#serce

1
13

29 września:


  • Dzień Kawy

  • Światowy Dzień Serca

  • Dzień Kuriera i Przewoźnika

  • Ogólnopolski Dzień Głośnego Czytania

  • Dzień Hipochondryka

  • Międzynarodowy Dzień Walki z Marnowaniem Jedzenia


#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #kawa #serce #kurierzy #czytajzhejto #marnotrawstwo

129be8c0-6af3-491a-8e37-70caeb237c27

Zaloguj się aby komentować

No to zrobili mi plastykę zastawki xD średnia wieku zaniżam przeokrutnie bmi też xD


Sami otyli emeryci


Na sali pooperacyjnej masakra, pielęgniarek wpisdu maja tam jakas swoja bazę, i tylko BLABLABLABLABLA


dwa dni zamiast odpoczywać to czułem jak mi się mozg kurczy xD tematy w stylu "co zrobila fagata", "kto ma only fansa" i obgadywanko na pełnej


Wiec dwa dni czulem sie jak w czysccu, dobrze ze mi chociaż książkę przynieśli pozdrawiam mojego hejtopakowego mikolaja @Ydtski wkoncu przeczytalem xD


Nie spałem nic przeciwbólowych mi żałowali, dzisiaj przyjechał moj ex szwagier i zlecił mi fajne dawkowanie przeciwbólowych wiec nie boli


Generalnie zrobili mi plastykę mojej zastawki nic nowego nie wsadzali operacja sie powiodla i w niedziele powinienem wyjsc


#zdrowie #nfz #szpital #serce

f4a5e25b-e444-4146-9daa-e797cdd9da90

Zaloguj się aby komentować

Wszedlem wlasnie na kardiochirurgie w nowej soli xD


Kazali mi sie ogolic, już cierpie ale to nic, ogola mi wszystko poniżej nosa, plecy d⁎⁎e nogi ręce masakra


Juz brak brody powoduje u mnie poważne braki w pewności siebie a jeszcze dowiedziałem się że w sumie to ta moja operacja moze nie pojsc jak powinna i mi jednak rozetna całość i wymienia zastawkę i czy się zgadzam ELO


ROK mieli aby mi to powiedzieć ale po co x


Trzymajcie mnie bo się wkurwiem caly


#zdrowie #serce #sluzbazdrowia

Trzymaj się tam. Włosy to włosy, odrosną; ważne, żeby mechanika hulała


PS Zastawka fajnie tyka. Byłam kiedyś wyrywana na tekst: „hej, mała, chcesz posłuchać zastawki?”, chciałam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Walentynki tuż tuż, a skoro Walentynki to i wszechobecne serca


Jakiś czas temu miałam przyjemność wykonać taki oto dwuelementowy pierścionek. W spodniej części pierścionka (bizie) była przygotowana specjalna przestrzeń (podebranie), w którą można było wsunąć obrączkę z diamentami. W ten sposób już na palcu blokowała się ona, przez co nie było możliwości jej wysunięcia. Jeśli to prawda, że kobieta zmienną jest, to w tym przypadku biżuteria na dłoni może zmieniać się jak w kalejdoskopie


Pierścionek był w pełni wykonany ręcznie, tradycyjnymi technikami złotniczymi, bez posiłkowania się tak popularnymi dzisiaj modelami 3D i odlewami.

Kamieniem centralnym był tutaj piękny tanzanit w szlifie serce 1.74 ct otoczony naturalnymi diamentami w szlifie brylantowym. Szyna była z różowego złota 585, pełna ażurowych wycięć i zdobień, dzięki czemu choć same wymiary pierścionka były niemałe, to jednak ażur nadawał mu lekkości i elegancji. W samej obrączce po całym obwodzie były oprawione diamenty. Łączna masa wszystkich diamentów o czystości SI2 i barwie G wyniosła 0.79 ct.


Po więcej moich prac zapraszam na:

- mój Insta: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- mój FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mój YT: https://www.youtube.com/@TotemyAnnaRuminska


#totemybizuteria #bizuteria #pierscionek #serce #diament

840a211e-2dee-48b0-9c9e-965e4aa5f76e

@GtotheG Może i faktycznie trochę podobny do Serca Oceanu (bo tak się nazywał ten naszyjnik z Titanica), pewnie przez kamień centralny Tam jednak był Hope Diamond (piękny niebieski diament), a tutaj piękny niebieski tanzanit bez nazwy

@GtotheG Uciekło mi Twoje pytanie jak zaczęłam swoja przygodę z tym zawodem Na pewno dużo samozaparcia mnie to kosztowało, nie było w rodzinie żadnych złotników, korzeni z tym związanych, że coś po kimś przejmowałam, wszystko do czego doszłam, czego się nauczyłam zawdzięczam przede wszystkim sobie. Ja zaczynałam 20 lat temu. Ukończyłam liceum plastyczne w Krośnie i kiedy znajomi większości szli na ASP w Krakowie ja stwierdziłam, że tak nie chcę, że chce być złotnikiem, tylko jak to zrobić… Wtedy to wyglądało tak, jak w średniowieczu Uczeń szukał mistrza, po jakimś czasie kiedy zdał egzamin państwowy stawał się czeladnikiem, żeby kiedyś w przyszłości samemu zostać mistrzem. W Krośnie żaden złotnik nie chciał ucznia z ulicy, jednak ten zawód związany jest z dużą dozą zaufania jaką ktoś musi Cie obdarzyć. Więc wyruszyłam dalej szukać swojego szczęścia, w ślad za moimi znajomymi do Krakowa i tutaj jedna pracownia zgodziła się przyjąć mnie na naukę i tak to się zaczęło. Ale tam złapałam tylko podstawy, wciąż jest tak że mistrzowie rzadko kiedy chcą dzielić się konkretną wiedzą z uczniami. Potem trafiłam do kolejnych dwóch pracowni, szczególnie mocno się rozwinęłam w tej drugiej, gdzie po odejściu głównego złotnika trochę zostałam postawiona przed faktem dokonanym, że teraz to ja muszę realizować te najtrudniejsze zlecenia, a tam były realizowane czasem naprawdę grube projekty Do tej pory śmieszy mnie jak słyszę, od Kolegów po fachu, że moje umiejętności to zasługa wiedzy jaką w dużej mierze pewnie mi przekazał ten złotnik, który odszedł z tej drugiej pracowni, bo to faktycznie dobry, ceniony krakowski złotnik. A dlaczego mnie śmieszy? Bo kiedy o cokolwiek się go pytałam, odpowiadał że nie będzie mi tłumaczył, że nie ma sensu, że strata jego czasu i żebym się z Youtuba uczyła. I w końcu wzięłam sobie to do serca i okazało się, ze jak masz podstawy to faktycznie sporo się tak można nauczyć, a jeszcze lepszą nauką jest bezpośrednia praca nad ta biżuterią. Została pewna zadra i na ten moment jest zajebista satysfakcja, że ta „strata czasu” zostawiła go już jakiś czas temu kilka długości za sobą Dzisiaj jest teoretycznie łatwiej powstają szkoły o profilu złotniczym, ale przede wszystkim ten zawód uczy pokory, samozaparcia i ciągłego rozwoju, nauki (no chyba, że ktoś jest pracownikiem produkcyjnym i obrabiasz tylko odlewy, i nie chodzi oto że chce komukolwiek coś ująć z tego powodu, tylko oto że wtedy raczej nie realizujesz co chwilę swojego kolejnego opus magnum, pod tym względem jestem ogromna szczęściarą i raczej ciężko mi się będzie wypalić )

@Jim_Morrison to akurat sama prawda. Dawniej kobieta wnosiła posag, a teraz?


Osobiście mam z tym zgrzyt ale nigdy się pod tym nie ugnę, jak wybranka będzie chciała ślub to dwa pierścionki z ze stali nierdzewnej, ślub w urzędzie i wesele w najtańszym miejscu które pomieści wszystkich gości, wszystko tak po żydowsku jak się tylko da. Chyba że będzie bardziej kameralnie to można to cywilizowanie zrobić.


Z mojej strony i tak jest kompromis, że się w gole na ślub zgodzę, bo lepiej obecnie jest na kocią łapę żyć, zwłaszcza z dzieckiem. Miejsce do przedszkoli? Samotna matka ma pierwszeństwo itp. itd.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Koło 2017 roku kupiłem pulsoksymetr, bo chciałem podłączyć go pod komputer i trochę porejestrować danych. Nadal tego nie zrobiłem, ale za to na pewno od tamtego czasu wiem o bradykardii. Minimum jakie osiągnąłem poza kadrem to 42. Niestety trzymanie telefonu podnosi puls o 3-4. Do tego wyczekiwanie na ten idealny moment na focię, zastrzyk adrenaliny kiedy widzę zmianę, a jeszcze nie przeanalizuję w którą stronę nastąpiła i nie dało się zejść poniżej 43.


Dla równowagi jadąc na rowerze maksymalne tętno jakie miałem (jednorazowa zabawa, oldskulowym już, pulsometrem) to 173.


#zdrowie #serce #bradykardia trochę #chwalesie a wszystko przez #rower

9f5c2e02-3821-4136-a1ec-eb204d17e30a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować