#kredythipoteczny

23
444

Kumpel pracuje w kancelarii prawno-finansowej, gdzie zajmuje się kredytami konsumenckimi: gotówkowymi (SKD) i hipotecznymi (WIBOR), a konkretnie odzyskiwaniem części lub nawet całości odsetek. Przerażony skalą niewiedzy i brakiem tematu w głównym nurcie tworzy mały przewodnik dla znajomych. Wysłał mi do przeczytania, czy jest to zrozumiałe i stwierdziłem, że warto się podzielić.


Będzie o kredytach gotówkowych i SKD - Sankcji Kredytu Darmowego oraz kredytach hipotecznych (WIBOR)

Opublikuję w kilku częściach i otaguję #kredytynemroda . Nie wiem w której kancelarii on pracuje, nie ma tego w tekście, to nie jest reklama (raczej mają nadmiar klientów). Po prostu chciałby zwiększyć świadomość społeczną problemu.


Na początek kilka liczb dot. kredytów hipotecznych w Polsce:

Rok 2017 - banki udzieliły ponad 190 tys. kredytów mieszkaniowych o łącznej wartości 44 mld zł, co oznaczało najlepszy wynik sektora bankowego od 6 lat.

Rok 2018 - 212,5 tys. nowych umów kredytów hipotecznych o wartości 53,8 mld zł,

Rok 2019 - 225 tys. kredytów hipotecznych o łącznej wartości 62,6 mld zł, 

Rok 2020 - 204 tys. kredytów hipotecznych o łącznej wartości 60,7 mld zł, 

Rok 2021 - zakończył się rekordowo wysokim wynikiem w segmencie kredytów mieszkaniowych. Całkowita liczba czynnych umów o kredyt mieszkaniowy przekroczyła 2,5 mln sztuk, a zadłużenie z ich tytułu – 500 mld zł. Z 256 tys. szt. nowych kredytów na ponad 86 mld zł sektor bankowy osiągnął historycznie najwyższy wynik,

Rok 2022 - banki udzieliły łącznie około 133,3 tysiąca kredytów hipotecznych o łącznej wartości 45,4 mld złotych,

Rok 2023 - przyniósł 167 tys. udzielonych kredytów mieszkaniowych o wartości 64 mld zł,

Rok 2024 - zakończył się imponującym wynikiem – udzielono około 200 tys. kredytów hipotecznych o wartości 88 mld zł, ze średnią wartością kredytu 440 tys. zł. 

PODSUMOWUJĄC w 2017-2024 r. banki udzieliły 1 587 756 szt. nowych kredytów hipotecznych o wartości 504,5 mld zł.


Z tego powodu sprawa jest też polityczna, bo to jest dużo większy problem, niż kredyty frankowe (400 tys. kredytów).

Część o kredytach gotówkowych i SKD jest już gotowa, więc opublikuję ją najdalej jutro. Nie trzeba piorunować - i tak to zrobię xD

[nie jestem prawnikiem, nie mam nawet żadnego kredytu, to nie jest ani żadna porada, ani reklama]

#kredythipoteczny #kredyt #gospodarka #finanse

391612a4-b255-4097-9c79-d4a30cc97397

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#mieszkanie #nieruchomosci #ekonomia #gospodarka #kredythipoteczny


Mieszkania po przerwie noworocznej znowu zalewają rynek wtórny, choć nie tak szybko jak przybywa mieszkań na rynku pierwotnym. Dynamika wzrostu cen m2 również zmalała, za to średnia wielkość mieszkania zalicza kolejny głębszy dołek. Wniosek? Coraz więcej kurników inwestycyjnych trafia na rynek.

9042910b-7937-41fd-8c3a-42e0bf0a38f2

Zaloguj się aby komentować

Poznałem osobiście laske władowaną na 30 lat, która nie miała pojęcia ile w sumie odda i jak jej uświadomiłem, że odda minimum drugie tyle to ją zatkało.

Na szczęście miała faceta, co za nią myśli ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

Zaloguj się aby komentować

Cześć,


Bralibyście teraz kredyt z oprocentowaniem stałym czy zmiennym?


#nieruchomosci #pytanie #kredythipoteczny

Kredyt na stały czy zmienny %?

