Przez południowo-wschodnią Azję przechodzi właśnie bardzo ostra fala upałów. Rekordowe temperatury są rejestrowane niemal każdego dnia. Na Filipinach i w Bangladeszu zrobiło się tak gorąco, że zamknięto szkoły. Nie mogło być inaczej, bo w Manili nawet w nocy było prawie 30 st. C. Fale upałów stają się w tym rejonie świata nową normą. A eksperci zapowiadają, że jeżeli sytuacja będzie się pogarszać, odczujemy to i my.
Odnosząc się do mojego wczorajszego wpisu na temat ruchu społecznego "Ostatnie Pokolenie" to chciałem wyjaśnić pewien dość powszechny zarzut na temat tego dlaczego członkowie tego ruchu dokonują akt wandalizmu zamiast podjąć dyskusje. Otóż prawda jest taka, że przedstawiciele Ostatniego Pokolenia z chęcią uczestniczą w debatach. Problem w tym, że zostali oni na nie zaproszeni dopiero po kontrowersjach jakie wywołali. Dopiero swoimi działaniami otworzyli sobie drogę do możliwości podjęcia ogólnokrajowej dyskusji. Teraz ludzie zaczęli o nich powszechnie rozmawiać i rozważać czy ich działania były w jakiś sposób słuszne czy też wręcz przeciwnie.
Inna sprawa, że jest to typowo liberalny sposób myślenia gdzie wszystko opiera się na ciągłych rozmowach i dyskusjach. Świata nie zmieniają jednak jałowe dysputy. Potrzebne są też czyny które wzbudzą emocje. Niektórzy mogą być wkurzeni działalnością tych ludzi, ale u niektórych może pojawić się refleksja czemu ci aktywiści podejmują tak radykalne środki działania. Wywoływanie emocji to podstawa w polityce.
Nie chce też mówić, że całkowicie podobają mi się ich metody. Właściwie sam uważam, że należałoby do tego podejść w inny sposób. Postanowiłem się jednak pobawić w adwokata diabła bo znudził mnie jednostronny dyskurs w tym temacie.
Jak juz tak bardzo chca protestowac, to sie powinni przyklejac do Ministerstwa Klimatu i Srodowiska, ktore jest odpowiedzialne za ten obszar, a nie utrudniaja zycie zwyklym ludziom. Ciekawe dlaczego tego nie robia?
Zachowanie ruchu społecznego "Ostatnie Pokolenie" może się wydawać kontrowersyjne, ale w praktyce niczym się nie różni od tego co robili rolnicy którzy blokowali drogi, albo Brauna który wykonał akcje z gaśnicą czy liczne "interwencje poselskie" które również zakłócały porządek publiczny. Bynajmniej wtedy prawicy to nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie. Popierali oni tego typu akcje. Dla mnie to oczywiste, że prawakom nie przeszkadza to co robią ci aktywiści tylko idea jaka za tym stoi.
Ja z kolei uważam, że metody tych aktywistów są na swój sposób zrozumiałe. Gdyby nie zachowali się w taki sposób to nie byłoby o nich głośno i nikt nawet by nie usłyszał o całej inicjatywie. Pewna kontrowersja zawsze jest potrzebna na początku działalności bo to pozwala się wypromować. Poza tym do przeciętnego zjadacza chleba który na co dzień nawet nie myśli o zmianach klimatu to jedyny sposób by do niego dotrzeć z przekazem.
Kapitalizm wyhodował sobie klasę bezmyślnych konsumentów którzy absolutnie nie widzą świata poza samolubną potrzebą zaspokojenia egoistycznych pragnień kreowanych przez marketing wielkich korporacji. Tacy ludzie żyją jak zombie. 8 godzin spędzają na prace, 8 na konsumpcje i 8 godzin na sen. Potrzeba czasem silnego impulsu emocjonalnego by go wyrwać z tej strefy komfortu i tego typu działania się sprawdzają.
Zachowanie ruchu społecznego "Ostatnie Pokolenie" może się wydawać kontrowersyjne, ale w praktyce niczym się nie różni od tego co robili rolnicy którzy blokowali drogi, albo Brauna który wykonał akcje z gaśnicą czy liczne "interwencje poselskie" które również zakłócały porządek publiczny. Bynajmniej wtedy prawicy to nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie.
@Al-3_x Zarówno protestującymi "rolnikami", aktywistami klimatycznymi jak i Braunem szczerze gardzę. Stosowanie jakiejkolwiek przemocy wobec niewinnych ludzi jest nieakceptowalne niezależnie od tego jak szczytne idee nam przyświecają. Szczególnie, jeśli przemoc jest stosowana przez stronę chronioną (tak jak osłaniani przez policje manifestujący czy Braun zasłaniający się immunitetem).
Abstrahuję od tego, że zarówno rolnicy, jak i aktywiści klimatycznie działają wybitnie naiwnie, i robią dla swoich postulatów więcej szkody, niż pożytku. Nad Braunem rozwodzić się nie ma co, bo jest zwykłym kremlowskim użytecznym idiotą.
Jeśli myślisz że trzy dni przymrozków nad ranem w kwietniu to jakiś dowód że globalne ocieplenie nie istnieje to zadzwoń do swojej babci (o ile z takim głąbem jeszcze rozmawia) i spytaj jak długo za jej czasów utrzymywał się śnieg.
@Ragnarokk ekopierdolenie i tyle, teraz to modne i dużo kasy się na eko zarabia. Za kilka lat wymyślą coś nowego i dochodowego, świat dostanie pierdolca na punkcie nowej mody.
