Ostatnio mnie kumpel poprosił czy bym mu nie pomógł przy malowaniu, mowie spoko. Chłop po studiach i ciagle jakieś MLM-y wciska ale malowanie chyba go przerosło. No i mówię spoko, pokoj nieduży to ogarniemy. No i przychodze a ten już farbe przygotował. Ale mówię coś rzadka, dolewałeś coś? On mówi, że tak- 5 litrów wody XD Ja pytam, jak 5 litrow? Na wiadro 10 litrów?- No bo na wiaderku było napisane dolać 5 procent wody tłumaczy, czyli to jest że pelne 100 procent to jest 100 litrów to 5 procent to jest 5 litrów XXD.
Ja się pytam- a jakby na wiaderku litrowym było napisane 5 procent to do litra farby też byś 5 litrów wody dolał???
- No wtedy to by na pewno nie było napisane 5 procent tylko na przyklad 1 procent czyli jeden litr bo pełne 100 procent to 100 litrów XD
K⁎⁎wa nie wiem jak on te studia pokończyły ale jestem pełen podziwu.
Zastanawiam się co można zrobić z Januszem, który zaczyna handlować autami pod blokiem. Cztery miejsca zajęte przez typa i mieszkańcy nie mają gdzie parkować.
@Hasti Aut nie usuniesz, bo brakuje na to paragrafu. Możesz mu jednak w inny sposób zaszkodzić.
Zainteresuj się czy ma NIP i wystawia fakture VAT. Możesz zadzwonić i udawać zainteresowanego jednym z aut. Jeżeli będzie mataczył i kręcił zapytaj czy woli donos do skarbówki czy jednak zwolnieni te miejsca parkingowe.
Art. 15. [Powstanie obowiązku uiszczenia opłaty targowej. Pojęcie targowiska]
1. Rada gminy może wprowadzić opłatę targową. Opłatę targową pobiera się od osób fizycznych, osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, dokonujących sprzedaży na targowiskach, z zastrzeżeniem ust. 2b.
2. Targowiskami, o których mowa w ust. 1, są wszelkie miejsca, w których jest prowadzona sprzedaż.
Jestem ciekaw czy u Ciebie w gminie jest taka opłata i czy ma zastosowanie przy sprzedaży aut na ulicy. Mimo wszystko postraszyć możesz, pewnie nic nie wie o takim podatku.
Zgłoszenie do gminy/UM - powierzchnia zajmowana pod auto obejmowana jest opłatą targową liczoną wg. stawka*godzina. Opłata targowa jest należna bez względu czy to wyznaczone miejsce czy nie. Zaraz mu się odechce. Tak to rozwiązali w niektórych miastach.
Nie sądzę, żeby legalne było dyskryminowanie ze względu na kraj produkcji wewnątrz EU.
Jak bardzo polskie mają być koszulki? Dzianina polska? Nici do szycia? Szwaczki? Foliowe opakowania? Tusz do nadruków? Metki i wszywki mają też być z polskich materiałów? Polska bawełna z polskich plantacji zbierana przez polskich niewolników?
Wiem że trochę #czlowiekskurwiel ale uważam że kombinatorów i oszustów należy tępić bez skrupułów.
Ilekroć wyszukuję na #olx przedmiot konkretnej marki to otrzymuję spam jak na screenie. Chcę kupić rower "Marin" a dostaję "Rower badziew, jak rower Marin".
Elegancko, tak trzeba robić. Sam jakiś czas temu byłem wrzodem na d⁎⁎ie dla cwaniaków na olx jak szukałem działki pod budowę domu w Szczecinie i dostawałem kurwicy bo połowa ogłoszeń w tytule powiedzmy "Szczecin Pomorzany", a w dokładnym opisie jednak jakieś pizdochlewice dolne w środku lasu 70km od Szczecina z dojazdem tylko terenówka 4x4. Zgłaszałem jak leci.
@Big__lebowski piona, ja podobnie zgłaszam na allegro jak dają złe parametry, przez co wyszukiwarka po filtrach traci sens, albo złą kategorię albo spamują 2137 ogłoszeń dotyczących tego samego, ale w jakiś sposób że nawet allegro tego nie scala. Nie ogarniam jak nie można zrobić prostego filtrowania (ten sam obrazek wstawiają). Podobnie OLX ze słowem "nie", albo otomoto gdzie wymagany jest vin, a dają "xxxxx".
Z 2 tygodnie temu miałem fazę i przeglądanłęm opinie twarzoksiążki na google play store, jak idioci oceniają jakieś sklepy, restauracje etc... ale zamiast niej, dają 5/5 facebooki. A te gunwo robione na odwal nie zasługuje nawet -100. Chyba coś wprowadzili na początku roku, bo powędrowałem aż do października i wcześniej były mega, mega sporadyczne, a od paru miesięcy wysyp. Tak, asperger.
Przychodzę do was z kontentem, który być może zaciekawi kogoś poza mną. Temat być może znany części z was, może nie. Porównamy sobie ogłoszenia motoryzacyjne do rzeczywistości. Jak siądzie to zrobimy z tego może serię. (mam tylko nadzieje, że nie za długą xD)
Auris. W ogłoszeniu nie podano VINu (VIN xxxxxxxxxxxxxxxxx)
Jako młody, naiwny, nie znający życia potencjalny kupujący. nie zniechęciłem się takim szczegółem. Może sprzedawca po prostu się pomylił, nie miał dowodu rejestracyjnego pod ręką czy coś.
Co istotne, w ogłoszeniu wpisano, że auto jest bezwypadkowe, serwisowane w ASO i jest “w stanie idealnym zarówno na zewnątrz jak i w środku”.
Napisałem wiadomość do sprzedającego z prośbą o VIN. Dostałem go: SB1MS3JE00E363879
No to następny krok jest prosty. Raporcik carvertical czy autodna. Póżniej się nauczyłem, że najpierw można pobieżny research przeprowadzić samemu. ale o tym opowiem w kolejnym wpisie. (jak ten siądzie)
Chronologicznie pierwsza w 2019 jest delikatna szkoda parkingowa
13.05.2019 - Zgłoszono uszkodzenie
Rodzaj uszkodzenia - USZKODZENIE W WYNIKU KOLIZJI
Kwota 464.00 EUR
Kraj Francja
Do przeżycia ale idziemy dalej:
14.08.2021 - Zgłoszono uszkodzenie
Rodzaj uszkodzenia - USZKODZENIE W WYNIKU KOLIZJI
Kwota 847.97 EUR
Kraj Francja
850 EUR to dalej jakaś kosmetyka chyba… ale dalej czeka na nas wisienka na torcie:
18.01.2023 - Zgłoszono uszkodzenie
Rodzaj uszkodzenia - USZKODZENIE W WYNIKU KOLIZJI
Kwota 27 719.58 EUR
Kraj Francja
28kEUR… czyli całka, co?
26.01.2023 - Wyrejestrowanie pojazdu
Wywóz pojazdu z kraju lub czasowe wyrejestrowanie
Chyba tak…
26.01.2024 - Pojazd zarejestrowany
Zarejestrowany na osobę fizyczną
Kraj Polska
Równo rok później! Czyli rok czasu stał pod plandeką bez kawałka.
Porównajmy jeszcze stan wskazania drogomierza z dnia 18.01.2023 i 26.01.2024
53 484 km i 53 524 km
Nie dość, że zrobił 40 km w rok to jeszcze bez tablic rejestracyjnych i ubezpieczenia?
@Cade to jest chyba jakiś żart. Nawet podlinkowałem im Twój wpis. Jakie brak dowodów? Choćby za niepodanie VINu powinien spaść z rowerka.
Wysłałem na szybko odwołanie. Kupno auta w tym kraju to żart. Ja specjalnie jechałem z 200km aby się dowiedzieć, że bezwypadkowe ma robiony cały zderzak i wymienioną lampę.
@awres aaaa kurła za dobrze majo nie chco za mniej niż minimalno robić, kurła, kiedyś to za darmo robili, a to byli czasy. Tera to by chcieli zarabiać piniendzy.
Ta, a ciekawe czy w ofercie jest spanie i w jakich warunkach. Jeśli zakopiańczycy nastawiają się na wynajem na AirBnb, a ceny najmu szybują w górę, to za nimi musi pójść koszt pracy.
@Half_NEET_Half_Amazing Moje ulubione to jak moja poprzednia księgowa zrobiła komuś quada na firmę, że to niby materiał marketingowy, bo na błotniku była nazwa firmy i numer telefonu.
Oczywiście miał kontrolę ale to przeszło, bo nie było wtedy jeszcze takich przepisów a urząd nie ma kompetencji kontrolować skuteczności Twojego marketingu
Biedronka na moim osiedlu to jakieś nieporozumienie, kolejna wizyta i kolejne problemy. (Tak chodzę bo mam po drodze do pracy a Lidl na drugim końcu miasta).
