#chwalesie

20
3654

Dlaczego nikt nie licytuje mojego jaja?

Jeżeli chcecie wspomóc czeczeński program atomowy i wesprzeć Jurka Owsiaka w dostawach wzbogaconego uranu, to serdecznie zapraszam do licytacji! Nie będziecie żałować – to naprawdę ładne jajo i szkoda mi go było wystawiać Teraz będę musiał zrobić nowe :)

https://allegro.pl/oferta/dekoracyjne-jajo-mandala-28-5-cm-18266055800

#wosp #sprzedam #chwalesie

ba8ea200-cb88-45e7-ac7b-3cc88954139b

Zaloguj się aby komentować

W tym roku przekażę 224,65 zł nie swoich pieniędzy na WOŚP.

Rodzice zaszczepili we mnie podejście, że żaden pieniądz nie śmierdzi, nawet groszak znaleziony na ulicy. A że wraz z @owczareknietrzymryjski mamy oko do drobniaków leżących na ulicy (a czasem nawet i banknotów)...

...To parę lat temu postanowiliśmy wszystkie znalezione pieniądze gromadzić w słoiczku i raz w roku przekazać je na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

Dlatego też, tak jak i rok temu, bardzo zachęcam Was do założenia swojego słoiczka.

Bo fajnie jest obserwować rosnącą z każdym miesiącem górkę pieniędzy, cieszy też otrzymanie wiadomości na komunikatorze, że bliska osoba znalazła 50 groszy do dorzucenia — ponieważ zamiast walać się po kieszeni, pójdą na szczytny cel.


#wosp #wosp2026 #chwalesie

39beb016-812b-4850-9c13-386af699bbb1
5bc70a4c-3f03-4b51-92ef-b44fb80a9c9f
Wrzoo userbar

@Wrzoo Kurde, ale zarąbisty pomysł. Że ja na to nie wpadłem! A też udaje mi się często na ulicy bilony wypatrzeć. W każdym razie słoik założony - dzięki.

b9cd1a52-cbf5-4ada-987e-9047e786f1b2

Zaloguj się aby komentować

Miałem dzisiaj tak udany dzień, że aż postanowiłem się nim pochwalić:

  1. Wstałem wcześnie rano.

  2. Pyszne śniadanie.

  3. Zrobiłem zapas twarogu.

  4. Z racji wizyt u dziadków zrobiłem sobie "cheat day" na słodkie.

  5. Znaleźliśmy 5 złotych.

  6. Odwiedziliśmy babcię żony.

  7. Koło babci zrobili park linowy, przez pół godziny skakaliśmy z dzieciakami.

  8. Poślizgaliśmy się z dzieciakami na zamarzniętym jeziorze.

  9. Odwiedziliśmy dziadków na łącznie 3 cmentarzach.

  10. Byliśmy w Macu, przez pomyłkę obsługi mieliśmy jednego Drwala gratis.

  11. Odwiedziliśmy z dzieciakami moją mamę.

  12. Naprawiliśmy jej spłuczkę.

  13. Długi wieczorny spacer z córką.

  14. Łącznie przeszedłem dzisiaj ponad 9 km.

#zyciejestdobre #chwalesie

bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Mówią, że gry nic nie uczą. No to ja dzisiaj po 20 godzinach w car mechanic simulator zrobiłem wymianę oleju i filtrów pan żabojad już gotowy do przyszło tygodniowego wyjazdu na Bałuty. Niestety nie mam zdjęć z operacji bo tak sprawnie mi to szło, że nie zdążyłem. Cieszę się dodatkowo bo kurde dawno nic nie grzebałem przy samochodzie, zapomniałem jak może być to "relaksujące". Teraz już nie mogę się doczekać wiosny i rozpoczęcia remontu malucha (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)

#chwalesie #motoryzacja #gry

@zjadacz_cebuli za olej się nigdy nie brałem, nie mam kanału ani podnośników. A z wymiany filtrów wyleczył mnie rozmiar moich rąk w porównaniu do ilości miejsca pod maską w Oplu xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Takmi malutki update z prac ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


W końcu udało mi się ogarnąć kod na tyle, że optymalizacja jest widoczna w zasobach.
Gra wstąpiła w etap, gdzie można ją spokojnie już odpalać na starszym sprzęcie.

