kurde w weekend kupiłem cyberpunka i zajarany odpaliłem, ale coś mi kurde w tej grze nieleży

Świat wydaje się mega ciekawy, ale czuje się w nim zagubiony jak dziecko. Ciągle ktoś dzwoni, chce żebym robił jakieś questy, są frakcje które maja swoje motywacje ale to do końca nie jest dobrze wyjaśnione.

Dzisiaj przerwa, mam wrażenie że w świat Wiedźmina było znacznie łatwiej wejść.

Piszę to w trakcie misji z Panam, zgodziłem się jej pomóc raidować jakąś bazę wrogą i jest od cholery wrogów, ale w trakcie misji tak zacząłem kminić - kurde, tak właściwie to czemu ja jej pomagam, dopiero się spotkaliśmy...
#cyberpunk2077 #grykomputerowe

Komentarze (6)

@Solar Ciężko się z tym nie zgodzić. Przynieś, podaj, pozamiataj to jest w sumie norma w grach rpgie, ale w cyberpunku uczucie bycia kompletnym popychadłem dla praktycznie wszystkich, poza zarzyganym menelem z końca zaułka, towarzyszy ci przez większość gry. A jeszcze gorzej jest w dodatku, tam V to już jest w sumie taka platforma do noszenia broni, gdy bardziej za⁎⁎⁎⁎ste i wpływowe postacie odwalają 90 procent fabuły. Starałem się te gre polubić, bo są fajne momenty, ale miałem dość słuchania monologów tej hakerki i pani prezydent w dodatku i rzuciłem te grę wpizdu.


W takim Wiedźmaku przynajmniej mogłeś sobie podróżować od wsi do wsi i robić zlecenia jakie pasowały, a w Cyberze co chwila napierdalają w ciebie telefony, maile i h⁎j wie co "WITAJ WĘDROWCZE, JA RZĄDZĘ W TEJ DZIELNI I JAK BEDZIESZ POTRZEBOWAŁ ZROBIĆ FETCHQUESTY TO WAL DO MNIE, MISTER DILD OS, OUT. SPRZEDAM OPLA"

@sawa12721 w wiedzminie w zasadzie wiekszosc qustow jest na tej samej zasadzie, tylko zmysly wiedzmisnkie daja klimaty przygotowan przed starciem. Gorzej jak zlecenie odpala sie podczas ekploracji i pozniej nie da sie pogadac ze zleceniodawca.

Tez tak mialem po jointach jest to minus nowych open worldow wszedzie cos ci d⁎⁎e zawraca, musisz przetrzymac az do watku z panam wtedy zlapiesz full focus na jej sraciatelle

Zaloguj się aby komentować