638 Głosów

Przy kredycie hipotecznym istotniejsza jest marża banku i koszty poboczne wymagane przez bank niż samo oprocentowanie zmienne/stałe. Z reguły hipoteka to zobowiązanie długoterminowe, a oprocentowanie stałe jest okresowe na najczęściej 5 lat. Natomiast marża jest na cały okres kredytowania. Stopy przez najbliższe 5 lat pewnie spadną jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, ale mimo wszystko pewnie poziomu z np. 2018 roku nie osiągną. Na ten moment kredyty ze zmiennym oprocentowaniem mają zazwyczaj wyższe łączne oprocentowanie czym banki rekompensują sobie właśnie możliwe w najbliższych latach spadki stóp. Także nie da się jednoznacznie, z całą pewnością stwierdzić, że w ciągu najbliższych 5 lat kredyty z oprocentowaniem zmiennym będą korzystniejsze pod względem ekonomicznym, choć jest na to spora szansa. Natomiast istotną kwestią jest to, że kredyty hipoteczne można przenosić do innych banków, które akurat w danym momencie będą miały lepszą ofertę. Trzeba jednak pamiętać, że kredytu ze stałym oprocentowaniem nie można przenieść na zmienne. Natomiast już zmienne można przenieść na stałe.

Byłem we wrześniu obliczać zdolność to różnica w wysokości rat między zmiennym oprocentowaniem a stałym to było ponad 500zł lub 600zł raty: 3700zł/4200zł oczywiście na korzyść stałego Jeśli teraz to się zrównało to grubo

Zaloguj się aby komentować

#nieruchomosci #kredythipoteczny

Zona, 2 dzieciaków. Netto co miesiąc łącznie mamy około 25k + mieszkanie na własność warte z 700k.

Dodatkowo kredyty na 60k w tym momencie.

Brać kredyt na dom za 1.5mil, gdzie mam odłożone 20 procent wkładu? Rata wychodzi około 8.5k miesięcznie.


Do tej pory sielanka i rozwalanie kasy, bo w sumie nie mieliśmy większego celu do oszczędzania.


W niedalekiej przyszłości zarobki raczej na duży plus będą u nas.


Jednak rata kredytu prawie 9k przeraża.


Co polecacie? Pakować się po same kule czy oszczędzić więcej żeby kredyt był mniejszy?

@andrzej-kielbada

Trochę inny rozklad, ale podobnie. Mieszkanie 500k + działka 125k i 35k net przy 2+2.

4 lata temu kredyt na 1M + wykończenia 250k z kieszeni. Spłaciliśmy w 2.5r i cieszymy się życiem we wlasnym domu z ogrodem w parku w środku miasta.

@andrzej-kielbada Serio, mieć dobre zarobki i wygodne życie bez zmartwień i na własne życzenie pakować się w życie z martwieniem się jak ludzie na minimalnej, czy wystarczy na ratę i do pierwszego?


W imię czego? Chaty za 2 mln, bo nic poniżej 300 m2 was nie zadowoli?


My postawiliśmy mały, skromny i tani w utrzymaniu dom, gdzie rata to 10% naszych zarobków. Podniesienie stóp kredytów połaskotało nas po piętach. Damy radę to spokojnie spłacać nawet jak jedna osoba straci pracę.


Jakość życia to nie tylko wielka chałupa i wystawne wnętrza ale także spokój, który jest może więcej wart niż stumetrowy salon.

@andrzej-kielbada jeżeli jedna z osób nie ma umowy o pracę na czas nieokreślony pokrywającej ratę kredytu i minimalne przeżycie, to się w to nie pchaj.

Zaloguj się aby komentować

Ja dostałam z polecenia i koleś ewidentnie nie miał czasu (dwa tygodnie czekałam na wyliczenie zdolności). Jako że miał maila służbowego Dużej Grupy Doradczej (Notus), to napisałam skargę i prośbę o przydzielenie innego doradcy xD Telefon miałam od razu i w 24 h byłam umówiona z innym doradcą, który od razu zrobił mi symulację i przygotował oferty.


Plusem doradcy kredytowego jest to, że ma dostęp do ofert wielu banków i jest bezpłatny dla Ciebie, robi fajne czytelne porównania, mój też pilnował terminów i papierów, moja rola sprowadzała się właściwie do tego, by wpaść i coś podpisać lub dosłać jakiś dokument.


U mnie też taka sprawa, że korzystałam z kredytu 2% i naprawdę było z tym sporo zamieszania, zmieniały się zasady i interpretacje w trakcie, zatem musialam trzymać rękę na pulsie i wspomagałam się grupą na FB (tak naprawdę z grupy dowiedziałam się więcej niż od pierwszego doradcy xD).


