#emigracja

36
777

¡Hola amigos!

Pewnego deszczowego majowego dnia, równo o 21 zaatakowała mnie myśl, że jestem zbyt młody, by się zestarzeć w tym kraju. Do rana miałem już opracowany wstępnie plan co, jak, gdzie, czym i po co, a dwa tygodnie później (też o 21) zacząłem go realizować.

No więc siedzę sobie teraz na przystanku w mieścince pod Malagą, czekam na autobus, bo jadę odebrać moje #kawasaki wysłane tutaj trzy tygodnie temu. Cztery miesiące temu po hiszpańsku potrafiłem tylko "call me mañana", dziś po intensywnej nauce jestem już na poziomie "soy una patata", więc nawet komunikatywnie.

Wybrałem Andaluzję, bo po pierwsze primo, jak najdalej, po drugie primo, jak najcieplej w zimie, po trzecie primo - jak najbardziej oklepany kierunek, żebym wszystkie informacje miał na wyciągnięcie ręki. Bo ja tu nie przyjechałem nagrywać vlogaska "Shagwest na krańcu świata", tylko jak najbardziej bezboleśnie sprawdzić, czy mi taka emigracja w ogóle przypasuje. Dlatego mieszkanie wynająłem testowo tylko na 9 miesięcy :D

Oczywiście nie mogło obyć się bez przygód. W pracy śmiejemy się, że zawsze jak idę na urlop (a wziąłem sobie teraz tydzień), to musi być jakaś awaria. No więc wczoraj spowodowałem awarię połowy internetu, nie ma za co. Samolot wystartował z godzinnym opóźnieniem, musiał też ominąć jakieś tornada we Francji, wiec leciał dłuższą trasą. Po wylądowaniu nie miałem internetu ani w telefonie, ani w tablecie. Po setce restartów i przestawianiu wszystkiego w ustawieniach okazało się, że w Play padł roaming. Na szczęście z lotniskowego WiFi zamówiłem Ubera i jakoś dotarłem, gdzie trzeba. W mieszkaniu czekała na mnie agentka mówiąca po angielsku tak, jak ja po hiszpańsku, ale jakoś wspólnymi siłami ustaliliśmy, że... padł światłowód w mieszkaniu i postarają się na dniach to ogarnąć.

W każdym razie. Aktualnie 24 stopnie, po południu ma być 30, ja jadę odebrać motorek (już wsiadłem do autobusu), później jakieś zakupy, trzeba się zapisać na siłownię i pokazać Hiszpanom, jak się robi martwe. Może jakoś tu przetrwam


A tu na wzgórzu taka bestia stoi.


#emigracja #shagwestwhiszpanii (do czarnolistowania, gdyby komuś na nerwy działały zdjęcia z #motocykle w środku zimy :P)

1172ec0e-4d5d-4b66-af7e-64e6261064c3

@Shagwest na najbliższe 9mieisecy świetny wybór, ale lato tam Cię usmaży nie wiem jak bardzo zadaniową masz pracę, ale słońce późno tam wstaje. W zimę 8.30 robi się jasno. Korzystaj z tego, że jesteś w nie turystycznym okresie i zwiedzaj ile wlezie, bo jest co a jeszcze na motorku. Prima sort

Zaloguj się aby komentować

#pracaspawaczamnieprzeistacza #spawanie #emigracja

https://www.bluecollars.eu/group/17/

Pod tym linkiem możecie przeglądać ogłoszenia ze stawkami i numerami telefonów bez żadnego zakładania konta, kto szuka roboty jets to najlepsze źrodło w polskim necie, zalogowanie się pozwala segregować ogłoszenia po tagach (np pod #pomocnik są trzy oferty do przyuczenia) oraz pisać komentarze i korzystać z komunikacji priv.

Jeżeli jakaś firma wali w c⁎⁎ja to wołacie mnie i blokujemy im rekrutacje na facebooku.

Całe to universum wspiera zwykłych roboli od 10 lat.

664cd4de-2b5c-416f-81a5-2faa09607e56

6k euro netto spawacze zarabiają?

