Tomki, pytanie o #programowanie - jak się nazywa coś takiego, że projektuje się program komputerowy tak, aby osoba pierwszy raz go widząca posługiwała się nim automatycznie mając w pamięci rzeczywiste przedmioty czy narzędzia? Apple do śmierci swojego legendarnego CEO tak tworzyło swoje zabawki #apple #oprogramowanie #komputery i jeszcze #smartfony , bo też
@Miedzyzdroje2005 W języku polskim jest to "Intuicyjność aplikacji" w języku angielskim "User Experience", czyli UX. W ofertach o pracę często można znaleźć pozycję "UX/UI", (user experience, user interface) czyli osobę która zajmuję się tworzeniem wyglądu i działania interfejsu tak aby był ładny i intuicyjny.
Siostra dostała dzisiaj wyniki swoich A-levels i dostała się na studia - no i chcę jej zrobić z tej okazji prezent Wiem że wymarzyła sobie Macbooka, ja osobiście nie lubię tej marki ale ona dorastała jako ajfoniara, jako peceta ma obecnie taki desktop all-in-one HP no i swojego komunijnego netbooka od HP również (10 lat i dalej śmiga!) no ale chce nowego laptopa
Na oficjalnej stronie Apple jest taki deal - Macbook air 13 cali za 899 funtów i do tego darmowe airpodsy 4 warte rzekomo 179 funtów (też chore pieniądze IMHO ale ok xD)
Czy to normalna cena za taki sprzęt? W innych sklepach widzę że ten sam Macbook jest za 849 (i można dostać 50 funtów zniżki lub cashbacku za weryfikację jako student więc wychodzi 799 ale bez airpodsów) - nie ukrywam że ta specyfikacja to mnie nie powala, podobny RAM, czy SSD to ma mój 6 letni laptop od Acera kupiony jako nowy za połowę tej ceny
Potrzebuję coś gdzie będę mógł ustawić VL'any na każde urządzenie LAN i wifi, oglądać logi z "nieudanych połączeń" do mojej sieci wifi, długie updaty itd
@Marchew Gdzie chcesz trzymać te logi? W pamięci RAM, zapisywać w pamięci NAND routera czy będziesz je wysyłać do jakiegoś sieciowego zbieracza logów? Pytam bo ax^2 nie ma portu USB, a zarówno ax^2 i ax^3 mają po 128MB pamięci NAND.
Postanowiłem sprawdzić 'remake' kultowego tytułu z roku 2002. Tak, 'Mafia' jest już dawno pełnoletnia, a w USA nawet może kupić piwo.
Zacząłem trochę nietypowo - zainstalowałem oryginał, odpaliłem pierwszą misję i... grafika w 2002 roku była na pewno topowa, ale w 2025 już trochę wyblakła. Fajnie wygląda, ale człowiek przyzwyczaił się do czegoś innego.
No to odpalam nową wersję i... kurde, ale to ładnie wygląda. Od razu wróciły wspomnienia i w głowie pojawiła się mapka Lost Heaven.
Żeby zobaczyć, czy mnie wciągnie zagrałem 3 pierwsze misje, a potem kolejną i kolejną i kolejną. Powiem tyle, że w trzech podejściach zakończyłem fabułę
W kilku miejscach mnie zaskoczyli - w sensie, misjami, których nie było w oryginale (tak mi się przynajmniej wydaje).
Muzyka - motyw przewodni wyśmienity, radio w samochodzie też dodaje nastroju.
Co mi się podobało: to, że to nie był taki prosty remake typu 'damy lepsze tekstury i niech spadają', ale faktycznie tutaj się napracowali. Dodali nawet motocykle, których nie było.
Co mi się nie podobało: no hej, dlaczego nie mogę pojeździć tramwajem i oglądać okolicę? Tak się nie bawię
Reasumując - nie żałuję tych 12 godzin. Miło było wrócić do tego miasta zła, które pięknie odżyło i odmłodniało.
@LovelyPL Model jazdy tragiczny. Ja rozumiem że to są stuletnie auta, ale mam wrażenie że lotniskowce mają mniejszy promień skrętu niż samochody w tej grze.
A tak ogólnie to bardzo fajna tylko trochę krótka. Strasznie mi się podobała oprawa głosowa, a dokładniej wręcz przerysowany włosko-gangsterski akcent bohaterów. Zwłaszcza Pauliego.
@LovelyPL 12h tylko? Kurcze, za gowniaka jak to ogrywalem to mialem wrazenie ze znacznie wiecej. Choć moze stracone godziny na misję wyscigową tak to rozciagnely?
Gra zachwalana jako RTS kładący nacisk na taktykę i dowodzenie drużynami.
Może i tak, ale większość misji była dla mnie męcząca. Pomimo tego, że mamy do ogarnięcia maksymalnie 10 drużyn.
Możliwe, że takie ograniczenie jest po to, żeby nadążyć nad "dowodzeniem" drużynami, ale mimo wszystko dziwnie mało tych drużyn.
Drużyny oczywiście można leczyć, awansować, uzupełnić.
Budowa posterunku? Jest, ale w postaci klikania jaki budynek chcemy, ale nie mamy wpływu na to gdzie zostanie postawiony. Autorzy wcześniej wszystko zaplanowali. Do tego mamy raptem kilka rodzajów budynków.
Pomimo tego, że są Polacy i tak mnie nie przekonała do siebie.
Nacje (których mamy 5 - dla każdej po 10 misji) różnią się wizualnie i dodatkowymi atutami. Cudów tutaj nie ma, ale w końcu do średniowiecze
Graficznie - bardzo ładna, to trzeba przyznać. Wstawki fabularne, zwłaszcza początkowa sekwencja, dobrze zrobione.
Muzyka i efekty - też bardzo dobre.
Niby wszystko wygląda super, wszystko na swoim miejscu, ale jakoś mnie nie wessała. Może dlatego że strategia Zergów dobrze się nawet sprawdziła, choć według różnych recenzji nie powinna
Pewnie do niej kiedyś wrócę, ale na półeczce czeka jeszcze parę rzeczy do ogrania.
@n3sk Gdzieś widziałem porównanie graf nvidia, amd, intel. Okazuej się że RTX 4000 były najbardziej odporne na spadki fps przy wolniejszych slotach PCIE, tak samo najbardziej odporne na spadek wydajności przy wolniejszych CPU. Ta karta to całkiem dobry wynalazek. Ale wydaje mi się że 5060 wypada lepiej w stosunku wydajność/cena. Nie wiem czy nawet nie są obie w tej samej cenie.
Jedyny powód tego, że nigdy nie kupiłem laptopa MSI to ich logo jak do 13 letniego dziecka, a sprzętowo i jeśli chodzi o parametry bardzo często wszystko zalicza moje czeki.
Laptop niżej z tęczą na klawiaturze, fontem na niej wyglądającym jak wybrany przez gracza GTA San Andreas i je⁎⁎⁎ym smokiem na 1/4 tylnej klapy, to model o nazwie Stealth.
Ja spotkałem lekarza medycyny pracy który pracował właśnie na takiej maszynce. Wszędzie świecące się ledy, laptop gruby na 5cm bo wentylacja, a z tyłu ogromne logo msi. Zamiast kupić cienkiego eleganckiego macbooka lub coś stonowanego na windowsie to musiał akurat kupić takie gówno dla lubiącego gierki i kolorowe ledy dziecka.
Kurde, no to jest mega komiczna sytuacja gdy ty załatwiasz poważne sprawy medyczne, a twój lekarz operuje na laptopie który świeci wokoło tęczowymi kolorami.
Ten tytuł to sequel dobrze przyjętej gry "Bomber Crew" (nawet można zaimportować załogę do Space Crew :)). Gra o walce z obcymi w obronie Ziemi.
Mamy do dyspozycji niewielki bojowy statek kosmiczny, załogę i dużo misji do wykonania.
Musimy rozlokować ludzi, w czasie bitwy przydzielać ich do różnych zadań - a to się coś zepsuje, a to pożar, a to obcy na pokładzie, czasami trzeba wyjść na zewnątrz (pamiętajcie o skafandrze!).
No i walka - uniki, dbanie o osłony, używanie odpowiedniej broni.
Po każdej walce, ci co przeżyją zdobywają XP i nowe zdolności. Oczywiście statek też można ulepszać - pancerz, uzbrojenie, systemy pokładowe itd. Jest tego sporo, ale nie jest to przytłaczające.
