#alkohol

5
667

#alkohol #dobrazabawa #pijebolubie

Mówiła mi mama ucz się synku mate-matyki (tak się to akcentuje) bo to królowa nauk. Po dziś dzień jej rady wiele dla mnie znaczą bo przecież tylko spierdoliła sobie w życiu totalnie wszystko co było do spierdolenia więc musiała się kobita znać na rzeczy. Przed chwilą myślałem, że piję już trzecie piwo ale na szczęście okazało się, że wypiłem tylko trzynaście. Normalnie jakbym wyjął głowę spod topora, uff. Poczułem taką ulgę, że aż odpaliłem sobie poniższy klip zespołu Roxette,


https://youtu.be/BZyzX4c1vIs?list=RD7U_LhzgwJ4U

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja chyba jednak to prawe, pół godziny temu zorientowałem się że dzisiejszy dzień nie zakończy się dla mnie wystarczająco wcześnie żebym zdążył jakieś zakupki ogarnąć :(
A wczorajszy ja myślał o pączkach

Zaloguj się aby komentować

@A_a Hehehe, pamiętam jak za gnoja (lvl 13-15) stary też pochlał a przypomniało mu się, że ma całą przyczepę drewna do zawiezienia do tartaku bo się umówił na konkretny dzień i godzinę. Jako, że tartak jakieś 15km od wioski i już trzeba było drogą powiatową parę kilometrów podjechać to kazał mi kierować, sam siadł obok w kabinie i udawał, że kima. Jakby mnie policmajstry złapały to miałem mówić, że stary się najebał i nie kontaktuje a drewno się samo nie zawiezie. Chytry plan k⁎⁎wa xD

Na szczęście obyło się bez przypału ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

#piesi #kierowcy #narkotyki #alkohol #wypadki #nocnazmiana

Drogi na⁎⁎⁎⁎ny i naćpany kierowco!

Ja też mogę być w takim samym stanie i widzieć to samo co ty.Więc proszę Cię nie zapierdalaj 180 km/h tylko zwolnij przed przejściem dla pieszych abym mógł w miarę spokojnie przejść.Pamietaj, że życie mamy tylko jedno.Ja też nie chcę iść do więzienia ani tym bardziej wylądować razem z tobą w plastikowym worku.

3fe75acf-07c8-4001-ac21-7d215e237901

Zaloguj się aby komentować

#wiadomoscipolska #alkohol #pijanikierowcy

I BARDZO K⁎⁎WA DOBRZE.

W czwartek (29 stycznia) w życie weszły zaostrzone zapisy Kodeksu karnego dotyczące kierowców skrajnie łamiących prawo. W ich myśl kierowca, który łamie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, zostaje dożywotnio pozbawiony możliwości kierowania pojazdami. Wobec takich osób sędziowie zwykle muszą już teraz orzekać kary bezwzględnego pozbawienia wolności.

Jako pierwszy nowe przepisy „przetestował” kierowca, którego 29 stycznia o 14.00 w Kole zajechał na parking jednego z zakładów pracy osobowym mercedesem. 39-latek zataczał się po wyjściu z pojazdu i został ujęty przez świadków.

Przybyli na miejsce policjanci przebadali mężczyznę alkomatem. Miał ponad 3,4 promila alkoholu w organizmie. 39-latek miał też już orzeczone dwa zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz cofnięte uprawnienia do kierowania.

Nietrzeźwy kierowca został zatrzymany, a po wytrzeźwieniu doprowadzony do sądu.

Sąd ukarał go – zgodnie z nowym prawem, które weszło w życie właśnie tego dnia – dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów. Oprócz tego skazał 39-latka na karę 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności, świadczenie pieniężne w wysokości 10 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa w kwocie 6 tysięcy złotych.

