#antykapitalizm

24
586

Czy jest większe frajestwo od srania się o to, że piractwo jest kradzieżą jak samemu jest się konsumentem? Chyba tylko obrona landlordów i miliarderów przebija skalę xD

#antykapitalizm #bekazlibka #piractwo

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Deykun k⁎⁎wa ostatnio myślałem o tym zdjęciu i magicznie się pojawiło znowu

Przynajmniej cham poprawnie napisał.

Zaloguj się aby komentować

Mam takie rozkminy że system w którym żyjemy zmierza do powolnej autodestrukcji lub grubego upadku, destabilizacji.


1. Praca

System nastawiony jest na wzrost zysków. Menadzerowie nie mogą włożyć rąk pod d⁎⁎e, tylko muszą podejmować decyzje bo za to mają płacone, za decyzje a czasami najlepsza decyzja byłoby zachować status quo. To powoduje brak stabilizacji dla pracownika. Pracownik umysłowy zagrożony jest przez nowe technologie i automatyzacje lub też wyeksportowanie jego stanowiska do kraju gdzie jest taniej. Pracownik fizyczny zagrożony jest przez imigrantów i robotyzacje. Krótko mówiąc nie wiadomo jak będzie wyglądał rynek pracy za ileś lat, wszystko zmienia się zbyt dynamicznie, wysyłane są sprzeczne komunikaty - z jednej obawa o wyparcie pracownika z drugiej o brakach pracowników.  Problemem może być nie tylko praca, ale ciagła presja na wzrost efektywności - tzw "dokręcanie śruby" - by jeden pracownik wytwarzał więcej.


2. Ekonomia

Ekonomia oparta o permanetny wzrost, brak wzrostu nazywany jest recesją, kryzysem. W jaki sposób taki system miałby trwać w nieskończoność oparty o ograniczone zasoby, malejąca w państwach rozwiniętych populacje ? Dodatkowo wzrost nierówności, bogacenie się bogatych, akumulacje kapitału, globalizacja i chwiejne łańcuchy dostaw. Krótko mówiąc ryzyko załamania się systemu, brak niezależności Państwa, wyszliśmy od systemu w którym wiekszosc ludzkich potrzeb zapewniała lokalna społeczność do systemu w którym byle pierdniecie na drugim końcu świata może spowodować poważne lokalne problemy.

 Może też nastąpić destabilizacja w drugą strone, powrót jakiegoś feudalizmu. Wszystko to sprawia że można myśleć że dobrze to już było, i skończyło się około 2019 roku. 


3. Relacje społeczne

To najważniejszy dla mnie punkt. Wczesniejszy model gdzie życie społeczne skupiało się lokalnie - w obrebie danego miasta, i do tego fizycznie, został zamieniony na model pośredni - exodus ludzi za praca do innych miast, tam też zawierane były związki i budowane rodziny w czasach gdy poznawanie ludzi online było mniej popularne, lub też nie było jeszcze na tyle popsute, relacje w tym modelu są hybrydowe - zarówno kontakt fizyczny jak i online.


 Obecnie zmierza to do modelu gospodastw jednoosobowych, lub też wiecznego singielstwa. Spotkania fizyczne zamieniane są na aktywność online, widok spotkania młodych osób podczas którego każdy siedzi w smartfonie nie jest rzadkością, tego typu rzeczy mogą powodować problemy z komunikacją w późniejszym wieku i ograniczanie relacji z ludzmi. 


Brak tutaj regulacji, centralnego planowania, tylko kapitalizm który wyszukuje ludzkie potrzeby i je kapitalizuje, nie bacząc na długotrwałe konsekwencje wprowadzanych zmian.  


Już obecnie powoli zaczyna się mówić o samotności młodych mężczyzn, którzy nie mogą znaleźć partnerki, tacy mężczyźni zainstalowali tindera, nie mieli tam par, albo mieli tylko zawiedli się kontaktem z kobietami z którego nic nie wychodziło, tacy meżczyzni wycofują się z poszukiwań, odpuszczają relacje i zatracają się w cyfrowych zamiennikach, wiele lat takiej samotności na trwale usunie ich z rynku matrymonialnego ze względu na przyzwyczajenie do samotności, problemy z kompromisami i z życiem w dwójke, w co skrajniejszych przypadkach również "zdziczenie", uzależnienie od pornografii. Za niedługo kapitalizm i ich potrzeby zagospodaruje poprzez dziewczyne AI, seks roboty, co jeszcze bardziej zwiększy populacje tych mężczyzn. To może być bomba z opóźnionym zapłonem dla Kobiet utrudniajaca im znalezienie partnera który zamiast przelotnego seksu, szuka trwałego związku.  Jeżeli teraz nie ma dzieci z różnych względów, to za jakiś czas ten problem pogłębi się ze względu na brak związków.  


Ten model relacji społecznych stanowi fundamentalne zagrożenie dla ekonomii i demografii, jak i zdrowia psychicznego populacji. 


Calość tych punktów można podsumować jednym - żyjemy w epoce ciągłych zmian, w której wszystko jest testowane globalnie i do tego na produkcji, liczy się tylko to czy zmiana da krótkotrwały zysk, system ten według mnie nieuchronnie zmierza do tego że zostanie wprowadzona negatywna zmiana która nim mocno zachwieje. 


#antykapitalizm

@pokeminatour widzę że nikt nie podchwycił rozmowy a szkoda.


Ja także uważam że system gospodarczy oparty na ciągłym wzroście (dodatkowo stymulowanym przez ciągle generowanie długu) nie jest możliwy do utrzymania wiecznie i prawdopodobnie obserwujemy jego koniec. W pierwszym etapie był on utrzymywany przez boom demograficzny gdy spadała śmiertelnosc oraz rósł średni czas życia a dzietność jeszcze nie zareagowała. W drugim etapie gdy już dzietność na zachodzie spadała, udało się to utrzymać dzięki dalszemu szybkiemu rozwojowi technologii. Jednak czym bardziej rozwijamy technologie tym bardziej się zbliżamy do ograniczeń fizycznych i materiałowych (np metale ziem rzadkich).


Z kryzysem demograficznym radzimy sobie obecnie na dwq sposoby: zachód przez import imigrantów a Chiny poprzez automatyzację. Co będzie skuteczniejsze? Wbrew pozorom wydaje mi się że zachodnie podejście. Ekstrapolując zjawisko ad absurdum za 200 lat typowy Polak będzie czarnym muzułmaninem ale typowy chińczyk będzie martwy a na jego ziemiach będą chodzić roboty wykonujące polecenia sprzed 50 lat...


Ale zanim to nastąpi to system upadnie ale nie będzie to raczej jednorazowe wydarzenie z hukiem, tylko powolny proces. Czym więcej starych tym bardziej zachowawcze konserwatywne podejście. Ograniczanie konsumpcji i oszczędzanie, unikanie ryzyka, przywiązanie do istniejących znanych rozwiązań. Starzy nie chcą rewolucji, chcą to co znają i umieją obsługiwać.


Wraz z upadkiem obecnej gospodarki wieszcze upadek demokracji w obecnym kształcie. Jeśli to nieliczni młodzi mają utrzymywać system którego beneficjentem są starzy, którzy układają prawo i blokują zmiany pod swoją wygodę, to jak długo potrzeba aby młodzi się zorientowali i zbuntowali? A to młodzi nie mają wiele do stracenia a wiele do zyskania, w przeciwieństwie do starych którzy tylko chcą utrzymać to co mają. A bronić się mogą tylko poprzez system bo w skrajnym zwierzęcym konflikcie bez systemu i prawa to młodzi wygrają walkę ze starymi. Tak zawsze było i będzie.


Czy będziemy więc mieli rewolucje młodzi kontra starzy czy wartość głosu w demokracji stanie się zależny od wartości dla społeczeństwa?


Znów ekstrapolując ad absurdum nie widzę przeszkód dla istnienia społeczeństwa gdzie każdy musi pracować a kto nie pracuje ten jest zabijamy (poza dziećmi) a fizycznie niemożliwe jest istnienie społeczeństwa gdzie nikt nie pracuje i wszyscy żyją z socjalu. Widzimy więc z której strony jest przepaść.

