#przemyslenia

7
1612

Mam tezę z zakresu #polityka


Opowiadałem dziś żonie (niePolce) co za gagatka mamy jako kandydata z ramienia, tak zwanej prawicy.

Żona spytała się, “to w Polsce się nie sprawdza kandydatów na urząd prezydenta czy nie mają przeszłości kryminalnej albo nie byli uwikłani w jakieś afery?”


No właśnie.

W tym momencie, wjeżdża moja teza. A co jeśli Kaczyński (lub sztab PiSu) stwierdził, że obecne pokolenie 30/40/50 latków pamiętające brutalne lata 80’ i 90te jak zobaczy twardziela co trenuje boks, jeździł na ustawki, nie stroni od używek,będzie się z nim automatycznie utożsamiało?

Mam na myśli, że Nawrocki to taki typowy wytwór marketingu skierowanego do określonej grupy wiekowej.

“Swój ziomek, my też przez to przechodziliśmy, pamiętam jak było, a nie było łatwo.”


Tak jak wróciła moda na szerokie spodnie, tak wróciła moda na twardzieli z ulicy.

Przynajmniej w sztabie PiSu.


Zapewne bredzę z przemęczenia ale coś takiego mi przyszło do głowy dzisiaj.

#przemyslenia #wybory

Zaloguj się aby komentować

Wytłumaczę wam, dlaczego Polacy nie chcą głosować na Trzaskowskiego i wolą ex kibola od Warszawiaka. Bo wielu się w to w pale nie mieści. Zwłaszcza dla ludzi pozamykanych w swoich bańkach i złotych klatkach, wychowanych w dobrobycie na pistacjowych osiedlach ze strzeżonym parkingiem.


Zacznę od tego, że świetnie znam każde środowisko. Wychowałem się w tzw "dobrym domu". Tata adwokat, mama analityk medyczny. Za małolata trzymałem się z innymi dzieciakami z dobrych domów, rodzice mieli innych znajomych prawników, lekarzy, inżynierów i tak dalej. Od wieku wczesnonastoletniego wybierałem sobie jednak sam towarzystwo. I dziś mam tę grupę od lat. Pełen przekrój - wojskowi, strażacy, automatycy, handlowcy, elektrycy. Klasa średnia. Ale przewinęło się sporo ludzi. Sam jeździłem na mecze, chodziłem na zbiórki kibicowskie na osiedlach. Otaczałem się chłopakami z osiedli, byłem na studiach w dużym mieście, miałem dziewczynę z rolniczej rodziny. I jak Nawrocki - trenowałem boks, przez kilka ładnych lat, łącznie z walkami. Poznałem każde środowisko: od wykształconych i bogatych, przez rolników bogatych i biednych, robotników, chuliganów i tak dalej. Więc trochę o ludziach wiem. Do tego pracuję z ludźmi w handlu od kiedy zacząłem pracować. I tu współpracuję i z ludźmi "ąę" z dużych przedsiębiorstw, jak i z takimi prostymi chłopami, co mają firmy usługowe.


To, czego nienawidzą Polacy to klasizm. A taki bije od Rafała i jego otoczenia. Może nawet nie tyle od Rafała, co od środowiska PO i dziennikarzy z nim związanych. Nic się nie nauczyli na błędach z lat 2011-2015. Dalej mamy przekaz o "tępej prowincji", "Polsce A i Polsce B", "wieśniakach", "wykształconych z dużych miast". Z uporem maniaka wałkuje się ten sam przekaz. Ostatnio u Wysockiej-Schnepf wypowiadał się jakiś gość, że "Polska Nawrockiego to Polska konserwatywna, tradycjonalistyczna, zaściankowa i antyeuropejska, a Polska Trzaskowskiego to progresywna, nowoczesna i liberalna". K⁎⁎wa, serio? XD


Serio non stop bananowe dzieci będą wmawiać reszcie Polaków, że są gorszej kategorii? Ile można wałkować przekaz, przez który się przegrywa xD Może faktycznie Trzaskowski ma wyższe poparcie wśród wykształconych, ale wśród młodych trend się odwraca i młodzi coraz bardziej dostrzegają innych kandydatów, bo są znudzeni duopolem - teraz Mentzen i trochę Zandberg, wcześniej nawet i Hołownia.


Ja obcując w towarzystwie ludzi z większych miast, i swoich i znajomych rodziców jako dziecko (a sami trochę od nich odbili) też odniosłem wrażenie, że przekaz "co to nie my, reszta gorsza" jest turbo popularny wśród tych zakompleksionych słoików ze swoimi papierkami i robotą w korpo. Pamiętam, jak niejednokrotnie w latach 2005-2011 słyszałem, że wyborcy PiSu to plebs.


Nawrocki wydaje się ludziom bardziej autentyczny. Ma przeszłość w chuligańskich grupach, ale finalnie chłopak z robotniczej rodziny z szemraną przeszłością został doktorem nauk i prezesem IPN i startuje na prezydenta. Dla przeciętnego Polaka to jest wzór do wyjścia z nędzy i chujni. Dlatego granie kartą jego przeszłości dodatkowo ich tylko mobilizuje do walenia w Trzaskowskiego, który całe zycie miał z górki i jest z Warszawy.


A wiecie czemu Polacy nienawidzą klasistów? Bo w latafch 90 i 00 większość gówno miała i żarła tynk ze ściany i jeździła na wakacje na domek nad jeziorem 20 km od domu, dlatego razi ich po oczach poczucie wyższości i pogardy dla tych, co po prostu niewiele mają. Tak samo jak gardzenie kimś, bo nie ma papierków na polskich gównouczelniach i nie podążą za trendami z zachodu.


#polityka #wybory #gownowpis #pieniadze #takaprawda #przemyslenia

A dobre wnioski i obserwacje bardzo dobre. A pomyślcie jaki to śmieszny paradoks w sumie że kaczken jako architekt pisowstswa sam pochodził z elit a tusk z robotniczej rodziny i udało mu się polaków przekonać że to pis właśnie walczy z klasizmem. No ja uważam że z pewnego punktu widzenia to jest majstersztyk, Kaczyński świetnie potrafił i dalej potrafi wyczuć nastroje w narodzie. Więc wybór nawrockiego również nie był przypadkowy

Zaloguj się aby komentować

Jestem prosty chłopak z Podkarpacia. Nie podoba mi się to iż ruski zaatakowały kolejny wolny kraj. Gardzę tymi pachołami, bo się opowiadali wielkimi i że mogą Europę zająć a oni co najwyżej wychodek za Ukraińską chałupą mogą postponować. Ciężko mi na myśl przychodzi to, że niektórzy Polacy ich za coś uważają. Ot i tyle.

@C⁎⁎JU

super ale z drugiej strony to nie jest flaga którą można sobie rozporządzać do woli, ue i flagi klubów piłkarskich to coś innego

jest to flaga innego kraju i jak nie jest się jej obywatelem to może warto jednak użyć innego sposobu na okazanie wsparcia.

W pl coś zrobili na szybko i nie pomyśleli, te flagi wiszą już lata, brudne i postrzępione i teraz nie ma nikt pomyslu jak przejść

do codzienności (bo 10 lat nie bedą wisieć przecież). A wystarczyłoby zapalić znicz w oknie w rocznicę (co praktycznie

każdy byłby w stanie zrobić).

Zaloguj się aby komentować

Jestem ciekawy czy osoby robiące muzykę, grające na instrumentach, piszące scenariusz i tego typu rzeczy grają w grę, czyli ich finalny produkt i jakie mają później wrażenia... a daj boże jeśli ta gra odnosi sukces - tak, mam Ciebie na myśli Clair Obscur - Expedition 33 ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#gry #przemyslenia #przemysleniazdupy

@gawafe1241 w przypadku #expedition33 tworzyli tę grę po pierwsze dla siebie, więc tak - grali wszyscy. W innych przypadkach różnie bywa. Devowie od Teamfight Tactis grają, ludzie z Larian od Baldur's Gate 3 też, ale np. twórcy Diablo 4 słabo sobie radzą z graniem na streamach we własną grę.

Zaloguj się aby komentować

Wiecie dlaczego lubię ten portal i społeczność skupioną wokół?


Dam taki przykład, a nawet dwa:


Clair Obscur: Expedition 33 - gra, na którą pewnie, w innych okolicznościach, nigdy nie zwróciłbym uwagi. I wiecie co by się stało? Ominęłaby mnie perełka. Ominęłoby mnie dużo radości, świetnej opowieści i ogólnie czegoś, co poprawia nastrój. I to nie tylko gra. Już wiem, że sam soundtrack zostanie ze mną na dużo, dużo dłużej. Zagrałem w nią tylko dlatego, że kilku użytkowników zaczęło o niej pisać i ją zachwalać. To był strzał w dziesiątkę.


Eurowizja. Tak wiem - ustawiany festiwal kiczu. No nie do końca. Tam też trafiają się muzyczne perełki: piosenki poważne i mniej poważne, ale w jakiś sposób przypadające mi do gustu. Oczywiście trafiły do ulubionych i będą mi uprzyjemniać różne chwile. Bez hejto pewnie olałbym konkurs i nigdy się o nich nie dowiedział.


Wyszła laurka, pewnie nikt nie przeczyta, ale pomyślałem, że warto wrzucić coś pomiędzy polityczny spam na portalu. Miłego dnia ludzie, gdziekolwiek się znajdujecie.


#hejto #przemyslenia #milegodnia

Zaloguj się aby komentować

Jak to jest, że im więcej masz hajsu, tym więcej masz rzeczy taniej i/lub za darmo?


Ostatnio dzwoniłam na infolinię banku po coś tam i pan mnie uświadomił, że może mnie przerzucić na jakieś konto premium, bo mam odpowiednie wpływy miesięczne - dzięki temu dostaje za darmo konto walutowe, jakiś spoko przelicznik i wypłaty z bankomatów zagranicą plus jakieś inne bonusy.


No i tak sobie rozmyślam, jak to jest, że im więcej masz pieniędzy, tym więcej możesz ugrać taniej? Przecież tak samo jest np z samochodami dla lekarzy czy kredytami hipotecznymi dla adwokatów/programistów. Strasznie mnie to triggeruje xD


#przemyslenia #gownowpis

@kiri im więcej masz kasy tym masz łatwiej zdobywać kolejną kasę, dlatego podatek powinien być progresywny (w granicach rozsądku a nie 32% od razu po przekroczeniu średniej krajowej XD)

Zaloguj się aby komentować

Od wczoraj nurtuje mnie pytanie.Gdyby dwie największe partie wystawiły jako kandydatów: Krzysztofa Rutkowskiego (ten od głupich fryzur) oraz Sebastiana Majtczaka (ten od wakacji w Dubaju) to nadal druga tura odbyła by się z ich kandydatami?


#przemyslenia #wybory #pytanie #polityka #spoleczenstwo #polska

72c1f1a4-5357-43eb-850c-61917c4eac0c

Zaloguj się aby komentować

Raz jedni raz drudzy i tak do usranej śmierci. Biejat mówi, że te wybory to nie koniec. Tak naprawdę to nigdy nie jest koniec, zawsze będą następne do czasu aż ktoś nie odda władzy. Wtedy to koniec przynajmniej na jakiś czas i można mówić o reżimie xD


#polityka #wybory #przemyslenia

evilonep userbar

@evilonep Coś mi się zdaje, że ani PiS i PO nie podzielą losu SLD. Mają zbyt dużo spindoktorów by powtórzyć aferę Rywina.

I jakim cudem system dwupartyjny się nie zmienia w UK i USA.

Przykre, ale prawdziwe.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tak teraz jako ten słynny niezdecydowany na dwa dni przed wyborami nadal nie wiem kto jest najlepszym kandydatem i czy chce mi się w ogóle wychodzić z domu zagłosować. W sumie trochę głupio mi się przyznać ale ja się boję, że zagłosuję na kogoś a potem będę żałował bo mój głos się przyczynił do jego wygranej. Wcześniej w wyborach prezydenckich głosowałem wcześniej na Bronisława Komorowskiego (bo miał fajne wąsy a Duda nie miał wąsów, wybór prosty). No wiadomo, że mój kandydat wtedy przegrał i mi było wtedy w sumie głupio na ogłoszeniu wyników, może nawet czułem się zawiedziony ale w sumie to miałem wywalone kto wygra. W tych co były 5 lat temu to nie głosowałem w ogóle. Teraz się zastanawiam czy mi się chce ruszać d⁎⁎ę i głosować na kogoś. Też tak macie? #przemyslenia #polityka #wybory

lepiej żałować że się coś zrobiło, niż żałować że się nie zrobiło. nie głosując przeciw komuś, akceptujesz jego politykę.


ja to zrozumiałem dopiero podczas drugiej kadencji pisu, ale było juz za późno. damage was done

@Rimfire to idź na Marka Jakubiaka, bo też ma wąsa, jak nie potrafisz wybrać kogoś, z kim się najbardziej zgadzasz ¯\_(ツ)_/¯

@Rimfire głosować nie ma na kogo od pierwszych wyborów. Ale głosować trzeba, tylko trzeba to robić strategicznie. Wtedy możesz być spokojny, że zrobiłeś co mogłeś.

