - a poczucie, że powinieneś coś z tym zrobić. To się liczy. Nie rzucaj się na głęboką wodę, ustaw sobie taki cel, że trudno byłoby go nie osiągnąć.

Aż sobie zaraz policzę ile kg cukru i kcal mnie ominęło dzięki temu.

@jestem_na_dworzu założenia:

  • jedna łyżeczka cukru, to 8 g

  • piję 5 herbat dziennie

  • rok ma 365 dni

  • od 16 lat nie słodzę

  • 1 kg cukru, to 4000 kcal

  • 1 kg cukru kosztuje 5,78 zł (cena ze sklepu internetowego oszą)


16 lat * 365 dni * 5 herbat * 2 łyżeczki * 8 gramów cukru = 16 lat * 1825 herbat rocznie * 16 gramów cukru = 16 lat * 29200 gramów cukru = 467 200 gramów cukru = 467,2 kg cukru.


467,2 kg, to 1 868 800 kcal i kosztuje 2700 zł 41 groszy.

Można też się bawić w przeliczenie tego na tłuszcz ludzki (242 kg) i pomyśleć, jakim byłbym grubasem gdyby nie ta mała zmiana lata temu.

Zaloguj się aby komentować

@Gracz_Komputerowy troche pitolenie o szopenie. Znam kilka takich par. Zyja normalnie. Jak kazdy. Jedna ciotka wyszla za Araba. Udane malzenstwo od 30 lat. Jakby wziela Polaka to by miala alkoholika a tak chlop nie pije, dobry i robotny.

@GtotheG Czyli standardzik ,atencyjna klapiocha powie ci ze arab jest spoko bo jedna ciotka 'kiedys, cos tam', ale polak to juz z automatu alkus każdy co nie? Dobrze ze nie jestem z taka p0lką jak ty

Ale wiesz, to jest zdanie kobiety z tamtejszego kręgu kulturowego. Jest stąd całkiem wiarygodne. Natomiast to o czym Ty piszesz też jest oczywiście możliwe. Wszystko rozbija się o to czy dla człowieka ważniejszy jest drugi człowiek czy religia.

@GtotheG Jak by wzięła Polaka to by miała alkoholika? Ciekawe spojrzenie. Bez tego zdania Twoja wypowiedź byłaby ok i stanowiłaby ciekawy kontrast do wielu niezbyt fortunnych historii małżeństw z Arabami. Ta Twoja dodatkowa wstawka wrzucająca wszystkich polskich mężczyzn do worka "alkoholik" przy okazji daje do zrozumienia, że w głowie, oprócz powietrza, to nie masz za wiele, więc cała Twoja opinia również traci na wartości. Szkoda, mogło być dobrze, ale "popłynęłaś".

Zaloguj się aby komentować

Plus wbrew pozorom racjonalizm można użyć jako środka manipulacji, propagandy ogólnie sterowania społeczeństwem, np. zamrażając dyskusje, czy wymuszając emocjonalne ochłodzenie tematów na które powinieneś być wkurwiony.


Można też przedstawić dwie moralnie skrajnie różne strony jako równe sobie poprzez merytoryczne podanie równej ilości argumentów za i przeciw.

Zaloguj się aby komentować

Oto moja lista książek pięciu filozoficznych/psychologicznych/socjologicznych które miały na mnie największy wpływ, którą postanowiłem opublikować z nudów. Możecie opublikować też swoje pozycje w komentarzach.


  1. Heidegger - Bycie i Czas (Cenie też Gadamera i Levinasa, ale oboje w jakiś sposób nawiązują do tego pana więc no)

  2. Gerardus van der Leeuw - Fenomenologia religii

  3. Jung - Przełom cywilizacji

  4. Piotr Demianowicz Uspienski - Fragmenty nieznanego nauczania

  5. Erich Fromm - Mieć czy być


#ksiazki #filozofia #literatura #socjologia #psychologia

To ja rzucę coś od siebie, nie wiem, czy się wpisuje w te gatunki, ale miałem dużo przemyśleń po tej książce.

Richard Bach - Iluzje czyli Człowiek, który nie chciał być mesjaszem

Po skosztowaniu studiów filozoficznych przypomnę tylko, że to wszystko pierdolenie przegrywów oderwanych od rzeczywistości, którzy zmyślają jakieś interpretacje bez poparcia w świecie.