Grafika typu low-poly, ale nie przeszkadza.
Ogólnie przy tej grze miałem syndrom 'jeszcze jednej misji'. I tak krok po kroku, skończyłem podstawkę i dodatkowy scenariusz
Misja to kilkanaście minut, może pól godzinki, więc można sobie w ramach chwili wolnego odpalić i zarobić parę kredytów na wyposażenie.
Chłopaczek w sumie nawet spoko ma głos, ale materiał/przekaz raczej dla gimbazy, w sensie mi jako "boomerowi"(40) ciężko się to ogląda, a sam temat oczywiście ciekawy, ale nie nowy ;)
Taki temat. Klawiatur bardzo lubię posłuchać jakoś sensownie gada zawsze. Ale dziś nie o tym. Porusza w temacie akurat tego filmu, temat 50% ruchu w internecie to boty. No i tak, takie boty to AI chyba? Nie jestem pewien. I co teraz jeszcze ta AI raczkuje. Ale jeszcze troszkę i taka sytuacja jak w Matrix to już blisko coraz bliżej. Znaczy nie obejrzymy się i będą świadome. Trzeba będzie dzielić się z komputerami energią. Ciekawa przyszłość nas czeka w sumie fajnie chyba? Może jednak nie?
@Krzysztof_M Nie do końca chodzi o to, że 50% dyskusji w internecie to boty czy AI. Chodzi o samo wykorzystanie przepustowości.
U mnie w firmie hostujemy sobie m.in. sklepy internetowe. Zawsze niemałą część ruchu na nich stanowiły boty wyszukiwarek. Nie był to wielki problem, zresztą jako sprzedawca jak najbardziej chcesz, żeby wyszukiwarki sobie Twój sklep przeglądały. Czasem trzeba było zablokować jakiegoś Binga czy Yandexa, czasem pomóc botowi ogarnąć strukturę sklepu.
Ale odkąd namnożyło się tych wszystkich AI, które są trenowane na treściach z internetu, sprawa jest dużo gorsza. Jak się przypieprzą do jakiejś strony, to migiem zjadą pakiet transferu wykupiony przez sprzedawcę, ubijają wydajność (często to urasta do rangi DDoSa wręcz), lubią olewać zupełnie dyrektywy w robots.txt. A sprzedawca nie ma z tego żadnej korzyści, w przeciwieństwie do bycia zindeksowanym przez Google.
@Opornik Robots.txt, sitemap.xml, pierdyliard tagów w kodzie strony ułatwiających botowi nawigację i w ustandaryzowany sposób opisujących, co jest co. Nie do końca moja działka, a raczej ludzi od SEO.
Zauważyłem ostatnio że aplikacja YouTube w moim TV i nawet w telefonie nie ma w automatycznym tłumaczeniu języka polskiego. Przeważnie używałem przez przeglądarkę ale i to nie działa, niby się włączą napisy z automatycznym tłumaczeniem ale du..a. Nie wyświetlają się, nie wiem jeszcze jak będzie z kąkutrem. Teraz zasadnicze pytanie co zrobić w takiej sytuacji?
Może przesiąść się na RedTube? Podobno są ciekawsze treści.
@ZohanTSW na to wygląda, może wszystko będzie śmigać w wersji premium? Swoją drogą w towarzystwie kiedyś rzuciłem hasło: "Kto korzysta z YouTube premium?" No i zdziwiłem się jak dużo moich znajomych korzysta. Jestem w mniejszości.
@Krzysztof_M U mnie jest to samo, działają napisy w języku w jakim film był nagrany ale przetłumaczone nie. Nie przeszkadza mi to w sumie, bo oglądam tylko Pl/Eng ale no potwierdzam, coś się zjebało.
No nie do końca. Są firmy, które nie opierają swojego modelu biznesowego na udostępnianiu przestrzeni dyskowej i są do tego opętane ideologicznie - Google, Microsoft.
I są takie, gdzie przestrzeń dyskowa w chmurze jest ich główną usługą. Jest ich bardzo wiele, jedną z nich jest np. Backblaze.
A jak ktoś używa po tym wszystkim (blokady kont, zero supportu) "chmury" Google czy Windows jako jedynego backupu to trochę jakby używał w 2025 LastPass.
Zorientowani zapewne wiedzą, że AMD wypuściło ostatnio nowe Threadrippery, więc mam w związku z tym pytanie, a może nawet kilka: miał ktoś kiedyś do czynienia z tymi procesorami? Do czego typowo się je wykorzystuje? Jak one się skalują w stosunku do kilku fizycznych "normalnych" komputerów lub rozwiązań rozproszonych/chmurowych?
Czy to jest rzeczywiście jakiś poważny, profesjonalny produkt, czy może raczej niszowa ciekawostka technologiczna dla entuzjastów, którzy nie mają co zrobić z pieniędzmi?
Moim zdaniem do domowych zastosowań, Threadripper kompletnie nie ma sensu. Dla "duzego" przemyslu są procki EPYC, które zdominowały już rynek serwerow (cos okolo 60% serwerow pracuje na tych klockach)
Threadrippery moim zdaniem ładnie wypełniają niszę, oferują dużą ilość linii pciex, wiec swietnie sie sprawują w srodowiskach z kilkoma kartami graficznymi. CAD/CAM, obrobka video (szczegolnie duzej rozdzielczosci) czy rendering to sa podstawowe zastosowania dla tej serii. No teraz jeszcze tworzenie czy trenowanie modeli AI/ML
Skalują się spoko, odpada ci narzut opoznien sieci i synchronizacja.
Skalują się spoko, odpada ci narzut opoznien sieci i synchronizacja.
@maks_kow no właśnie, czy tak jest naprawdę? Bo teoretycznie tak to może właśnie wyglądać, ale ciekawe, czy ten efekt jest rzeczywiście znaczący. Chyba że wynajęcie jakiegoś wielordzeniowego klastra w chmurze będzie droższe niż zmontowanie i zasilenie prądem lokalnej stacji na TR. Sądząc jednak po wielkości rynku nie jest to częsty przypadek.
@MostlyRenegade Wlasnie o tej niszy mowilem. Wynajecie klastra moze byc mimo wszystko drozsze. Do tego obrobka duzego projektu jednak jest wygodniejsza lokalnie. NUwazam ze dla solistow z duzym rozmachem, lub dla malych firm to dobra alternatywa.
9995WX (96 rdzeni/192 watki) poszedl na ponad 186000 pkt w cinebench. Pociagnal przy tym niecale 950W przy maksymalnym obciazeniu, co daje mniej niz 10W na rdzen. To bardzo dobry wspolczynnik mocy do wydajnosci. Dla porownania Ryzen 9 9900x pobiera ponad 13W na rdzen pod maksymalnym obciazeniem
Ocenianie tego procka w kategoriach excela i gierek to pomyłka.
To jakby zrobic test bolidu F1 na bocznych ulicachwarszawy i narzekac ze Clio w gazie objezdza to jak chce
Ponadto przetwarzanie rozproszone ma sporo wad i w codziennym uzytku moze byc uciazliwe, szcegolnie w pracy na zywym projektem.
Czym innym jest praca na zdalnej VM, gdzie jesli lacze sie zerwie to wrocisz tam gdzie byles, a czym innych zapisywanie pliku CAD/materialu video/ renderu 3D, gdzie zeranie lacza moze spowodowac posypanie calej roboty.
Threadrippery świetnie pasują do małych firm IT z własnym produktem (czyli najczęściej startup), w których tworzy się oprogramowanie i trzeba wprowadzić jakąś regresję, budować i testować kod z każdą zmianą. Z początku pewnie może to działać na komputerach, na których pracują deweloperzy, ale po pewnym czasie trzeba zakupić mocniejszą maszynę, żeby build nie trwał całego dnia. Tutaj może wejść threadripper.
A przynajmniej ja się spotkałem z taką sytuacją. A czego używa się w większych firmach przy większych projektach? Nie wiem xd
Do gier threadrippery są bez sensu, bo nie są w stanie wykorzystać wszystkich rdzeni, a to dlatego, że nikt nie myśli o optymalizacji gry pod procesory z np 64 rdzeniami, bo po co? Xd blisko 0% rynku ma takie, a one są na tyle mocne, że na tych 16 rdzeniach (i 48 niewykorzystywanych) gra będzie działać całkiem okej xd
Podejrzewam że jak renderujesz filmy, to taki threadripper też będzie spoko
@ZohanTSW to co oni mają za soft, że muszą go w kółko kompilować na tak mocnych maszynach? W typowym cyklu jak chcesz przetestować nową linijkę kodu, to przecież nie kompiluje się wszystkiego od zera. Chyba że masz wszystko w jednej binarce...