Zaloguj się aby komentować

Jakiś dłuższy czas temu, wyczytałem w internetach, że podczas zakupu samochodu warto wybierać samochody nie japońskie, bo i tu będzie paradoks: są na tyle nie psujące się, że część mechaników nie wie jak je naprawiać (w sensie, nie mają doświadczenia). Oczywiście ten argument opisuję w skrócie, ale jednak pojawiła się taka opinia. Natomiast, jak się zepsują, to wtedy jest ból portfela.

Dla mnie to absurd, aczkolwiek sam przy wyborze samochodu kierowałem się ceną części, padło na fiata. Ogólnie jest spoko, coś się zużyje - trzeba naprawić, ale czy to taka wielka różnica w serwisie w porównaniu do np Toyoty?


Sorry za taką rozkminę, ale siedziało mi to w głowie od dłuższego czasu i musiałem tą myśl uwolnić.

#motoryzacja #przemyslenia

@razALgul Też mam Toyotę Avensis (używaną), jak kilka osób tu komentujących, i od ponad 5 lat nie popsuło się w niej nic. Wszystko pięknie działa, a samochód jest już wiekowy. Jak jednak wiadomo, "w japońskich autach ruda tańczy jak szalona", co Japończycy wiedzą i z góry akceptują, bo nikt tam nie używa samochodu tak długo, żeby zjadła go rdza. Muszę Cię jednak uprzedzić, że jeśli kupisz używany samochód, to prędzej czy później będziesz musiał spotkać się z blacharzem i rozwiązać problem rdzy. Więc tłumik mi się nie tyle popsuł, co przerdzewiał i musiałem wymienić na nowy (500 zł).

Aha, w japończykach są też czułe sondy ("te sondowe k⁎⁎wy!" ) więc co jakiś czas brudzi mi się katalizator, o co w górach przy podjeżdżaniu i polskim paliwie nietrudno, więc trzeba wtedy kasować kontrolkę "check engine", czyli popularnie mówiąc "marchewę".

@razALgul niemieckie to były dobre w latach 90, potem już tylko japońskie - nie jakaś mądrość ludowa tylko własne doświadczenia

Zaloguj się aby komentować

Maciak właściwie wczoraj wyjaśnił skąd się wziął. On nie jest żadnym szpiegiem, agentem czy przekupną szumowiną. On jest zwykłym pożytecznym idiotą, który wyłączył myślenie i włączył Russia Today.


Możemy mówić sobie co chcemy o ruskiej propagandzie, ale jakby by nie patrzeć jest skuteczna, przynajmniej tam gdzie sięga. To pokazuje jedno, trzeba to gówno tępić i przestać pi⁎⁎⁎⁎lić głupoty o "wolności słowa" gdy nie dopuszcza się do głosu szurów takich jak Maciak.


#polityka #rosyjskapropaganda #przemyslenia

@lurker_z_internetu Maciak ma mniej niż 0.5% poparcia co cieszy. Gdyby usunięto jego kandydaturę to szury by miały tylko pożywkę do szerzenia propagandy o tym, że brak wolności słowa. Czas na działanie służb bez żadnych kontrowersji będzie po wyborach.

Dobra dobra, Brauna jakoś za d⁎⁎ę nie złapali z zarzutami o szpiegostwo, mimo że sam się uprzejmie podpierdolił. To co, prokurator też jest ruskim szpionem? Jak daleko się posuniemy w tym polowaniu na czarownice?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Marzy mi się to, żeby za jakies max 20 lat mieć takiego, już w pełni funkcjonalnego robota, który zrobiłby za mnie podstawowe domowe czynności - sprzątanko, gotowanko, wyjście do sklepu po bułki, prasowanko, pranko itd.


