#pierscionek

0
40

W ostatnim czasie oprawa typu halo cieszy się naprawdę dużą popularnością. Jest to rodzaj oprawy, gdzie kamień centralny otoczony jest dookoła „wianuszkiem” mniejszych kamieni towarzyszących. Kamieniem centralnym wcale nie musi być kamień okrągły, równie dobrze mogą to być zupełnie inne kształty i szlify kamieni jak: owal, markiza, gruszka (zwana też łezką) lub poduszka (inaczej cushion).

Nie jest to oryginalny pomysł ostatnich lat w biżuterii (choć z takimi opiniami też się spotykałam), ponieważ był już bardzo popularny już w latach 20. XX wieku w okresie Art Deco. Swoją drogą uwielbiam biżuterię Art Deco i cieszy mnie to, że coraz częściej właśnie taką biżuterię, nawiązującą do tego stylu, mogę projektować i wykonywać.

Wracając jednak do tematu to niezaprzeczalnym atutem tej oprawy może być to, że optycznie powiększa kamień centralny i to bardzo (szacuje się, że od 30% do nawet 50%). Co za tym idzie nie dość, że trzymamy w dłoni stylowy i niezwykle efektowny wzór pierścionka, to dodatkowo zachowujemy balans związany z jego ceną, właśnie ze względu na możliwość wykorzystania kamienia centralnego o nieco mniejszych rozmiarach


Kamieniem centralnym w pierścionku na zdjęciu jest laboratoryjny diament w szlifie brylantowym o masie 0.44ct (średnica ok. 4.85 mm), barwie D, czystości VVS1, parametrach szlifu ID/EX/EX, bez fluorescencji i z międzynarodowym certyfikatem IGI.

Kamieniami towarzyszącymi laboratoryjne diamenty w szlifie brylantowym o średnicy 1.2mm, barwie D-E, czystości VS1-VS2 i szlifie EX.


Po więcej i do kontaktu zapraszam na :

- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mail: [email protected]


#totemybizuteria #bizuteria #pierscionek #zareczyny #artdeco

de6b6893-8775-46d8-b9ad-44149d8953a2

Zaloguj się aby komentować

Szlif serce, czyli fizyka w służbie symbolu Walentynek


Na pierwszy rzut oka, może paradoks. Dajcie mi jednak szansę, a już wyjaśniam


Szlif serce to modyfikacja szlifu gruszki (albo szlifu łezka, jak kto woli, używa się obu wersji). Jeśli chodzi o ilość faset to idealnie kiedy mamy do czynienia z 57 fasetami (faseta to ta płaska, wypolerowana powierzchnia), lub 58 (zależy czy jest szlifowany kolet czy nie, kolet to ten „czubek” od spodu kamienia, gdzie schodzą się fasety). To by było tyle jeśli chodzi o ilość faset w idealnym szlifie serce, jednak zarówno w życiu i w szlifach, nie zawsze wszystko wychodzi idealnie


Zdecydowanie kluczowe w szlifie serce są proporcje długości do szerokości oraz symetria szlifu, tak żeby lewa strona serca była dokładnie lustrzanym odbiciem tej prawej. Jeśli szlifierz w swojej pracy gdzieś popełni błąd i któraś z faset będzie choćby o ułamek milimetra wyższa lub szersza to światło będzie inaczej się odbijać, co wyłapie nasze oko i będzie mocno wpływać na efekt końcowy (zmiana nachylenia kąta nawet o 0.5 stopnia może „zgasić” kamień).

Najtrudniejsze w sercu ma być wykonanie tego wycięcia na górze w kształcie V, tam powstają największe naprężenia w materiale i jeden zbyt silny docisk, może spowodować, że kamień pęknie i będziemy mieć złamane serce

Nie jestem szlifierzem, tylko złotnikiem, ale moja miłość do tego zawodu zaczęła się od miłości do kamieni.

Korzystając z okazji chciałam się pochwalić jedną moich realizacji, gdzie właśnie kamieniem centralnym był naturalny diament w szlifie serce o masie karatowej 0.70ct, barwie G i czystości SI1 z międzynarodowym certyfikatem GIA. Wokół kamienia centralnego dodatkowe diamenty o średnicy 1.5mm dodawały mu blasku. Całość była wykonana w białym złocie próby 585.

Całą realizację od początku do końca wykonałam tylko tradycyjnymi metodami złotniczymi, bez posiłkowania się modelem 3D i odlewami.