Nieźle, co prawda nie zazdroszczę im tej roboty ani tych pieniędzy ale ciekawa alternatywa dla kogoś kto ma jakieś tam zdolności manualne, trochę się podszkolić i można nawet ciekawie zarabiać

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Od wielu lat mieszkam za granicą ale za każdym razem jak jestem w Polsce to coraz bardziej mi się podoba. Jest bardzo bezpiecznie, czysto, sporo fajnych miejsc na wypady weekendowe, ceny w skali globalnej znośne pomimo inflacji. Żona właśnie dostała świetną propozycję pracy we Wrocławiu i się poważnie zastanawiamy, czy jest tu ktoś z Wrocławia kto mógłby obiektywnie powiedzieć jak się tam mieszka i czy są jakieś większe minusy Wrocławia w stosunku do innych polskich miast? Jak myślicie czy obecnie jest dobry czas na powrót?

#emigracja #wroclaw #polska #powroty

Wrocław jest super! Dużo się dzieje, wokół dużo fajnych okolic na wypad poza miasto, jest bardzo ładnie Z wad, tak jak wyżej mówiono to korki, ale jak się jeździ tramwajem to sporo tego się omija

@mati3654 mi się bardzo fajnie mieszka. Korki to fakt, ale mpk to już nie te słynne wykolejenia, co parę lat temu, teraz raczej dojeżdża, a nawet dojeżdża na czas w miarę. W godzinach szczytu może trochę być napięty rozkład jednak, wiadomo.
Dużo wydarzeń kulturalnych, dużo miejsc, by wyjść. Miasto jest duże, ale nie za duże, a życie nocne dzieje się głównie w centrum. Niedaleko są góry, jak ktoś lubi. Niedaleko, czyt. 2h drogi.
Ukraińców dużo, ale jakoś mnie to nie dotyka, bo po prostu nie. Nie ma tu też jakiejś ksenofobii, bynajmniej ja nie zauważam.

Jeśli mam ci powiedzieć, czy masz przyjeżdżać to powiem - nie przyjeżdżaj, bo i tak jest tu dość ciasno w tym mieście xd a poza tym polecam.

Zaloguj się aby komentować

Czy zamieszczanie tego typu ofert pracy nie łamie czasem polskiego prawa?
Czy zakładanie przez imigrantów agencji pracy, którzy ściągają tutaj innych imigrantów, powinna być legalne?
Czy ktoś kontroluje ten proceder?

#polska #emigracja #imigranci

0412b4ab-a6a9-4ba8-a40d-321db32607fe

Zaloguj się aby komentować

#praca #emigracja


Już prawie spakowany. Czyli jeszcze masa roboty Jak zwykle bagażnik będzie cały zawalony.

Jutro z rana wyjazd do Wolfsburga. Tam mnie jeszcze nie było.

Mieszkanie ogarnięte, okolica spoko. Co prawda blok, ale dookoła domki jednorodzinne.

Trzymajcie kciuki

Będę mieszkał z jakimś współlokatorem, oby był normalny

Z rana wyjeżdżam bo liczę, że przyjadę przed gościem i będę mógł wybrać pokój. Wiadomo, kto pierwszy ten lepszy.

ad77d2e9-476c-4557-a48a-bb4f5516c7c9

Zaloguj się aby komentować

Po prawie 7 latach na #emigracja w #uk wracam do Polski. A wyjechałem tylko na krótki, półroczny kontrakt do Francji. Teoretycznie wracam na stałe, ale nie jeden już wracał na stałe tylko po to, żeby po trzech miesiącach wrócić do UK.

#cambridge będę wspominał bez żalu. Bardzo specyficzne, pełne wewnętrznych sprzeczności, miejsce.

Będzie mi brakowało jednak mojego tajwańskiego ciemiężcy. No ale coś niestety się wypaliło. Najwyższa pora zrobić krok do przodu.

Coś się kończy. Coś się zaczyna.