Ja w tym czasie móglbym spokojnie zająć się spamowaniem hejto


#technologia #ai #robotyka #przemyslenia

Czy ktoś tak ma czy tylko ja, że nie lubię ryb i z wiekiem mi nie przeszło? Dla mnie ryba jest wręcz obrzydliwa. Pierwsze skojarzenie to padlina z wodorostami w smaku. Jakbym jadł trupa. Wszyscy mi za dzieciaka mówili, że jak będę dorosły, to mi przejdzie, tymczasem dobijam zaraz do trzydziestki i dalej nie znoszę smaku ryb xD


Z jednym mieli rację - będę jadł sporo tego, co za dzieciaka wybrzydzałem. Ale jeden wyjątek to ryby, drugi seler. Tu się absolutnie nic nie zmieniło od narodzin. A ryb nie lubiłem już jako 3-4 letni gówniak.


Wyjątek stanowi sushi z surowym łososiem (nie tak intensywny w smaku jak pieczony/smażony i bardzo delikatny) oraz niektóre owoce morza poddane obróbce termicznej (krewetki,kalmary). Rzecz w tym, że lubię to mięso zjeść w małej ilości z masą dodatków dla smaku, stąd najczęściej jem to w sushi.


#jedzenie #gownowpis #przemyslenia #takaprawda #zycie #pytanie #rozkminy

Dobrze zrobioną rybę wolę od mięsa, ale trudno o dobrze zrobioną rybę...

No ale rozumiem że zapach może odstraszać.

A co do młodzieńczej niechęci - mój młody nie lubi ryb. No chyba że w przedszkolu, bo tam mu wmawiają że to kotlet, więc wdupca

Zaloguj się aby komentować

Czytam sobie książkę i jest ona po prostu strumieniem świadomości, przez co strasznie ciężko mi się na niej skupić, bo zamiast układać mi myśli, to ona je jeszcze bardziej rozrzuca.


Strasznie dziwne uczucie xd


#ksiazki #przemyslenia

@kiri hmmm, czyli jak mam tak z każdą książką to minus z minusem dają plus i może w tej tak nie będzie i w końcu się skupię ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Polecasz czy jeszcze nie wiesz?

Zaloguj się aby komentować

Dziś nie będzie tradycyjnego #gownowpis, a post o tym, jakim chujowym nałogiem jest palenie papierosów.


Dlaczego zacząłem palić? Przez kryzys psychiczny. Rok temu byłem w totalnym dołku. Straciłem pracę, rozstałem się po 6 latach z dziewczyną, miałem problemy zdrowotne i komplikacje po operacji. Zacząłem palić ze stresu. Ten papieros był jedyną czynnością, która przynosiła mi jakąkolwiek ulgę. Na początku dwa-trzy, potem pięć, po roku jest to pół paczki, przy imprezach nawet cała. Skutków na płucach nie odczuwam, bo nigdy nie zrezygnowałem ze sportu. Sport był zawsze całym moim życiem. Ba, obecnie potrafię przepłynąć 140 basenów w około 90 minut, a nie pływałem regularnie od jakichś 6 lat, zacząłem niedawno dorzucać basen w ramach uzupełnienia treningu. I mam kondycję lepszą w wodzie niż jak nie paliłem XDD. Do tego regularnie siłownia, ale nie o tym.


Jestem osobą bardzo emocjonalną. Mam gorący temperament, dość ciężki charakter, do tego ADHD, które objawia się często niedoborami dopaminy w mózgu i ogólnego uczucia niepokoju. Nie lubię nudy, spokoju i braku zajęcia. Szczególnie objawy zmieniły mi się z wiekiem, bo kiedyś był to wyłącznie problem z koncentracją i nadmierna pobudliwość. Papieros zatem stał się dla mnie drobnym zastrzykiem dopaminy, który przynosił mi ulgę. Oczywiście na krótko, więc zwiększałem ilość wypalanych papierosów dziennie.


Moja obecna sytuacja mi nie pomaga. Odziedziczyłem pół domu, ale obecnie nie stać mnie na remont, potrzebujemy zrobić z rodzicami temomodernizację budynku, ponieważ koszty ogrzewania mieszkania 90m2 na 1 osobę są za wysokie. I tak mieszkam z nimi. Mój ojciec jest ciężkim człowiekiem, do tego jest alkoholikiem. Dobrym człowiekiem, bardzo wykształconym, nigdy nie było w naszym domu przemocy fizycznej. Nie pije dużo, kilka piw dziennie, wódki nie rusza, ale owe browary powodują u niego narzekanie, katastrofizm i malkontenctwo. Siedzi przed telewizorem, komentuje, narzeka, jest głośny.


