Zaloguj się aby komentować

Za nami część matur i coroczna nieprowadząca do żadnej poprawy dyskusja. Za łatwe, za trudne, polski bez sensu, łatwo popełnić błąd kardynalny, nie da się popełnić błędu kardynalnego… Co roku też pojawia się postulat likwidacji egzaminu z matematyki. [...]
Najprostszy model rozpadu leku, tzw....
Koniec paniki, można się rozejść.
https://coopervision.pl/troska-o-wzrok-i-zdrowie-oczu/mety-w-oku
Zaloguj się aby komentować

Z roku na rok coraz mniej studentów kierunków lekarskich planuje emigrację, choć są krytyczni wobec funkcjonowania polskiej ochrony zdrowia. Z kolei studiujący u nas medycynę cudzoziemcy zwykle nie chcą w Polsce zostać. [...]
Emigracja jest z roku na rok coraz mniej popularnym scenariuszem dla...

Koreańscy uczeni poinformowali na łamach Occupational & Environmental Medicine, że długie godziny pracy – zdefiniowane tutaj jako praca przez co najmniej 52 godziny w tygodniu – mogą zmieniać strukturę mózgu. Zmiany dotyczą przede wszystkim obszarów powiązanych z regulacją emocji i funkcjami...

Niewielka część europejskiej populacji posiada mutację genetyczną, która chroni przed zakażeniem wirusem HIV. Analizując starożytne DNA naukowcy z Danii ustalili, kiedy i gdzie powstała mutacja. Okazuje się, że wariant genetyczny zapewniający odporność na HIV pochodzi od osobnika, który żył w...
Mamy tu jakichś ratowników medycznych?
Kumpel pracuje w DPS specjalizującym się w rehabilitacji, wrócił ostatnio z pracy i mówi: "znowu nam trupa podrzucili!"
-WTF??
Otóż pacjent nie może umrzeć w karetce, bo wtedy jest prokurator, przesłuchanie, papierologia, dezynfekcja karetki - cały dzień z głowy. Więc albo takiego reanimujesz tak długo, aż opuści karetkę, albo... podrzucasz na najbliższy oddział - np. do DPS, który ma taki status. Po prostu podjeżdżają, wjeżdżają przez drzwi z pacjentem i: "ojejku, akurat umarł" (to nie ma znaczenia, że pacjent jechał gdzie indziej)
Oczywiście nie mogą go już zabrać, bo martwych się nie wozi karetkami, więc takiego zostawiają. A umarł w DPS, gdzie ludzie umierają, no big deal - lekarz stwierdzi zgon, wypisze kartę zgonu i tyle.
Pytałem znajomej pielęgniarki, ale ona pracuje w szpitalu i nie ma z tym do czynienia. Tzn. na SOR pacjent też nie może umrzeć, bo prokurator, więc takich się znowu w ekspresowym tempie wysyła na oddział, bo tam już można umierać do woli.
Ktoś może potwierdzić praktykę załóg karetek?
#sluzbazdrowia #medycyna #kiciochpyta #ratownictwomedyczne

@Nemrod mam kumpla co jeździ Rką i pierwsze co mówił na temat roboty, to fakt że w karetce pacjent nie umiera xD z bardzo prostej przyczyny, jak oficjalnie umrze w karetce, to cały dzień karetka wyłączona z użytku jest, bo to dezynfekują itd itp
Zaloguj się aby komentować

W renomowanym piśmie Sleep Medicine Reviews opublikowano obszerną analizę poświęconą wpływowi drzemek w ciągu dnia na zdrowie. Celem było ustalenie, czy drzemki mają związek z chorobami serca, cukrzycą, zespołem metabolicznym oraz ryzykiem zgonu.
#spanie #sen #nauka #zdrowie #medycyna #ciekawostki

W kontekście zapobiegnia i leczenia cukrzycy w Polsce brak refundacji leków na otyłość to problem, który powinien wybrzmieć – ocenił diabetolog, prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego ds. Collegium Medicum w Krakowie prof. Maciej Małecki.
W czwartek w stolicy Małopolski rozpoczął się XXVI Zjazd...
Amerykańska medycyna idzie w Ziębę. Ale po nominacji Roberta F. Kennedy Jr. na Sekretarza ds. Zdrowia nie powinno to w sumie dziwić.
#medycyna #zdrowie #ameryka #usa #polityka #politykazagraniczna

Zaloguj się aby komentować

Błonica, nazywana też dyfterytem, po raz pierwszy została opisana w IV wieku p.n.e przez Hipokratesa, który zanotował, że choroba charakteryzuje się błonami w gardle i trudnościami w oddychaniu. Na przełomie XIX i XX wieku należała do najgroźniejszych chorób zakaźnych zagrażających dzieciom i...

Astma wymaga regularnego przyjmowania odpowiednich leków. Niestety, Polacy mają z tym problem. Szacuje się, że tylko ok. 30 proc. pacjentów stosuje się do zaleceń i systematycznie przyjmuje leki – twierdzi dr hab. Piotr Dąbrowiecki. Reszta pacjentów odstawia je, gdy tylko poczuje się lepiej.
Astma...

Wykorzystując krew mężczyzny, który przez blisko 18 lat wstrzykiwał sobie małe dawki jadu różnych gatunków węży, naukowcom udało się wyizolować przeciwciała, które posłużyły do stworzenia antidotum na jad o szerokim działaniu. W testach opracowana antytoksyna uchroniła myszy przed jadem 19...

HPV przyczynia się od rozwoju kilku rodzajów raków. Najwięcej wiadomo o raku szyjki macicy, bo jest on najczęstszym rakiem HPV-zależnym i możliwe jest w jego przypadku rutynowe badanie stanów przedrakowych. HPV przyczynia się również do raków przełyku, krtani, odbytu, penisa i kilku innych raków....
Zaloguj się aby komentować

Opublikowana praca dotyczy nowej grupy związków chemicznych, które potencjalnie mogą okazać się skuteczne w leczeniu depresji i choroby Parkinsona. Badania, we współpracy z firmą Neurolixis, prowadzone są w Katedrze Chemii Farmaceutycznej UJ CM, w zespole kierowanym przez prof. Marcina...

Gojenie się ran ma olbrzymie znacznie dla przetrwania zarówno ludzi, jak i zwierząt. Rany skóry, których doświadczają zwierzęta, nie są niebezpieczne same w sobie. Śmiertelnie niebezpieczne mogą być związane z nimi infekcje. Dlatego tempo gojenia się ran ma duże znaczenie. Tymczasem u ludzi rany...
Znalazłem mema i postanowiłem sprawdzić czy to prawda.
Tl;dr - tak
Źródło:
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Eugeniusz\_%C5%81azowski
#ciekawostki #historia #medycyna


