@Hjuman obstawiałbym, że połączenie zwiększenia kultury i w kontekście młodzieży, narkotyków/leków.
U starszych widać zmiany w kulturze picia, bo jeszcze nie tak dawno było nie do pomyślenia, że ktoś może się spotkać towarzysko wieczorową porą i nie było alkoholu. Że ktoś może nie pić, nie chcieć. Jedyną ucieczką były kłamstwa, typu antybiotyki, albo jestem autem itp itd. Dzisiaj "nie piję" jest w dużej części społeczeństwa traktowane jako zupełnie normalne.
A to wszystko też nie w oderwaniu od tego, że społeczeństwo staje się zamożniejsze. Im większa bieda, tym mniej rozrywek, mniej możliwości spędzania wolnego czasu. Alkohol zawsze jest najprostszym rozwiązaniem na nudę, stagnację, beznadzieję. A mając co i za co robić - siłą rzeczy tego alko jest mniej.
A młodzież faktycznie odpaliła się na ćpanie i przede wszystkim wszelkiego rodzaju leki.