Źródło:

https://brd24.pl/spoleczenstwo/nowe-przepisy-pierwszy-kierowca-dostal-dozywotni-zakaz-prowadzenia-pojazdow/

@Kokainawnosie123 no to zabieramy sankcja na zakaz pojazdów po raz 4. Stop Makao! No i się kasuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Trochę ironia losu. Gość z twoim nickiem pisze o pijanych kierowcach ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

@Tomoe proste jak dymanie baby, nic Ci nie grozi jeśli - przed uruchomieniem silnika sprawdzisz czy:

  1. masz czystą przednią szybę żeby widzieć znaki z ograniczeniem prędkości

  2. masz ważny blankiet prawa jazdy

  3. jesteś trzeźwy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

mija tydzień z #joga #medytacja oraz brak #alkohol kot z poprzedniego wpisu praktycznie zamieszkał ze mną w pokoju, więc spoko #koty a w drodze powrotnej chyba do maczka wstąpię zjeść coś niezdrowego #urlop

58ae08eb-a86e-4af7-b376-895f68697945
PrzylecialWiekszySamolot userbar

Zaloguj się aby komentować

285 DZIEŃ BEZ ALKOHOLU

Zainteresowanych moimi poczynaniami i próbami ogarnięcia swojego życia, tzw. wyjścia z przegrywu zapraszam do obserwacji - #corruptedfiles

WSTĘP DO TAGU I WSTĘP DO NOWEGO ROZDZIAŁU
Pewnie niektórzy z was kojarzą wpisy z tagu #huopwsiowy - opisywane zmagania z uzależnieniem oraz próby ogarnięcia swojego życia. Pewnie niewielu z was pamięta, ale otarłem się o bezdomność, straciłem swego czasu pracę przez uzależnienie, podjąłem wiele głupich decyzji w okresach picia (nie tylko w stanie nietrzeźwości, ale w stanie ogólnej sytuacji życiowej). Uważam, że straciłem dużo - przede wszystkim czasu. Przepicie wielu lat młodości pozostawiło po sobie ślady, których nie wymazuje zwykłe zaprzestanie odurzania się. Gdybym ten czas poświęcił na cokolwiek innego - byłbym dosyć fajnie ustawiony w życiu. To właśnie męczy mnie najbardziej - świadomość zmarnowanego potencjału. Bo ja jestem dosyć inteligentny, ogarnięty... i to jest chyba w tym wszystkim najgorsze.

Dlaczego nowy tag, nowy rozdział? Już wyjaśniam. Poprzednio głównym motywem było odstawienie alkoholu - wielokrotnie przestawałem. Wielokrotnie pisałem, że poświęcam czas na dojście do siebie, żadnego nacisku na rozwój, skupiam się na pozbyciu się alkoholu. 285 dni temu zaszyłem się. Jest to pierwszy raz od wielu lat, gdzie wytrzymałem dłużej niż marne 50 dni (miewałem takie przerwy wielokrotnie i polegałem). Dotarłem do etapu, o którym myślałem - jak minie trochę czasu, alkohol zniknie i będzie to pora na stawianie kroków w kierunku bardziej nieznanych terenów.

POCZĄTEK BŁĄDZENIA W TUNDRZE
Jakby to opisać - dotychczasowo byłem w ciepłej drewnianej chatce gdzieś pośrodku Jakucji w środku zimy i tylko rozmyślałem o tym, że kiedyś się ubiorę i wyjdę. Od grudnia już się ubierałem. Obecnie - postawiłem pierwszy krok poza próg ciepłej chatki.

Latem jeszcze jakoś dawałem radę - rower, natura, praca i sen. Wraz z rozpoczęciem się jesieni moje samopoczucie skutecznie pikowało w dół, została praca i sen. Spałem za dużo, robiłem za mało, nie miałem siły psychicznie i fizycznie. Pod koniec roku czułem się na tyle pewnie by zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Podejrzewałem u siebie ADHD, było to też powiązane z moimi przygodami z alkoholem. Diagnoza i od grudnia leki. Początkowo metylofenidat w dawce 36mg działał okej, byłem zachwycony. Później jego działanie było coraz słabsze, pojawiały się czasem skutki uboczne. Zwiększenie dawki wzmocniło nieprzyjemne skutki. Byłem na to gotowy - wiedziałem, że za pierwszym razem się może nie udać, ale i tak mnie to troszkę zdołowało. Żyłem dalej, przerwa świąteczna, wolne od pracy, gry, treningi i brak motywacji do działania.

Z początkiem roku po konsultacji z lekarzem, zmieniłem lek na Elvanse, dawka 35mg. Lek wykupiłem ale zbierałem się do wypróbowania go aż do niedawna. Pierwsza połowa stycznia to wegetacja na concercie - nawet gierki mi się odpalić nie chciało. Od kilku dni zażywam Elvanse, i to jest chyba to.

Przykładowy dzień dzisiaj - po nocce w kołchozie spałem jakieś 4h, o godzinie 13:00 pobudka, lek, kawa, suplementy. Jak w zwykłe dni mam problem z rozpoczęciem treningu, tak teraz gdy to piszę, to robię to pomiędzy seriami. Zmęczenia brak, zmulenia brak, jest motywacja, skupienie, jest idealnie.

JAKOŚ TO BĘDZIE
Od niedawna moje podejście do życia się zmieniło mocno - mam wszystko gdzieś. Nie w złym sensie - nadal się staram, nadal robię to co muszę, ale wiem, że na niektóre rzeczy wpływu nie mam. Dzięki takiemu podejściu mam mniej stresu, jestem mniej zdołowany. Jako, że zaczął się kolejny rok, a ja wchodzę w ten etap bez bagażu w postaci uzależnienia - nareszcie planuję jakiś rozwój, jakieś kroki ku polepszeniu swojej sytuacji.

Obecnie zabezpieczam się finansowo, by mieć większy spokój. W niedalekiej przyszłości jest plan podwyżki w pracy oraz rozpoczęcia pobocznych aktywności, z których może coś wypali i przyniesie mi dodatkowy dochód i co najważniejsze radość. Jak tylko pogoda będzie odpowiednia to zaczynam sezon na rower bo brakuje mi bardzo spędzania czasu na świeżym powietrzu.

No i chyba tyle... ciekawe ile się wydarzy w tym roku. Jak ktoś ma jakieś pytania odnośnie #alkoholizm czy nawet #narkotykizawszespoko i uzależnień to zapraszam, ja zawsze chętnie się dzielę doświadczeniem (XD), tak samo odnośnie substancji typu #metylofenidat i tym podobnych.

Wpis jest czysto "rozpoczynający" nowy tag - #corruptedfiles i dlatego jest lekko nijaki, ogólny. W nastepnych postaram się poruszać konkretne kwestie uzależnienia, przegrywania i wygrywania, odpierdzielania, ciągów alkoholowych i maratonów masturbacyjnych na kacu xD.


#przegryw #alkoholizm #alkohol #narkotykizawszespoko #adhd #medikinet #metylofenidat #elvanse #zdrowie #depresja

4e24725c-fb97-45ff-bab5-65d8e62b804d

Zaloguj się aby komentować

@onpanopticon młodzież ćpa tiktoka

niby gdzie mają zacząć pić jak siedzą w domach przed kompami albo z nosami w telefonach?

kiedyś to się wyłaziło na ulicę / do parku / przed blok i tam się po raz pierwszy coś piło

@GazelkaFarelka kiedyś to było... ale mam córkę 13 i już przynosi wiadomości, że ktoś z klasy/ szkoły się napierdzielił i go złapali


teraz chyba nawet wcześniej próbują niż my kiedyś

W Polsce spożywanie alkoholu wcale się nie zmniejszyło.Wystarczy się przejść wieczorem w piątek i sobotę koło żabek i monopolowych.Małolaty i starsi kupują w dużych ilosciach wódę/browar.A wystarczy w lecie dobra promka w Biedronce na piwo to się drzwi nie zamykają😁

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Sąd w Sopocie umarza 91 proc. spraw pijanych kierowców. Inne nie są lepsze


Takiego obrotu spraw się nie spodziewałem

#polska #sadownictwo #alkohol #wypadkisamolotowe


add18744-92ad-4dbe-89da-77af4a57a385

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować