Zdjęcie w tle

Społeczność

Biżuteria rzemiosło

3

Biżuteria. Kamienie szlachetne pytania i odpowiedzi :)

Szlif serce, czyli fizyka w służbie symbolu Walentynek


Na pierwszy rzut oka, może paradoks. Dajcie mi jednak szansę, a już wyjaśniam


Szlif serce to modyfikacja szlifu gruszki (albo szlifu łezka, jak kto woli, używa się obu wersji). Jeśli chodzi o ilość faset to idealnie kiedy mamy do czynienia z 57 fasetami (faseta to ta płaska, wypolerowana powierzchnia), lub 58 (zależy czy jest szlifowany kolet czy nie, kolet to ten „czubek” od spodu kamienia, gdzie schodzą się fasety). To by było tyle jeśli chodzi o ilość faset w idealnym szlifie serce, jednak zarówno w życiu i w szlifach, nie zawsze wszystko wychodzi idealnie


Zdecydowanie kluczowe w szlifie serce są proporcje długości do szerokości oraz symetria szlifu, tak żeby lewa strona serca była dokładnie lustrzanym odbiciem tej prawej. Jeśli szlifierz w swojej pracy gdzieś popełni błąd i któraś z faset będzie choćby o ułamek milimetra wyższa lub szersza to światło będzie inaczej się odbijać, co wyłapie nasze oko i będzie mocno wpływać na efekt końcowy (zmiana nachylenia kąta nawet o 0.5 stopnia może „zgasić” kamień).

Najtrudniejsze w sercu ma być wykonanie tego wycięcia na górze w kształcie V, tam powstają największe naprężenia w materiale i jeden zbyt silny docisk, może spowodować, że kamień pęknie i będziemy mieć złamane serce

Nie jestem szlifierzem, tylko złotnikiem, ale moja miłość do tego zawodu zaczęła się od miłości do kamieni.

Korzystając z okazji chciałam się pochwalić jedną moich realizacji, gdzie właśnie kamieniem centralnym był naturalny diament w szlifie serce o masie karatowej 0.70ct, barwie G i czystości SI1 z międzynarodowym certyfikatem GIA. Wokół kamienia centralnego dodatkowe diamenty o średnicy 1.5mm dodawały mu blasku. Całość była wykonana w białym złocie próby 585.

Całą realizację od początku do końca wykonałam tylko tradycyjnymi metodami złotniczymi, bez posiłkowania się modelem 3D i odlewami.


Życzę Wam dużo miłości, zrozumienia i spokoju nie tylko w Walentynki, ale na co dzień…


PS. A kto czekał na Tłusty Czwartek, a nie na Walentynki to smacznego pączka


Po więcej i do kontaktu zapraszam na :

- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mail: [email protected]


#ciekawostki #totemybizuteria #bizuteria #diament #pierscionek

44ac1d61-6429-4557-bd6c-c20c5d4fd856

@Opornik W gruncie rzeczy to raczej zawód w którym te tradycyjne techniki umierają wraz z Mistrzami. Jest pod dostatkiem ludzi którzy obrabiają odlewy, już z oprawą kamieni jest trochę gorzej. Nie poruszam już kwestii jakości obrabiania bo to temat rzeka, z tym bywa różnie. Nowych twarzy raczej nie widuję. Choć pewnie dziś nie pomagają też ceny kruszców itd. koszty zakupu samych materiałów są przytłaczające więc niektórzy też po latach pracy odchodzą od zawodu. A nowi muszą mieć w sobie dużo wytrwałości żeby w ten zawód wejść.

Zaloguj się aby komentować

Walentynki tuż tuż, a skoro Walentynki to i wszechobecne serca


Jakiś czas temu miałam przyjemność wykonać taki oto dwuelementowy pierścionek. W spodniej części pierścionka (bizie) była przygotowana specjalna przestrzeń (podebranie), w którą można było wsunąć obrączkę z diamentami. W ten sposób już na palcu blokowała się ona, przez co nie było możliwości jej wysunięcia. Jeśli to prawda, że kobieta zmienną jest, to w tym przypadku biżuteria na dłoni może zmieniać się jak w kalejdoskopie


Pierścionek był w pełni wykonany ręcznie, tradycyjnymi technikami złotniczymi, bez posiłkowania się tak popularnymi dzisiaj modelami 3D i odlewami.