Z mojego doświadczenia i doświadczeń moich znajomych doradzam naprawdę skorzystania z doradcy kredytowego, a nie działanie na własną rękę z paniami z banku – panie z banku niejednokrotnie pokazały mi, że nie miały o niczym pojęcia jak przychodziłam pytać o kredyt. Na dodatek mieszały sprawy i interpretacje, jak już doszło do podpisywania kredytu – dla mnie to ludzie z łapanki i niewykwalifikowani, umieją tylko wypełniać formularze i drukować tabelki z gotowców ¯\_(ツ)_/¯


Doradcy to zwykle ludzie działający od lat, mający znajomości, również w bankach, co może przyspieszyć pewne procesy.


jesli więc myślisz o spokoju, nie chcesz samemu się doktoryzować (przesadnie), przeraża Cię to wszystko i chcesz mieć merytoryczne wsparcie - tylko doradca.


Namiary na rzetelnego dostaniesz na grupach fb i zawsze warto nawet tu, na Hejto, zapytać, ale szukaj doradcy ze swojego miasta. Sprawdz tez duże agencje doradcze jak właśnie Notus - oni z tego żyją i specjalizują się.

Jeżeli wwa i okolice to pisz priv. Pewnie ten zawód przyciąga sporo patalachow ale ja działałem z gościem, który żeby zjadł pracując w bankach, zna ludzi w oddziałach i był typem załatwiacza. Plus podjeżdżał do mnie do robo z papierami jak trzeba było co było mega wygodne. Klasa facet.

Często bierze się wprost od dewelopera, czasem jest to nawet wymóg by mieć jakieś promocje u dewelopera. Do tego to ciutke ułatwia, ale jest to tylko jeden dokument mniej do dostarczenia.


Nie chodziłabym bezpośrednio do banku, tzn można, ale jak się zdecydujesz na konkretną oferte banku. Po grzyba chodzić do ilus banków by w każdym z nich poznać ofertę kredytową ?


Doradca kredytowy to gość który sprawdza twoja zdolność, przesyła ci propozycje kredytów i je omawia, później zajmuje się przekazywaniem dokumentów od ciebie do banku, a później przechodzisz pod skrzydła banku.


Jasne, pewne rzeczy można sp⁎⁎⁎⁎zyć, głównie pod kątem formalnym typu pomyłki w dokumentacji. Jak się tego mocno boisz to możesz iść do pierwszego lepszego "ogólnego" do sprawdzenie zdolności i prezentacje ofert, a później z gotową oferta możesz iść do konkretnego banku.


Generalnie doradca kredytowy to nie lekarz nie musi być z polecenia, jedyna różnicą że dobry doradca bardziej szczegółowo omowi ci wszystko i masz mniejsze ryzyko jakichś jego błedów wynikających z nieuwagi.

Zaloguj się aby komentować

Siostra myśli nad zakupem nieruchomości i ma dylemat : dom do remontu czy mieszkanie do zamieszkania.

Rynek wtórny, oczywiście kredyt hipoteczny max 500k

Mówimy tu o zachodniej ścianie polski (opolskie, dolnośląskie, lubuskie) więc trochę niższe ceny niż stolica.

Co byście brali?

#kredythipoteczny #kiciochpyta

Dom do remontu czy mieszkanie ?

309 Głosów

@sleep-devir Remont domu to jest wchuj kasy, pytanie co jest do remontu bo jak instalacje czyli rury, kable, piec, hydrofor, ocieplenie itd to wyjdzie tyle co pół mieszkania.

Trzeba sobie usiąść i realnie policzyć czy się budżet zepnie.


Z drugiej strony dom to dużo więcej swobody życia a może nawet wolności.


Gx

@sleep-devir nic, sam bym wybudował. Dom do remontu to skarbonka bez dna i nie masz wpływu jak debilny projekt wybrał poprzednik.

@sleep-devir mój głos padł na dom. Zresztą taka sama decyzję podejmowałem rok temu w tym regionie co siostra szuka. Kupiliśmy niewielką parterowke z prywatnych rąk do wykończenia wewnątrz zwracając uwagę by np. bylo ogrzewanie podłogowe. Wykańczaliśmy i w sumie dalej wykańczamy robiąc większość samodzielnie. Ale ja wychowałem się w domku, później kupiłem małe mieszkanie i się w nim trochę dusiłem. Wszystko zależy od tego jak często szwagier tam będzie, bo jak będzie tylko gościem to brzmi jak ciężki temat z utrzymaniem spoczywającym na jednej osobie.