Zmniejszyłem ilość podwójnego kodu, który przeoczyłem i wykonywałem dwa razy taką samą akcję bezsensownie.
Dodatkowo udało się usunąć wiele plików, które nie są już używane, reszta wciąż czeka na werdykt.

Ale najważniejsze, przeciwnicy zyskali całkiem nowe AI do zachować w przypadku spotkania gracza
Oraz takich, które jeszcze go nie spotkały.
Dodałem dwie opcje poruszania się takiego przeciwnika

Spline - porusza się po określonej ścieżce i nigdy z niej nie zejdzie (do czasu spotkania gracza)
Collision - tutaj bywa różnie, przeciwnik może się odbić od sufitu a innym razem pod nim przejść, co dodaje element rożnorodności i niespodziewanego powrotu, więc ciężej jest zaplanować drogę.

Kolejnym krokiem było dopisanie typów przeciwników, aby każdy z typów miał swoje zachowania.
I tutaj wpada aż 6 typów.
Od latającego samobójcy, przez chodzących i ukrywających się, jak i ich przeciwieństwa, które nie umierają przy graczu.

Każdy z tych typów będzie miał swoje zachowania i inaczej będzie finalnie reagował na gracza.
Samobójczy kruk będzie leciał prosto na gracza a w jego pobliżu po prostu eksploduje.
Natomiast zwykły kruk będzie go dziobał, wracał na starą pozycję i znów dziobał.
Aż gracz go nie zabije albo nie wyjdzie poza jego strefę.

W przypadku gdy gracz ucieknie, przeciwnik wraca do swojego zachowania.
Czyli patrolowania terenu, albo ukrycia się ponownie ( ✧≖ ͜ʖ≖)

No i w tajemnicy powiem wam, że wracają sekretne pokoje znane z poprzedniej odsłony, Walter's Adventure.

Tak więc kończąc, osoby z słabym sprzętem będą mogły spokojnie pograć, bez żadnych dodatków FSR czy DLSS
A nie odbije się to na wyglądzie gry czy mechanikach.


#rhr #gry #programowanie #chwalesie #pcmasterrace

ae292b45-4b49-427a-ab90-242181c9a1c6

Zaloguj się aby komentować

Jednak się starzeję xD

Dziś oddałem auto na myjnię i w końcu nie jest upierdzielone śniegiem, błotem, piachem, solą i płynem do spryskiwaczy.
Od razu się jakoś milej jechało ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

#chwalesie #portalstarychludzi #cieszmysiezmalychrzeczy #myjnia #motoryzacja

e2b830c6-b543-471e-bb0a-dc73c66f2284

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Prawie się załapałem na nowego Wegnera, bo płatność służbową kartą kultura nie przeszła na ŚK i nie zauważyłem powiadomienia, że czekają na płatność, ale w końcu jest
#ksiazki #chwalesie

0f9d1468-380a-44ac-941d-595a90b6f771

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Lubię majsterkowanie. Dzisiaj zrobiłem sobie materac do spania na twardej desce. Na tym dodatkowo twarda gąbka - dobrana eksperymentalnie. Na koniec wsadziłem to do pokrowca po starym materacu.


Kontekst jest taki, że wypada mi dysk i na zwykłym materacu z gąbkami czy spreżynami po prostu cierpię i nie mogę spać. Odkryłem że najlepiej śpi mi się na takich prostych łóżkach które są twarde, tanie i mają po prostu taką gąbkę. Nie wyszło jakoś super tanio bo za gąbkę i za płytę zapłaciłem 300 zł. Ale wygoda na ten moment jest rewelacyjna. Zobaczę jak będzie mi się na tym spało.