Edit: już nie brakuje mi mojego tajwańskiego ciemiężcy, właśnie zaczęli mnie ścigać bo znowu coś nie działa. W sumie nawet zdziwiony nie jestem xDDDD

5e02a17d-b407-46c5-bf96-a79212549cd5
af59ccc3-eb03-40b8-9bb3-3092348c701b
d2cd06cd-94ff-4639-8f8b-ea84f68814d7
c16d824a-7dc5-42b8-a16a-7d3d7404ddd6

@groman43 powodzenia! Ja zostaję jeszcze przynajmniej rok w uk i zobaczymy co się wydarzy. Póki co dobrze mi u mojego ciemiężcy, więc siedzę tu

Zaloguj się aby komentować

To czego najbardziej mi brakuje w Azji to piwo bezalkoholowe, uważam że to jeden z najlepszych produktów które trafiły masowo na nasze półki sklepowe ostatnich lat, będąc w Polsce latem już ponad połowa moich znajomych na grillach czy imprezach sięgała po "zerówki" i uważam że to coś bardzo pozytywnego, z jednej strony nie jest to woda gazowana z cukrem, fajnie smakuje, gasi pragnienie, nie tyje się od tego jak od alko wersji i co najważniejsze 0% alc.


Tutaj w Malezji w tym całorocznym gorącu i wilgotności pija się herbaty z lodem i cytryną ale ileż można, no i wszędzie słodzą na potęgę. W zeszłym tygodniu poprosiłem żonę żeby przejrzała internety i mi zamówiła jakieś importowane piwo bezalkoholowe, najtańśze i najbardziej dostępne było japońskie Asahi, smakuje całkiem nieźle ale co mnie negatywnie zaskoczyło to oprócz 0% alc wszystkie wersje mają też.... 0kcal, a puszki otwierają się tak że cała góra odchodzi i pianka się wylewa z puszki! Cóż, narazie zostanę chyba przy herbatach z cytryną.


#emigracja #azja #japonia #piwo #alkoholizm #alkohol

dc780ed8-d3ca-4c3e-bbce-29732406e09c
cee06436-24a5-4898-becc-930a9f3d1538
caf80fb0-5ba8-4ce5-b2f6-918d3c5ff579

Mieszkasz w Malezji? Fajnie. Ja wyskoczyłem na 1 dzien do Kuala Lumpur i mnie deszcz zmył, takie zwiedzanie było xd Jeszcze kojarzę beznadziejną siatkę ulic i bardzo gościnnych ludzi.

@mati3654 ciekawostka - Asahi jest właścicielem Kompani Piwowarskiej czyli marek Tyskie, Żubr, Lech, Dębowe Mocne, Redd’s. Raczej spodziewałbym się po nich, że będą mieli jeakieś piwo 0%

@mati3654 z tym że się nie tyje od piwa alko i bez alko to trochę naciągane, polecam Kopyra gdzieś to tłumaczył, mimo wszystko też wolę bez alko.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Może odrobinę przedawkowałem internety, ale trochę obawiam się powrotu z emigracji do Polski.


Boję się, że nie wpiszę się w "obecne trendy w debacie publicznej". Nie jestem fanem absolwentów uniwersytetu chłopskiego rozumu, którzy w d⁎⁎ie byli i gówno widzieli, a mają zdanie na każdy temat. Nie jestem fanem, ludzi którzy zakrzykują innych, tylko dlatego że mają inne zdanie. Nie jestem fanem polityków, którzy wycierają swoje parszywe mordy patriotyzmem a jednocześnie dbają tylko o czubek swojego nosa.


Zawsze byłem odrobinę inny - lubię sernik z rodzynkami, wolę koty od psów, nie przeszkadza mi jak somsiad ma lepiej. Kilka lat emigracji w UK na pewno wpłynęło na mój światopogląd.


#uk #emigracja #polska

Skoro mieszkasz w UK to zdanie na temat Polski wyrobiłeś sobie z internetu. Wystarczy że nie będziesz tłukł sobie do głowy takich pierdół.

Zaloguj się aby komentować

Lato powoli chyli się już ku końcowi, wykorzystuję więc każdą sposobność aby nacieszyć się łowieniem zanim zrobi się za ciemno i za zimno jak na moje gusta. Fantastycznym łowiskiem okazał się niewielki staw w okolicach Yorku na terenie parku dla przyczep kempingowych i samochodów RV o nazwie Wagtail Park. Wagtail to po polsku pliszka i rzeczywiście można je tu spotkać, wraz z różnymi gatunkami kaczek i innych pomniejszych ptaków, których nazw po prostu nie znam.

Karpi jest tu pod dostatkiem i cały dzień można się z nimi bawić. Biorą na kukurydzę, pellet, omułki, nawet na czerwone i białe robaki. Większość okazów ma tylko kilka kilogramów, ale ja nie jestem wyczynowym wędkarzem i autentycznie sprawia mi radość taka rozrywka. Pewnie i tak nie powstrzyma to niektórych od rzucenia w komentarzu: "hurr durr, łowienie to niepotrzebne zadawanie cierpienia", ale tak już mam chyba z każdym wpisem, więc chyba czas się przyzwyczaić

Największa złowiona ryba przy mnie przez innego hobbystę miała 6kg, a największy okaz według informacji na miejscu ma 10 kg. Staw pełen jest też linów, karasi, brzan, leszczy i wzdręg i gdy tylko karpie przestają brać, zaczynasz wyciągać wszystko inne

Gdzieś przed końcem sezonu chcę się jeszcze wybrać na szczupaki, bo we wrześniu i październiku można trafić na naprawdę ładne sztuki.

W Wagtail Park towarzyszył mi kumpel z pracy, który wciągnął się w łowienie. Ja mu powiedziałem, co i jak, a on przynajmniej zrobił mi kilka normalnych zdjęć z rybami Pozdrawiam tu Jona za jego zapał i pasję!

A jak wam idzie wędkowanie o tej porze roku?


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

ba42fab4-d332-4c6d-9110-42eaefbdb1ea
6df54ca2-a877-4c3c-a02f-65ca176d2872
6f23b120-479c-4e1a-9dcb-fff2a7767211
1774012a-18ca-4cd2-a6f5-d9264acf5d44
81e77d28-9473-4ebb-8e99-4fd56af7bfae

@Felidiusz i pomyśleć że za dzieciaka gdzieś tak do późnych nastoletnich lat nie wyobrażałem sobie tygodnia by nie pójść na ryby. Jak jechaliśmy z rodzicami na wczasy nad jakieś Zalew to siedziałem od bladego świtu do nocy. Potem przyszła dorosłość i się skończyło. Nie wiem kiedy nie wiem jak po prostu już tego nie było

Zaloguj się aby komentować

Ale jaja


Skoczyłem sobie do Kauflandu po picke mrożoną, bo późno fajrant.

Zajeżdżam, patrzę stoją ryje znajome, się cieszą.

Podszedlem się przywitać, widzę że jednego nie znam, to pierw do niego - cześć Gepard jestem - a typ wyciąga rękę, nagle cofa i pyta kumpla czy ja normalny chłop.


Co byście zrobili?


Ja olałem, przybiłem grabę z resztą, ale zjeb nie odpuścił, widział że się wkurwilem(a zbiera mi się już od dwóch tygodni, nie moja wina) i musiał to skomentować, coś o męskości pi⁎⁎⁎⁎lił, jeszcze takim pseudogansterskim spokojnym tonem, jak na filmach, a wyglądem raczej bliżej mu do menela.

Juz musiałem powiedzieć żeby zamknął jadaczkę, to się zaczął pluć, ale jak mi żyłka wyszła i go zacząłem od ciot jechać to zmiękł, a najlepsze jest to, że to może być ojciec, albo wujek , któregoś z tych moich kolegów, bo taki starszy trochę typ i coś mi świta że któregoś stary albo wujas miał z pierdla wyjść.


Ide jeść picce


#emigracja

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Holenderski bardzo mi się podoba, ale język, w którym mówią, jest dla mnie kompletnie niezrozumiały. Może gdybym miał ten cały słuch muzyczny, z czasem wyłapywałbym, o czym rozmawiają. W Niemczech nie miałem aż takiego problemu z przyswajaniem słów - ech.

#gownowpis #emigracja #holandia

Zaloguj się aby komentować