Zaloguj się aby komentować

Taki oto wpis znalazłem na takim portalu ze śmiesznymi wpisami:


16 miesięcy temu został uruchomiony mój kredyt hipoteczny. To oznacza, że w połowie tego miesiąca będę miał już spłacone 16 tysięcy kapitału.

Chciałbym wam wszystkim podziękować. Jak się okazało, jesteście ludźmi o wielkich sercach. Dorzuciliście mi sporo ponad 20000zł. Ostatnia dopłata (czyli rata nr 120) wynosi coś około 1000zł. Oznacza to, że na przestrzeni 10 lat dorzucicie mi około 155tys złotych.

STO PIĘĆDZIESIĄT PIĘĆ TYSIĘCY ZŁOTYCH. Na pewno niektórzy nie mają jeszcze własnego lokum - tym bardziej dziękuję. Rezygnować z własnej korzyści, by dorzucić się mi. Szlachetne i będzie zapamiętane.

To wszystko dzięki Wam!

Teraz oczywiście jestem przeciwnikiem wszelkich dopłat, wakacji kredytowych czy kredytu zero procent ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie bez powodu (...) był osobą, którą najczęściej plusowałem w zeszłym roku.


Ostentacyjnie szczere, brutalnie prawdziwe.


Jest w tym kraju cała rzesza ludzi, którzy nigdy nic nie dostali i nigdy już nic nie dostaną, nawet prawdopodobnie godziwej emerytury. I to na ich garbach budowany jest taki oto "dobrobyt" dla wybrańców. Ja bym to nazwał skurwysyństwem socjalizmu, ale to moje prywatne zdanie.


#kredythipoteczny #spoleczenstwo #nieruchomosci #zajebanezwykopu

@kitty95 Nie rozumiem. Wziął kredyt i cieszy się, że mu go ktoś spłaca? Ale jak to, jakaś zbiórka publiczna na spłatę jego kredytu? O co chodzi?

Zaloguj się aby komentować

Rafał Trzaskowski dostał w Lublinie pytanie o kredyt 0%. Odpowiedź:

"- Słyszał Pan o "Campus Polska"?

- Ja prowadzę dialog z młodym pokoleniem od kilku lat.

- Spotykamy się co roku na tydzień, a przygotowanie Campusu trwa długie, długie miesiące.

- Bardzo wielu z tych młodych ludzi zostało wybranych do samorządu.

- Dzięki tym dyskusjom kwestie psychiatrii i psychologii dziecięcej pojawiły się w polskim dyskursie politycznym.

- Dzięki temu dużo poważniej rozmawiamy nt. mieszkalnictwa i o wielu innych kwestiach

- Ja uważam, że w ten sposób trzeba traktować młodych ludzi"

Wielkie k⁎⁎wa XD...

#polityka #kredythipoteczny #nieruchomosci #trzaskowski #bekazpo

https://x.com/DawidParzyk/status/1854639246390268367?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1854639246390268367%7Ctwgr%5Ed9ef5bac0e76fcf947b74f152e3e1329c856ba04%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwykop.pl%2Flink%2F7619241%2Fkoniec-hossy-na-rynku-nieruchomosci-mieszkaniowych-w-polsce

Zaloguj się aby komentować

Planuję kupić mieszkanie na kredyt. Nigdy nie brałem żadnego kredytu i tak na prawdę nie wiem jak się do tego zabrać. Gdzie znaleźć dobrego doradcę kredytowego? Potrzeby on jest w ogóle? Podzielcie się swoimi historiami.


#kredythipoteczny #kredyt #mieszkanie

Aż dziwne że nikt nie wspomniał o kalkulatorze od Mireczka pastibox

https://kalkulator-kredytowy.azurewebsites.net

Jak będziesz miał aktualne marże/wibory, to posymuluj różne scenariusze: co jakbyś wziął 100k więcej/mniej, co jak WIBOR wywali o 6 pkt w górę, jak będzie skracać się kredyt przy nadpłacie itp.