Poprzednio miałem materac z włuknem kokosowym, ale nie poleca bo chwilę było dobrze, ale włókna szybko się rozeszły i zaczęło to się zapadać.

Żeby nie cierpieć to spałem na płycie ze sklejki, którą podpierałem biodro. Ale kiedy się przewrwcałem na bok to zaczynało uwierać. Teraz jest idealnie.

#chwalesie #diy

b89c5b51-dc38-4c39-984d-ff9795fa4e22
bf2f0997-9eb1-40b7-95ea-477ff107a201

@DexterFromLab fajny patent! Plus zdrowia życzę! Ten wypadający dysk (przepukline / dyskopatie) masz potwierdzoną rezonansem? Polecam dobrego fizjoterapeutę. Ile ja się namęczyłem z bólem lędźwi i wypadającym dyskiem, jeden neurochirurg już mówił o operacji. Trafiłem po paru nieudanych próbach do młodego chłopaka fizjoterapeuty który… zaczął mi masować brzuch. Pomyślałem no debil jakiś. Po paru zabiegach puściło. Miałem tak spięte od siedzenia mięśnie głębokie brzucha że mi ciągnęły biodra, nogi i kręgosłup. Rozluźnienie i wzmocnienie d⁎⁎y pomogło

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Młody zajarał się ostatnio prostymi karciankami - jakieś piotrusie itp. I wymyśliłem że zrobię mu talię z jego ulubionych Autek do gry w wojnę - ot, kto ma lepszy rating wygrywa "wyścig", a jak jest remis to wyciągamy kolejną kartę.

Poszło do druku, jestem ciekaw reakcji


#chwalesie #grykarciane #diy #rodzicielstwo

25059dba-434e-4c56-89ba-aa7e8312ef1d

Zaloguj się aby komentować

2,5 roku po ślubie, a ja tylko słyszałem od żony historie o jej legendarnych oponkach serowych. Dziecko musiałem zrobić, i oto są, na dzień babci w imieniu wnuczki zrobiła. #jedzenie #foodporn #chwalesie

5019c8ed-a5e5-4469-9e49-cb32cab62e85

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jakby ktoś miał notatkę na mój temat o treści "pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta babka z pierdyliardem kotów i trzema psami" to musi zaktualizować na " pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta babka z pierdyliardem kotów i czterema psami".

Trochę nas gryzło to, że po śmierci Maciusia nie wzięliśmy jednego starego psiaka ze schronu i jednego szczeniora tak jak mieliśmy zamiar tylko skończyło się na 2 szczeniakach a ostatnio jest w zwiazku z mrozami wysyp postów z prośbą o pomoć w zabezpieczeniu błąkających się po śniegu psiaków wypatrzyliśmy jednego który od razu ujął nas za serce swoimi krzywymi łapkami. Ja pomyślałam o domu tymczasowym ale mój niebieski który nie ma złudzeń co do naszej "silnej woli" w tej kwestii zauważył, że nie ma się co oszukiwać bo i tak u nas zostanie i możemy od razu brać na stałe.
Kasie i Tomki przedstawiam wam Leosia, którego znaleziono błąkającego się w mrozie i śniegu z dużą raną po pogryzieniu na karku, wygłodzonego do granic możliwości (można mu namacać cały kręgosłup). Jest u nas od wczoraj i w zasadzie głównie śpi. Może mieć od 5-7 lat, przeszedł już czyszczenie i usuwanie zębów, odrobaczanie, szczepienie i kastrację. Na jutro ma umówionego jeszcze groomera przez ludzi, którzy go zabezpieczyli. Jutro też podpisujemy umowę adopcyjną.
Jak na razie Leoś wydaje się być pieskiem pogodnym i spokojnym, na spacerach grzecznie chodzi na smyczy ale nie wie co to zabawa. Mamy nadzieję że z czasem rozkwitnie tak jak Maciuś. Zapowiada się na fajnego psiurka. No i w końcu znowu mamy komplet. Kiedys była Zosia i Maciuś a teraz są Zosia i Leoś oraz Runa i Raidho.


P.S Jak pisałam tego posta to te dwie zwariowane walkirie wypatroszyły mi poduszkę

#zwierzaczki #psy #pokazpsa #chwalesie

699dc039-735b-4629-8b85-aaf083321888
e38243d4-46a9-43eb-9bd2-dbb71a70731d
63b94a2c-30cb-4130-a147-4b1d3041adb8
9dd39cbb-43ad-4707-9aa4-064ce7c88290

@AndrzejZupa podbijam. Ja po wywiadzie też zwątpiłem i wzięliśmy kota od pani co się na Facebooku ogłosiła i chciała oddać.

@AndrzejZupa @Ravm to ja spieszę z odpowiedzią. Organizacje pomagajace zwierzakom wydają masę zwierząt w "dobre"ręce. I niestety ale baaaardzo czesto zdarzaja sie błędy. I na jednym końcu tej skali sa takie przypadki jak student stomatologii który przygarną chyba z kilkanascie kotów z przeróżnych fundacji żeby sie mad nimi znęcać i zabijac czy ludzie z chęcią dajacy dom małemu kotkowi, po to żeby użyć go na karkówkę dla węży. Drugi koniec to tacy co "zakochali" sie w piesku czy kotku a na drugi dzien go oddaja bo jest zbyt wesoły/za malo wesoly; nie tak ladny jak na zdjeciu; nie chce bawic sie z dziecmi; sika w domu; kopie dolki w ogrodzie; schowal sie przestraszony za szafe i nie chce wyjść; na zdjęciu wyglądał jak rasowy a to zwykly kundel jest. Bywa że kot czy pies spędzi w domu rok, trzy lata i nagle przestaje sie podobać. I uwierzcie mi nie da sie przewidziec ze ludzie maja takie podejscie po zwyklej rozmowie bo świetnie to ukrywaja, sa przemili, kochaja zwierzeta, chca dla nich jak najlepiej a jak jest na prawdę wychodzi w praniu. Z drugiej strony tego procesu jest fundacja, czy stowarzyszenie w której działają wolontariusze z miłości do zwierzat. Ratuja je, leczą, wyciągają z traum przez ktore te zwierzaki niejednokrotnie przeszły. Osoby te poświęcają na to swoj wolny czas, nieraz zabrany wlasnym rodzinom angazujac w to niejednokrotnie własne środki finansowe bo ze zbiorek nie zawsze starcza, do tego dzialaja pod duza presja hejtu - bo jak masz stowarzyszenie które pomaga bezdomnym zwierzętom i robisz to wolotariancko bez wynagrodzenia to ludzie w internecie uważają ze twoim OBOWIĄZKIEM jest jechać i zabezpieczyc każde zwierzę które ci zgłoszą. Zglaszajacy nie moze zabezpieczyć bo ma juz pieska/kotka, "który nie toleruje innych zwierząt" a ty musisz chociaż nie masz chętnych na dom tymczasowy a u ciebie i twoich kolegow jest juz po 10 kotkow i 5 psów dla ktorych jeszcze nie udalo się znaleźć domu. Wlasnie, kolejna sprawa, zaopiekowane przez ciebie zwierzaki sa u ciebie w domu rodzinnym albo u twoich kolegow z organizacji lub ubinnych wolontariuszy którzy zgodzili sie przyjąć zwierzaka na tymczas. Taki zwierzak traktowany jest jak czlonek rodziny, jest zadbany zaopiekowany, leczony i wyobrazcie sobie ze takie psa z kanapy macie wydac komus kto przypnie go do budy albo wsadzi na caly dzien do kojca. Nie jestes w stanie tego wczesniej sprawdzić bo jak już wyjaśniłam wczesniej ludzie po prostu bezczelnie kłamią. Pomimo tych wszystkich "trudnych" warunkow do spelnienia zdarzają się błędy. Umowa gwarantuje ze w razie jakichs drastycznych naruszeń, stowarzyszenie moze ci zwierzaka odebrać, tobie gwarantuje ze jak nie spelni oczekiwań to