Zaloguj się aby komentować
taka to by mnie mogła wyssać
Zacząlem sobie ostatnio czytac mangi. Czytałem rozne krotkie, ktory byly takie ok, nic poza tym. I przypomnialem sobie ze przecież anime OPM się "skończyło" to mogę sobie poczytać.
Pierwsze tomy póki co równie dobre co anime. Chociaż sceny akcji w anime są bardziej czytelne dla mnie, ale ja nieoczytany, to może dlatego.
Ciekawi mnie jak będzie przy sezonie 2, bo ten już był dla mnie nudny.
#manga #mangowpis

@wewerwe-sdfsdfsdf Do zakończenia aktu (jak przetłumaczyć "arc" na polski??????) z Monster Association można poczytać. Potem robi się dosyć mydlaste, widać że tam się kompletnie rozjechał pomysł na kontynuację tego. Oryginalny webcomic jest moim zdaniem bardziej konsekwentny i spójny z rdzeniem serii ale no... takich dupeczek tam nie ma. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
382 151 + 18 = 382 169
Jeszcze krótszy spacer, tym razem na #gravel.
#rowerowyrownik #rower

Zaloguj się aby komentować
#nieruchomosci #mieszkania #wynajem #europa #mapy Za: https://www.instagram.com/p/DdMntqzGCRR/
Badacze z Uniwersytetu Technicznego we Wiedniu przyjrzeli się temu, jakie mieszkanie może kupić lub wynająć przeciętny mieszkaniec Europy. Bez zaskoczeń, dane dla Polski są katastrofalne - praktycznie nigdzie w Polsce nie można za średnią pensję udźwignąć kredytu na mieszkanie czy dom mające ponad 50 m2.
Z wynajmem jest minimalnie lepiej - pojawiają się rejony, głównie peryferyjne, gdzie za średnią pensję można znaleźć nieco większe mieszkanie czy dom. Polska odbiega tutaj ogromnie od innych krajów Europy. W Niemczech za średnią pensję można spokojnie wynająć spore mieszkanie prawie wszędzie poza kilkoma największymi aglomeracjami miejskimi.


Moją siostrę stać, ale nie może znaleźć mieszkania 2-pokojowego na wynajem w Gdańsku. Na każde lepsze mieszkanie jest już stado chętnych i tego samego dnia, którego ona ogląda, wieczorem jest już komuś wynajęte. A ceny to 3400zł w górę samego najmu. Jakieś szaleństwo, rozumiem, że teraz studia się zaczynają, ale czy to studenci mają tyle kasy na wynajem mieszkań? Poza tym najemcy raczej chętniej wynajmują osobom pracującym niż studentom (zresztą w większości chcą jakieś potwierdzenie dochodów).
Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: Subheim Album: Approach Utwór: Ybe 76
Subheim (Konstantinos Katsikas) to grecki muzyk i producent mieszkający w Berlinie. Tworzy głęboką muzykę elektroniczną łączącą elementy IDM, downtempo, ambientu oraz post-rocka.
#muzyka #muzykaelektroniczna #idm #downtempo #ambient #niemcy #grecja #muzykazyxx
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Opowiem trochę o ciężkim okresie szkolnictwa podstawowego, w którym miałem okazję uczestniczyć w okres przypadający na wczesne lata 90.
W tamtejszej rzeczywistości nie analizowało się poziomu nauczania w placówkach, po prostu stawiano na rejonizację i wszystkie dzieciaki z danego osiedla uczęszczały do tej szkoły, która przypisana była do nich z uwagi na miejsce zamieszkania. Dla moich starych, jak również dla rodziców pewnie większości pozostałych dzieciaków - szkoła była szkole równa, przez co tym sposobem trafiłem w miejsce, które obsadzone było dość obficie przez lokalną patologię.