Życzę Wam dużo miłości, zrozumienia i spokoju nie tylko w Walentynki, ale na co dzień…


PS. A kto czekał na Tłusty Czwartek, a nie na Walentynki to smacznego pączka


Po więcej i do kontaktu zapraszam na :

- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mail: [email protected]


#ciekawostki #totemybizuteria #bizuteria #diament #pierscionek

44ac1d61-6429-4557-bd6c-c20c5d4fd856

Zaloguj się aby komentować

Jakiś czas temu miałam przyjemność wykonać taki oto pierścionek stylizujący na biżuterię elficką.

Tego typu biżuteria charakteryzuje się lekkością, naturalnością z wplecionymi licznymi motywami roślinnymi. Taka biżuteria jest pełna wijących się łodyg, kształtów liści i pnączy. Kształty są organiczne, płynne, trochę jakby powstały nie w pracowni złotniczej, lecz w samym sercu lasu. Stąd też i myślę coraz większe zainteresowania tego typu stylizacją u mnie wśród moich Klientów...


Po więcej realizacji i do kontaktu zapraszam na :

- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mail: [email protected]

#totemybizuteria #pierscionek #zareczyny #bizuteria #rekodzielo

71e59e1b-b8e8-4490-a5fb-289709fae8ec

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj chciałam się Wam pochwalić kolejnym pierścionkiem z motywem roślinnym, jaki miałam przyjemność wykonać od podstaw 100% ręcznie bez korzystania z druku 3D i odlewów. W tym konkretnym wzorze pierścionka bardzo dobrze prezentują się raczej nieco mniejsze kamienie, przez co całość jest zdecydowanie subtelna i delikatna. 

Pierścionek wykonany w białym złocie 585 (14K), centralnym kamieniem tutaj jest tanzanit w swojej charakterystycznej fioletowo-niebieskiej barwie.


A co do samego tanzanitu to jeden z najrzadszych kamieni szlachetnych (uważa się, że jest nawet 1000 razy rzadszy od diamentów). Dzieje się tak dlatego, że występuje tylko w jednym regionie na Ziemi, pochodzi z kopalń w Tanzanii, u podnóża góry Kilimandżaro.

To niebiesko-fioletowa odmiana zoisytu. Został późno odkryty, bo dopiero w 1967 r. Nowo odkryty kamień szczególnie mocno promowała firma Tiffany, zresztą to oni ugruntowali nazwę tanzanit. Według speców od ich marketingu nazwa „niebieski zoisyt” (czyli „blue zoisite”) brzmiała zbyt podobnie do… „niebieskiego samobójstwa” („blue suicide”) i tak to właśnie nazwa tanzanit weszła na salony :)  

Osobiście bardzo mi się podoba ta jego nieoczywista barwa, choć jest kamieniem dość kruchym (w skali Mohsa twardość ok. 6.5), dlatego wymaga nieco więcej uwagi i ostrożności podczas jego oprawy. 


Po więcej i do kontaktu (chociaż od razu zaznaczam, że do końca tego roku nie jestem w stanie już przyjąć żadnego zlecenia) zapraszam na :

- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- FB:  https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mail: [email protected]

- YT: https://www.youtube.com/@TotemyAnnaRuminska

- Google Maps: proszę o wpisanie frazy „Totemy Anna Rumińska”


#totemybizuteria #pierscionek #zareczyny #rekodzielo #mineraly

f2f618fa-bf6f-40f6-bd03-34beea047274

Jezu, jaki śliczny, kcem. Wzór bardzo mi się podoba, dla siebie może zrobiłabym tylko czarne oczko, ale fiolet „niebieskiego samobójstwa” też mi się podoba i nadaje takiej kobiecej lekkości.

Jeszcze raz przeczytałam własny post i sama lekko się rozmarzyłam, że już mam harmonogram prac zaplanowany do końca tego roku Pod względem terminów, szybko może nie jest, ale koniec marca, początek kwietnia chętnie coś dla Was zrobię

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj coś dla fanów górskich wędrówek i nie tylko… Zaprojektowałam i wykonałam taki oto autorski pierścionek z motywem iglastej gałązki (choć mi ona mocno kojarzy się z kosodrzewiną ).

Uwielbiam Tatry (choć w ostatnich latach zdecydowanie mniej mnie tam ), dlatego otoczenie i okoliczności zaręczyn mnie osobiście urzekły. Przełęcz Krzyżne, okazała się właśnie tym idealnym miejscem.

Twoje pudełko @Apaturia było bardzo fajnym zwieńczeniem projektu :) 


Pierścionek w 100% ręcznie wykonany tylko tradycyjnymi metodami złotniczymi (bez posiłkowania się modelem 3D i odlewami). Całość wyrzeźbiona z jednego kawałka złota próby 585. Kamieniem centralnym piękny naturalny diament 0.35 ct (parametry kamienia: barwa E, czystość VVS2, proporcje/symetria/wykończenie szlifu 3xEX, kamień z międzynarodowym certyfikatem autentyczności laboratorium GIA).


