Takich malych zyciowych osiagniec to udalo mi sie dzisiaj dokonczyc kampanie #heroes3 chronicles master of elements na najwyzszym poziomie trudnosci( zaczalem grac w zeszly piatek i sobote w nocy)- kampanie ciekawe i urozmaicone.
Polecam.
P.S- chyba jestem juz naprawde stary,ze duzo wiecej frajdy mam przy heroesach z koncowki lat 90. niz przy najnowszych hitach jak cyberpunk.
#gownowpis #grykomputerowe
Tak oto skończyłem Warcrafta III Reforged. Nie wiem, który to już raz (wliczając w to starszą wersję). Uwinąłem się przed kampanią Przymierza w fanowskim remake . Muszę przyznać, że niektóre misje na najwyższym poziomie trudności bywają irytujące. Zwłaszcza Under the burning sky, którą wygrałem fartem dając ostatniego boosta Kel'Thuzadowi zanim zginąłem Arthasem. Misji A Symphony of Frost and Flame miałem już dość i ostatecznie zrobiłem pięć cieni i zablokowałem Illidana Ogólnie cała ta kampania nieumarłych z TFT jest wymagająca. W każdym razie bawiłem się wybornie - jak zawsze
Pora na powtórkę Chronicles of the Second War: Tides of Darkness i mam nadzieję, że do tego czasu wyjdzie już Rise of the Alliance.
Tworzą też remake jedynki, ale prace raczej nie są tak zaawansowane. Może za życia będzie dane zagrać
Jak oceniasz reforged? Próbowałem grać w oryginał ale niestety, niczym ja, zestarzał się. Reforged może być entry Piontek dla nowych ale jak dla mnie kierunek artystyczny jak i nierówny poziom bardzo mocno zniechęca.
kurde w weekend kupiłem cyberpunka i zajarany odpaliłem, ale coś mi kurde w tej grze nieleży
Świat wydaje się mega ciekawy, ale czuje się w nim zagubiony jak dziecko. Ciągle ktoś dzwoni, chce żebym robił jakieś questy, są frakcje które maja swoje motywacje ale to do końca nie jest dobrze wyjaśnione.
Dzisiaj przerwa, mam wrażenie że w świat Wiedźmina było znacznie łatwiej wejść.
Piszę to w trakcie misji z Panam, zgodziłem się jej pomóc raidować jakąś bazę wrogą i jest od cholery wrogów, ale w trakcie misji tak zacząłem kminić - kurde, tak właściwie to czemu ja jej pomagam, dopiero się spotkaliśmy...
#cyberpunk2077 #grykomputerowe
@Solar Ciężko się z tym nie zgodzić. Przynieś, podaj, pozamiataj to jest w sumie norma w grach rpgie, ale w cyberpunku uczucie bycia kompletnym popychadłem dla praktycznie wszystkich, poza zarzyganym menelem z końca zaułka, towarzyszy ci przez większość gry. A jeszcze gorzej jest w dodatku, tam V to już jest w sumie taka platforma do noszenia broni, gdy bardziej za⁎⁎⁎⁎ste i wpływowe postacie odwalają 90 procent fabuły. Starałem się te gre polubić, bo są fajne momenty, ale miałem dość słuchania monologów tej hakerki i pani prezydent w dodatku i rzuciłem te grę wpizdu.
W takim Wiedźmaku przynajmniej mogłeś sobie podróżować od wsi do wsi i robić zlecenia jakie pasowały, a w Cyberze co chwila napierdalają w ciebie telefony, maile i h⁎j wie co "WITAJ WĘDROWCZE, JA RZĄDZĘ W TEJ DZIELNI I JAK BEDZIESZ POTRZEBOWAŁ ZROBIĆ FETCHQUESTY TO WAL DO MNIE, MISTER DILD OS, OUT. SPRZEDAM OPLA"
Tez tak mialem po jointach jest to minus nowych open worldow wszedzie cos ci d⁎⁎e zawraca, musisz przetrzymac az do watku z panam wtedy zlapiesz full focus na jej sraciatelle
Ta gra pojawiała się tutaj wiele razy, więc dziś, za skromne 21,44 (siedem groszy trzeba będzie jakoś odżałować) zremasterowania wersja na #steam - Neihgbours back From Hell .
Zweryfikowana zgodność ze Steam Deckiem, więc będzie chodzić na Linuksie.
Odpalając ten tytuł, nie sądziłem, że tak mnie wciągnie.
RPG - jak najbardziej tak, ale tutaj mamy do czynienia z jednej strony z chodzeniem po lokalizacjach w rzucie izometrycznym, a z drugiej strony - mamy walki turowe, z zupełnie innej perspektywy.
Nie wiem jak się to fachowo nazywa, ale walki są takie, jakie potem były w wychwalanym "Clair Obscure".
O co chodzi w całej grze.
Mamy Warszawę w roku 1905, pod zaborem rosyjskim. Główny bohater jest Taumaturgiem, czyli osobą, która widzi różnego rodzaju potwory (upiory, dżiny, jakieś zjawy itd.) i na dodatek może je do siebie przywiązać i korzystać z ich mocy.
Fabuła jest dusyć luźno powiązana z historią Polski, ale mamy tutaj tajne uniwersytety, bojówki socjalistyczne, jakieś ruchy wolnościowe. Bardzo zgrabnie podłączone do tej szczypty 'magii', którą włada nasza postać.
Mamy też wątek osobisty, oraz główną oś fabularną.
Nasza postać, jak to w RPG, może się rozwijać, ale głównie rozwijamy nasze upiory i zjawy. I warto to robić, bo odblokowuje to różne dodatkowe opcje dialogowe, które potem wpływają na fabułę i na zakończenie gry.
Krążąc po mieście, mamy sporo małych zadań pobocznych. Warto je robić, bo dostajemy za nie XP, a za XP rozwijamy umiejętności - opłaca się robić tych zadań ile się da. Nie są trudne, są szybkie, a XP zawsze się przydaje
Można też zbierać i czytać fragmenty gazet, stare ogłoszenia itd. Warto je poczytać - można się czasami pośmiać.
Co do grafiki - tutaj mam pewien zgrzyt. Z jednej strony - lokacje izometryczne są zrobione rewelacyjnie. Różne dzielice Warszawy są pokazane naprawdę świetnie, z wieloma szczegółami, zarówno ulice jak i wnętrza. Dzielnice różnią się od siebie - Śródmieście jest bardziej wywilizowane, a taka Praga - wiadomo, łatwo zarobić kosę
Ale cutscenki... Widać co chwila jakieś glitche, a to tekstura się za późno doczyta, a to animacja ubrania się źle wykona. Nie jest to jakoś strasznie złe, ale widać, że nie jest idealnie.
Dubbing też jest. Tyle, że taki beznamiętny. Po prostu odczytany, brakowało mi jakichkolwiek emocji w dialogach, czasami przecinki były stawiane nie tam, gdzie potrzeba Ale plus za to, że gra jest 100% po polsku
Sama historia może skończyć się na różne sposoby - i faktycznie zależy to też od naszych wyborów w czasie gry.
Muzyka - delikatna, do tego kilkanaście fragmentów utworów z epoki, które odsłuchujemy po znalezieniu płyt gramofonowych. W czasie walki muzyka się zmienia (znowu "Clair" zrobiło to samo rok później).
Podsumowując - kurcze, fajne to było i naprawdę byłem ciekawy, jak się całość zakończy. I zakończyła się w sposób dla mnie satysfakcjonujący, bo zgodnie z moimi wyborami i moją ścieżką.
Polecam miłośnikom RPG, historii i Warszawy z czasów carskich.
W tych ciężkich dla mnie czasach, Diablo 2 jest dla mnie odskocznią od problemów. Postanowiłem więc zrobić mały challenge, który chodził mi po głowie od lat. Zebrać jakiś niskopoziomowy set, i sprawdzić jak długo będzie się sprawdzał.
Pomysł przerodził się w coś większego. Zebrałem ostatnio kompletny set Isenhart's Armory, który w środowisku graczy był traktowany jako mem. Stworzyłem paladyna pod aurę Holy Fire (docelowo będzie to Hammerdin), i postanowiłem prześć poziom trudności normal na /players 8 (dla niewtajemniczonych, daje on potworom +450% życia i +43.75% obrażeń i skuteczności ataku, a mi daje +450% więcej doświadczenia).
Udało się, przed chwilą padł Baal. I żeby było śmieszniej, dropnął... kolejny miecz Isenharta xD
Nagrałem OBSem kilka filmów, posklejam je, dogram komentarz i wrzucę tu później ;)
Gra prosta w swoim założeniu, ale ciągle rozwijana, ciągle są eventy lub nowe krainy.
Jest darmowa, reklamy pojawiają się baaarrzo rzadko (i można je przerwać).
Można też dobrowolnie obejrzeć kilka reklam dla dodatkowych bonusów, ale nie jest to niezbędne.
Gra fajnie zbalansowana, można kupować dodatkowy content, ale nie jest to wymóg i nawet w wersji darmowej gra jest przyjemna. Zdecydowanie nie jest to „pay to win”.
Jak sytuacja? Zamawiamy w ciemno? Kupujemy w dniu premiery? Czekamy pół roku i kupujemy używkę? Ja wiem, że #remembernopreorders ale z drugiej strony to przecież Goticzek Boży... kanapa, padzik, piwko i witamy w kolonii... Ciężko być dorosłym :/
#ps5 #gothic #grykomputerowe
@jelonek raczej na spokojnie. w demko grałem i mi się dość podobało, jestem pozytywnie nastawiony. kupię kilka tygodni po premierze, chyba że jednak wyjdzie jakaś totalna sraka.
@Deykun z gier na nesa to bym sobie ograł bijatykę i koszykówkę z serii Kunio Kun, niestety na emulatorach często gry z tej serii nie działają poprawnie. 😕
Grał ktoś w Smolasta II? Wczoraj sobie obcykałem i tam bardzo ładny kreator postaci tego typu i się bawiłem chyba z godzinę robiąc drużynę czterech a potem się okazuje jeszcze lepiej bo jakieś przygody ci ludzie mają. Się zapowiada bardzo legancko.
Ja nie lubię kreatorów postaci, zrobiłem sobie w masz effect customowa postać a potem była w każdym przerywniku, a że ustawiłem oczy nisko a nie wysoko to nie mogłem patrzeć na tą pokrakę. I tak ominęła mnie przyjemność trylogia mass effecta, a szkoda, bo ludzie piszą że dobra gra
@Rimfire cudownie I starannie wykraftowany Frankenstein. Po prostu w Morrowind czy Skyrim zakładasz helm i nigdy tej mordy nie widzisz, w ME widzisz chyba co minute
Ogrywam starego NFS Most Wanted z 2005 roku. I przyznam, że gra jest jeszcze lepsza niż zapamiętałem za dzieciaka. Może dlatego, że wtedy grałem na minimalnych ustawieniań a przy maksimum gra jest naprawde ładna.
W sumie to jest przykre jak grasz w stare gry i porównujesz z nowymi i widzisz jak kiedyś twórcom się chciało. W nowych grach jest ładna grafika ale za często model jazdy jest totalnie drewniany i nieprzyjemny.
@SzubiDubiDU pamiętam jak dokupiłem 512mb ramu do komputera z 256. Jakie było moje i brata zdziwienie jak ekran ładowania MW pojawił się tylko na 2s a nie z 30.
Kolega od którego miałem grę to w ogóle pytał "jaki ekran ładowania", bo miał takiego dobrego kompa, że mu się nawet nie wyświetlał.
@SzubiDubiDU oglądałem historię serii NFS i tam też było kilka tytułów robionych trochę na odpierdol i pod presją czasu, co nie zmiania faktu, że i tak były lepsze niż współczesne gry, do których podobno się twórcy "przykładają"
Nigdy wcześniej nie grałem w żadną z gier z serii _Diablo_. W zeszłym tygodniu odpaliłem _Diablo III_. Wczoraj ukończyłem III akt. Jaka to jest durna gra. Idziesz, nawalasz, zbierasz, kupujesz lepszy osprzęt. Powtórz. Co za prymitywna rozgrywka. Przecież to nawet nie podjeżdża do najlepszych gier.
.
.
.
.
.
.
.
Już nie mogę się doczekać, kiedy położę dzieciaki spać i będę mógł pograć - levele się same nie nabiją XD XD
@Olmec No wszystkie Hack and Slashe to są generalnie gry o optymalizacji buildów w kasynie RNG i opierają się na tym czy uda Ci się zabić bossa w trzy minuty czy na trzy strzały
@Olmec generalnie dlatego lubię serie diablo, można się wyłączyć i ponaparzac, nie trzeba konstruowac bulidu z jubilerska precyzja, aczkolwiek dIII najsłabsza z seii:p