Czytałem jego Twittera i koleś miał pretensje do niemieckiego systemu prawnego, o to że udzielają azylu islamistom, a prawdziwym uchodźcom z krajów muzułmańskich, apostatom, nie chcą zbytnio pomagać. Opisywał też konkretny proces o molestowanie seksualne 4 saudyjek przez członka organizacji mającej pomagać apostatom. Rzekomo prokuratura nie chciała nikogo przesłuchać w tej sprawie, a oskarżony skierował kontr pozew o oszczerstwa i go wygrał. Zamachowiec oskarżał też 3 swoich kolejnych prawników o zatajanie przed nim informacji. Brzmi trochę jak schizofrenia.
A ta organizacja, którą oskarżał została założona przez inną apostatkę i uciekinierkę z Syrii, która aktywnie pomaga ofiarom.
Ciężko stwierdzić co tam się odwalało, ale historia ciągnęła się parę lat.