Po więcej i do kontaktu (chociaż od razu zaznaczam, że do końca tego roku nie jestem w stanie już przyjąć żadnego zlecenia) zapraszam na :

- IG: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mail: [email protected]

- YT: https://www.youtube.com/@TotemyAnnaRuminska

- Google Maps: proszę o wpisanie frazy „Totemy Anna Rumińska”


#totemybizuteria #pierscionek #zareczyny #rekodzielo #gory

c24d8376-975b-4216-a876-10175700a295

@totemy_bizuteria A tak z ciekawości, robisz biżuterię tylko na zamówienie, czy wystawiasz jakieś gotowe projekty na sprzedaż, np. na etsy?

Zaloguj się aby komentować

Jesień, liście lecą z drzew…


Taki oto autorski pierścionek, miałam przyjemność wykonać jakiś czas temu dla (jak sama się określiła, a mnie kompletnie to urzekło) „wiedźmy z lasu i z natury”

Centralny kamień topaz London Blue w szlifie owalnym fasetowanym o wymiarach 10x8 mm, a oprawa… liście, dużo liści Sama szyna miała natomiast imitować korę drzewa. Pierścionek wykonany tradycyjnymi metodami złotniczymi, bez posiłkowania się modelem 3D i odlewami.


Po więcej i do kontaktu zapraszam na:



#totemybizuteria #bizuteria #pierscionek #rosliny #handmade

d79e145a-8067-4524-9136-7b9bb14643aa

Zaloguj się aby komentować

Co to jest życie kamienia i co oznaczają te wszystkie literki i cyferki przy opisie diamentu? Co jest ważne przy wyborze diamentu w szlifie brylantowym? Te pytania wciąż się przeplatają, więc coś o tym dzisiaj opowiem, podpierając się tą realizacją Nieśmiertelna i zawsze modna klasyka…


Ten pierścionek został w 100% wykonany ręcznie, tradycyjnymi metodami złotniczymi (bez modelu 3D i odlewów). Jest z przepięknym naturalnym diamentem w szlifie brylantowym o masie karatowej 0.7 ct (średnica ok. 5,.7 mm). Jeśli chodzi o parametry szlifu (proporcje szlifu, jego symetria i wykończenie) 3xEX (Excellent), barwa D (najwyższa możliwa), czystość SI1. Kamień posiada międzynarodowy certyfikat autentyczności wydany przez laboratorium GIA (Gemological Institute Of America). Pod kamieniem centralnym na życzenie Klienta został dodatkowo oprawiony mały naturalny rubin, taki drobny akcent od Pana dla Pani

Szyna jest z żółtego złota, a sama korona ze złota białego (żeby optycznie wydawał się jeszcze większy, bo bielszy być już nie może ), wszystko w próbie 585.


Wracając jednak do pierwszych pytań już postaram się przybliżyć temat.

Pełny, klasyczny szlif brylantowy powinien składać się z 57 faset (powierzchni szlifowania kamienia), czyli tutaj naprawdę dużo się dzieje Sporo osób jako priorytet stawia na wielkość kamienia (ten parametr dla wszystkich jest najbardziej oczywistym i tutaj nie będę się rozwodzić ), potem jego czystość, następnie barwę i... to by było na tyle.

Tymczasem kiedy rozmawiamy o szlifie brylantowym to, w przypadku kiedy skupimy się na czystości kamienia, to gołym, nieuzbrojonym okiem nie dostrzeżecie różnicy pomiędzy czystością SI2, a np. VVS1 Różnice te są widoczne przy 10-krotnym powiększeniu kamienia. Rzadko kiedy jednak osoba obdarowywana, wyciąga lupę jubilerską by ocenić czystość kamienia :). Odnośnie czystości w przypadku szlifu brylantowego jedna moja uwaga, ja osobiście odradzam kamienie P1 do P3, ponieważ tam już inkluzje zaczynają być widoczne gołym okiem. W przypadku szlifu brylantowego o poprawnej czystości np. SI2, zdecydowanie większy nacisk kładłabym na barwę kamienia (tutaj osobiście sugeruję barwę nie niższą niż H, kolor I może mieć już dostrzegalnie delikatnie żółte zabarwienie) i przede wszystkim PARAMETRY SZLIFU, o których jakoś mniej się mówi. W przypadku szlifu brylantowego to właśnie te ostatnie parametry odpowiadają za brylancję kamienia, potocznie nazywaną życiem kamienia. Brylancja to zjawisko optyczne, które widzimy patrząc jak diament pracuje ze światłem, jak odbija refleksy świetlne, jak kamień dosłownie wielobarwnie migocze. Część promieni świetlnych odbija się od faset, a część wnika w głąb, dolne fasety kamienia działają jak zwierciadło, a promienie świetlne podlegają kolejnym załamaniom (w komentarzu zdjęcie to obrazujące, żeby było łatwiej zrozumieć).

Rozróżnia się:

- brylancję wewnętrzną tzw. życie; jest ona spowodowana całkowitym wewnętrznym odbiciem światła od fasetek dolnej części diamentu (pawilonu),

- brylancję zewnętrzną tzw. blask lub połysk; jest wywołana odbiciem światła od fasetek górnej części diamentu (korony)

- brylancję rozproszoną czyli tzw. ogień; zależy od wielkości powierzchni fasetek oraz kąta rozwarcia korony

- brylancję scyntylacyjną, dającą efekt iskrzenia się kamienia przy jego obrocie

Jeżeli parametry szlifu są słabe, to i praca kamienia ze światłem nie imponuje. Przy zbyt płytkim szlifie diament nie utrzymuje promieni świetlnych, które odbijając się od faset pawilonu uciekają poza kamień. W przypadku zbyt głębokiego szlifu, odbijane promienie świetlne nie są odbijane pod właściwym kątem, nie wracajac do faset korony. Jeżeli jednak szlif kamienia został wykonany poprawnie i mamy do czynienia z parametrami VG (very good) albo EX (excellent) jego praca ze światłem jest niesamowita

Tutaj jednak jeszcze raz zaznaczam, że wyżej podane informacje dotyczą szlifu brylantowego, a nie szlifów fantazyjnych.


Po więcej i do kontaktu zapraszam na:



#totemybizuteria #bizuteria #pierscionek #diament #rzemioslo

30200df3-19fe-4b24-a470-1c40234ea3cb

@totemy_bizuteria Czym lutujesz poszczególne elementy pierścionka? Na zdjęciu nie widać żadnego odbarwienia w miejscu łączenia.

Zaloguj się aby komentować

Niedawno oświadczyłem się partnerce pierścionkiem od @totemy_bizuteria. Wybranka serca powiedziała "tak" a do tego jest bardzo zadowolona z pierścionka.

Z racji tego, że współpraca była miła i sprawna, to polecam szczerze tę jubilerkę


#totemybizuteria  #bizuteria #pierscionek #zareczyny  #jubilerstwo

Ja też mogę polecić @totemy_bizuteria ! Patrząc na terminy, szczęśliwie nie potrzebuje poleceń, żeby nie móc narzekać na brak roboty

@Dartof

Gratuluje ;)

musze na poważnie pogadać z naszą wspólną znajomą, skoro o tym fakcie dowiaduje się tutaj a nie przez plotki :P

Zaloguj się aby komentować

Prezentuje Wam MÓJ pierścionek zaręczynowy Co ciekawe jest to pierścionek, który byłam zmuszona zrobić raz jeszcze już po tym jak go otrzymałam i powiedziałam „tak”. Dlaczego? No to po kolei :) 


Mój Maż oświadczył mi się 16 lat temu, w Pieninach. Chciał na Wysokiej, ale pomylił drogi (może ze stresu, albo dlatego że mapy nie wziął…). Ostatecznie, jako że byłam praktycznie pewna co „knuje”, zapytałam wprost czy długo będziemy się tak kręcić, czy się w końcu oświadczy Ostatecznie powiedziałam „tak” pod skałkami Dziad i Baba (takie zrządzenie losu ).


Mój pierścionek nie ma największego kamienia jaki widziałam w życiu Minimalistyczny, delikatny, z niewielkim diamentem 0.08ct (średnica 2.8 mm średnicy) oprawionym w taki sposób, że dzięki przestrzeni pod nim może dodatkowo pracować ze światłem. Dla mnie najpiękniejszy! Niestety byłam zmuszona po jakimś czasie zrobić go raz jeszcze... Sama jakość odlewu była bardzo słaba, nadmierna oszczędność producenta na materiale też przyniosła z czasem konsekwencje, a sam pierścionek miał nieprzemyślany konstrukcyjnie przez co kamień zaczął się ruszać. Niestety to nie jest jakaś wyjątkowa sytuacja, takie rzeczy zdarzają się częściej niż rzadziej, kiedy przychodzicie z biżuterią, którą kupiliście gdzieś, kiedyś, a teraz trzeba ją ratować. 

Tak więc ostatecznie sama zrobiłam swój pierścionek dla siebie Wykorzystałam dokładnie to samo złoto, z niewielkim dodatkiem materiału i kamień. Kształt i zamysł pozostał identyczny.


Żeby było jasne ja sama proponuję Wam dwie wyceny, jedną w oparciu o pracę w 100% ręczną, wykonywaną tradycyjnymi metodami złotniczymi (gdzie złoto jest walcowane, przeciągane i kute) oraz drugą w oparciu o model 3D i odlew. I nie zrozumcie mnie źle, nie jestem snobką która głosi tezy, że „biżuteria to tylko wtedy jest prawdziwa kiedy jest robiona ręcznie” Trzeba jednak głośno mówić o tym, że nie jest to to samo. Odlew zawsze ma strukturę gąbki, mniej lub bardziej, ale zawsze. Konsekwencją tego zawsze jest bardziej podatny na ścieranie i odkształcenia, ale równocześnie dużo mniej praco- i czasochłonny, a przez to i tańszy. Bardzo dużo zależy kto z jakimi umiejętnościami odlewa, w przypadku dużych sieciówek nikt raczej się specjalnie nie przejmuje jakością (podejście Klient kupi każde…), nawet w przypadku mniejszych firm i złotników bywa różnie. Osobiście metodą prób i błędów znalazłam odlewników, którzy spełniają moje niemałe wymagania i z których usług jestem zadowolona. 


Ja nie ściągam ani obrączki, ani pierścionka do jakichkolwiek codziennych prac (a do czystych moja praca zawodowa nie należy), tymczasem ślady użytkowania na nim są niewielkie. Różnicę w odlewie i pracy ręcznej nie widać od razu na pierwszy rzut oka, zaraz po wręczeniu, ale po latach potrafi być ona kolosalna.


Jeśli ktoś dotrwał do końca to dzięki za doczytanie i życzę Wam miłego dnia!


Po więcej moich prac zapraszam na:

- moje Mirko

- mój Insta: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- mój FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mój YT: https://www.youtube.com/@TotemyAnnaRuminska


#totemybizuteria #bizuteria #pierscionek #zareczyny #jubilerstwo

657d0834-3963-408a-86a8-92dd54446d9f

tak z ciekawości, na ile wyceniłabyś swoją robotę klientowi, renowując dla niego ten pierścionek? (nie wiem czy tak się mówi, bo zielona jestem w temacie)

@totemy_bizuteria miałam na myśli ten Twój pierścionek zaręczynowy :) gdybyś go robiła dla kogoś, a nie dla siebie, to na ile byś wyceniła :) ja mam swój jeszcze w zadowalającym stanie, ale podejrzewam, że kiedyś przyjdzie czas na odświeżenie go, więc możliwe że wtedy się zgłoszę do Ciebie:)

Zaloguj się aby komentować

Cześć wszystkim

Coraz częściej poranki zamiast szronem, witają nas kroplami rosy. Z nadejściem wiosny przychodzi taki oto pierścionek z tańczącymi po trzech szynach kropelkami kamieni. Całość wykonana ręcznie. Filmik z jego powstawania na stronach FB i Insta, linki w opisie profilu. Srebro 925 i cyrkonie.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie

#bizuteria #emdepio #pierscionek #jubilerstwo #handmade #rekodzielo #srebro

c30b1701-877d-40a8-9b4b-8a2d9aee881c
2d347bf2-c395-4919-b1f8-a8aaffc01b41
38cd82b0-1c1b-4329-b26a-bff67942d845
eeb1e4d5-a454-47f3-807f-7aa40327bd68

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj #dzienmezczyzn, dzisiaj będzie post w przypadku którego biłam się z myślami czy go wstawiać, zdecydowanie niesprzedażowy, ale żeby się o tym przekonać musicie przeczytać do końca…


Jakiś czas temu wykonałam pierścionek zaręczynowy z motywem anielskiej runy z cyklu książek „Dary Anioła” autorstwa Cassandry Clare.

Pierścionek był w 100% ręcznie robiony tradycyjnymi metodami złotniczymi, bez posiłkowania się modelem 3D i odlewami. 

Kamieniem centralnym był tutaj rubin, oprawiony w łapki, które dodawały mu „pazuru” (były tak zrobione, żeby nie przeszkadzały i nie haczyły). W koronie po jednej i drugiej stronie znajdowała się właśnie anielska runa, wg tego uniwersum pierwsza, najważniejsza, najpotężniejsza. W samej szynie były oprawione czarne diamenty, a wzdłuż brzegu ich oprawy dodatkowy milgryf, który bardzo ładnie się komponował z całością. Pierścionek wykonany w białym złocie próby 585, rodowany.


Przyznam, że mam bardzo osobisty podejście do swoich realizacji, bardzo często kontakt nie kończy się w momencie kiedy wręczam lub wysyłam Wam upragniony pierścionek. Dzielicie się ze mną zdjęciem pierścionka na palcu, kiedy już padnie upragnione „tak”, dzięki temu czuje się częścią Waszej historii. Dziękuję Wam za to..

Nie każda książka niestety ma szczęśliwe zakończenie… Sam pierścionek został przyjęty, problemy pojawiły się później. Dopiero słowa samego Zainteresowanego mnie przekonały, „piękny pierścionek warto się nim pochwalić kawał dobrej roboty”. 

To wcale nie takie łatwe trafić na właśnie tą jedyna osobę z którą spędzisz resztę życia, jak dużo może zależeć od czystego przypadku (jestem 15 lat po ślubie, trójka dzieci, wierzę że jestem szczęściarą i właśnie na taką osobę trafiłam). Jedyne co mi się nasuwa w przypadku tego pierścionka to może lepiej, że stało się to teraz, że później sytuacja by była jeszcze bardziej skomplikowana...

Niełatwo jest zaryzykować i zaufać drugiej osobie, z drugiej strony jeśli tego nie zrobimy, to jesteśmy już na starcie przegranymi, sami…


Jako kobieta życzę wszystkiego najlepszego każdemu Mężczyźnie, a dla tych co ostatnio oberwali od życia podwójne życzenia…


#totemybizuteria #bizuteria #pierscionek #rzemioslo #zwiazki

7a65475b-3ef9-4474-8862-f140342626c0

@totemy_bizuteria bardzo ładny pierścionek pod względem wzoru i wykonania. Podoba mi się zestawienie kolorystyczne. Propsy za ręczną robotę i fach w ręku.


Co do historii, niestety jest takich wiele i zawsze lepiej, że kończy się w miarę szybko, niż miałoby się to ciągnąć. Znam historie, gdzie dopiero pojawienie się pierścionka daje do myślenia, bo tak wcześniej tylko trwało się bez refleksji.


Pracowałam też kiedyś w skupie złota i pierścionki zaręczynowe trafiały się wcale nie tak rzadko. Przykro się na serduchu robiło, ale c’est la vie.


Podłączam się i dużo sił życzę każdemu, kto się w takiej sytuacji znalazł.

Zaloguj się aby komentować

Walentynki tuż tuż, a skoro Walentynki to i wszechobecne serca


Jakiś czas temu miałam przyjemność wykonać taki oto dwuelementowy pierścionek. W spodniej części pierścionka (bizie) była przygotowana specjalna przestrzeń (podebranie), w którą można było wsunąć obrączkę z diamentami. W ten sposób już na palcu blokowała się ona, przez co nie było możliwości jej wysunięcia. Jeśli to prawda, że kobieta zmienną jest, to w tym przypadku biżuteria na dłoni może zmieniać się jak w kalejdoskopie


Pierścionek był w pełni wykonany ręcznie, tradycyjnymi technikami złotniczymi, bez posiłkowania się tak popularnymi dzisiaj modelami 3D i odlewami.

Kamieniem centralnym był tutaj piękny tanzanit w szlifie serce 1.74 ct otoczony naturalnymi diamentami w szlifie brylantowym. Szyna była z różowego złota 585, pełna ażurowych wycięć i zdobień, dzięki czemu choć same wymiary pierścionka były niemałe, to jednak ażur nadawał mu lekkości i elegancji. W samej obrączce po całym obwodzie były oprawione diamenty. Łączna masa wszystkich diamentów o czystości SI2 i barwie G wyniosła 0.79 ct.


Po więcej moich prac zapraszam na:

- mój Insta: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- mój FB: https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mój YT: https://www.youtube.com/@TotemyAnnaRuminska


#totemybizuteria #bizuteria #pierscionek #serce #diament

840a211e-2dee-48b0-9c9e-965e4aa5f76e

@GtotheG Może i faktycznie trochę podobny do Serca Oceanu (bo tak się nazywał ten naszyjnik z Titanica), pewnie przez kamień centralny Tam jednak był Hope Diamond (piękny niebieski diament), a tutaj piękny niebieski tanzanit bez nazwy

@GtotheG Uciekło mi Twoje pytanie jak zaczęłam swoja przygodę z tym zawodem Na pewno dużo samozaparcia mnie to kosztowało, nie było w rodzinie żadnych złotników, korzeni z tym związanych, że coś po kimś przejmowałam, wszystko do czego doszłam, czego się nauczyłam zawdzięczam przede wszystkim sobie. Ja zaczynałam 20 lat temu. Ukończyłam liceum plastyczne w Krośnie i kiedy znajomi większości szli na ASP w Krakowie ja stwierdziłam, że tak nie chcę, że chce być złotnikiem, tylko jak to zrobić… Wtedy to wyglądało tak, jak w średniowieczu Uczeń szukał mistrza, po jakimś czasie kiedy zdał egzamin państwowy stawał się czeladnikiem, żeby kiedyś w przyszłości samemu zostać mistrzem. W Krośnie żaden złotnik nie chciał ucznia z ulicy, jednak ten zawód związany jest z dużą dozą zaufania jaką ktoś musi Cie obdarzyć. Więc wyruszyłam dalej szukać swojego szczęścia, w ślad za moimi znajomymi do Krakowa i tutaj jedna pracownia zgodziła się przyjąć mnie na naukę i tak to się zaczęło. Ale tam złapałam tylko podstawy, wciąż jest tak że mistrzowie rzadko kiedy chcą dzielić się konkretną wiedzą z uczniami. Potem trafiłam do kolejnych dwóch pracowni, szczególnie mocno się rozwinęłam w tej drugiej, gdzie po odejściu głównego złotnika trochę zostałam postawiona przed faktem dokonanym, że teraz to ja muszę realizować te najtrudniejsze zlecenia, a tam były realizowane czasem naprawdę grube projekty Do tej pory śmieszy mnie jak słyszę, od Kolegów po fachu, że moje umiejętności to zasługa wiedzy jaką w dużej mierze pewnie mi przekazał ten złotnik, który odszedł z tej drugiej pracowni, bo to faktycznie dobry, ceniony krakowski złotnik. A dlaczego mnie śmieszy? Bo kiedy o cokolwiek się go pytałam, odpowiadał że nie będzie mi tłumaczył, że nie ma sensu, że strata jego czasu i żebym się z Youtuba uczyła. I w końcu wzięłam sobie to do serca i okazało się, ze jak masz podstawy to faktycznie sporo się tak można nauczyć, a jeszcze lepszą nauką jest bezpośrednia praca nad ta biżuterią. Została pewna zadra i na ten moment jest zajebista satysfakcja, że ta „strata czasu” zostawiła go już jakiś czas temu kilka długości za sobą Dzisiaj jest teoretycznie łatwiej powstają szkoły o profilu złotniczym, ale przede wszystkim ten zawód uczy pokory, samozaparcia i ciągłego rozwoju, nauki (no chyba, że ktoś jest pracownikiem produkcyjnym i obrabiasz tylko odlewy, i nie chodzi oto że chce komukolwiek coś ująć z tego powodu, tylko oto że wtedy raczej nie realizujesz co chwilę swojego kolejnego opus magnum, pod tym względem jestem ogromna szczęściarą i raczej ciężko mi się będzie wypalić )

@Jim_Morrison to akurat sama prawda. Dawniej kobieta wnosiła posag, a teraz?


Osobiście mam z tym zgrzyt ale nigdy się pod tym nie ugnę, jak wybranka będzie chciała ślub to dwa pierścionki z ze stali nierdzewnej, ślub w urzędzie i wesele w najtańszym miejscu które pomieści wszystkich gości, wszystko tak po żydowsku jak się tylko da. Chyba że będzie bardziej kameralnie to można to cywilizowanie zrobić.


Z mojej strony i tak jest kompromis, że się w gole na ślub zgodzę, bo lepiej obecnie jest na kocią łapę żyć, zwłaszcza z dzieckiem. Miejsce do przedszkoli? Samotna matka ma pierwszeństwo itp. itd.

Zaloguj się aby komentować

Cześć,

Poleca ktoś jubilera, który ma na sprzedaż lub może zrobić pierścionek zaręczynowy ze złota z zielonym kamieniem w środku? Myślałem nad zielonym szafirem lub szmaragdem

#pierscionek #jubilerstwo #zareczyny

Zaloguj się aby komentować

Mam wielu Klientów, którzy przychodzą z konkretna wizją i takich, gdzie ta wizja rodzi się w trakcie kolejnych ustaleń. Czasem pierwotny zamysł jest całkowicie czymś innym, niż końcowy produkt. Tutaj właśnie tak było.. 

Żeby jednak nie było niedomówień, efekt końcowy nie jest przypadkowy, a jest wynikiem wspólnych ustaleń, czasem kilkudniowych, a zdarzało się, że i nawet… kilkutygodniowych. 

Sam finał był tym wymarzonym W tym kolażu to piękne zdjęcie pierścionka na dłoni nie zostało wykonane przeze mnie. Otrzymałam je, po magicznym: TAK  


Pierścionek został wykonany w 100% ręcznie, tylko tradycyjnymi metodami złotniczymi (bez posiłkowania się drukiem 3D i odlewami). Kamieniem był tajski szafir o masie 0.54 ct w towarzystwie dwóch naturalnych diamentów o łącznej masie 0.02 ct, czystości SI2 i barwie G, całość w żółtym złocie próby 585. Szyna zdobiona delikatnymi roślinnymi motywami, które w zakończonym już 2023 roku okazały się niezwykle przez Was cenione


Po więcej moich prac zapraszam na:

- mój Insta: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- mój FB:  https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mój YT: https://www.youtube.com/@TotemyAnnaRuminska


#totemybizuteria #bizuteria #pierscionek #zloto #rzemioslo

3714fb36-8edd-4579-b623-6188c58a5539

@Zapster W przypadku wykonania tradycyjnymi metodami złotniczymi (walcowanie, kucie itd. ) cena na dzisiaj to ok. 5000 PLN, w przypadku wyboru druku 3D i odlewu ok. 3500 PLN. 

Ceny przy założeniu takich samych materiałów jak na zdjęciu.

Zaloguj się aby komentować

Był już kiedyś u mnie pierścionek z motywem róży, czas na pierścionek z motywem tulipana


Mój kolejny oryginalny, niepowtarzalny i autorski projekt, w 100% wykonany tradycyjnymi metodami złotniczymi, bez posiłkowania się modelem 3D i odlewami. Kamieniem centralnym był tutaj naturalny zielony turmalin o pięknej zielonej, butelkowej barwie (bo przecież, jeśli mówimy o zielonym kamieniu, to nie musi być to zawsze szmaragd ) Turmalin był zakuty w ażurową oprawę na kształt kielicha tulipana. Po bokach liście tulipana oraz dwa naturalne diamenty w szlifie brylantowym. Całość w białym złocie próby 585.


A tak przy okazji, uwielbiam naturalne turmaliny, które są kamieniami niepoprawianymi, o bardzo szerokiej gamie kolorystycznej (no może za wyjątkiem archoitów, rzadko spotykanych białych, bezbarwnych turmalinów, które się często uzyskuje poprzez… podgrzewanie turmalinów różowych). Przez co te kamienie zwykle faktycznie są takimi jakimi stworzyła je natura.


Po więcej moich prac zapraszam na:

- mój Insta: https://www.instagram.com/totemy.annaruminska/

- mój FB:  https://www.facebook.com/totemy.bizuteria

- mój YT: https://www.youtube.com/@TotemyAnnaRuminska


#totemybizuteria #bizuteria #pierscionek #zloto #rzemioslo

8e806806-1a23-4776-94c1-c8732d35b3ec

@pierzak  To zależy Zależy czy Klient wybierze pracę w 100% ręczną czy wydruk i odlew, ja zawsze daje taki wybór.

W przypadku wykonania tradycyjnymi metodami złotniczymi (walcowanie, kucie itd. itp.) cena na dzisiaj to ok. 5500 PLN, w przypadku wyboru odlewu ok. 4000 PLN. Wszystko jeszcze oczywiście zależy od materiałów, te ceny powyżej są przy założeniu takich samych materiałów jak na zdjęciu

@totemy_bizuteria nie wiem czemu ale o tulipanie pomyslałem jako o magicznej broni, rozbitej butelce to dopiero byłby projekt!

Zaloguj się aby komentować

Cześć wszystkim

Ponad 3 miliardy lat temu, około 200km pod powierzchnią ziemi powstawały diamenty. Pod wpływem 50 tysięcy atmosfer i temperatury około 1300 st.C węgiel przeszedł w formę krystaliczną. Grafit, w którym atomy węgla łączą się z trzema sąsiednimi, został tak ściśnięty, że atomy połączyły się z czterema sąsiednimi, zaczęły przepuszczać światło i przestały przewodzić prąd. Kimberlit, w którym powstawały diamenty, w formie magmy przedostał się do warstw kopalnych. Nieskazitelny diament wymagał pokładów czystego grafitu i idealnych warunków. Geologiczna rzadkość takiej sytuacji tłumaczy astronomiczne ceny czystych, dużych okazów. Warstwy grafitu poddane tym procesom zawierały w większości różne inne minerały, sam grafit nie zawsze całkowicie przeszedł w formę krystaliczną i tak powstały tzw. inkluzje. Można je nazwać ciałami obcymi, niedoskonałościami i skazami, lub niepowtarzalną strukturą, która jak odcisk palca daje im wyjątkową tożsamość. W skrajnych przypadkach inkluzji jest tyle, że kończy się skala i zaczyna kategoria "sól i pieprz". 

Chciałbym przedstawić Wam naturalny diament "sól i pieprz" w towarzystwie złota próby 333. Całość wykonana ręcznie od przetopienia złota. 

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę szczęśliwego nowego roku

#bizuteria #emdepio #pierscionek #jubilerstwo #handmade #rekodzielo #zlotypierscionek

938a6c5e-7501-46a4-9e88-2dfd783c5cbc
f2ac8163-4906-4cf7-b338-dbbba4ef1644
9def7042-6cd8-46b6-a16e-d465098abe96

Zaloguj się aby komentować