@Al-3_x Pisałem juz raz na Hejto - Pułapki myślenia Kahnemanna. Mind blowing Całkowicie zmieniłem podejscie do tego jak mysle, kim jestem i dlaczego robie niektore rzeczy. Nie tylko zdystansowalem sie od systemu 1, ale tez go docenilem w sprawach takich wlasnie jak wykrywanie zbieznosci.

@Al-3_x Polecam goraco, nie mialem pojecia, ze tak duzo wiemy o tym jak dziala myslenie u czlowieka. Jak juz sobie to ogarniesz, to zycie staje sie latwiejsze. U mnie jest to ksiazka nr 1 do przeczytania przez kazdego, zeby nie robil glupot i sie sluchal glupio swojego glosu wewnetrznego, gdy ten losowo wciska kit xd

Zaloguj się aby komentować

Jak działają relacje między multimiliarderami a wielkimi korporacjami, koncernami medycznymi itp. itd.?


Porównałbym je raczej do relacji w małej wiosce, gdzie jest ksiądz, sołtys, duży gospodarz, miejscowy lekarz albo i znachor, filozof, bogacz z pałacem na wiosce z kasą nie wiadomo skąd - kilka dużych ludzi, którzy mają wspólne tematy, interesy ale też są dla siebie nawzajem autorytetami, jednocześnie nie traktują drobnych rolników a już w ogóle parobków jakkolwiek poważnie, czasem patrzą z opieką (owieczki), czasem z pogardą, czasem jako zasób.


Ale na poziomie "wielkich wioski" też są konflikty, też są sprzeczne interesy i uprzedzenia.


Myślę że w ten sposób nieco łatwiej myśleć o tym, co się dzieje na tym wielkim, międzynarodowym poziomie multimiliarderów i wielkich firm.


Nie rozwinąłem tematu, tylko dałem zajawkę jak można myśleć o tych globalnych rzeczach, dalsze rozmyślania to już rola komentatorów na ten moment.


#cybernetyka #cybernetykaspoleczna #socjocybernetyka #psychologia #swiat #korporacje #kapitalizm #nauka #religia #medycyna

Zaloguj się aby komentować

Czuję coś bardzo dziwnego. Wydaje mi się że jestem hetero. Ale jest problem, bardzo poważny. Jakiś czas temu pojawiły się u mnie bardzo dziwne myśli o usługiwaniu chłopcom w różny sposób (w tym też, emmm, seksualnie). Nie wiem co robić. Przecież tak nie można, ksiądz na religii nam tyle razy mówił... Nie wiem w ogóle skąd takie myśli do mnie przyszły a jestem absolutnie, na sto procent hetero! Przysięgam! Co mam robić? Nie wiem czy do lekarza może powinienem pójść? Tylko znowu jeśli tak, to do jakiego? A-albo do spowiedzi, księdzu w konfesjonale powiedzieć...? Jejku, zupełnie nie wiem skąd się to u mnie wzięło, n-no a naprawdę, jestem hetero, przysięgam!


Błagam, pomóżcie mi, doradźcie jakoś co robić bo ja sam już nie wiem. Próbuję jakoś wyprzeć te myśli z głowy a-ale one ciągle wracają. I-i oczywiście nie podobają mi się te marzenia, znaczy myśli, ani trochę! Pomocy, błagam, pomóżcie! N-nie wiem co robić, bo w ogóle mnie nie pociągają te myśli, ani trochę, a-a mimo to ciągle wracają.


Czy to może być od jedzenia? Słyszałem że podobno cienkie papierosy mogą coś takiego powodować. Przyznaję, parę paczek takich spaliłem w tamtym roku, a-ale no chyba to nie może być przyczyną tego, prawda? Nie rozumiem, czemu nagle mój mózg chce ze mnie zrobić geja jak no ja jestem absolutnie hetero? Przysięgam, nigdy przenigdy nie podobały mi się siusiaki a gejowskie porno to tylko z kolegami w podstawówce oglądaliśmy dla żartów. Błagam, pomóżcie, bo już nie wiem co robić.