Polecam film o tej sprawie: https://www.youtube.com/watch?v=g1U-16VgOmI
@Yes_Man Moja ciocia uratowała życie swojemu ojcu (a mojemu dziadkowi), właśnie z powodu panicznego strachu Niemców przed tyfusem. Otóż Niemcy przyszli do ich miejscowości i zabierali wszystkich mężczyzn. Ciocia, która miała wtedy może 10 lat, pobiegła szybko do domu i przyniosła zdjęcia rentgenowskie dziadka i zaczęła krzyczeć do Niemców:
Niemcy myśleli że to zdjęcia klatki piersiowej, że dziadek jest chory na tyfus, przerazili się i natychmiast kazali odseparować dziadka od reszty i żeby się wynosił.
Faktycznie były to zdjęcia dziadka, ale nie klatki piersiowej tylko jamy brzusznej. Dziadek nie miał tyfusu, ale wrzody na żołądku. Ale tego Niemcy nie wiedzieli. Mój dziadek żył jeszcze wiele lat.
@Yes_Man Ciocia opowiedziała mi ją osobiście. Nie sądzę, aby to był aż tak "kosmiczny" koszt, skoro technologia była stosowana od 1896 roku, więc od prawie 50 lat. Już podczas wojny na Bałkanach w 1897 roku prześwietlano żołnierzom kości, żeby znaleźć w ciele odłamki:
https://www.history.com/this-day-in-history/november-8/german-scientist-discovers-x-rays
Zaloguj się aby komentować
Nie no, za⁎⁎⁎⁎sta majówka. Rodzice wyciągnęli mnie z siostrami na wyjazd do dziadka i wczoraj obudziłem się z mocnym bólem dupska, strasznie mocno bolało i nic nie pomagało: ani gorunca herbatka miętowa, ani amol z cukrem, ani czopki, ani herbatka z rumianku. Ostatecznie pojechaliśmy z mamą do szpitala powiatowego, tam szybko wyszło, że mój problem z d⁎⁎ą to na 99% wypadnięty odbyt. Bardzo szybko poszedłem pod nóż, bo czekałem na to może jakieś 1,5 godziny. Zrobili mi operację pod znieczuleniem ogólnym i jak zasnąłem o 16, obudziłem się parę minut przed 17:30. Ale ogółem to jest ze mną nawet dobrze, pół godziny temu mi się udało w końcu usiąść na łóżku. Było to dosyć bolesne, ale nie byłem w stanie się na łóżku przekręcić na bok z powodu bólu i wyprostowanie się do pozycji siedzącej o dziwo bolało mniej. Może mamy tu na hejto kogoś, kto będzie wiedział: przyklejali mi przed operacją na udo jakąś "płytkę", która miała przyspieszyć moje wyjście ze znieczulenia ogólnego. Wyjaśni mi ktoś, co to za nowatorska metoda? Słyszę o tym po raz pierwszy i bardzo mnie to zaciekawiło, chętnie się doedukuję w temacie. Tak czy inaczej, trzymam kciuki za Was i Wasze majówki, żebyście nie mieli takich przygód jak ja xD
#zjedzonwszpitalu #medycyna #pytanie #kiciochpyta #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Nie no, za⁎⁎⁎⁎sta majówka. Rodzice wyciągnęli mnie z siostrami na wyjazd do dziadka i wczoraj obudziłem się z mocnym bólem brzucha, strasznie mocno bolało i nic nie pomagało: ani gorunca herbatka miętowa, ani amol z cukrem, ani kropelki żołądkowe, ani herbatka z rumianku. Ostatecznie pojechaliśmy z mamą do szpitala powiatowego, tam szybko wyszło, że mój problem z brzuchem to na 99% zapalenie wyrostka robaczkowego. Bardzo szybko poszedłem pod nóż, bo czekałem na to może jakieś 1,5 godziny. Zrobili mi operację pod znieczuleniem ogólnym i jak zasnąłem o 16, obudziłem się parę minut przed 17:30. Ale ogółem to jest ze mną nawet dobrze, pół godziny temu mi się udało w końcu usiąść na łóżku. Było to dosyć bolesne, ale nie byłem w stanie się na łóżku przekręcić na bok z powodu bólu i wyprostowanie się do pozycji siedzącej o dziwo bolało mniej. Może mamy tu na hejto kogoś, kto będzie wiedział: przyklejali mi przed operacją na udo jakąś "płytkę", która miała przyspieszyć moje wyjście ze znieczulenia ogólnego. Wyjaśni mi ktoś, co to za nowatorska metoda? Słyszę o tym po raz pierwszy i bardzo mnie to zaciekawiło, chętnie się doedukuję w temacie. Tak czy inaczej, trzymam kciuki za Was i Wasze majówki, żebyście nie mieli takich przygód jak ja xD
#zjedzonwszpitalu #medycyna #pytanie #kiciochpyta

Zaloguj się aby komentować