@MostlyRenegade każdy soft powinno budować się z każdą kolejną zmianą (mówię tu o całym commicie a nie pojedyncza linijka), do tego puścić wszystkie testy. Po prostu czasami się nie spodziewasz jak twoja mała zmiana może mieć wielki wpływ na całość. No zatkasz kibel na Podkarpaciu i wybije studzienkę w Szczecinie.
A powiedzmy jeszcze że soft ma ruszyć na różnych architekturach. Wtedy dopiero się jaja dzieją
@MostlyRenegade Dodam do rzeczy, które opisują koledzy powyżej tylko kilka use case'ów z tego co sam wiem i znam:
oprogramowanie CAD, renderowanie 3D - wszystko co oferują standardowe procki to za mało w tych zastosowaniach w niektórych wypadkach, kupowanie procków serwerowych jest bez sensu kosztowo z reguły, a po środku jest właśnie Threadripper
programowanie i kompilowanie dużych projektów w językach typu C/C++/Rust/cośtam jeszcze: rozwiązania sieciowe bardzo słabo się skalują (potrzebujesz dużo więcej rdzeniuf niż gdybyś to kompilował lokalnie przez narzut sieciowy przy tej samej ilości wątków), tutaj reguła jest prosta, im więcej wątków obsłuży sprzęt tym szybciej jest wynik. To nie ma znaczenia kiedy klepiesz coś małego w domu, ale już kiedy jedziesz z własnymi obrazami OS'ów (vide yocto i podobne), albo dużymi bibliotekami, to po prostu jest oszczędność czasu
Dodam jeszcze że w tym nad czym pracowałem poważnie rozważaliśmy taką maszynkę do CI (dla nieobeznanych: do budowania i testowania developerskich wersji projektu), wewnętrzny cloud miał kupę ograniczeń i był po prostu za wolny i ciężko coś było z tym zrobić. Mając maszynę lokalnie odpadał transfer po VPN do clouda, a mieli byśmy pełną kontrolę nad sprzętem i softem. Sprawa się rozmyła przez koniec projektu i utknęła, ale prywatnie widzę w tym duży sens.
Na pewno kojarzycie "Truman Show". Tak samo jak "Wyspę". W tej grze widać czasami nawiązania do tych filmów, jak też nostalgię za latami 70-tymi, może nawet trochę 60-tymi. Głównie w USA.
Jest sobie Trevor. Typowy urzędnik pracujący w futurystycznym mieście Arkadia. Tyle, że to nie jest zwykłe miasto. To takie miasto-utopia zbudowane gdzieś pośrodku niczego. Ale czy na pewno?
Grę skończyłem w jakieś 5-6 godzin. Świetnie się przy tym bawiłem. Fabuła nieźle napisana, choć w drugim rozdziale zacząłem się domyślać jak się to skończy. Skończyło się trochę inaczej Dialogi bardzo dobrze przetłumaczone, sam pomysł prowadzenia i popychania fabuły uważam za bardzo udany i nieczęsto stosowany.
Grafika miła dla oka - prosta, ale nie prostacka
Sama gra raz jest platformówką 2,5d, innym razem FPP. Parę zagadek logicznych, niezbyt trudnych, parę miejsc trochę zręcznościowych, ale też bez przesady. Tutaj najważniejsza jest historia, zwroty akcji, niespodzianki. Nie nudziłem się przy niej.
@radek-piotr-krasny Nie chcę psuć zabawy, bo sam lubię Risc-V i patrzę na tą architekturę z optymizmem, bo w końcu coś powinno zastąpić przestarzałe x86.
@Syster tak, też to zauważyłem że porównuja do procka który ma już dekadę. ALE jednak sam do dzisiaj używam i5 4gen na jednej z maszyn i normalnie sie na tym daje pracować bez wkurwu
@radek-piotr-krasny wrzuciłem takiego kompa żonie bo już był słaby na przeciętne gry. To nie jest jakieś duże wyzwanie osiągnąć wyniki lepsze niż low endowy ryzen ze zintegrowaną grafiką 😆