#teczowepaski #gejto #seks #pytanie #psychologia #psychiatria

6a837838-acc7-4548-85d5-0a0985ae9c0f

Zaloguj się aby komentować

Macie czasem taki overthinking, że jak zaczniecie coś rozkminiać za dużo, nie ważne co, to zawsze dochodzicie do wniosku, że nic nie ma sensu? Ja tak mam. Jak o czymś myślę więcej niż powinienem to finalnie kończę rozkminę na tym, że wszystko jest bez sensu.


#rozkminy #pytanie #psychologia

390efae2-9946-46e4-8d56-7cf4281f9d7f
evilonep userbar

@evilonep jezeli to jest wg ciebie overthinking to chyba nie wiesz, czym to schorzenie sie objawia i co potrafi odjebac z czlowiekiem

@Pirazy to mnie oświeć, bo myślałem że overthinking jest po prostu nadmiernym myśleniem, objawem i nie jest sklasyfikowane jako choroba. Jaki ma kod w klasyfikacji chorób?

Zaloguj się aby komentować

@smutny_login ehh sily chlopu, tez bym chcial poprostu zniknac ale co zrobsiz trzeba walczyc do konca. A swiat wcale by nie byl lepszy mi by ciebie i twoich wpisow brakowalo na swietym tagu.

Zaloguj się aby komentować

Podsumowanie chlania w maju


Cel: max 15% dni w miesiącu kiedy pije (4/5 dni)


Realizacja: 12,90% (4 dni) - cel zrealizowany


Lubię maj, w końcu zaczynaja być normalne temperatury i kolory trochę inne niż szarość, w tym smutnym jak p⁎⁎da kraju.


A to pomaga spędzać czas na świeżym powietrzu i zająć czymś głowę, więc i pić się chce mniej. No chyba, że przy grillu ale tutaj się przerzuciłem na zerówki i też jest git.


Generalnie zaczynają się miesiące letnie, w których z założenia miałem sobie trochę ten mój reżim odpuścić ale w zasadzie to mi tak dobrze, więc zobaczymy jak się to potoczy.


Cel na czerwiec: MAX 6 dni chlania (20% dni w skali miesiąca)


Cel na rok: bez zmian - max 15% dni chlania w skali roku


Aktualny procent chlania: 17,88% dni od początku roku


#alkodata - co, jak i poco macie w tym wpisie


#alkoholizm #zdrowie #ciekawostki #pijzhejto #statystyki #psychologia

fedc7287-cbe5-4973-b289-d9f28a5d627e

Gratuluję i będę obserowował czy da się tak, czy rację mają monarowcy, że rzucić musisz na 100% bo inaczej nie dasz rady.

Zaloguj się aby komentować

Mam 28 lat i mam problem z sobą, pracuje 6 lat już jako inżynier a ciągle mi brak pewności siebie na polu zawodowym, oceny roczne od przełożonych zawsze pozytywne, uzyski tak samo- nikt nie ma do mnie pod tym kątem problemu, ale jeśli trzeba podjąć decyzję zawsze konsultuje swoją opcję z kimś (jedna-dwie-trzy osoby). Ciężko mi samemu podjąć decyzję- często po konsultacji i tak zostaje mój pomysł ale chciałbym być bardziej pewny siebie i bardziej hmm nie wiem jak to nazwać- samodzielny?


Nie chce obecnie korzystać z pomocy specjalisty- chciałbym sam spróbować, jakiś podcasty/książki ma ktoś coś do polecenia w tym temacie?


#pomocy #psychologia #pytanie #pracbaza

@euklides

Dobrze robisz, to wyróżnia dobrego inżyniera, samemu ważne decyzje podejmują tylko miernoty z wyjebanym ego które bardziej lub mniej maskuje ich niekompetencję.

Dodatkowo z tego co piszesz Ty nadal zostajesz osoba decyzyjną więc w ogóle nie rozumiem problemu.

@euklides ba tym polega bycie inżynierem typie xD

Brak informacji z innego punktu widzenia to znaczące ograniczenie spojrzenia na zagadnienie.

Żaden szanujący się specjalista nie jedzie "sam z pamięci" tylko zawsze wertyfikuje swoje spostrzeżenia- od lekarza z konsultacjami, przez prawników z toną kodeksów na półkach, na znienawidzonym IT i dokumentacji kończąc.