Jakby mało było tego, że w tej podstawówce uczyły się dzieci z dysfunkcyjnych środowisk, pociechy z cygańskich rodzin zamieszkujących znajdujące się niedaleko baraki, to ktoś decyzyjny uznał, że świetnym pomysłem będzie zorganizowanie w tejże placówce programu OHP. Nie wiem jakie były naiwne założenia tej inicjatywy, ale z naszego punktu widzenia wyglądało to tak, że brali takich kompletnych degeneratów, którzy nawet szkoły podstawowej nie potrafili ukończyć, zbierali ich do kupy z całego miasta i próbowali wyedukować ich do zawodu, który nie wymagał myślenia wychodzącego dalej niż wykonywanie prostej, powtarzalnej czynności. Były to zatem osoby przyuczane do pracy w cementowni lub innych, podobnych instytucjach, gdzie trzeba było po prostu machać łopatą lub przekładać rzecz z jednego miejsca na drugie. Dlaczego zdecydowano się robić to w szkole podstawowej? Dobre pytanie!
Jak się kończyło wymieszanie dzieci wraz z osobami, które mają poważny problem z agresją, emocjami, logiką i kulturą, można sobie wyobrazić.
Ohapowcy oczywiście imponowali swoim zepsuciem niektórym dzieciakom, które za wzór stawiały sobie bycie gitem, więc patologia niczym wirus rozprzestrzeniała między szkolnymi ławkami i nieprzyzwoite zachowania pojawiały się także wśród tych normalniejszych uczniów.
Największym problemem było ryzyko wpierdolu. Widmo dostania w ryj wisiało w powietrzu praktycznie ciągle. Twarz wyklepaną można było mieć z byle powodu. Bo się na kogoś popatrzyło, bo się szło za wolno lub za szybko, bo plecak miałeś za bardzo czerwony. Ciągłe zaczepki, plucie na innych, zastawianie drogi, walenie z bara przy mijaniu się to był dzień powszedni. Szkoła nie stanowiła bezpiecznej przestrzeni, bo nigdy nie wiadomo było gdzie natkniesz się na agresora. W kiblu, na boisku, na korytarzu, w szatni - a także w drodze do domu, trzeba było mieć oczy z każdej strony i konieczne było strategiczne omijanie miejsc, w których zbierały się oprychy. Do tego to były czasy, kiedy nie było żadnej ochrony na wejściu, więc do budynku szkoły wejść mógł kto tylko chciał, co zachęcało znajomków młodych gangusów do odwiedzin. Czasami dzieciaki otrzymywały od rodziców jakieś drobne, aby kupić sobie drożdżówkę lub jakiś napój. W szkole sklepiku nie było, trzeba było wyjść poza jej teren. Najkrótsza droga do delikatesów była rzecz jasna obstawiona przez szkolnych zakapiorów, którzy kasowali kasę przeznaczoną na zakupy. Trzeba było chować do buta lub w majty i potem płacić zmiętolonym, zawilgoconym banknotem o nominale 10 000zł.
Nie tylko gotówki uczniowie byli pozbawiani. Normą było zabieranie plecaków lub koszulek. Był to czas, kiedy popularność zyskały tshirty z grafikami zespołów heavy metalowych lub punkowych (wiadomo: czachy, pentagramy - takie rzeczy jarają dzieciaki) a także kurtki typu flek - z pomarańczową podszewką. Plecaki typu kostka lub worki na sznurku a także inny "mercz" to był towar przechodni i nawet jeśli jednego dnia to ja miałem koszulkę Pantery lub Guns'n'Roses, to kolejnego dnia paradował w niej już ktoś inny, a ja wracałem do domu z gołą klatą. Czasami patusy jeszcze próbowały zachowywać resztki "przyzwoitości" i np. pytali o skład zespołu lub dyskografię (że niby nie było się godnym noszenia koszulki, jeśli nie było się zagorzałym fanem), ale często także po prostu grożono piąchą lub nożem sprężynowym i tyle było rozmowy.
Pozwolę sobie przytoczyć jedną z sytuacji: Wracałem z kolegą pieszo do domu, gdy nagle coś pociągnęło mnie do tyłu. Przede mną stał wyższy o dwie głowy typ, któremu towarzyszył kolega z mojej klasy. Na nic zdała się ta znajomość, bo podejrzewam, że sam był lekko wydygany i robił wszystko, co mu ten większy rozkazał. ~ Ściągaj kostkę! Ja wtedy nie wiedziałem nawet że ten plecak się tak nazywa "fachowo". ~ Co? - odpowiedziałem ~ Chujów sto, nie będziesz jej miał.
Jakoś złączyłem kropki, zacząłem powoli ściągać, po czym koleś wziął ją i rzucił przez ogrodzenie znajdującego się obok domu. Potempo prostu odszedł mówiąc, że "i tak ch⁎⁎⁎wa była". Musiałem pukać do obcych ludzi i pytać czy mogę swój plecak wyciągnąć z ogrodu, bo mi ktoś go tam wrzucił. To była jedno z takich łagodniejszych spotkań.
Innym razem, wychodząc z sali lekcyjnej, przy otwierani drzwi, zahaczyłem nimi o leżący na korytarzu plecak. Koleś do mnie podskoczył, jedyne co powiedział to "k⁎⁎wa!" i oczywiście zbliżył groźnie swoją twarz do mojej, jakby nie wiem, chciał się pocałować czy coś. Ja na to odparłem "sorry" - no nie dało się otworzyć drzwi nie trącając torby, która leżała centralnie przed nimi. Na co typ odpowiedział "K⁎⁎WA!" dwa razy głośniej. Ominąłem go i uciekłem. Takie były standardy komunikacji z tymi jednostkami.
Tacy co się nie umieli bić, to wcale nie byli lepsi. Normą było "nasyłanie" kogoś na kogoś innego. Co ciekawe, patusy nasłani na kogoś, lali go nierzadko pro bono, nie prosząc o żadną zapłatę. Ten kto miał możliwość nasłania, określany był jako "posiadający znajomości". Posiadanie znajomości było dla przetrwania podbazy równie ważne, co zdawanie do następnej klasy.
Kończę tą przygnębiającą historię, nieco bardziej komicznym wydźwiękiem.
Tyle ile widziałem rysunków penisów w tamtych czasach, to chyba nigdy więcej w życiu tyle nie przewinęło się przed moimi oczami. Siurami były pokryte ławki, krzesła, pojawiały się one na ścianach - no po prostu był to nieodłączny motyw, towarzyszący każdej czynności. Szedłeś do kibla z drzwi kabiny patrzył wielki fiut narysowany markerem. Siedziałeś podczas lekcji cały czas posuwała cię od tyłu fujara narysowana na siedzisku krzesła. Jak się spóźniłeś, to w szatni pozostawał tylko wieszak z narysowanym nad nim ogromnym prąciem i dopiskiem "tu kurtkę wiesza c⁎⁎j". K⁎⁎⁎sy były rysowane, malowane sprejem, wydrapywane w tynku - a jak już brakło weny plastycznej, to wykrzykiwane były na korytarzu podczas ciszy panującej w trakcie lekcji.
Jak to się ma do czasów współczesnych? Czy dzisiaj dzieciaki są bardziej bezlitosne, mając w ręku oręż w postaci social mediów? Nie wiem, nie mi to oceniać, ale faktem jest, że każde pokolenie miało własne demony.
#szkola #lata90

U mnie aż takiej patologii nie było, choć prześladowania miałem całe gimnazjum od kilku patusów, bo byłem ten grzeczny i uczący się. W trzeciej klasie już razchcialem wziąć nóż do szkoły aby się przed patusami skutecznie obronić, czy raczej wbić jednemu i drugiemu prosto w brzuch, ale mama stanowczo mi to "wybijała" z głowy nie rozumiejąc, że mam dość tych codziennych udręk.
Innym raz schodów ktoś mnie kopnął-zrzucił. Dobrze, że nic sobie nie złamałem. Co ciekawe było to na widoku nauczycielki, która przybiegła bliżej i której jeszcze ten patol naprzeklinał w twarz, innym razem jakbym nie zrobił minimalnie uniku to miałbym po oku (a tak lekko rozciętą brew) jak inny we mnie rzucił butelką. Moją wychowawczynię raz doprowadzili do płaczu.