Kamieniem centralnym był tutaj piękny tanzanit w szlifie serce 1.74 ct otoczony naturalnymi diamentami w szlifie brylantowym. Szyna była z różowego złota 585, pełna ażurowych wycięć i zdobień, dzięki czemu choć same wymiary pierścionka były niemałe, to jednak ażur nadawał mu lekkości i elegancji. W samej obrączce po całym obwodzie były oprawione diamenty. Łączna masa wszystkich diamentów o czystości SI2 i barwie G wyniosła 0.79 ct.


Po więcej moich prac zapraszam na:

- mój Insta: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- mój FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mój YT: https://www.youtube.com/@TotemyAnnaRuminska


#totemybizuteria #bizuteria #pierscionek #serce #diament

840a211e-2dee-48b0-9c9e-965e4aa5f76e

@GtotheG Może i faktycznie trochę podobny do Serca Oceanu (bo tak się nazywał ten naszyjnik z Titanica), pewnie przez kamień centralny Tam jednak był Hope Diamond (piękny niebieski diament), a tutaj piękny niebieski tanzanit bez nazwy

@GtotheG Uciekło mi Twoje pytanie jak zaczęłam swoja przygodę z tym zawodem Na pewno dużo samozaparcia mnie to kosztowało, nie było w rodzinie żadnych złotników, korzeni z tym związanych, że coś po kimś przejmowałam, wszystko do czego doszłam, czego się nauczyłam zawdzięczam przede wszystkim sobie. Ja zaczynałam 20 lat temu. Ukończyłam liceum plastyczne w Krośnie i kiedy znajomi większości szli na ASP w Krakowie ja stwierdziłam, że tak nie chcę, że chce być złotnikiem, tylko jak to zrobić… Wtedy to wyglądało tak, jak w średniowieczu Uczeń szukał mistrza, po jakimś czasie kiedy zdał egzamin państwowy stawał się czeladnikiem, żeby kiedyś w przyszłości samemu zostać mistrzem. W Krośnie żaden złotnik nie chciał ucznia z ulicy, jednak ten zawód związany jest z dużą dozą zaufania jaką ktoś musi Cie obdarzyć. Więc wyruszyłam dalej szukać swojego szczęścia, w ślad za moimi znajomymi do Krakowa i tutaj jedna pracownia zgodziła się przyjąć mnie na naukę i tak to się zaczęło. Ale tam złapałam tylko podstawy, wciąż jest tak że mistrzowie rzadko kiedy chcą dzielić się konkretną wiedzą z uczniami. Potem trafiłam do kolejnych dwóch pracowni, szczególnie mocno się rozwinęłam w tej drugiej, gdzie po odejściu głównego złotnika trochę zostałam postawiona przed faktem dokonanym, że teraz to ja muszę realizować te najtrudniejsze zlecenia, a tam były realizowane czasem naprawdę grube projekty Do tej pory śmieszy mnie jak słyszę, od Kolegów po fachu, że moje umiejętności to zasługa wiedzy jaką w dużej mierze pewnie mi przekazał ten złotnik, który odszedł z tej drugiej pracowni, bo to faktycznie dobry, ceniony krakowski złotnik. A dlaczego mnie śmieszy? Bo kiedy o cokolwiek się go pytałam, odpowiadał że nie będzie mi tłumaczył, że nie ma sensu, że strata jego czasu i żebym się z Youtuba uczyła. I w końcu wzięłam sobie to do serca i okazało się, ze jak masz podstawy to faktycznie sporo się tak można nauczyć, a jeszcze lepszą nauką jest bezpośrednia praca nad ta biżuterią. Została pewna zadra i na ten moment jest zajebista satysfakcja, że ta „strata czasu” zostawiła go już jakiś czas temu kilka długości za sobą Dzisiaj jest teoretycznie łatwiej powstają szkoły o profilu złotniczym, ale przede wszystkim ten zawód uczy pokory, samozaparcia i ciągłego rozwoju, nauki (no chyba, że ktoś jest pracownikiem produkcyjnym i obrabiasz tylko odlewy, i nie chodzi oto że chce komukolwiek coś ująć z tego powodu, tylko oto że wtedy raczej nie realizujesz co chwilę swojego kolejnego opus magnum, pod tym względem jestem ogromna szczęściarą i raczej ciężko mi się będzie wypalić )

@Jim_Morrison to akurat sama prawda. Dawniej kobieta wnosiła posag, a teraz?


Osobiście mam z tym zgrzyt ale nigdy się pod tym nie ugnę, jak wybranka będzie chciała ślub to dwa pierścionki z ze stali nierdzewnej, ślub w urzędzie i wesele w najtańszym miejscu które pomieści wszystkich gości, wszystko tak po żydowsku jak się tylko da. Chyba że będzie bardziej kameralnie to można to cywilizowanie zrobić.


Z mojej strony i tak jest kompromis, że się w gole na ślub zgodzę, bo lepiej obecnie jest na kocią łapę żyć, zwłaszcza z dzieckiem. Miejsce do przedszkoli? Samotna matka ma pierwszeństwo itp. itd.

Zaloguj się aby komentować

Mam wielu Klientów, którzy przychodzą z konkretna wizją i takich, gdzie ta wizja rodzi się w trakcie kolejnych ustaleń. Czasem pierwotny zamysł jest całkowicie czymś innym, niż końcowy produkt. Tutaj właśnie tak było.. 

Żeby jednak nie było niedomówień, efekt końcowy nie jest przypadkowy, a jest wynikiem wspólnych ustaleń, czasem kilkudniowych, a zdarzało się, że i nawet… kilkutygodniowych. 

Sam finał był tym wymarzonym W tym kolażu to piękne zdjęcie pierścionka na dłoni nie zostało wykonane przeze mnie. Otrzymałam je, po magicznym: TAK  


Pierścionek został wykonany w 100% ręcznie, tylko tradycyjnymi metodami złotniczymi (bez posiłkowania się drukiem 3D i odlewami). Kamieniem był tajski szafir o masie 0.54 ct w towarzystwie dwóch naturalnych diamentów o łącznej masie 0.02 ct, czystości SI2 i barwie G, całość w żółtym złocie próby 585. Szyna zdobiona delikatnymi roślinnymi motywami, które w zakończonym już 2023 roku okazały się niezwykle przez Was cenione


Po więcej moich prac zapraszam na:

- mój Insta: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- mój FB:  https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mój YT: https://www.youtube.com/@TotemyAnnaRuminska


#totemybizuteria #bizuteria #pierscionek #zloto #rzemioslo

3714fb36-8edd-4579-b623-6188c58a5539

@Zapster W przypadku wykonania tradycyjnymi metodami złotniczymi (walcowanie, kucie itd. ) cena na dzisiaj to ok. 5000 PLN, w przypadku wyboru druku 3D i odlewu ok. 3500 PLN. 

Ceny przy założeniu takich samych materiałów jak na zdjęciu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zgubiłam swój ukochany pierścionek:( pogodzona ze zgubą wiem, że kupię jednak nowy. Zastanawiałam się, czy zakupić jak poprzedni u Argenta Mistica, czy może znacie i jesteście w stanie polecić coś równie pięknego i w tych klimatach do 800zł? Myślałam rzecz jasna nad srebrem i jakimś czarnym kamieniem.


#pierscionek #bizuteria #rzemioslo #rekodzielo #handmade #moda #modadamska #rozowepaski

4c56ac7a-10c3-4fa0-917b-86e9738e577b

@fantasmagorian Ostatnio sporo robiłam pierścionków z motywami roślinnymi, ale jako że w moim przypadku mówimy raczej o pracy ręcznej, a nie o stricte tylko odlewach, będzie ciężko coś znaleźć w tych widełkach, które podałaś...

@fantasmagorian z nieba mi spadlas. Czaje sie zeby sprawić niespodzienke ukochanej i ciezko znalezc cos wartego uwagi. Te argenta mistica faktycznie swietnie wygladaja. Dzieki za polecenie : )

Zaloguj się aby komentować

Witam. Ten wzór już pewnie znacie - ale w tej konfiguracji nie było 0.39 ct diament różowy (barwiony) wybranka jest kociarą:) ceny na prośbę nie mogę podać publicznie .. #sebsjewellery #sebsjewllery #bizuteria #jubilerstwo #zareczyny #koty #rzemioslo

9b027827-1b5b-4cf5-8f21-723a6ede72c2
124d04e5-b768-404b-81da-e5ccd6a59e09
834f15af-14a9-4de8-bf1e-b5067b2312f2

Zaloguj się aby komentować

@Sakta te sa barwione- promienie Gamma,reaktory akcelareatory - naturalnie niebieskie sa jaśniejsze i kosztują tyle co roczny budżet miasta Białystok;]

Zaloguj się aby komentować

Witam!


Taki oto pierścionek został wykonany dla Mirka (tak wiem portal na W -zamówiony przed upadkiem)Centralny Diament 0.51ct Fancy Greenish Blue - czystość VS2 + boczne tradycyjne diamenty, złoto 585- myślicie ze się spodoba wybrance? 7K #bizuteria #jubilerstwo #zloto #rozowepaski #zareczyny #rzemioslo #wykop #sebsjewellery

ab1b3553-b280-4e84-8562-e5c12683b70e

Zaloguj się aby komentować