@4pietrowydrapaczchmur Brak dlugu nie jest wcale czyms pozytywnym. Wystarczy przytoczyć koncepcję dźwigni finansowej
Łopatologicznie, jezeli dana inwestycja (np. nowa droga albo mniej smierdzaca oczyszczalnia) zacheci nowych mieszkancow do osiedlania sie w danym samorzadzie - to jest to zysk dla samorzadu (w podatkach dochodowych, od nieruchomosci, nowe biznesy zwiazane ze zwiekszonym rynkiem itp.)
Jezeli dany samorzad ma tylko 100M zl Oszczednosci a zarowno nowa droga, jak i oczyszczalnia kosztuja po 100M wtedy samorzad nie decydujac sie na finansowanie zewnetrzne, musi wybrac ktora inwestycje wybrać. Stosując dźwignie, będzie mógł wybudować oba i spłacać dług przyszłym zyskiem, który wypracuje dzięki tym inwestycjom. Ofkorz z założeniem że nie sp⁎⁎⁎⁎zyli umowy i odsetki od tego finansowania sa na rozsadnym poziomie a zysk ktory te inwestycje przyniosa beda wieksze niz te odsetki. Wystarczy nie wdupic z umowa zeby nie poplynac i nalezycie zrealizowac projekt zeby faktycznie przynosil przychod.
Dlaczego w tej sytuacji, dźwignia miałaby być czymś złym i mielibyśmy otwierać szampana z powodu jej braku? Toż to niegospodarność