Zawodzenie jak z innego świata W wielu filmach, serialach czy nawet w utworach muzycznych wykorzystuje się niektóre charakterystyczne odgłosy ptaków dla stworzenia niepokojącej atmosfery. Zdaje się, że najbardziej znanym odgłosem tego typu, zestawianym najczęściej ze sceneriami mrocznych, leśnych ostępów i bagien, jest przeciągły głos nura lodowca (Gavia immer).
Nury z tego gatunku zamieszkują północne i centralne regiony Ameryki Północnej, południowe części archipelagu Svalbard i Islandii, a zimą są spotykane także u wybrzeży Europy. Jak widać, są w dużej mierze gatunkiem arktycznym, sezonowo migrującym do strefy umiarkowanej - jednak w realizacjach filmowych ich odgłosy bywają często wykorzystywane w scenach ukazujących także środowiska tropikalne czy nawet pustynne.
Nur lodowiec wydaje cztery podstawowe kategorie odgłosów, z których najbardziej charakterystyczna jest tak zwana skarga. To przeciągłe, dość ponure zawodzenie rozlegające się głównie wieczorami i nocą, które jest słyszalne z odległości nawet kilku kilometrów. To odgłos kontaktowy, dzięki któremu nury oznajmiają innym osobnikom przebywającym w okolicy, gdzie się znajdują. Inny charakterystyczny odgłos nura, również chętnie wykorzystywany w filmach, to tremolo lub tak zwany chichot - sygnalizuje on zwykle zaniepokojenie lub alarmuje o obecności drapieżnika, jest też wydawany podczas konfliktów terytorialnych i podczas lotu.
@suseu Z tymi czerwonymi oczami to kolejna ciekawostka: chyba wciąż nie do końca wiadomo, dlaczego nury lodowce mają taki kolor oczu. Z jednej strony, może to być element ich szaty godowej i może np. ułatwiać przyciągnięcie uwagi partnera. Z drugiej, podejrzewa się, że czerwone oczy pomagają nurom podczas nurkowania i wypatrywania zdobyczy pod wodą.
@AdelbertVonBimberstein proszę natychmiast przegonić!
Swoją drogą to byłem parę lat temu zimą w Tromsø i Lyngen i faktycznie, temperaturowo jakoś zimno nie było, ale przez wiatr i wilgoć niesioną od morza piździło niesamowicie. I zorzę też tylko spomiędzy chmur oglądałem xD
"Arktos" to po grecku "niedźwiedź", stąd też nazwa systematyczna niedźwiedzia brunatnego to Ursus arctos (pierwszy człon łaciński, drugi grecki)*. A kierunek północny na nieboskłonie wyznaczają gwiazdozbiory Wielkiej i Małej Niedźwiedzicy. Czyli Arktyka to po prostu "niedźwiedzia" strona świata, zaś Antarktyka - "przeciwniedźwiedzia".
*) Dla porównania niedźwiedź polarny to Ursus maritimus czyli dosłownie "niedźwiedź morski".