@euklides Nie widzę tutaj żadnego problemu. Oceny pozytywne, twoje rozwiązania zazwyczaj i tak wdrażane. Gdzie jest problem? Że się konsultujesz z innymi osobami? Tym lepiej. Pewność siebie przyjdzie z doświadczeniem - za 10-15 lat nie będziesz potrzebował konsultacji bo będziesz miał odpowiednią ilość doświadczenia żeby samemu ocenić rozwiązanie - to do ciebie będą przychodzili na konsultacje. Dopóki nie rozwala to ciągłości działania i nie powoduje znaczącego spowolnienia w procesie decyzyjnym to nie widzę problemu. I mówi to inżynier sieci z 15 letnim doświadczeniem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@smutny_login najgorzej jest do pierwszego zeszczania się ze strachu pod ostrzałem

kolega mi powiedział, ja bym się nigdy nie zsikał jak coś

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,


Zainspirowany krótkim postem @Al-3_x (którego działalność śledzę jeszcze od czasów starego wykopu) na temat Petersona, postanowiłem wtrącić swoje trzy grosze na temat psychologa. W odpowiedzi na liczne komentarze, chciałbym jednak dorzucić troszeczkę miodu do tej dyskusji, pokazując, że tylko ślepiec nie byłby wstanie docenić przynajmniej kilku z jego idei.


Petersona oczywiście można krytykować za wiele rzeczy: za niezrozumienie filozofii postmodernimu, za podejście do ekologii, za pomniejszanie wad kapitalizmu czy za przedstawianie Rosji jako "obrońcy" wartości. Jednak ciężko nie zauważyć również tego, ile faktycznie wniósł na ogólnoświatowe podwórko i ile z tego okazało się czymś dobrym (nie będę roztrząsał się tutaj nad definicjami tego typu pojęć). A więc nie przedłużając, oto 3 (5?) rzeczy za które należy szanować dorobek psychologa.


  1. Rzecz, którą najlepiej da się zmierzyć nienależącą jeszcze do świata idei, ale będąca niezwykle istotną jeśli chodzi o ocenę całej jego działalności. Rzecz prozaiczna, manifestująca się w wielu odbiciach lustr: ludzie, a kokretnie Ci, którym pomógł Peterson. Nie będę tutaj przytaczał poszczególnych statystyk czy liczb, bo każdy chętny znajdzie wiele świadectw na temat tego, jak wykłady psychologa pozwoliły wielu osobom zmienić radykalnie swoje życie. Ktoś powie: banały, każdy coach mówi coś podobego. Ja jednak odpowiem, że żadna z takich osób nie stała się tak popularna jak psycholog, a idąc tropem wręcz psychoanalitycznym, świadczy to o tym, że Peterson dał ludziom coś czego im brakowało, coś co chcieli usłyszeć i w jakiś sposób ich odmieniło. Innymi słowy, nieważne jest co konkretnie mówi Peterson, ważne jest to w jaki sposób przełożyło się to na życie poszczególnych jednostek, a jeśli poprawiło to bytność wielu z nich*, to znaczy, że można to uznać za sukces Petersona.

Rozpoczynamy segment znacznie ciekawszy, a mianowicie Peterson oraz jego idee: Lecąc w kolejności losowej, trzy najważniejsze zasady, które proponuje psycholog. Wybaczcie jeśli je lekko zparafrazuję.


  1. Plecy proste, ramiona wyciągnięte - chyba jedna z najbardziej niedocenianych zasad z jego pierwszej* ksiązki, a w rzeczywistości niezwykle istotna. Zapoznanym od razu skojarzy się zarówno z legendą o Graalu, czy drogą bohatera. W samej książce niestety nie odnajdziemy wielu nawiązań do wspomnianych idei, jednak postawa, którą proponuje tutaj Peterson pozwola zupełnie inaczej spoglądać na sposób w jaki podchodzi się do życia. W skrócie dla tych, którzy nie znają: Cała zasada opiera się na dobrowolnym stawianiu czoła rzeczom, które nas przerażają. Boisz się wind? Wykonaj mały kroczek w jej stronę, potem na chwilkę wyjdź i wejdź. Następnie daj lekko zamknąć się drzwiom, kolejno wjedź jedno piętro. Proste, ale niezwykle skuteczne i w bardzo ciekawej formie przedstawienie zasady "no pain, no gain", którą określiłbym wręcz jako fundamentalną zasadę świata.

  2. Zanim zaczniesz krytykować świat, posprzątaj swój pokój - niezwykle interesująca idea, po raz kolejny źle zrozumiana (a przynajmniej wnioskując po komentarzach). Samej zasady nie będę tłumaczył, bo rozumie się sama przez się, ale pomaga zyskać wiele pokory względem siebie i własnego życia, a przede wszystkim tego, co powinno się w nim robić. Tworzysz wpis na hejto, przekonując ludzi o wyższości kapitalizmu? Może najpierw wyprowadź się od rodziców. Debatujesz na tematy filozoficzne? Oj uważaj kolego, po możesz pokaleczyć siebie i innych. Jesteś człowiekiem w konkretnej depresji i bez znajomych? Może jednak Twój pomysł na życie jest po prostu głupi, a wypowiadanie się na forum publicznym może wyczynić wiele szkód. Przede wszystkim cenię ją jednak za to, że jest wspaniałym uderzeniem w liberalizm i w paradygmat "myślenia po swojemu", któremu z pewnością można poświęcić inny wpis.

  3. Mów prawdę, a przynajmniej nie kłam - piękna zasada, którą po raz kolejny można źle zinterpretować (btw, chyba jednym z problemów Petersona jest to, że łatwo go powierzchownie interpretować). Wspaniała jest ze względu na jej psychoanalityczną naturę, o tym, że kłamać można również w działaniu i każdy z nas dobrze wie, kiedy kłamie: pijesz, a Twoja dziewczyna tego nie lubi - kolego, może Ty jednak tak naprawdę nie kochasz swojej kobiety i chcesz żeby to ona od Ciebie odeszła, bo Ty się boisz? (dopisek: to tylko jedna z możliwych interpretacji). Najcięższa w zastosowaniu, bo wymaga wielkiej odwagi żeby zajrzeć pod łóżko i sprostać potworom, które się tam zalęgły.


Koniec jednak pochylania się nad zasadami. Wiem, że nie wszystkim może przypaść do gustu taka analizo-interpretacja, dlatego chciałbym tylko wskazać powód dla którego je przytoczyłem: są to rzeczy, które po prostu działają, ze względu na swoją psychologiczną trafność, reprezentują postawę, która się sprawdza.


Ostatnim punktem, jaki przytoczę jest to, że Peterson ożywił legendy, mity i psychoanalizę wprowadzając ją do dyskursu publicznego, który przesycony jest empiryzmem. Piękne jest to, że można spojrzeć i jeszcze raz przeżyć te wszystkie opowieści, dostrzec głębię w opowieściach Biblijnych czy literaturze. Peterson również przywrócił do szerszych niż akademickie kręgów Junga (a więc i innych "symbolistów" np.: Campbella) i pokazał zupełnie inny sposób patrzenia na psychikę człowieka, a więc tchnął w życie kawałek skrywanej w człowieku "magii" (bogactwa wewnętrznego). Kończę jednak ten punkt, bo temat symboliki i "braku magii w świecie" (uwaga, bo to metafora nie dostępna każdemu śmiertelnikowi) może przysporzyć szarlatańską łatkę temu wpisowi, dlatego wolałbym skupić się w nim jednak na tych "empirycznych" kwiestiach w pierwszych dwóch punktach.


#revoltagainstmodernworld #antykapitalizm #jordanpeterson #filozofia #przemyslenia #psychologia

2c27c585-4b51-4095-9052-a2dd1cc2caa2

Ale grafomania, zupełnie ten sam poziom co te truizmy którymi karmi ludzi ten żałosny megaloman. Mądry człowiek głupich ludzi. Znak czasów.

@Jim_Morrison Zresztą, ja się mogę chętnie poprzerzucać truizmami, tylko jak już chcesz wchodzić na taki poziom, to proponuje zacząć od definicji: Czym jest truizm?

@StrachNaWroble


"Zainspirowany krótkim postem @Al-3_x (którego działalność śledzę jeszcze od czasów starego wykopu) na temat Petersona, postanowiłem wtrącić swoje trzy grosze na temat psychologa."


