@FriendGatherArena
"W tyskiej fabryce samochodów Fiat-Chrysler zaplanowano masowe zwolnienia od 320 do 700 osób. W zakładach pracuje niemal 2400 ludzi. (...) w regionie pracę może stracić łącznie do 3,5 tys. osób," - to informacja z wczoraj
"Eko-Okna, jeden z największych producentów okien w Europie, mierzy się z poważnymi problemami finansowymi. Pracę już straciło około 1000 osób, a według nieoficjalnych źródeł planowane są kolejne zwolnienia." - to z lipca
I co? Jakieś protesty? Jakieś rządowe gwarancje zatrudnienia w innych firmach w tym samym mieście? Pakiety osłonowe? Jakieś programy przebranżowienia, nabycia nowych umiejętności?
Nie ma. Bo to nie banda typów, którym Gierek wmówił, że są najważniejsi w Polsce.
Ci ludzie są gorsi od górników? Na to wygląda.
Uważasz, że palenie opon, zadymy, uniemożliwianie albo utrudnianie innym ludziom pracy (ludziom, którzy nie decydowali o zamknięciu kopalni - oni chcą tylko dojechac do pracy, żeby potem ich podatki służyły dotowaniu górnictwa - ok. 24 milionów złotych dziennie) - to jest sposób? Tak się to załatwia? Jak będziemy głośno krzyczeć, to się na wszystko zgodzą?
Związki Zawodowe innej metody nie znają - bo ta jest najłatwiejsza.
Dlaczego to własnie oni mają być grupą uprzywilejowaną, którą trzeba hołubić, zgadzać się na wszystko. I dotować, dotować, dotować, za wszelką cenę bo inaczej będzie zadyma? Jak firma jest nierentowna to się robi redukcję etatów, albo się ją zamyka. Przy węglu to niemożliwe - górnik musi fedrować, nawet jak nie ma to sensu.