Z doradcami kredytowymi jest bardzo różnie. Jeden przeprowadzi Cię przez cały proces za rączkę, inny zrobi Ci wniosek kredytowy i wyśle do banku twierdząc, że od tej pory to pracownicy banku mają Ci wszystko wytłumaczyć. No i jak to w sprzedaży - w zdecydowanej większości przypadków, niezależnie czy trafisz na tę pierwszą czy drugą opcję, pośrednik raczej będzie Cię namawiał na najkorzystniejszą ofertę dla niego, a nie dla Ciebie. Prowizje dla pośredników są bardzo zróżnicowane, od np. 0,5% do 5% od kwoty kredytu. Najczęściej jednak jest to ok. 1-2%. W takim przypadku logiczne, że jak bierzesz kredyt na 500 tysięcy, to pośrednik będzie wolał zarobić 25 tysięcy (5%), a nie 2,5 tysiąca (0,5%). Pod względem ekonomicznym najlepiej jest samemu wytypować kilka banków z najlepszą ofertą na podstawie np. informacji w internecie i umówić się tam na symulację. A najlepiej zacząć od symulacji w banku, w którym masz główne konto, tak by mieć jakiś punkt odniesienia. Z istotnych kwestii zwróć uwagę na wymagania dodatkowe banków, bo niejednokrotnie okazuje się, że do kredytu bank wymaga także dobrania karty kredytowej czy ich ubezpieczenia na życie czy nieruchomość. Wtedy jak przekalkulujesz sobie taką ofertę to całość może wyjść mniej korzystnie niż w innym banku, w którym np. marża jest ciut większa, ale za to nie mają dodatkowych, kosztownych wymagań. I pamiętaj też, że wbrew powszechnemu twierdzeniu, kredyt hipoteczny nie sprawia, że jesteś uwiązany na 25 lat z jednym bankiem. Jak każdy inny kredyt, ten także możesz przenieść do innego banku. Także za np. 5 lat może się okazać, że jakiś inny bank zaoferuje Ci dużo lepsze warunki, jeśli do nich przeniesiesz.

@Humberd hopie, łap - > https://marciniwuc.com/ranking-kredytow-hipotecznych/#kredyt-hipoteczny-minimalny-wklad-wlasny

A dalej w wybranej sekcji kliknij "POBIERZ SZCZEGÓŁY OFERTY KREDYTÓW HIPOTECZNYCH"

Dostaniesz coś takiego - > https://marciniwuc.com/wp-content/uploads/2024/11/Najtansze-oferty-500k-LTV90-zmienne-30lat-2024-11-04.pdf

I to jest tabelka jaką zobaczysz idąc do doradcy kredytowego. Po prostu wybierasz wartość kredytu w tysiącach PLN, facet Ci przedstawi twoją zdolność kredytową na podstawie zarobków i innych zmiennych, a później wybierasz bank który Ci najbardziej pasuje (zgodnie z tabelą) i wio, podpisujesz cyrograf.

Jeśli pójdziesz bezpośrednio do banku, może uda się urwać jakiś niewielki procent, więc gra warta świeczki.

Zanim pójdziesz do doradcy, zapoznaj się z tabelką aby wiedzieć o czym z doradcą rozmawiać, a nie tak tylko na jelenia...

Jest wiele biur doradczych, z tego co mi wiadomo, taki doradca przeprowadzi za ciebie wszystkie te setki formalności, papiery itd, do banku tylko na podpisanie kredytu A co do wynagrodzenia dla doradcy, zazwyczaj bank z którym kredycisz im płaci

Oczywiście zanim dojdzie do współpracy warto najpierw porozmawiać telefonicznie, aby przypadkiem za byle rozmowę nie zapłacić kilku stówek...

Zaloguj się aby komentować

"Rano w wywiadzie dla Radia Zet wicepremier powiedział, że kredyt 0% wróci w nowej odsłonie jako "Mieszkanie dla Młodych 2.0", czyli z limitem ceny na m2. Już wiadomo po co były podwyżki cen odtworzeniowych m2 w całej Polsce, o które taki limit opierał się w MdM 1.0."

Minister k⁎⁎wa obrony narodowej nie ma nic ważniejszego do roboty...

#polityka #polska #nieruchomosci #kredythipoteczny

https://x.com/Jan\_co\_pyta/status/1854431944655749247

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pamiętacie przemycanie przez PiS kombinatorskich pomysłów w ustawach pomocowych? Oczywiście, że pamiętacie. No to PO próbuje przepchnąć prodeweloperski pomysł zniesienia obowiązku budowy miejsc parkingowych przy budowie nowych mieszkań w projekcie zmiany ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi...