W tym momencie wiedziałem już że będzie prawactwo i będzie laurka dla Petersona. Jak przychodzi ktoś nowy na tag "antykapitalizm" i robi długi wpis o prawaku to będzie dobrze o prawaku. Wy kuce nie umiecie zrobić długiego wpisu o żadnym lewicowcu, jedyne co macie to jakieś memy, zdjęcia, albo wyklepane formułki w stylu "a w Wenezueli jest inflacja" czy "sto milionów zabitych przez socjalizm". Kuc mało kiedy ledwo umie wymienić jakiś lewicowców, o ile nie zna go z prawackich kanałów lub debat z prawakami (jak Zizek dla Petersona). Chyba że mnie zaskoczysz i zrobisz równie długi wpis i Zizku lub jakimś lewicowym psychologu, ale nie sądzę.


"pokazując, że tylko ślepiec nie byłby wstanie docenić przynajmniej kilku z jego idei."

Przecież dostrzegamy: Konserwatyzm i kapitalizm.


"Nie będę tutaj przytaczał poszczególnych statystyk czy liczb, bo każdy chętny znajdzie wiele świadectw na temat tego, jak wykłady psychologa pozwoliły wielu osobom zmienić radykalnie swoje życie."

Nkt nie neguje że Peterson pomaga studentom uczyć się psychologii a tym samym zdobyć dyplom. W końcu jest wykładowcą i profesorem.


"Peterson, ważne jest to w jaki sposób przełożyło się to na życie poszczególnych jednostek, a jeśli poprawiło to bytność wielu z nich*, to znaczy, że można to uznać za sukces Petersona."

Np. zwiększyło wszelkie problemy wynikające z kapitalizmu, którego Peterson jest ordynarnym propagatorem.

A przynajmniej hamawało pozytywne zmiany.


"Zanim zaczniesz krytykować świat, posprzątaj swój pokój - niezwykle interesująca idea..."

To nie jest "interesująca idea" tylko chamska ordynarna propaganda kapitalistyczna (konserwowa). Chodzi o to że jak masz jakieś problemy w tym systemie to nie krytykuj systemu, bo to nie jego wina tylko to ty jesteś winien swoim problemów i to na sobie powinieneś się skupić a nie na systemie. Zarządzanie, polityka - jest dla ludzi sukcesu (wyzyskiwaczy) a nie dla wyzyskiwanych czy pokrzywdzonych.

Peterson jest przecież psychologiem, sprytnym manipulatorem i przekaz podporogowy w tej je⁎⁎⁎ej "idei" jest taki: "masz problem? to twój problem, zamknij ryj. Systemem mają się zająć elity a nie ty, spierdalaj do swojego pokoju i się nie wychylaj".


"Mów prawdę, a przynajmniej nie kłam"

I dlatego Peterson bredził o dziesiątkach tysięcy zabitych ludzi podczas rewolucji kubańskiej?

Kuc Pękala to jak widać nie tylko łyknął, ale dodał sobie jeszcze jedno zero i mówił o setkach tysięcy.


W Polsce Peterson nikomu nie odmienił nikomu życia, chyba że Mentzenowi, Korwinowi i reszcie skrajnie prawicowych polityków pomagając im robić karierę.

Znany jest przede wszystkim z kanału "Wojna Idei" którego autor prowadzi wojnę ideową z lewicą i tam też są wrzucane kwiatki Petersona w których robi największą prawacką propagadnę.

A to że stricte jako psycholog jest dobry to tego nikt nie neguje przecież.

@Matkojebca_Jones "Wy kuce nie umiecie" wypraszam sobie, wydedukować można, że skoro śledzę działalność Al-3_x to raczej z kucostwem mam tyle wspólnego, że może czasem jadę z nim komunikacją miejską oraz to, że też kiedyś byłem w gimnazjum.


Co do reszty wpisu - to zgadzam się, że możliwa jest taka interpretacja. Niemniej jednak pokazuje to, że idee Petersona są w pewnym sensie narzędziami, za pomocą których można argumentować wiele tez. W moim wpisie jednak chciałem się skupić na skali mikro - czyli przede wszystkim tym co Peterson wnosi do życia przeciętnego człowieka, a tutaj mogę poręczyć również własnym świadectwem. Te rady są po prostu dobre, bo "sprzątanie pokoju" również oznacza gotowanie się do wojny, a nie wiem jakim cudem chcesz pokonać system będąc kimś słabym.


Co do wpisów o lewicowcach, to mam nadzieję jeszcze kiedyś zaskoczyć.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować