Kolejna #ankieta o #finanse . Pytam o oszczędności na czarną godzinę, czyli nie to co wydacie na wakacje, planowany remont, samochód czy koks, tylko faktyczną poduszkę finansową w przypadku fakapu.
Każdy ma inne dochody i koszta - jeden będzie potrzebował 3k miesięcznie, inny samych rat kredytów będzie miał 10k, więc umówmy się na liczbę miesięcy które dacie radę wyżyć z tych oszczędności.
W sumie to na rok spokojnie by starczyło, ale jak by tak się zastanowić to jestem na zero.Zawsze jakiś tam kredyt jest do spłacenia i ta poduszka na to by poszła.
W związku z nadchodzącym jesiennym budżetem w UK (zaplanowanym na listopad 2025), prawnicza firma Osborne Clarke rzuca nieco światła na to, czego możemy się spodziewać w kwestii zmian podatkowych. Po burzliwym okresie, obecny rząd staje przed klasycznym dylematem: zaciskać pasa i ciąć wydatki, czy szukać dodatkowych wpływów do budżetu? W artykule przedstawiono kilka kluczowych obszarów, gdzie możemy odczuć zmiany.
Co Na Celowniku? Kluczowe Obszary Podatkowe:
Podatek od Osób Fizycznych (Income Tax):
Co nas czeka? Raczej nie spodziewajmy się obniżek! Rząd może dążyć do uproszczenia systemu ulg, ale główne stawki prawdopodobnie zostaną utrzymane. Niewykluczone są również subtelne ruchy, takie jak "zamrożenie" progów podatkowych (fiscal drag), co w praktyce oznacza, że w miarę wzrostu płac, coraz więcej osób wpada w wyższe progi bez faktycznego zwiększenia siły nabywczej. To sprytny sposób na zwiększenie wpływów bez podnoszenia stawek!
Podatek od Spółek (Corporation Tax):
Co nas czeka? Stabilizacja. Po niedawnych podwyżkach (do 25%), rząd prawdopodobnie będzie unikał kolejnych zmian, aby nie zniechęcać biznesu. Jednak możliwe są zmiany w ulgach podatkowych dla firm (np. R&D reliefy), aby ukierunkować inwestycje w wybrane sektory.
Podatek od Zysków Kapitałowych (Capital Gains Tax - CGT):
Co nas czeka? To jest potencjalne pole do popisu dla rządu szukającego dodatkowych pieniędzy. CGT jest często postrzegany jako podatek dla "bogatych", więc podwyżki mogą być politycznie mniej kontrowersyjne. Możliwe jest zmniejszenie kwoty wolnej od podatku lub zwiększenie stawek, szczególnie dla zysków z nieruchomości.
Podatek od Nieruchomości (Stamp Duty Land Tax - SDLT):
Co nas czeka? Bez większych niespodzianek. Rząd może utrzymać obecne stawki, ewentualnie wprowadzając korekty dla konkretnych segmentów rynku (np. dla zagranicznych nabywców).
VAT:
Co nas czeka? Mało prawdopodobne są zmiany głównej stawki, ale możliwe są modyfikacje w zakresie zwolnień i ulg dla niektórych towarów i usług.
"Ekologiczne" Podatki (Green Taxes):
Co nas czeka? Spodziewane są dalsze kroki w kierunku opodatkowania działalności szkodzącej środowisku. Może to objąć rozszerzenie istniejących podatków lub wprowadzenie nowych mechanizmów, np. związanych z gospodarką odpadami czy emisją.
Kto Najbardziej Odczuje Zmiany?
Artykuł Osborne Clarke wskazuje, że rząd, chcąc uniknąć otwartego podnoszenia stawek, będzie szukał innych dróg. Oznacza to, że najbardziej poszkodowane mogą zostać dwie grupy:
Osoby o średnich i wyższych dochodach: Poprzez "zamrażanie" progów podatkowych (fiscal drag), rosnące pensje będą automatycznie oznaczały wyższe opodatkowanie dla coraz większej liczby ludzi, nawet bez podnoszenia nominalnych stawek. Czuć to będą także ci, którzy osiągają zyski kapitałowe (np. ze sprzedaży akcji czy drugiej nieruchomości), jeśli stawki CGT pójdą w górę.
Właściciele nieruchomości oraz biznesy inwestujące: Wszelkie zmiany w SDLT (chociaż mniej prawdopodobne) oraz w ulgach korporacyjnych mogą dotknąć ten sektor.
Artykuł sugeruje, że rząd będzie musiał balansować między potrzebą stabilności ekonomicznej a presją na zwiększenie dochodów. Zamiast drastycznych podwyżek, możemy spodziewać się "cichych" zmian, takich jak zamrażanie progów czy cięcia w ulgach, które będą miały realny wpływ na nasze portfele.
Jak zawsze w UK, budżet to gorący temat – zwłaszcza gdy gospodarka jest w niepewności. Przygotujcie się na ciekawe miesiące!
Po aktualizacji aplikacji #revolut zauważyłem, że mogę teraz wysyłać przelewy na telefon #blik jak również zarejestrować swój numer telefonu (+48 692 137 420) do odbierania przelewów na telefon BLIK na swoje konto Revolut.
Zwykły bank stał się właśnie jeszcze bardziej zbędny.
Pozdrawiam cieplutko.
PS. Wybieranie hajsu z bankomatu blikiem z revoluta wiąże się z 2% prowizją (min. 5 zł) - tu wciąż słabo, bo ze zwykłego banku mi nie pobiera prowizji.
Fiskus robi wszystko, żeby obrzydzić używanie kart i bankowości elektronicznej. Oczywiście, cwaniaki się prześlizgną jak zawsze, za to szaraczka dojadą bo im się tak będzie wydawało, albo dostanie za dużo pieniędzy od rodziny (i nie zgłosi darowizny), czy choćby wrzuci za dużo gotówki na konto. Dodatkowo, uprawnienia pozwolą zobaczyć co gdzie i kiedy kupuje konsument. Każda dodatkowa informacja, którą uzyskuje o nas państwo, prowadzi do obniżenia naszej pozycji względem państwa i zachwiania równowagi. Ja rozumiem potrzebę walki z szarą strefą, jednak nie uznaję metod, dających szeroki wgląd w transakcje osób w sposób prewencyjny (bez wskazania wyraźnej przesłanki)
Od 1 stycznia 2026 r. fiskus zyska nowe narzędzie do walki z szarą strefą. Urząd skarbowy będzie monitorować płatności kartą wszystkich obywateli, których roczne wydatki przekroczą 25 tys. euro oraz przedsiębiorców bez względu na kwotę transakcji. Banki i instytucje finansowe co miesiąc przekażą fiskusowi szczegółowe dane o transakcjach – także tych wykonywanych online.
@Fulleks Zdajesz sobie sprawę że od 2018, bank zgłasza do fiskusa każdą pojedynczą transakcję ponad 15K Eur? Ba, Banki nawet kontrolują sumy przelewów, bo ustawa narzuca na nich zgłaszanie takich przelewów nawet jeżeli był podzielone na mniejsze części.
"Work as design" mówiąc w korpomowie. Jedyne czego takie zestawienia dowodzą, to tego, że CIT jest głupim podatkiem. Ewentualnie tego, że ludzie nie rozumieją czym CIT jest.
CIT został wymyślony z założeniem, że nie płacą go firmy inwestujący wszystkie zarobione pieniądze. Nie płacą go firmy radzące sobie słabo, bez względu na to jak wielkie są, jeśli tyko mają duże koszta. A wbrew wyobrażeniu szaraczków, w wielkich korporacjach bardzo łatwo rozdmuchać koszta. Łatwo też przenosić zysk do innych spółek albo jurysdykcji podatkowych, więc potrzebne są bardzo skomplikowane i uznaniowe (a przez to nieszczelne) "ceny transferowe".
Ten podatek jest głupi, w tym sensie, że nie odpowiada zupełnie społecznemu wyobrażeniu na temat sprawiedliwości opodatkowania. Odpowiada mu jednak VAT, bo VAT jest ściśle powiązany z lokalizacją konsumenta odbierającego usługi firmy.
Popatrzcie na sentyment tego posta. Próbuje być krytyką wymienionych tu firm, a przecież to nie od dobrego humoru prezesa powinna zależeć wysokość zapłaaconoego podatku.
W 2016/2017 jakoś roku kupiłem między innymi kwity Action na #gielda
Wykres se każdy może prześledzić - nie było za fajnie bo jak kupiłem za 4,48 które uważałem za absolutne dno, to się potem jeszcze spiełdoliło do prawie 2 pln
Poza tym byłem umoczony jeszcze na 2 spekulacyjnych spółkach z których jedna zdechła a druga nie
W pandemii na spacerze w lesie jakoś w 2021 (?) sprzedałem za ~16 pln zostawiając sobie 10% toj 8tyś pln
Stan na dziś poniżej wynik 570%
Druga spółka to iAlbatros - tam miałem 2gie tyle siana (satis group) typowa spekulacyjna ulepa ALE po kiszeniu tego praktycznie tyle samo co Action sprzedałem praktycznie w tym samym czasie po xx spekulacyjnych ESPI z zyskiem też ok 300% zostawiając sobie też 10% z czego dziś mam gówno.
Ale to co sprzedałem z tych 2 spółek pokryło mi stratę z padniętej spóły i dało ładną górkę to co widzicie poniżej to dodatkowa podusia. potrzymam jeszcze
Oczywiście wszystko kupowałem spekulacyjnie bez żadnej analizy.. Noo action znałem z powodu relacji biznesowych i wiedziałem że to solidni ludzie w kłopotach lecz nie spodziewałem się że tyle to potrwa
@b0lec a nic nie mow, kupowałem jak było kolo 40$, mam jeszcze z pracowniczego, też kolo tego. Miałem ostatnio jeszcze dokupić jak spadnie poniżej 20 przed tymi ostatnimi wzrostami i nie zdążyłem, ehh
Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o obniżeniu stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego o 0,25 punktu procentowego. Od 9 października 2025 r. nowe poziomy stóp procentowych NBP wynoszą: stopa referencyjna 4,50 proc. (w skali rocznej), stopa lombardowa 5,00 proc. (w skali rocznej), stopa depozytowa 4,00 proc. (w skali rocznej), stopa redyskontowa weksli 4,55 proc. (w skali rocznej) oraz stopa dyskontowa weksli 4,60 proc. (w skali rocznej).