Oczywiście rano do kasy zwykłej kolejka z 3 osoby a żadnego kasjera. Na sklepie z 5 pracowników palety rozkłada coby wózkiem nie szło przejechać. Postanowiłem skorzystać z dobrodziejstwa jakim jest kasa samoobslugowa. Kasuje artykuły i nagle jeb! Wyskakuje żeby poczekać na kogoś z obsługi mimo że nic takiego nie kasowałem. Jakaś baba łaskawie podeszła do zwykłej kasy i zaczeła obsługiwać ludzi, ja czekam. Wkurwiłem się, przeszedlem na kolejną kasę a tamtą zostawiłem. Znowu przy którymś produkcie błąd i kasy drą jape dwie. Poszedlem do trzeciej, zdążyłem sie skasować, zapakować i wyjść i dalej nikt tamtych odblokować nie przyszedł. Polecam samoobsługę.
Siema, ostatnio mi siedzi w głowie pewien pomysł związany ze sprzedażą pewnego produktu. Wszystko fajnie, jestem w stanie wyłożyć pieniądze na start, mam działalność, by współpracować z hurtownią. Tylko nie chcę robić jakiegoś dropshippingu, chciałbym na start kupić trochę tego produktu i zacząć sprzedaż w ograniczonej ilości i pojawia się problem- nie mam gdzie go magazynować. XD W garażu stoi samochód i jest w sumie zajęty +mam obawy co do wilgoci i ewentualnych myszy, domu sobie zagracać nie będę, a nie chcę podpisywać umowy na magazyn 300m^2 kiedy potrzebuję przechować dwie europalety (to dosyć mały produkt). Jak zacząć ze sprzedażą, gdy nie ma się magazynu i nie jest się pewnym, czy to wypali? Czy jednak muszę wyłożyć mimo wszystko hajs na magazyn/hale w pierwszym miesiącu? Możecie mi polecić jakieś materiały? To dosyć świeży pomysł, nigdy się nie zajmowałem takimi rzeczami, z plusów to jestem sobie samodzielnie w stanie postawić sklep w Internecie i zintegrować go z bramkami płatności.
@TMBRK zapytaj znajomych mieszkających na wsi w jakiejś rozsądnej odległości od ciebie czy nie ma w okolicy jakiegoś dużego domu ze starszą osobą. Często takie domy są duże i jest miejsce a za niewielką opłatą możesz dostać fajny magazyn.
@TMBRK dwie euro-palety to CI się zmieszczą w garażu więc wynajmij gdzieś w okolicy. Zwykle wychodzi taniej niż te wszystkie self storage czy inne rental boxy.
Dalsza historia bujania się z serwisem Tamrona i sprzedawcą z tego wpisu:
TLDR: sprzedawca nie mial na stanie szkła ktore sprzedawał w sklepie Allegro. Nastepnie po 2 tygodniach chciał abym doplacił kilka stów bo obiektyw juz podrożał i musi dołożyć. Na szczęście wysłał szklo. Po kilku misiacach na obiektywie pojawiła sie wada. Obiektyw po reklamacji u sprzedawcy wrocił niekompletny, bez pudełka, papierów i uszkodzony. Zareklamowalem ponownie z rekojmi i zażądałem zwrotu pieniedzy.
No i tak. Po dwóch tygodniach (sprzedawca upierał się ze reklamacja liczy sie dwa tygodnie samych dni roboczych od dostania sprzetu ponownie) Allegro uświadomiło mu , ze nie ma racji i jego czas minał. Dali mu jednak szanse na naprawę obiektywu ktory wysłał wczesniej do owego serwisu bez mojej zgody. W reklamacji z rekojmi nadmienilem, ze obiektyw ma byc wyczyszczony bo wrócił z syfem między soczewkami a to szkło uszczelniane.
Po dwoch tygodniach wczoraj dostalem spowrotem obiektyw. Zwrocono mi wszystkie akcesoria, osłonę, dekielki, pudelko itp.
Niestety w środku obiektywu dalej syf, ktory dostał sie tam podczas naprawy. Zrobilem zdjecia, zapakowałem w paczkomat i odeslalem i kolejny raz bo to juz prawie dwa miechy bez sprzetu który ma pracowac i zarabiać a buja sie po serwisach Tamrona na Żytniej i ciagle wraca w gorszym stanie niz go dostalem. Allegro kazało ustosunkować sie do mojej prośby, sprzedawca dalej chyba uwaza, ze rekojmia nie dotyczy jego tylko Serwisu Tamrona i przerzuca wszystko na niego. Przypominam, ze to jeden z wiekszych sklepów foto w Polsce i leci w wuja po całości. Czekam teraz na decyzje sprzedajacego ( ma na to kolejne 14 dni w których bede bez tego obiektywu) i bede dawal znac.
Ja pierdzielę, Ty zarabiasz na tym (no może aktualnie nie, bo w serwisie...) wydajesz kupę kasy, żeby było z pewnego źródła, a tu takie jaja Przykro mi. Powodzenia!
O człowieku łapej pioruna. Jestem ciekaw kiedy do sklepu dotrze fakt, że więcej stracą na na tych naprawach w stylu Pana Wiesia niż na ogarnięciu tematu tak jak się należy
Ja pier...e biedra to jednak stan umysłu. Wchodze wieczorem koło 21 , zrobiłem zakupy i żadna kasa nieczynna. Stoję przy taśmie z 5 minut, za mna juz z 3 osoby w końcu poszedlem na sklep i pytam kobity, ze na zadnej kasie nikogo nie ma do której mam iść bo wszystkie puste. A kobita do mnie " najlepiej to do domu" i se poszła towar rozkładać poszedlem na samoobsługową i sie skasowalem a reszta stała dalej. Powinni to spalić, zaorać i Lidle postawić
Fascynuje mnie ta polska januszerka wszelkich duzych firm. Dwa przypadki z ostatnich 2 miesiecy:
Wracajac do domu, po odbiorze bagazu na lotnisku, zauwazylem ze jest uszkodzony. Zrobilem odrazu zdjecia i pojechalem do domu wiedzac, ze moge wyslac raport przez neta. Wyslalem nastepnego dnia i jakze wielkie zdziwienie mnie dopadlo, kiedy pani z LOTu odpisala, ze generalnie to taki c⁎⁎j, bo bagaz mogl ulec uszkodzeniu w drodze do domu poza lotniskiem, a uszkodzenie powinienem zglosic na lotnisku w dedykowanym punkcie.
Odpisalem wiec, ze po 40h podrozy, w tym 18h (lacznie) lotu ostatnia rzecza, o ktorej mysle to jest spedzenie kolejnych minut szukajac jakiegos punktu, zeby cokolwiek zglaszac, a do domu mam 5 minut autem. Poza tym zdjeciu bylo zrobione doslownie kilka minut po wyjsciu z samolotu i widac na nim charakterystyczna podloge tego lotniska.
Uznali ale zabrali 10 czy 20% od wartosci, bo walizka ma rok, czy tam dwa xD
Zamowilem sztukaterie, listwy poliuretanowe do domu, kilkanascie sztuk, bodajze 2m dlugosci. Listwy przyjechaly z kartonem zlamanym w pol, wszystkie rozjebane i jeszcze jakos karton lapany na szybko tasma dpd zeby sie calkowicie nie rozjebal...
Zglosilem wiec reklamacje i po 2 czy 3 tygodniach jak sie ktos laskawie za to zabral kazali mi doslac rachunek (mimo wczesniejszego zdjecia zamowienia, itp). Koszt zamowienia niewielki, bo niecale 150zl i 30 zl przesylka.
Dzisiaj dostaje odp, ze uznali, ale tylko za przedmiot, a za przesylke nie oddadza xD no nie bede sie bil przeciez o te 30zl, ale to jest taka k⁎⁎wa januszerka najgorszego sortu, ze sie smiac chce. Oczywiscie w zwiakzu z tym bede j⁎⁎al dpd i omijal je kiedy tylko bede mogl, wiec straca duzo wiecej niz te 30zl. Wiem, nic to nie zmieni, ale c⁎⁎j im w d⁎⁎e.
Dlaczego pisze, ze to polska januszerka? Bo zalatwialem w zyciu wiele reklamacji w wielu krajach i wszystko praktycznie na gebe i od reki zalatwiane. Np. ostatnio turkish airlines zwrocilo mi pieniadze, za opozniony bagaz (2 czy 3 dni pozniej dolecial) na podstawie listy z rzeczami, ktore kupilem i cen podanych mniej wiecej.
Nie wiem jak jest za granicą, ale moją ulubioną cechą polskich firm jest traktowanie terminu płatności faktury jako czas minimalny xD tzn. jak wystawiasz fakturę z terminem 14 dni i dostałeś kasę po 20 dniach to jest wszystko w normie, jak po 14 to jest super, a jak po 7 to pewnie ktoś się pomylił.
ja się teraz dla przykładu kopie z ubezpieczalnią o odszkodowanie po kolizji. leca w c⁎⁎ja ostro, kłamią, że mam np. 3 dni na odpowiedź, wysyłają oferty aut zastępczych za hajs (xD), wysyłają kosztorysy wraz z przelewami żeby myśleć że sprawa zamknieta.
w tym kraju wiecznie trzeba walczyć swoje prawa...