Dołącz razem z Hejto do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy!

Wesprzyj WOŚP
ErwinoRommelo

Ehh moje ulubione taki to pozyje

kopytakonia

Zdrowie tygrysku. Czy to Makłowicz?

Zaloguj się aby komentować

Nie lubię trendu miejsc, lubię takie gdzie piwo jest zimne i smaczne (a smaczne jest tylko gdy jest tanie) Ale że żonie się nie odmawia, to poszliśmy do gastro gdzie Andy Warhol, czułby się jak w domu. Aby zrozumieć co się będzie jadło trzeba przestudiować mitologię nordycką, ale za to ściany są kolorowe jak na cygańskim weselu. Za to piwo Alpacalypse z browaru Salt, jest za⁎⁎⁎⁎ste. IPA z finiszem Citry. #jedzzhejto #uk

cfb6e672-19d0-42a5-ab4d-15ba79c24b88
a907429b-013f-4420-8f0c-1c0e5124f3a9
ed1a3302-24fe-485a-ac55-7a8b5c961ca1
29bf1093-71c2-4cbf-8f7b-932afb60c36e
cebulaZrosolu

@Taxidriver oczopląsu można dostać w takim wnętrzu

eloyard

@Taxidriver Na wszystkich obrazkach widzę hejto - jest owca, jest wkurw manata...

Zaloguj się aby komentować

AdelbertVonBimberstein

@Cybulion w Sztumie nic nie wieje.

NiebieskiSzpadelNihilizmu

@Cybulion u mnie cały dzień stabilne -5

skorpion

@Cybulion stawiaj wiatraki, generuj OZE!

Zaloguj się aby komentować

sireplama

No ale ch... Po kiego posciagalem tego tyle z Azji?!

Zaloguj się aby komentować

Luźne pytanie na niedzielę


Jaki planowany zakup okazał się dla Was strzałem w dziesiątkę – dał dużo więcej przyjemności, satysfakcji albo szczęścia, niż się tego spodziewaliście (albo właśnie tyle ile się spodziewaliście)?


I z drugiej strony: co było zakupową porażką – czymś, co wydawało się dobrym pomysłem, a w praktyce rozczarowało?


A może była rzecz kupiona „z konieczności”, bez większych emocji i wielkiego planowania, a z czasem okazała się czymś, co realnie poprawiło komfort albo radość z życia bardziej, niż się spodziewaliście?


Skala dowolna: od drobiazgów (typu pióro #pdk , gadżet, ubranie) po większe rzeczy jak samochód, mieszkanie, sprzęt RTV (skuter, też #pdk ) itp.


#kiciochpyta #zapytajhejto

Stashqo

@nobodys co weszło lepiej niz się spodziewalem to:

  1. Gravel - jeżdzę dużo więcej i chętniej niż kiedykolwiek na zwykłym mtb

  2. Przejście na elektryka - wygoda codziennego użytkowania + jazda prawie za darmo spowodowała, że jeżdzę dużo więcej niż kiedykolwiek spalinowką

  3. Półautomatyczny ekspres do kawy - nadal z kolbą ale już z młynkiem dozującym wlaściwą ilość kawy do kolby. Minusem jest, że teraz piję za duzo kawy

Villdeo

Najlepsze:

  1. Gofrownica Dezal, ma już kilkanaście lat, a gofry jemy przynajmniej raz w tygodniu, sprzęt nie do zajechania.

  2. Dobrze dobrany materac.

  3. Piecyk do pizzy: co prawda rzadziej używany, odkąd otworzyła się u nas pizzeria z neapoletaną z prawdziwego zdarzenia, ale nadal uważam go za dobry zakup.

  4. Niska membranowa klawiatura: dużo pracuję przy kompie i Apple przyzwyczaiło mnie do klawiszy z bardzo niskim stopniem; po wymianie kompa na taki z Windowsem kupiłam prawie identyczną, ale z segmentem numerycznym (w pracy tłumacza do szybkiego wklepywania znaków specjalnych, np. właściwych cudzysłowów, półpauz itp. - rzecz niezbędna).

  5. Metalowa maszynka na żyletki: zaczynałam od jednorazówek, kupiłam depilator, ale tego nie można było używać pod prysznicem, wreszcie nadeszła ona - i od razu jest lepiej. Niezniszczalna rzecz!

  6. Stacja prasująca Tefal - jestem z ludzi, którzy nie potrafią spać w niewyprasowanej pościeli, a wcześniej miałam żelazko, które ważyło chyba 2 kg; moje życie uległo znacznej poprawie.