Z perspektywy czasu (dzisiaj) żałuję, że tego noża nie wziąłem. Mimo, iż staram się postępować racjonalnie i bardziej "stoicko", to do teraz odczuwam skutki tej patoli i rzutuje to na całe moje życie. Jakbym ich podziurkował, to pewnie nie byłoby lepiej, pewnie byłbym w poprawczaku czy coś, ale z drugiej strony byłbym zadowolony, że dostali to na co zasłużyli. Finalnie po jednej akcji zgłosili sprawę do sądu i jak już byłem w liceum to jeden miał rozprawę i miał tam jakiegoś kuratora, ale to nie wynagrodziło nawet w ułamku tych 3 lat udręki. A patusów było kilku, a nie jeden.
Uważam, że dla dobra społeczeństwa powinno być przyzwolenie na eliminację takiej patologii, tym bardziej jeśli były wobec niej liczne, nieskuteczne zgłoszenia a patologia nie wykazuje oznak resocjalizacji.
Zaloguj się aby komentować
Odkryłem ostatnio https://store.steampowered.com/app/2285550/Doloc_Town i bardzo polecam.
najlepsza gra typu stardew valley od czasu stardew valley a ograłem podobnych tytułów pewnie z dwadzieścia.
#gry
Zaloguj się aby komentować
#hots #heroesofthestorm wraca do aktywnego rozwoju po 6 latach przerwy.
#gry #blizzard
Zaloguj się aby komentować
Trochę @Barcol mnie zainspirował nową porcelanką, a trochę dzisiejszy #sotd - Maksim Bestia Sacra - elegancki zapach
#perfumy #perfumemy

@saradonin_redux ostatnio nakupowałem sobie z 20 odlewek tylko po to żeby stwierdzić:
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W prezencie prezencie na urodziny dostałem cały karton z kolekcją znaczków, której początki sięgają jeszcze mojego pradziadka. Sam prezent jest super, ale jestem zupełnym laikiem w temacie. Czy ktoś mógłby podpowiedzieć co najpierw poczytać by zdobyć jako-taką wiedzę, zanim zacznie się to przeglądać?
#filatelistyka #znaczki #pytanie

@parabole W pierwszej kolejności chciałbym to jakoś sensownie uporządkować, bo jest klaser, ale też mnóstwo luzem w kopertach. Osobno jeszcze są klasery po tacie który też swego czasu zbierał. Docelowo może obie kolekcje połączę. Co później jeszcze nie wiem.
@bori Na pewno zaopatrz się w lateksowe rękawiczki ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Do tego pinceta do znaczków, mała podręczna lupa, ew. ząbkomierz.
Zobacz jak znaczki są posegregowane (państwami, rocznikami, seriami, tematycznie, itp.).
Jeżeli jest tego dużo, to skup się na konkretnych pozycjach/seriach/katalogach. Nie próbuj ogarnąć wszystkiego na raz, bo jobla dostaniesz.
@Endrevoir Najpierw trzeba by to jakoś uporządkować
@bori Bawię się amatorsko w zbieranie minerałów i skamieniałości. Chat GPT całkiem nieźle sobie radzi z oznaczaniem tego co mu tam wrzucę na zdjęciu. Albo przynajmniej naprowadza na mniej-więcej dobry trop. Może ze znaczkami też ogarnie. Jedyny minus, że trzeba mieć konto premium bo z tymi limitami w darmowych wersjach to daj pan spokój.
Zaloguj się aby komentować
Lol co się dzisiaj dzieje. Jedne pracownik klienta, pisze, że składa wypowiedzenie. Od drugiego klienta, piszą że zwalniają pracownika, co ze mną (kiepsko) współpracował. Mżonka pisze, że u nich też ktoś rzucił papierami. Aż boję się z biura wyjść
#pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze nigdy nie miałem niechęci do aktualnej roboty jak od zeszłego tygodnia. Normalnie odczuwałem chęci w skali 0-10 a aktualnie jestem na warstwach ujemnych, że odczuwam sam ból myśląc o robocie.
Lore: Od kilku miesięcy muszę notować swój czas na wykonanie każdego zadania. Potem czas jest zliczany na końcu miesiąca i generowany jest raport.
Sytuacja właściwa: Dostałem zadanie zaprojektować bilboard. Bilboard w ilości 1 sztuk w jednym miejscu na kilka miesięcy. Zrobione. "Ale zrób jeszcze kilka wersji". Posiedziałem zrobiłem. "To fajne ale zrób dwie wersje tego". Znowu posiedziałem i zrobiłem. "Nie umiemy wybrać, weź wydrukuj wszystkie, popatrzymy na papierze". Zrobione. "A weź przejdź się po biurze popytaj wszystkich które ich zdaniem najlepsze". Robi się cyrk ale nie kwestionuję tylko wykonuję. "Hmm zrobimy jeszcze zebranie ogólne i wtedy wybierzemy". Zebranie się odbyło.
Przez te cyrki to całość zajęła 300% czasu co normalnie. Na koniec miesiąca wpadł raport. Trafiłem na dywanik ze zjebą, że marnuję pieniądze bo jeden bilboard to ja robiłem prawie miesiąc. Zjeba od góry do dołu, że za drogi jestem dla firmy. Nawet ciężko się pokłócić bo gdy wygarnąłem czemu to tyle zajęło, przez szefostwo właśnie to po prostu zignorowali to.
Naprawdę chciałem w tym momencie pierdolnąć wypowiedzeniem i wyjść i więcej ich nie słuchać. Tylko k⁎⁎wa kilka ostatnich miesięcy byłem w dołku z kasą i potrzebuję odkuć się i zbudować poduszkę finansową. I teraz nienawidzę każdego dnia gdy wstaję i idę k⁎⁎⁎ić się za nędzne 5000zł. A z drugiej strony drugiej roboty w tej branży szybko nie znajdę chociaż perspektywa jeżdżenia paleciakiem zaczyna wyglądać sensowniej od biura.
#pracbaza #zalesie
@SzubiDubiDU Wszystko w zasadzie zostało już napisane. Jak chcą modyfikować zadania to w Twoim interesie jest przypilnowanie o dodatkowe taski lub ponowne oszacowanie estymat z akceptacją przełożonego.
Nic się nie denerwuj, ważną lekcję dostałeś, jak jesteś profesjonalny to wyciągniesz wnioski i pójdziesz z tym dalej.
Prawie każdy kto ma jire w pracy był w miejscu w którym ty się znalazłeś.
Relax i do przodu.
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
@Seele Miłego Panie Rzapko ʕ•ᴥ•ʔ
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Odkąd zobaczyłem zdjęcie tygrysa pijącego wodę z rzeki/jeziora w national geograpihc to pojawiło się marzenie żeby zobaczyć to osobiście i może nawet zrobić zdjęcie.
Byłem kilka razy na safari w Afryce, „polowałem” ale kotowate nie są łatwym celem.
Ale marzenia same się nie spełniają więc trzeba działać :) i je spełniać :)
Biały tygrys w zoo borysewo. Przez brudną szybę, z daleka, iphonem. Close enoguh :)
#pokazkota #zoo #borysewo

Zaloguj się aby komentować
Skrzydlaty robot nurkujący - Ach, jelita pielęgnic! - Którędy Hannibal przekroczył Alpy? | CN 302
W 302. odcinku "Czytamy naturę" usłyszymy o:
pierwszym skrzydlatym robocie, który potrafi wlecieć do wody i z niej wylecieć;
ewolucji jelit afrykańskich pielęgnic - tak, to bardziej interesujące, niż się wydaje;
próbach odtworzenia trasy, którą Hannibal przekroczył Alpy.
#ciekawostki #nauka #czytamynature #copernicus #lukaszlamza
Zaloguj się aby komentować