• 449 n.e. - rozpoczął się Sobór efeski II, zwołany przez cesarza Teodozjusza II, w celu zakończenia sporu o naturę Jezusa (monofizytyzm). Wzięło w nim udział około 150 biskupów. Obradami kierowali Teodozjusz II i patriarcha Aleksandrii Dioskur, obaj będący zwolennikami monofizytyzmu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Wszystko fajnie, tyle że Rzymianie (w tym Horacy) stworzyli anty-ludzki system, oparty na masowym zniewoleniu każdego, kogo udało im się zniewolić. Ich "dzieła" są okupione krwią setek tysięcy (milionów?) ludzi.
Biorąc to pod uwagę, trudno mi się nimi zachwycać.
Rudolf Hoess też zapewne był nieprzeciętny a jednak go nie stawiamy na piedestale. OK, Rzymianie nie budowali komór gazowych, ale odbierali życie niewolnikom: Zniewolenie oznacza odebranie życia, niewolnik nie ma już życia, to ledwie podła egzystencja, analogiczna do egzystencji więźnia Auschwitz.
Detal z rzymskiej mozaiki ukazujący dzikiego kota. Obiekt znaleziony na Delos, w tzw. Domu Mask. Prawdopodobnie mozaika ukazywała Dionizosa na panterze.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Piedestał od rzymskiej statuy ekwity z I wieku n.e. Zamieszczona inskypcja głosi: "Markowi Alliuszowi Awitusowi, synowi Marka, z tribus Collina. Mieszkańcy Walencji, weterani i starszyzna, dedykują . Na mocy dekretu dekurionów".
Obiekt znajduje się w La Almoina Archaeological Museum w Walencji (Hiszpania).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
To co trump trzyma w dloni to niby konkrecja polimetaliczna, ktora wydobywamy i ktora jest bardzo zainteresowany rzad USA, bo zawieraja metale ziem rzadkich jak kobalt. mangan, nikiel i troche miedzi.
Tyle, ze pomalowali ja...na zloto... normalnie jest czarna, jak wegiel.
chyba zaden z wymienionych przez ciebie pierwiastkow nie jest metalem ziem rzadkich. co najwyzej jest rzadko wystepujacym metalem w skorupie w porownaniu do np. glinu i zelaza.
W republikańskim Rzymie nie istniały akty prawne regulujące postępowanie w czasie działań wojennych. Jednak w starożytności wojujące ze sobą państwa stosowały w tej kwestii powszechnie przyjęte prawo zwyczajowe.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
#gownowpis #ai #ciekawostki #technologia Nie wiem jak wy ale ja jestem przeciwko takim tworom. Nie dziwię się że aktorzy piosenkarze się sprzeciwiają takim praktykom. Tyle dobrze że ai nie potrafi jeszcze łez generować.
Za rok nie odróżnisz filmu z dźwiękiem jprdl.
edit
Kaskader pożegnaj się z robotą ale jest wolne miejsce na ciecia.
Kontynuując serię z poprzedniego wpisu, jedziemy teraz z amerykańskimi lowriderami i krążownikami szos. Normalnie muzyka drogi włącza się sama. Impala jest król dróg jak szczupak jest królem jezior. A Mustangi jedzo gówno. #autobudo - mój samochodowy tag, gdzie wrzucam ciekawe spoty ze swoich podróży oraz mojego hipsterskiego miasta w uk. Auta zwykłe i niezwykłe.
Ostatnio z nudów zacząłem sprawdzać czy politycy kłamią i wyszło gorzej niż myślałem
Wziąłem 87 wypowiedzi polityków z ostatnich tygodni, ze wszystkich stron, PiS, KO, Konfederacja, Lewica, nikogo nie oszczędzałem. I sprawdzałem je w źródłach, dane GUS, głosowania sejmowe, raporty ministerstw, teksty ustaw.
Wynik: tylko 27 z 87 to była czysta prawda. 31 to zwykły fałsz, reszta częściowe prawdy, manipulacje albo rzeczy których nie dało się rozstrzygnąć.
Przykład z brzegu. Suski mówił, że za PO armia zeszła poniżej 60 tysięcy żołnierzy. Raporty MON pokazują ponad 90 tysięcy. Ale żeby nie było że jadę po jednej stronie, Tusk ma na koncie fałszywą obietnicę kwoty wolnej 60 tysięcy i kilka manipulacji przy pakcie migracyjnym. Kłamią wszyscy, tylko każdy w swoich tematach.
Najciekawsze jest to, że jak się patrzy na same liczby a nie na to kogo się lubi, to nie da się kibicować nikomu. Człowiek by chciał, żeby chociaż jego strona mówiła prawdę, a tu niespodzianka.
Wszystkie werdykty ze źródłami są na faktyczynie.pl , można tam też wkleić dowolną wypowiedź i sprawdzić samemu, bez rejestracji. A żeby było jasne, to mój projekt, klepię go po godzinach, więc jak coś działa słabo to piszcie, poprawiam.
@Wojciech-I. Co robisz z autorem i źródłem, jeśli się poda? Czy to nie wpływa na werdykt, przez uznanie niektórych osób/stron za ogólnie niewiarygodne?
@nyszom autor i źródło służą tylko do kontekstu, żeby na stronie było widać kto i kiedy to powiedział. sama weryfikacja dostaje gołe twierdzenie, bez info kto jest autorem, właśnie po to żeby nie było taryfy ulgowej ani uprzedzeń do nazwisk. w silniku siedzi wręcz twarda zasada że ocena ma być identyczna niezależnie od partii. wiarygodność gra rolę tylko po stronie dowodów, dane GUS czy głosowania sejmu stoją wyżej niż artykuł z portalu, ale ta hierarchia jest taka sama dla każdego polityka
Zapraszam na pierwszy artykuł z cyklu "40 i 4 wyspy" z mojej wyprawy nad Bałtyk. Artykuły nie będa się pojawiać chronologicznie, wg mojej podróży. Tylko pojawią się jako najciekawsze miejscówki. Czasem jako artykuł, a czasem jako wpis. Jeśli ktoś jest ciekawy, najlepiej śledzić tag #klamrawpodrozy
Dzisiaj, jako pierwszy artykuł, prezentuję ciekawy wrak nad Jeziorem Dąbie. Zapraszam do czytania, oglądania i komentowania (° ͜ʖ °)
@razALgul rany, jestem miło zaskoczony tym wpisem.
Do tej pory nitka/książka/idea "głupich zwierząt et al", choć po jedynie krotki zapoznaniu, trąciła mi wyłącznie płytkim humorem...
No tu azymutu nie zmieniła, ale podobają mi się ciut głębsze żarty, przebijające rdzeń przedłużony. Miłe zaskoczenie A i treść miło połechtała napływem sentymentu. Aż nabrałem ochoty na piwko.
Jest sobie taka #ksiazki którą mam w planach przeczytać "Now It Can Be Told: The Story Of The Manhattan Project" autorstwa Dowódcy Projektu Manhatan Leslie Grovesa https://en.wikipedia.org/wiki/Leslie_Groves
I najbardziej rozwalił mnie fragment w którym chyba podaj Fermie zaproponował zakład wśród naukowców "Czy wybuch bomby atomowej zniszczy cały świat?"
Bo widzicie w czasach kiedy eksperymentowano z energią jądrową i reakcją łańcuchową, naukowcy nie byli pewni czy temperatura powstała podczas wybuchu jądrowego nie spowoduje reakcji łańcuchowej w atmosferze a dokładniej w Azocie i finalnie spowoduje spopielenie całej ziemi lub nawet zamieni ją w gwiazdę. (Dla fizycznych freeków Temperatura kulombowska jest kluczem tutaj)
Mimo wszystko stwierdzili że warto spróbować ;)
A tak dodając jeszcze to jeden z fizyków przeprowadził obliczenia które wskazywały że szansa na to jest mała zdecydowanie poniżej 1% aczkolwiek wszystko było raczej robione na szybko z tego względu że amerykanie bali się że rzesza zaraz będzie miała bombę (nie mieli i byli 2 lata za nimi ze względu na to że odrzucali brudną fizykę, niearyjską XD)
jeszcze ciekawiej się robi, gdy trzeba doliczyć dojazd do autostrady i zjazd z niej. Średnia prędkość na trasie "od drzwi do drzwi" spada wtedy do 70-80 km/h i szlag trafia wszystko to, co niby nadrobiliśmy na autostradzie.
Pierwszy raz byłem w kinie 4DX 3D i było to doświadczenie 11/10
Cineworld w Edynburgu takowe ma i pomyślałem, że nowy Spiderman to dobra okazja, aby to wypróbować. Zazwyczaj wybieram się do kina, które jest najtańsze Tym razem wyskoczyłem z £19,99 + £1,25 za okulary i pomimo bólu w kieszeni poszedłem.
Ludzie! Jak jeszcze nie byliście to bardzo polecam. W sali kinowej są zamontowane światła, które reagują na to co jest na ekranie (w tym konkretnym filmie było używane tylko światło stroboskopowe podczas błysków broni z łukiem elektrycznym), w różnych momentach na salę jest wpuszczany "dym", podczas siedzenia czuć powiew powietrza jak z wentylatora oraz coś jakby jet z powietrza (np. jak Spiderman strzelił swoją siecią w stronę ekranu/widza, to ten wąski jet powietrza smaga po karku, taki sam jet "bije" po łydkach Chcecie deszcz w sali kinowej? Nie ma sprawy! Samochód chlapie kałużą w kamerę? Spiderman skacze po mieście w deszczu? Krople wody spadają Ci na głowę Najlepsze zostawiłem na koniec: fotele. Mają specjalny i ruchomy podnóżek, aby można było się zaprzeć, aby nie zlecieć podczas tych wszystkich ewolucji. Wibrują niczym telefon, coś Cię naciska w różnych miejscach (trochę jak jakiś masażer) i trzepie nim w zależności co się dzieje na ekranie. Sam film w 3D bardzo fajnie dopełnia cały ten "chaos" panujący na sali
Zabawa warta każdego pensa
ps. ani razu woda, czy powietrze nie trafiła w twarz, ani dłonie.