Zaloguj się aby komentować

Tu chodzi o ukrócenie wykorzystywania nierówności podmiotowej pracodawcy wobec potencjalnego pracownika. Sporo firm z jakimś tam prestiżem szukało młodych do gunworoboty, obiecując w zamian fajny wpis w CV lub nawet pracę po stażu. Jak się to kończyło się każdy, kto został w ten sposób wyruchany w kakao.

@radziol "Panie Areczku, to nie staż, to wolontariat" czy bardziej "Panie Areczku, pierwsze 3 miesiące pan się u nas uczy pracować, więc to pan płaci za kurs"

Zaloguj się aby komentować

A tymczasem statystyki z roku 2023:


65% przyjętych na H-1B visa zostało przyjętych w sektorze IT, z medianą zarobków ok. $123k rocznie. Średnia dla wszystkich to lekko ponad $100k.

fd2c44e4-1f47-42f0-a995-4118be910d84

Zaloguj się aby komentować

Cześć!


Od długiego czasu myślę dużo o AI. O tym, do czego może ta technologia doprowadzić, jak długo utrzymam swoją pracę, w jakim kierunku warto się przebranżowić, co z kapitalizmem, kiedy coraz więcej ludzi będzie zastępowanych przez modele itd. Denerwuje mnie i niepokoi fakt, że nie słyszę żadnych sensownych ruchów ze strony rządzących (różnych państw), które mogłyby przeciwdziałać pogarszającej się sytuacji i zatrzymać lub spowolnić galopujące korporacje. W jakim świecie niedługo przyjdzie nam żyć?


Część z tych myśli postanowiłem nagrać i zostać tym słynnym YouTuberem xd


Zapraszam do dyskusji!


https://youtu.be/eePDedi7ipQ


#technologia #ai #kapitalizm #antykapitalizm

@Klockobar narzędzie służące do powszechnej automatyzacji pracy, którego właścicielem są jednostki, a nie ogół, nigdy nie będzie źródłem wyzwolenia, a zawsze nacisku. Nie ma możliwości, żeby było inaczej w gospodarce opartej na tzw późnym kapitalizmie, gdzie mała grupa ma większość kart, a cała reszta jedyne co ma do zaoferowania to swój czas. Ta reszta nie ma ani ziemi, ani kapitału, ani narzędzi, więc nie jest konkurencyjna ergo jest zbędna.


Rozwiązania są dwa, głodowy dochód gwarantowany albo klęknięcie systemu i redystrybucja po rewolucji.

Zaloguj się aby komentować

Jak to się stało, że lewica utraciła antysystemowy elektorat


Do pewnego stopnia fascynującym jest to jak populistyczna prawica przez te lata dość skutecznie przejęła wizerunek ruchu antysystemowego i kontrkulturowego. Kiedyś te rzeczy były raczej kojarzone z lewicą i to jeszcze w latach 90. Ideę walki z systemem w imię wolności odnoszono raczej do anarchistów albo subkultur typu punkowie. Przy czym metody tej walki jakie były wówczas stosowane postrzegano często jako radykalne i obrazoburcze. Dziś sytuacja jest zupełnie odmienna. Słowo lewica kojarzy się raczej ludziom z poprawnością polityczną, ograniczaniem wolności słowa, wymuszoną tolerancją, rozpieszczoną młodzieżą z wielkich miast, odklejonymi celebrytami, tęczowymi korporacjami, aroganckimi i moralizującymi intelektualistami i złą polityczną elitą którą trzeba obalić bo działa ona w sprzeczności z wolą ludu.


Prawicowcy natomiast zyskali nową tożsamość i obecnie to oni mają stać na straży wolności i swobód obywatelskich zwalczając jednocześnie te złe elity będąc jednocześnie politycznie niepoprawnymi i kontrowersyjnymi w swoim przekazie. Stało się tak po części z faktu, że pewne idee lewicowe jak równe prawa dla osób LGBT, powierzchowna walka z globalnym ociepleniem i feminizm przeszły do mainstreamu. Sytuacja wtedy kompletnie się zmieniła. Nagle na zachodzie tęczowe flagi stały się wszechobecne. Parady równości pojawiały się nawet rzekomo konserwatywnych krajach jak Polska, a miesiąc dumy obchodziły nawet największe korporacje. Nastąpił wzrost postaci queer w książkach, grach, serialach czy filmach. Nastała era czegoś co określane było mianem tęczowego kapitalizmu. Problem w tym, że trudno jest pozować na antysystemowca gdy ma się za sobą poparcie mediów głównego nurtu, intelektualistów, celebrytów, polityków czy korporacji.


Oczywiście był w tym wszystkim pewien haczyk. Nierówności społeczne w żaden sposób przez tęczowe flagi nie znikły, a wręcz przeciwnie. Ostatnimi latami różnica między zamożnością elity i biedoty znacząco wzrosła. Okazało się nawet, że geje czy osoby trans to bardzo lojalni konsumenci co tylko pomogło korporacjom zarabiać jeszcze więcej pieniędzy. Z drugiej strony zwykli ludzie mogli się czuć coraz bardziej zmęczeni modą na tęczę. Gdy jednak już raz się coś uzyska to nie chce się tego utracić. Stąd progresywiści bardzo ostro reagowali na wszelkie przejawy tego co uważali za dyskryminacje cancelując jednostki które się tego dopuszczały. Oberwało się nawet osobom które przez długi czas uważano nawet za ikony progresywnych idei jak Rowling czy Richard Dawkins. Z trzeciej strony pojawił się ktoś taki jak Trump. Człowiek umiał przemawiać do zwykłych ludzi, a jednocześnie ostro atakował liberalny establishment i mainstreamowe media łamiąc przy tym wiele politycznych konwenansów.


Końcowo uczyniło go to prezydentem aż dwukrotnie. Obraz polityczny jednak znów się zmienił. Firmy w dużym stopniu przestawały afiszować się z tęczowymi flagami, sieci społecznościowe i media przesunęły się politycznie w prawo, a postać Trumpa zaczęła być coraz bardziej kojarzona z umacniającą się technologiczną oligarchią ze względu na jego przyjaźń z Elonem Muskiem. Zaczął powoli tracić swoją antysystemową aurę niedługo po ponownym objęciu władzy. Do tego chaotyczność jego rządów również spowodowała zanik poparcia wśród wyborców. W ostatnich latach nastąpił wzrost tak zwanej polaryzacji społecznej i nic nie wskazuje na to by ten proces miał się zatrzymać. Zarówno prawica jak i lewica coraz bardziej się radykalizują. Lewicowcy po raz kolejny mają więc szanse odzyskać miano wroga systemu. Czy tak się faktycznie stanie? To pozostanie póki co jedynie kwestią domysłów.


#polityka  #antykapitalizm  #4konserwy  #neuropa  #revoltagainstmodernworld

d2c36a8d-932f-4422-9e31-b06add154680

@Al-3_x problemem jest m.in. skupianie się lewicy na problemach, które dla większości osób są na bardzo odległym planie.

Prawica postraszy migrantami - zgwałcą Was, zabiją, zabiorą miejsce pracy, będziecie obcy u siebie - to są dla większości z nas istotne zagadnienia. Kilka zdjęć, filmików z granicy - i się kręci.

A lewica? Zamiast skupiać się na patologiach rynku pracy, kosmicznych zyskach korporacji czy patodeweloperce, wolą chwalić się kolejnymi zwycięstwami z niedostateczną reprezentacją mniejszości, trąbić o LGBT, marszach równości czy niedostatecznym wsparciu dla kobiet. No nie nawiązuje to w żaden sposób do realnych problemów życia codziennego.


No i jeszcze jest kawiorowa lewica.

po prostu skrajnosci sa do siebie podobne¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

dzisiaj modne jest a,potem b i to tak sie zmienia- fajnie jest krytykowac,a gorzej podejmowac konkretne decyzje.

Ludzie sa ludzmi i to sie nigdy nie zmieni

Zaloguj się aby komentować

Ależ by to był pech, gdyby ktoś anonimowo zgłosił, że na lotnisku została podłożona bomba i akurat w dzień przybycia 96 prywatnych odrzutowców, żaden nie mógłby wylądować na lotnisku w Wenecji. Co za pech, co za przypadek.


#antykapitalizm ? #antymonopolizm ?

23d4cc20-2f46-4ee8-82b0-83c6c1456493

@RogerThat myślę, że szybko by znaleźli żartownisia i miałby więcej problemów niż koledzy bezosa

jeśli chodzi o takie żarty na lotniskach to służby nie mają zbyt dużego poczucia humoru

przekonał się o tym jeden wykopek

Ale milion na jakąś tam ochronę laguny weneckiej obiecał dać. Ma gest. zanim przeczytałeś to zdanie wzbogacił się już pewnie o więcej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Spadek dzietności to pozytywna wiadomość dla każdego, za wyjątkiem tych, którzy rzeczywiście rządzą w tym systemie ekonomicznym - milionerów, kapitalistów, bogaczy. Kapitalizm funkcjonuje w ramach logiki komórki nowotworowej - wzrost jest celem samym w sobie, za wszelką cenę, bez liczenia się ze skończonością zasobów. W każdym innym systemie byłby to pretekst do automatyzacji "gównozawódów" (w ogóle co za paskudna klasistowska klisza), ale klasa posiadająca i niezaspokajalny głód kapitalizmu potrzebują stałego przypływu świeżej krwi celem eksploatacji i wypracowywania PKB ad infinitum. Masz tyrać, konsumować i cieszyć się ze wzrostu słupków, choćbyś sam żył w namiocie pod mostem.


Demagogom, którzy co rusz straszą wszystkich "katastrofą demograficzną" nie obchodzi jakaś idylliczna wizja tradycyjnej rodziny nuklearnej rodem z amerykańskich reklam z lat '50. Im chodzi o utrzymanie systemu, który gwarantuje im ciągłe, nieustanne zyski, oczywiście kosztem całego społeczeństwa, a to czy te zyski wypracuje proletariat rodzimy czy przeszczepy z trzeciego świata jest kwestią obojętną.


Wracając - niemożliwy jest nieskończony wzrost w realiach skończoności zasobów. Ciągły wzrost populacji, czy to autochtonicznej czy z racji czynników zewnętrznych (imigracja, etc.) to recepta na zapaść i tak niedofinansowanych usług publicznych czy przeciążenie systemu oraz spadek jakości życia populacji. W gruncie rzeczy idealny pretekst chociażby do prywatyzacji służby zdrowia - niedofinansowana, przeciążona napływem taniej siły roboczej ochrona zdrowia skapituluje, a neoliberałowie będą mieli idealny obrazek do swoich tez o nieuchronności rozpadu wszystkiego, co państwowe. To także idealna zasłona dymna do niszczenia związków zawodowych, praw pracowniczych i PIPu - wszystkiego co jest solą w oku pomazańców narodu spod znaku przedsiębiorczości.


Problemem nie jest demografia - problemem jest system, który na piedestale stawia ślepy konsumpcjonizm i nieustanny wzrost.


#antykapitalizm #revoltagainstmodernworld #demografia #polityka

2e9f900f-ef79-439a-9299-9d01d4827e33

Kapitalizm zjada wlasny ogon. W pogoni za ciągłym wzrostem zysków zapomniano o czynniku ludzkim, który ten zysk wypracowuje.

Zaloguj się aby komentować

Ciocia Kasia:


Zysk netto sektora bankowego pobił kolejny rekord: 16,5 mld zł  za pierwsze 4 miesiące tego roku‼️


To 2 mld więcej niż w analogicznym okresie 2024 r.– najlepszym w historii bankowości III RP.


👉To smutny rekord, bo pomimo gigantycznych zarobków - działalność inwestycyjno-kredytowa banków maleje. I to przy ogromie niezaspokojonych potrzeb w tym zakresie: infrastrukturalnych i mieszkaniowych.


👉Banki nie finansują gospodarki, bo wolą „wyciskać jak cytrynę” małą grupę klientów. Oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w PL jest jednym z najwyższych w Europie!


👉 Nie ma nic złego w bogaceniu się banków. Ale banki muszą się bogacić dając napęd gospodarce i energię rozwojową obywatelom. A nie kosztem rozwoju i kosztem ludzi!!!


Dlatego należy wprowadzić podatek od nadzwyczajnych zysków banków, od „manny z nieba”.


Główne zalety:

✅ jest trudno przerzucalny na klientów (dodatkową marżę zabierze fiskus)

✅Zmuszą banki do zwiększenia akcji kredytowej


Dochód z podatku można dać na ważne reformy społeczne np asystencja dla OzN


Podatek taki wprowadzono w ostatnich latach w wielu krajach UE, w tym w Czechach, Włoszech, Hiszpanii czy na Litwie.


Nie bójmy się odważnych zmian! One dadzą impuls rozwojowy 🇵🇱


#antykapitalizm #polityka

d14dfc1d-502e-4127-9aed-d50bba43b016

Czym spowodowany jest ten wzrost w 2023? To jest porównanie uwzględniające osłabienie wartości pieniądza zwane inflacją?

Zaloguj się aby komentować

Brzoska to nawet żonę ma będącą córką migranta z kraju 3 świata...


(Omenaa Mensah to córka Polki i murzyna - lekarza z Ghany.Tym razem wyjątkowo typ naprawdę był tym lekarzem )

Zaloguj się aby komentować

Dobra, czy zakładanie partii politycznej jest trudne? Jak wygrać i nie zostać pożartym przez większe partie? Jak wyczuć wyborców, tak jak to robi PiS? Oni świetnie analizują nastroje.

Moje postulaty:

-naprawa hydrologii w Polsce;

-Koniec Konkordatu;

-Atom w Polsce;

-inwestycja w know how i start upy;

-dofinansowanie badań;

-Utworzenie co najmniej 3 parków narodowych w następnym 10leciu

-naprawa dzietności przez utworzenie wreszcie sztucznych macic.

-Wasze propozycje.

#polityka #lewica #prawica #antykapitalizm #revoltagainstmodernworld

9537b92e-0d36-4a82-a9ba-baebbca64694

Startupy do wyjebania (chyba, że będzie to uregulowane). Niższe podatki dla czynnych zawodowo rodziców dzieci. Program budowy mieszkań socjalnych (coś jak w Szwecji), nowe strefy ekonomiczne poza aglomeracjami i miastami (powiaty, gminy).

#cieszesiezemoglempomoc

Zaloguj się aby komentować

Populistami są dzisiaj prawicowcy Donald Trump, Jair Bolsonaro i Viktor Orbán oraz lewicowcy Bernie Sanders, Jeremy Corbyn i Jean-Luc Mélenchon. Populistyczne będą patriotycznie wzmożenia wojenne, jak i nawoływania do pokoju. Populizmem będzie krytyka Unii Europejskiej i globalizacji, ale też pomysły na to, jak UE i porządek międzynarodowy zreformować po to, aby uniknąć ich implozji.


Jednak pomimo niewątpliwej rozciągliwości tego, co uznane może zostać za populistyczne, ma ona swoją granicę – a ta jest całkiem jasna. Maria Pia Lara w tekście poświęconym pojęciowej analizie terminu populizm stwierdza dobitnie: jeżeli zostawimy na boku abstrakcyjne rozważania o tym, co jest, a co nie jest populizmem, a zamiast tego przyjrzymy się, kto jest nazywany populistą we współczesnym kontekście, to okaże się jasne, że populistą jest ten, kto postrzegany jest jako adwersarz neoliberalizmu.


Prezenty podatkowe dla najbogatszych, prywatyzacje i deregulacje sektora publicznego czy traktowanie świata pracy i przyrody w kategoriach półdarmowych zasobów, charakteryzują przecież znaczną część twarzy obozu populistycznego, a oznaką ślepoty byłoby temu zaprzeczać. Rzecz w tym jednak, że głównonurtowych neoliberałów nigdy nie nazywa się populistami. Nawet jeśli forma ich polityki jest robiona pod publiczkę, cynicznie i z masą przekłamań, i nawet jeśli treść tej polityki zaczyna być kopiowana z programów populistów – jak dzieje się przecież coraz częściej – populizm zawsze jest przywarą „tamtych”, „tych złych”.


(Fragment artykułu Łukasza Molla, Nowy Obywatel 46)


#polityka #antykapitalizm

Adwersarz neoliberalizmu XD przecież ten dowód który jest w zasadzie tylko przekonaniem autorki jest też populizmem.


Nikt nie rząda prezentów podatkowych dla najbogatszych czy też deregulację która mają te "prezenty" zapewnić. Nazywaniem tego w taki sposób jest zwykłym konserwowym populizmem

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś myślałem, że Musk jest jak kolejny Howard Hughe. Dziś raczej myślę o nim jak o właśnie kolejnym Donaldzie Trumpie.


https://www.youtube.com/watch?v=ShFTow2eDTI


Po tym jak obejrzałem ten materiał na temat przeszłości Trumpa i tego jak osiągnął sukces w biznesie widzę między tymi panami naprawdę dużo podobieństw. Ich wizerunki jako ludzi sukcesu zawdzięczają w dużej mierze mediom. Obaj byli przedstawiani jako ciężko pracujący i genialni przedsiębiorcy z kategorii Self-made man gdy w praktyce mieli wsparcie bogatych ojców. Oboje wielokrotnie kłamali na swój temat, oboje uzyskali status celebrytów i wystąpili w kilku filmach. Co najważniejsze jednak zarówno Musk jak i Elon wykazują narcystyczną osobowość, kochają uwagę i mają problem z krytyką ich własnej osoby.


Zbudowali swoje imperia finansowe dzięki szumowi w okół nich samych. W erze późnego kapitalizmu to nie czyiś sukces staje się gwarantem wizerunku świetnego biznesmena. Dzieje się wręcz coś odwrotnego. To raczej odpowiedni wizerunek jest przyczyną sukcesu danej jednostki. Ani Trump nie był wybitnym przedsiębiorcą ani Musk nie był genialnym wynalazcą który miał zbawić ludzkość. Wystarczyło jednak by wiele osób w to uwierzyło, w tym inwestorzy aby ci mogli znaleźć się na szczycie. Spektakl więc już nie tyle zastępuję rzeczywistość co ją kreuje stając się symulakrum jakby to określił filozof Baudrillard.


To jednak prowadzi do pewnej konkluzji która podważa cały ideał kapitalizmu mający swoje korzenie jeszcze w protestantyzmie, a dotyczy to opłacalności samej ciężkiej pracy jako warunku sukcesu. Okazuje się bowiem, że to nie ciężko pracujący, ani nawet mądrze pracujący ludzie zdobywają największe uznanie lecz ci którzy potrafią się jak najlepiej sprzedać.


#filozofia #antykapitalizm #polityka #trump #elonmusk

@Al-3_x >Obaj byli przedstawiani jako ciężko pracujący i genialni przedsiębiorcy z kategorii Self-made man gdy w praktyce mieli wsparcie bogatych ojców.


Zwłaszcza, że stary Trumpa dorobił się na oszukiwaniu na kredytach oraz pasożytowaniu na mieszkaniach, najbardziej podstawowej potrzebie człowieka. Gość zarabiał 30 milionów rocznie na zdzieraniu czynszów, czyli na niczym, bo to nie była żadna praca, nie wnosił żadnej wartości, był zwykłym darmozjadem i czynszojadem, a synalek wszystko odziedziczył pomnażając majątek na użyczaniu własnego nazwiska. To jest kwintesencja kapitalizmu. Praktycznie każde imperium się tak zaczynało - spadek, pomoc państwa, działalność quasimafijna. Gadanie o ciężkiej pracy to bzdury dla frajerów.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kardynał Robert Prevost powinien jako papież Leon XIV pójść śladem Jana Pawła II w krytyce kapitalizmu


Wybór imienia Leon XIV wyraźnie nawiązuje do pontyfikatu papieża Leona XIII oraz jego troski o sprawiedliwość społeczną, o godność ludzi pracy. To linia uzupełniająca drogę, której - moim zdaniem - nie zdążył dokończyć św. Jan Paweł II.


Hiszpański ekspert spodziewa się, że kard. Prevost będzie piętnował wszelkie przejawy „odczłowieczania społeczeństwa” przez drapieżny kapitalizm.


#antykapitalizm #polityka


https://www.pap.pl/aktualnosci/historyk-leon-xiv-pojdzie-sladem-jana-pawla-ii-w-krytyce-kapitalizmu

@JapyczStasiek Jan Paweł II nie pochwalał także socjalizmu, co jest logiczne – był w końcu Polakiem i dobrze wiedział, czym pachnie ruski mir. Ale co ciekawe, socjalizmu nie popierał też Leon XIII. Już wtedy, na długo przed rewolucją, gułagami, wielkim głodem, wojnami światowymi i Katyniem, w czasach drapieżnego kapitalizmu żerującego na głodujących robotnikach, gdy wielu intelektualistów i filozofów widziało w socjalizmie receptę na przyszłość – mądry papież tego gówna nie kupił.

Nowemu papieżowi życzę podobnej roztropności oraz tego, aby Ukraińcy wybudowali mu w Kijowie pomnik.

Powinien umożliwiać księżom bezkarne gwałcenie dzieci, to jest gwarancją popularnosci wśród wiernych i tego, że nowe szkoly i przedszkola będą nazywane jego imieniem.

Zaloguj się aby komentować

Bardzo lubię komiksy o Kaczorze Donaldzie. Za dzieciaka lubiłem też oglądać Kacze Opowieści. Gdy kilka lat temu wyszedł remake tej kreskówki to też chciałem ją obejrzeć i miałem jak najbardziej pozytywne wrażenia. Jednym z antagonistów był taki typek który był wzorowany na technologicznych biznesmenach. Nazywał się Mark Beaks i on mi mocno przypominał Elona Muska.


Typ został na początku przedstawiony jako geniusz. Zebrał ogromny majątek dzięki inwestorom którzy byli zainteresowani jego jakimś technologicznym projektem który w praktyce był zwykłą ściemą. Cały czas korzystał też z mediów społecznościowych, kochał uwagę i uważał, że szum to współcześnie nowa waluta. Był także wrażliwy na krytykę oraz zachwycał się powierzchownie każdą, technologiczną nowinką.


Musk jest dość podobny tyle, że gorszy bo zaczął mieszać się w politykę. Stworzył sobie piękny mit genialnego wizjonera i pracowitego biznesmena co miał nawet spać w fabrykach Tesli. W rzeczywistości to zwykły, skrajnie narcystyczny ćpun który jest do tego uzależniony od twittera i jego poczucie humoru zatrzymało się na roku 2015.


Jestem naprawdę zdziwiony w fakt uwierzenia ludzi w to, że typ miał być zdolny jednocześnie prowadzić kilka firm, pomagać Trumpowi w rządzeniu, grać w gry komputerowe i nieustannie pisać na Twitterze. W praktyce koleś nie jest ani świetnym graczem, w siedzibie Tesli miał się pojawiać raz na dwa dni, a jego pomoc w administracji Trumpa wywołała tylko jeszcze więcej chaosu. Dziś jednak w końcu jego mitologia upada.


#polityka  #elonmusk  #biznes  #kreskowki  #antykapitalizm

7d090787-b91b-41bb-b23b-5f3b6222bb26

@Rimfire Niektórzy ludzie mają problem z czytaniem ze zrozumieniem i nie rozumieją jaka jest różnica między przedstawieniem pewnej analogi dla lepszego kontekstu, a budowaniem światopoglądu. Podejrzewam, że tego typu jednostki są jednak zbyt głupie by nawet dostrzec swój błąd.

32056f62-69fd-4600-af65-bd1b308fe696

Zaloguj się aby komentować