A więc papieros stał się kolejną formą ucieczki od spędzania czasu w domu, przynajmniej kiedy nie przeniosłem się do osobnego mieszkania piętro wyżej. Potrafiłem uciekać. Brałem paczkę fajek, jeździłem bez celu po mieście, kupowałem jakiś napój typu Pepsi Max, ze dwie puszki i wybierałem sobie najładniejsze widoki w mieście, by tam zapalić i odpocząć. Czasem dzwoniłem też pogadać do siostry czy do kumpla z innego miasta.


I tak się wciągnąłem. Nie odczuwałem głodu nikotynowego, a raczej odczuwałem go rzadko. Kiedy miałbym palić wyłącznie w momencie, kiedy naprawdę mi się chcę, paliłbym może 4-5 papierosów dziennie. Jak wychodziłem na randki to nie paliłem wcale. Spotykałem się w życiu z "kilkoma" dziewczynami, ale tylko dwiema, które naprawdę przypadły mi do gustu i wówczas nawet nie pomyślałem o papierosie, a rekordowa randka trwała 6 godzin (bez seksu i nocy, po prostu obiad, spacer i piknik nad wodą).


Dzisiaj ten papieros to jest moja ucieczka od problemów. Ucieczka od samego siebie, od swoich negatywnych myśli, od zmartwień, od tego, że moje życie nie wygląda tak jakbym chciał, choć w sumie nie brakuje wiele, by tak było, bo wielu rzeczy niestety nie doceniam przez swój perfekcjonizm. Brakuje mi spokoju ducha i radości z życua. Palę, bo chcę mieć zajęcie, bo nie umiem się inaczej odstresować pomijając sport, ale przecież ile może trwać trening? Od godziny do dwóch, czasem rower to trzy. Palę, bo chcę żeby zleciał mi czas, bo chciałbym się wyciszyć, bo chcę na chwilę zapomnieć o istniejącym świecie.


Szczęśliwi ludzie nie palą papierosów. Palenie jest bardziej nawykiem, aniżeli typowym nałogiem. Mechanizmem odreagowywania. Zdenerwowałeś się? Szlug. Jesteś przybity? Szlug. Śmierć w rodzinie? Szlug. Stres w pracy? Szlug. Ba, nawet wystrzał endorfin związany z ekscytacją to czasami był bodziec, by zapalić papierosa, a więc nawet i z radości. Niezależnie od stanu emocjonalnego, papierosik musiał być.


Jutro mam zamiar kupić desmoxan lub jego zamiennik u rzucić. Ale szczerze? Nie wiem czy ja tego chcę. Bo nie wiem w jaki sposób będę odreagowywał. Czy nie stanę się bardziej nerwowy, smutny? Cholera wie. Jak ucieknę od przygnębienia? W moim przypadku nie jest tak hop mu zażegnać, bo głównym czynnikiem, który go powoduje, jest samotność. Choć mam grupę przyjaciół i mega aktywne weekendy oraz sporo zajęć w tygodniu, nie jestem przyzwyczajony do bycia singlem i brakuje mi strasznie bliskości, wsparcia i zrozumienia, a także wystrzału pozytywnych uczuć w stosunku do kogoś. Druga kwestia to zdrowie, które jeszcze muszę poukładać.


Chciałbym wziąć psa. Mamy dom, ogród. Kiedy siostra zostawia swojego u nas, w domu jest dużo lepiej. Pies daje ogrom radości. Do tego wyciąga z domu, poprawia samopoczucie, a doświadczenia ze zwierzakami mam spore (dwa koty wykarmiłem z butelki i myłem kilka razy dziennie jak kocia mama). Psa też miałem. Nosiłem się z tym zamiarem jakoś od roku i chyba będzie to lek zarówno na mój smutek, jak i samotność.


Gdyby ktoś sugerował mi psychoterapię - chodzę 2 razy w miesiącu i mi to pomaga, natomiast w moim przypadku zdrowe mechanizmy rodzenia sobie są trochę jak leczenie objawowe. W obecnej pracy siedzę sam w biurze, od lata idę na zdalną, brak mi interakcji z ludźmi, przy mojej osobowości to lipa. Jeszcze 2 lata temu miałem kobietę, fajną ekipę w pracy, dziś po prostu jestem non stop sam.


Dziś w moim życiu jest lepiej - zdrowotnie zwłaszcza, mam pracę, fajne perspektywy, dźwignąłem się i zrobiłem mega postęp. Ale utknąłem w punkcie bez progresu. I chyba lepiej czułem się widząc, że krok po kroku wychodzę z bagna będąc w nim, aniżeli teraz. I tego nie doceniam. Rada ode mnie - nie szukajcie w tytoniu odskoczni, ten nałóg to gówno.


#zycie #wyznanie #zalesie #depresja #przemyslenia

 Palenie jest bardziej nawykiem, aniżeli typowym nałogiem.

@Lopez_


każdy kto palił przez lata powie Ci że to neprawda. palenie jest fizycznym nałogiem, przez niektórych porównywalnym do uzależnienia opiatami czy amfetaminą. rzuciłem picie po 15 latach i nie męczyłem się tak ani psychicznie ani fizycznie jak przy fajkach.


niestety po udanym rzuceniu i niepaleniu przez pnad rok, kilka miesięcy temu zacząłem znowu przez stresującą sytuację i paliłem paczkę dziennie. cienkich bo cienkich ale paczkę. właśnie siedzę 3 dzień zamknięty z zapasem jedzenia, wyłączonym telefonem i desmoksanem i rzucam na siłę znowu. mam zawroty głowy, najchętniej to bym komuś przyjebał, najebałem już ze 20 politycznych komentarzy na hejto od rana itd.. miałem jutro jechać na cały dzień do Krakowa ale odpuszczam bo wiem że nie dam rady. jak za bardzo się wkurwiam to idę spać, nawet w środku dnia i wstaję co 2 godziny po tabletkę, która działa, bo bez niej już dawno bym zajarał. byłem tylko w sklepie uzupełnić słodycze. wiem że to może potrwać jeszcze kilka dni.


rzucaj to gówno jak najszybciej. w twojej wypowiedzi widzę przynajmniej kilka punktów świadczących o uzależnieniu. powodzenia. jak chcesz to możesz tu opisywać postępy jak nie chcesz rzucać sam.

Zaloguj się aby komentować

Jutro wracam po 2 tygodniowej przerwie od pracy. W trakcie urlopu ciężko pracowałem robiąc remont. Dziś sobie uświadomiłem jak bardzo nie lubię swojej obecnej pracy i tych ludzi że wolałbym dalej robić remont niż do niej wrócić.


#przemyslenia

d85b8cb7-e731-4de7-9d14-f8069b98f426

@Enzo No ale to nie ma co porównywać. Rękodzieło budowlane jest dla siebie. Bezpośrednio. Nie przez konto bankowe. Indywidualnym, z mierzalnym efektem. I satysfakcją z wysiłku, nierozmytą zakładową skalą procesów.

Przy czym robota w wygrzanej zakładowej niszy to nic w porównaniu z nową, w której się nic albo mało co ogarnia. To dopiero jest stres i nienawiść xD

@Enzo ja mimo, że lubię pracę (w sensie i tak muszę pracować to wychodzę z założenia, że to co mam jest i tak spoko) to najchętniej bym się wymiksował na jakieś rentierstwo

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis #przemyslenia #czujedobrzeczlowiek

Czuję dobrze człowiek. Miałem super majówkę na Węgrzech, piękna była pogoda, spędziełem czas na różnych aktywnościach i degustowaniu winka prosto z piwnic od winiarza. Zaraz jadę do piwniczki zrobić zapas Tokaja do PL, wsiadam w nową za⁎⁎⁎⁎sta furkę służbową która ostatnio dostałem (!) też do użytku prywatnego razem z paliwkiem i słuchając zaległego topu wszechczasow radia 357 będę cisnął na północ. Spędziłem tu 2 dni z kawałkiem a czuję się jakbym wracał po dwóch tygodniach. Nawet te korki przed wwa czy kołchoz jutro nie wydają się złe…

5c553d12-e6c1-4c42-af7e-784482e4949b
f3d6fff2-d8c6-4890-9a47-602dd9c2238c
46d5be04-98b3-4dab-9b98-85811cac7ab3

Zaloguj się aby komentować