mozesz go zwrócić i okresla zasady na jakich przyjmujesz zwierzaka pod swoj dach. Najczesciej jest to zobowiazanie do kastracji, zapewnienia odpowiednich warunkow (nie buda czy łańcuch, koty nie wychodzące) i dbania normalnego o dobrostan zwierzaka. Wiecie to nie sztuka zgarnąć z ulicy zwierzaka czesto mocno skrzywdzonego przez los czy ludzi, dania mu posmakowac jak wygląda dobre życie a potem oddanie pierwszej lepszej osobie, która zadeklaruje że ma "dobre rece". Dlatego że jak przypominam, dużo, zbyt dużo, ludzi kłamie. Trochę odwrócę sytuację - jak kupijecie samochód/motor to gdy sprzedający powie wam ze stan jest igla to od razu dajecie mu kasę czy wolicie najpierw sprawdzić? A uwierzcie mi taki pies czy kot jest dla takiego wolontariusza wiecej wart niż samochód. Potem spędza się noce na mysleniu czy u zwierzaka na pewno jest wszystko ok, czy o niego dbaja, czy go dobrze traktują... Drugi eksperyment myślowy - "sparzyliscie" sie na fundacjach wiec zakładam, ze macie zwierzaki. Gdyby wystapily jakies nieprawdopodobnie złe okoliczności życiowe i musielibyście oddac własnego zwierzaka (przy założeniu ze nikt ze znajomych czy rodziny nie moze go wziąć) oddajecie pierwszej osobie ktora deklaruje ze da dobry dom bez sprawdzenia czy stajecie na rzęsach żeby się dowiedzieć wszystkiego co sprawi zebyscie mogli tej osobie zaufać? Też kiedyś myślałam ze lepiej jakikolwiek dom niz żaden ale...zwierzaki z fundacji stowarzyszeń juz mają wstępnie zapewnione dobre warunki i pełną opiekę, nie mozna wydac ich gdzies gdzie beda mialy gorzej a moze znów trafia na ulice. Tak na marginesie umowa adopcyjna zabrania szukania innego domu, w razie jak nie wypali, na własną rękę. Zwierzaka oddaje sie tam skad sie go wzięło i szukaja dla niego nowego domu, bo gdyby nie to to niezadowoleni nowi właściciele oddali by byle komu w "dobre" ręce. My bierzemy teraz Leona, który przez swoje życie niedojadal, ma krzywe łapy z niedozywienia, ma 7 lat wiec moze w kazdym czasie zacząć chorować i wymagac leczenia i wyobraźcie sobie ze komus by oddali na piekne oczy i trafil by na łańcuch albo do kojca. On juz sie nazył na zimnie. Sama mialam na tymczasie 3 dniowe kociaki do których musialam wstawac co 2 godziny zeby ke karmic i sprawic zeby zalatwily potrzeby fizjologiczne, poza tym chorowaly bo nie mialy odpornosci z mleka matki, podawalam leki, kociaki byly traktowane jak nasze wlasne i nie wyobrazam sobie zeby taki kotek miał trafić potem jako zabawka dla dzieciaków albo jako łapka na myszy do stodoły. Wiem ze nie każdy kto deklaruje dobry dom oszukuje ale wlasnie proces adopcyjny ma odsiać takich ludzi, ma tez za zadanie doedukowac bo nie kazdy kto chce przygarnac zwierzaka wie wszystko w temacie. Większość takich ludzi ktorzy nie maja zamiaru wkladac w opiekę żadnego wysilku, odpada na tym etapie. Niestety szczegolnie przy ladnych zwierzakach sa tacy co zrobia i powiedza wszystko żeby zwierzaka dostać i niestety nieraz udaje im sie oszukać organizację szukajaca domu dla zwierzaka. I tu mozna jeszcze zadziałać umową adopcyjna jak sie dostanie jakies sygnały ze w nowym domu źle się dzieje. Ale to tez chyba tylko w takich powazniejszych przypadkach. W naszym miescie oprocz stowarzyszenia dzialaja jeszcze takie wolontariuszki nie zrzeszone, ktore robia trochę dobrego bo dbaja tez o dobrostan wlascicielskich zaniedbanych psów i czesto szukaja dla nich pomocy u fundacji czy stowarzyszeń bądź same szukaja im domów. Nawiasem mówiąc jedna z nich to troche patola bo odbiera psa z lancucha zeby oddac go byle komu wlasnie ale ona idzie na ilość. Druga robi to bardziej z głową, szuka pomocy u fundacji w calej Polsce ale szuka też rozpuszczając wici wśród znajomych. Szukala tak domow dla miotu szczeniaków i oddała jednego koleżance swojej kolezanki, pani weterynarz, ktora tego 3 miesiecznego szczeniorka wsadzila do kojca i wypuszczala tylko na chwilke zeby sie dzieci pobawily. Dzieci szybko stracily zapał i piesek calymi dniami wyl w kojcu. Moja inna kolezanka ktora mieszka obok tej pani weterynarz zglosila tej dziewczynie która go oddala jak jest i próbowały obie tego psa odebrac bo umowa byla ze nie do kojca. Ale... umowa byla ustna i nic nie dalo się zrobić. Pamietajcie zwierzaki z fundacji to nie są zwierzaki niezaopiekowane tylko zwierzaki w ktore ktos juz wlozył dużo pieniedzy, czasu a przede wszystkim serca i nikt nie chce żeby to bylo zmarnowane. Rozumiem ze nikt nie chce byc sprawdzany jak przestepca czy pouczany ale z fundacjami mozna też dyskutować. Jak wzielismy Maćka wet powiedział że kastracja u psów jest niekoniecznie wskazana ze wzgledow zdrowotnych i wytlumaczylam swoj punkt widzenia dziewczynom i nie mialy z tym problemu ze Maciek nie był wykastrowany. W końcu i tak go wyskastrowalismy bo mieszkalismy w bloku gdzie bylo 7 niewykastrowanych suczek wiec chlopak po prostu przeżywał męki dwa razy do roku i to przez dlugi czas bo co jedna skonczyla cieczke to inna zaczynała. A podsumowując - jest jeszcze jeden sposób żeby uniknąć adopcji przez stowarzyszenie i nie napędzać beztroskiego rozmnażania zwierząt biorac kociaka, szczeniaka od ludzi, którzy nie widza problemu w tym ze ich kotka czy suczka rodzi młode dwa razy do roku. Tym sposobem jest... Przygarniecie zwierzaka z ulicy. Postow na fb o tej tematyce jest na prawde multum. Te wszystkie organizacje nie nadazaja tego zbierać. Wystarczy widzac post o porzuconych kociakach czy szczeniakach gdzies w okolicy, podjechac i je zabezpieczyć. Jednego sobie zostawic resztę zglosic do fundacji albo samodzielnie spróbować im znaleźć naprawdę dobry dom.

Zaloguj się aby komentować

Wróciłem przed chwilą z wycieczki do Punktu Wymiany Twarogu, tj. paczkomatu i odebrałem cudowną paczkę od miłościwie nam panującego #nowywlascicielhejto i Króla Twarogu - @AdelbertVonBimberstein!


W trakcie #unboxing dotarło do mnie, że zostałem perfidnie okłamany. Miało nie być okazale, a jest wręcz przeciwnie xD Teraz to mi aż głupio, że wysłałem tak biedną paczkę... No nic, zrehabilituję się przy kolejnej. Dziękuję ślicznie za wszystkie dobra, #twarog i czekolada będą testowane jutro

#chwalesie

f66b5292-dc22-4967-bd04-f58c71f4ccef

Zaloguj się aby komentować