Dobrze że coraz więcej ludzi widzi że w eko robią nas tylko na kasę
@Ragnarokk tak jak organizm broni się przed chorobą podwyższając temperaturę, tak Ziemia chroni się przed najbardziej krwiożerczym wirusem podwyższając temperaturę to nie zmiany klimatyczne są problemem, to człowiek nim jest. ciekawe czy ktoś robił badania, jak szybko zmiany klimatyczne by się zaczęły ograniczać gdyby ludzie zniknęli z Ziemi
Ostatnie dni było kilka bardziej dyskusyjnych postów nt. ekologii, protestów aktywistów, samochodów elektrycznych itp. I tu mam taką zagwozdkę. Bo w zasadzie rozumiem argumenty, że po cholerę my mamy się starać, jak 90% pozostałej ludzkości nie będzie albo to, że taki aktywizm jak przyklejanie się do ulic tylko ośmiesza sprawę, zamiast pomóc. Tylko nie wiem jednego - i tu pytanie do tych którzy często te argumenty podnoszą - Co proponujecie w zamian? Jakieś działania, czy nic nie robić i liczyć że niewidzialna ręka technologii rozwiąże problem? Czy też schować głowę w piasek i udawać, że problemu nie ma i przerzucić ów na przyszłe pokolenia. Czy wyjście z założenia że brak rozwiązań jest lepszy niż złe rozwiązanie i czekać, aż będą jakieś dobre.
przyklejanie się do ulic tylko ośmiesza sprawę, zamiast pomóc
Dzisiaj by się przebić z przekazem trzeba kontrowersji. Samo pikietowanie z ulotkami niewiele da.
Podam przykład:
- Chcesz niskim nakładem wypromować firmę graficzną?
- Nic prostszego, zwolnij panią co nie umie Corela
A gdybyś nawet pchał potężne pieniądze w reklamy, szeptanki, to nie nabierzesz tak rozgłosu jak kontrowersją.
Czy też schować głowę w piasek i udawać, że problemu nie ma i przerzucić ów na przyszłe pokolenia.
Ja widzę to tak: zachodnie społeczeństwo zdaje sobie sprawę, że żyje w zanieczyszczonym środowisku. Ale żyjemy zbyt krótko by zauważać różnicę zmian na lepsze czy na gorsze. Próby poprawy sytuacji systemowo zajmują dużo czasu, a proekologiczne ruchy dobrze o tym wiedzą. Podbijają jednak stawkę, by temat nie ucichł, bo jak wspomniałem wcześniej - trudno zauważyć zmiany w skali lat czy dekad.
Ciekawie jak sie potoczy dyskusja. Ja ze wzgledu na deficyty czasowe (ktoz ich nie ma...) dramatycznie uproszcze:
Jak masz drzazge w paluszku a gwozdzia w glowie to najpierw wypadaloby sie zajac tym w mozgu.
Czytaj: bierzemy pareto i patrzymy kto i gdzie najbardziej zanieczyszcza i tam sie zajmujemy - nastepnie dalej i dalej.
A zatem powinnismy naciskac na Chiny (okolo 30% swiatowych zanieczyszczen) i USA (nie znam obecnych szacunkow, ale wiesc internetowa glosi ze tez sa wysoko) zanim dojdziemy do Europy (pojedyncze procenty "winy" jako cala UE ).
Nawet pojedynczy czlowiek zastanawiajac sie nad zakupem kolejnego gadzetu moze sprobowac sobie go odmowic (bo na 90% bedzie pochodzil z Chin).
@Ragnarokk zdrowy rozsądek, geografia i dobranie się do d⁎⁎y korporacjom.
Zdrowy rozsądek - np. plastik i tak robimy z odpadów, jak już nie da się bardziej przetworzyć - spalarnie. To lepsze niż śmieci w chmurze co sezon, no tam możemy filtrować spaliny
Geografia - np. jak żyjesz w miejscu gdzie mało słoneczka to emisyjności nie oszukasz, bez grzania zimą zmarzniemy. Naciskać na elektrownie atomowe i je w końcu postawić. Wtedy wspieranie fotowoltaiką czy innymi eko-pogodozależnymi cudami ma sens.
Korporacje - np. pierwsza z brzegu polityka opakowaniowa:
- obrót szkłem - wszycy takie same butelki
- owoce w opakowaniach zbiorczy, a nie awokado w tekturkach i folii na sztuki
- cała reszta - opakowanie adekwatne do zawartości, a nie zabawki w paczkach, gdzie 2/3 to powietrze, albo tubka pasty do zębów w zafoliowanym z zewnątrz kartoniku
Albo PIS zapłacił jej, by przyjść do programu i się podłożyć dzbanowi albo po prostu kanał zero jej za to zapłacił, by gadać takie dziecinne farmazony.
No tak, wymuśmy na Mercedesie, wymuśmy na producentach samochodów by były tańsze xD
Chociaż obecnie robią te firmy fikołki by nie upaść po wszystkich jej wymysłach xD A niemcy mają problemy gospodarcze przez to.
Ogólnie przyszła do programu i mówi cały czas"uważam że, myślę że". Do tego jej ton głosu co roz@#%@# mi słuchawki xD
W d⁎⁎ie opinię tej kobity, bo jest nikim by twoja opinia miała jakiś wkład w tak ważny temat dla Polski.
Chce fakty, statystyki, prognozy i na podstawie faktów wróż opinie.
Ogólnie ciężko się słucha ten program. Z jeden strony to ta kobita z mindsetem nastolatki, co nic nie wie. Z drugiej strony dzban Jaki. Wprowadzili zielony ład a teraz dzielnie walczą z problemem, jaki sami stworzyli xD jak w komunizmie.
Czego się spodziewać po kimś kto sam siebie nazywa "aktywistą klimatycznym". Ludzie tacy jak ona doprowadzili do zamknięcia energetyki jądrowej w Niemczech.