#bekazlewactwa #bekazpo #patodeweloperka #nieruchomosci #kredythipoteczny #polityka

https://tvn24.pl/biznes/nieruchomosci/osiedla-bez-parkingow-rzad-planuje-zniesienie-limitu-miejsc-postojowych-st8135285






Nota moderatora @bojowonastawionaowca : zgodnie z planowaną zmianą, liczba miejsc parkingowych towarzyszących budowie nowych mieszkań ma być od teraz nakładana przez samorząd, a nie przez władze centralne

Zaloguj się aby komentować

#kredythipoteczny #zwiazki #nieruchomosci


Tu są starz... dorośli ludzie, to pewnie będzie wiele doświadczenia nawet z autopsji.

Zastanawiam się, jeśli jeden partner wprowadza się do drugiego, który ma kredyt hipoteczny na lokum, to jest jakiś inny sensowny sposób dzielenia się kosztami życia niż rachunki/czynsz na pół (mniej więcej), a kredyt jest w 100% spłacany przez jedną osobę i ona zachowuje później 100% własności?

Teoretyczne za sensowne możnaby uznać dzielenie rachunku/czynszu na pół oraz dzielenie na pół części odsetkowej kredytu lub jej części.


Tylko do tego trzebaby znajomości finansów o którą trudno.

Więc tradycyjnie raczej jest podział czynszu/rachunków na pół.


Najlepiej w takiej sytuacji swoje mieszkanie wynająć komuś i iść razem z partnerką na wynajem, w innym przypadku czułbym się frajerem fundujacym komuś dach nad głową - chyba że miałbym bardzo małe mieszkanie kupione z myślą bym mieszkał w nim tylko ja typu kawalerka/małe dwa pokoje, to okej, kupiłem je typowo pod swoje potrzeby nie przepłacajac a dyskomfort związany ze wspólnym mieszkaniem na małym metrażu to też pewna cena.


Ale jak facet kupuje 3 pokojowe, płaci poteżne raty, później wprowadza mu się babka, płaci mu połowę rachunków i czynszu, z czego facet tej gotówki nie widzi na oczy bo ona w spłate wlicza to że wymienia mu (dobre) meble na takie jakie ona chce i dekoruje mieszkanie, kupuję zbędne pierdoły których facet by sam sobie nie kupił - to taki facet jest dla mnie beciakiem.

@TRPEnjoyer @pol-scot


Patrzysz na to nie tylko ze swojej strony ale także jej.


Koszta: media, żywność, luksusy, fun, czynsz.


To be fair (ale nie musisz być, bo obliczanie faktycznych kosztów to czas a czas to pieniądz) możesz podzielić media i żywność 50-50 a z czasem dostosować wg własnego uznania.


Luksusy, każdy w swoim zakresie ale jeśli np ona kupuje nowy stół ale wrzuca stary to nowy jest juz 100% twój,bo nikt się potem nie pędzie pieprzył z podziałami kosztów. Zaznaczasz jak masz zasady i tyle na temat.


Fun, organizujesz ty. Wyjścia itp. Koszt wg uznania. Jeśli ona ugotuje, upiecze itd. Koszt mozesz wziac na siebie. Ja w "fun" nie wliczam kolacji w restauracjach, ale drinki juz wliczam (nawiązuje do podziału który był przez stulecia, kobieta przynosi jedzenie na stół) .


Koszt mieszkania. Niezależnie czy to czynsz czy kredyt, ona mieszkając z tobą, nie płaci za mieszkanie gdzieś indziej. Tak więc płaci tobie.


Jeśli jesteś ustawiony i placisz 20tys za rate 1000m², to Nie oczekujesz równego podziały. Ale w każdym normalnym przypadku nawiązujesz to ceny wynajmu jaki ona sama by placila za np kawalerkę. Ponadto robisz wywiad jak mieszkała wczesniej (może dzielła kawalerkę z koleżanką) i myślisz.


Bierzesz także pod uwagę, ze to jak mieszkała wczesniej nie ma znaczenia bo teraz zaczyna normalne życie i nowe realia sa takie a nie inne.


Ponadto : generalnie nie powinna nawet wiedzieć ze masz mieszkanie na własność z kredytem (ja mam zasadę ze w ogóle malo o sobie i to jest dobra zasada, bo kobieta to nie twój kolega do zwierzeń i poważnych dyskusji), najprawdopodobniej jest tam i tak tylko na chwilę im wieksza inwestycja w ciebie tym mniejsze odpierdalanie szajau, jeśli płaci nic to koszt odejścia jest dokładnie taki sam.


Aha i wyżej widzę dyskusje nt małżeństwa. Hehe. Hehe. He. Najpierw panów poprosze o przyjście na spotkania anonimOwych rozwodnikow.

Zaloguj się aby komentować