  7. Czujniki parkowania w poprzednim aucie: bazowo ich nie miało i tak, były mi potrzebne: babą jestem, jeśli chodzi o jazdę autem, i obowiązki mam babskie xD

  8. Drobiazg: czajniczek 0,5 l z zaparzaczem z Ikei, świetnie trzyma ciepło i mogę sobie zrobić tyle herbaty, ile chcę, tylko dla siebie

Nietrafione:

  1. Wyciskarka do soków.

  2. Ekspres na kapsułki, po roku kupiliśmy normalny, automatyczny i okazał się strzałem w dziesiątkę.

  3. Drobiazg: Assassin's Creed: kupiłam sobie pierwszą część, bo stwierdziłam, że poznam fabułę, ale okazało się, że to nie jest gra dla mnie.

Slash

@nobodys U mnie gamechangerem byla automatyczna suszarka na pranie, natomiast najgorszym zakupem chyba ostatnia kurtka z 4f ktora sie rozpadla po 3 mscach. Z reguly duzo sie zastanawiam zanim kupie cos drozszego, bo w zasadzie wszystko mam co potrzebuje wiec raczej nie ma nietrafionych zakupow. Chyba, ze wlasnie ciuchy ktore sie okazuja jednak slabe, albo kask motocyklowy ktory byl mega niewygodny ale to tez moglbym zaliczyc jako "ubranie"

Zaloguj się aby komentować

JackDaniels

Od hormonów nie, mogę polecić za to od hemoroidów. Też na "h"

Zaloguj się aby komentować

cebulaZrosolu

@6502 mogę pojechać do Lublina i go szukać, ale nawet nie wiem w której dzielnicy

Taxidriver

@6502 Nie odpisuje mi. @cebulaZrosolu ja adres mam;)

ErwinoRommelo

@Taxidriver szkalowac az nie napisze ze jakotako sie trzyma

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#zwierachscontent #instrumenty


Piorunuj harmonię guzikową BAJAN, a przyniesie Ci szczęścię, harmonię życiową i cygany Cię nie opierdolą!


Jak nie zapiorunujesz dr Zwierachs wstawi Ci sztuczny odbyt.

f0da71d4-d18e-4f14-a74d-9c8b99879f23
skorpion

Coś tam umiem, ale guzikówka to wyższy poziom techniczny 🙂

macgajster

weź to zabierz Nienawidzę tego cygańskiego narzędzia bojowego

Giban

Mój dziadek umiał grać :D Fajne portki, wyglądają wygodnie

Zaloguj się aby komentować

Kto nie grzał się nigdy przy piecu kaflowym, ten nie wie co to życie. Jedno ze wspomnień z mojego wczesnego dzieciństwa to 5.00 rano, zaśnieżone pola, mróz, chłód w domu, pierzyna i babcia rozpoczynająca dzień od rozpalenia w piecu i upieczenia chleba w dużych blachach.

Na śniadanie chleb z masłem i solą (obficie), kakao pół na pół z mlekiem i wodą i trzaskający pod fajerami ogień.

Piękne, przaśne i niezwykle ciepłe wspomnienie sprzed ponad 30 lat.

#gownowpis #chwalesie #nostalgia #wspomnienia #zimanawsi #czujedobrzeczlowiek

c1ca9635-10c5-486b-a4ce-1a0f5763fff4
artu3131

U mnie w rodzinnym domu w kuchni stała „angielka”, a w dwóch pokojach piece kaflowe.

Rano przy porządnym mrozie zimno jak diabli.Najpierw rozpalanie w kuchni i jak się węgiel wyżarzył to na szufelkę i do kaflowego na rozpałkę.Pamiętam, że jak do rodziny na nockę się do bloku jechali to całą noc nie mogłem spać.Gorąco, suche powietrze od kaloryferów.Wszystko mnie swędziało i okropnie się pić chciało.

utede

Jedna z traum młodości. Mieszkanie w kamienicy z piecami- może rano zimno, ale za to wieczorem też bo kaflak nigdy doby nie wytrzyma z ciepłem.

Returnal

@Kaligula_Minus Jezu, nienawidziłem tych czasów. Z rana lodówa, a ja jestem ciepłolubny. Ledwo otwierałem oczy i już nic mi się nie chciało.


Czasami kibicuję globalnemu ociepleniu, ale też mam wiadomość, że nie dozyję wiecznego lata w Polsce, za to tych gorszych konsekwencji jak najbardziej mogę. I, paradoksalnie, nawet gorszych mrozów wynikających ze zmian klimatycznych spowodowanych ociepleniem i w jego wyniku "przesunięciami pogód".

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

eloyard

@mannoroth Ja bym się bronił "byłem przekonany że to szop"

mannoroth

@eloyard do tego musisz mieć uprawnienia na sranie w lesie i strzelanie po pijaku do innych myśliwych

dez_

Nie był świadomy tego że jest pijany i że jedzie koparką. Może być blik.

tomwolf

@mannoroth 25 lat, albo 100 zł grzywny

Zaloguj się aby komentować

Fly_agaric

Podpisałeś kontrakt z ZSU?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować