119 071 605 - 230 = 119 071 375
Wjechały kanapeczki na pelnej!
#sniadaniedooceny
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

119 071 605 - 230 = 119 071 375
Wjechały kanapeczki na pelnej!
#sniadaniedooceny
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
24 455 290 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 - 25 = 24 455 040
#pompujwpoprzekziemi
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
26 151 + 25 + 25 + 25 + 25 + 25 + 25 = 26 301
#przysiadznaolimpie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
W 1991 roku pewien 21-latek napisał na forum internetowym: „to tylko hobby, nic wielkiego z tego nie będzie”. Dziś jego „hobby” napędza większość serwerów internetowych na świecie oraz 3 miliardy telefonów. Korzystałeś z niego dziś… i nawet o tym nie wiedziałeś.
25 sierpnia 1991 roku. Helsinki, Finlandia.
Student informatyki Linus Torvalds był sfrustrowany.
Właśnie wydał swoje letnie oszczędności na nowy komputer 386 — jak na tamte czasy potężny sprzęt, ale mało przydatny bez systemu operacyjnego, który naprawdę mógłby dostosować do własnej pracy.
Używał wcześniej MINIX-a, systemu edukacyjnego stworzonego przez profesora do nauki. Działał, ale celowo miał ograniczenia. Profesor chciał, by był prosty dla studentów. Linus chciał czegoś, z czego dałoby się korzystać naprawdę.
Zrobił więc coś, co brzmiało jak szaleństwo: postanowił napisać własny system operacyjny.
Od zera. W małym mieszkaniu w Helsinkach. Jako hobby.
25 sierpnia opublikował wiadomość na mało znanym forum comp.os.minix:
„Tworzę system operacyjny — darmowy — to tylko hobby, nie będzie duży i profesjonalny jak GNU — dla klonów 386(486) AT”.
Był skromny. Niewiarygodnie, historycznie skromny.
To „hobby” miało stać się Linuksem — systemem operacyjnym, który z czasem zaczął obsługiwać większość komputerowej infrastruktury świata, choć prawie nikt spoza branży nie znał jego nazwy.
We wrześniu 1991 roku Linus miał coś ledwie działającego: 10 239 linii kodu. Wystarczająco, by uruchomić system, odpalić powłokę i wykonać podstawowe operacje.
Wtedy podjął decyzję, która z pozoru wyglądała niepozornie, ale okazała się rewolucyjna:
opublikował projekt w internecie. Za darmo. Z całym kodem źródłowym widocznym i możliwym do modyfikacji.
„Jeśli chcesz tego używać — proszę bardzo. Jeśli potrafisz to ulepszyć — zrób to”.
To było radykalne.
Rok 1991 należał do oprogramowania własnościowego. Microsoft, Apple, IBM — wszyscy strzegli swojego kodu jak tajemnicy państwowej, sprzedawali drogie licencje i trzymali pełną kontrolę.
Linus zrobił coś odwrotnego. Oddał swój kod innym.
I stało się coś nieoczekiwanego.
Programiści z całego świata zaczęli pobierać jego jądro systemu. Znajdowali błędy i je poprawiali. Dodawali funkcje. Odsyłali swoje ulepszenia z powrotem.
Powstawała społeczność.
W 1992 roku Linus podjął kolejną kluczową decyzję: udostępnił Linuksa na licencji GNU GPL. Oznaczało to, że każdy może go używać, modyfikować i rozpowszechniać, ale wszelkie ulepszenia również muszą pozostać wolne i otwarte.
Żadna firma nie mogła przejąć Linuksa i zamknąć go dla siebie. Miał pozostać otwarty na zawsze.
To przyspieszyło wszystko.
W połowie lat 90. Linux przestał być studenckim projektem, a stał się poważnym systemem operacyjnym. Firmy tworzące strony internetowe potrzebowały tanich i niezawodnych serwerów. Linux oferował dokładnie to: był darmowy, stabilny i bezpieczny.
Internetowe firmy z czasów bańki dot-com działały na Linuksie.
Potem nadszedł rok 2008: Google uruchomiło Androida, zbudowanego na jądrze Linuksa.
Nagle Linux nie był już tylko systemem dla serwerów. Trafił do miliardów kieszeni na całym świecie.
Dziś skala jego wpływu jest ogromna:
ponad 96% najważniejszych serwerów internetowych świata działa na Linuksie;
wszystkie 500 najszybszych superkomputerów na świecie używa Linuksa;
ponad 3 miliardy urządzeń z Androidem działa na Linuksie;
Amazon AWS, Google Cloud i Microsoft Azure opierają się w dużej mierze na Linuksie;
łaziki marsjańskie NASA, SpaceX i Międzynarodowa Stacja Kosmiczna również korzystają z Linuksa.
A mimo to większość ludzi nigdy o nim nie słyszała.
Korzystałeś dziś z Linuksa — prawdopodobnie wiele razy — i nawet o tym nie wiedziałeś.
Szukałeś czegoś w Google? Serwery Linuksa.
Używałeś telefonu z Androidem? Jądro Linuksa.
Oglądałeś Netflixa? Serwery Linuksa.
Korzystałeś z bankowości internetowej? Linux.
Współczesne jądro Linuksa zawiera ponad 27 milionów linii kodu — zaczynając od tamtych pierwotnych 10 239. W jego rozwój zaangażowało się ponad 19 000 programistów z przeszło 1 400 firm.
To największy projekt współpracy w historii ludzkości.
Ale Linux był rewolucyjny nie tylko z powodu technologii. Rewolucyjna była jego filozofia.
Przed Linuksem wszyscy „wiedzieli”, że złożone oprogramowanie wymaga kontroli korporacji, zamkniętego rozwoju i nastawienia na zysk. Jak niby jakość miała powstać dzięki rozproszonym po świecie ochotnikom, którzy pracują po godzinach i często bez wynagrodzenia?
Linux odpowiedział: zaskakująco dobrze.
Współpraca open source pokonała korporacyjną kontrolę. Tysiące ekspertów analizujących kod oznaczało szybsze naprawianie błędów. Różnorodność perspektyw dawała lepsze innowacje. Wspólna korzyść stała się silniejszą motywacją do działania niż sam zysk.
Linux zainspirował niezliczone projekty: Apache, Firefox, Python, Wikipedię — cały ekosystem darmowych, społecznościowo rozwijanych narzędzi, które napędzają współczesną informatykę.
Jego wpływ kulturowy wyszedł daleko poza oprogramowanie. Idea, że wartościowe rzeczy można tworzyć wspólnie, bez korporacyjnej struktury i bez nastawienia na zysk, wpłynęła na naukę, treści cyfrowe, a nawet sprzęt.
Sam Linus nigdy nie próbował uczynić z Linuksa prywatnego imperium. Pracuje dla Linux Foundation, koordynując rozwój projektu. Zarabia dobrze, ale nie jest miliarderem z Doliny Krzemowej.
Słynie z bezpośredniości, technicznej błyskotliwości i niewielkiego zainteresowania polityką korporacyjną. Nadal przegląda kod i podejmuje ostateczne decyzje — pełni tę samą rolę od 1991 roku, tylko na nieporównywalnie większą skalę.
Jego model przywództwa analizują eksperci od zarządzania: zdecentralizowana koordynacja, techniczna merytokracja i pozwalanie, by wygrywały najlepsze pomysły. Przywództwo przez umożliwianie, a nie przez kontrolowanie.
Linux udowodnił kilka rewolucyjnych zasad:
nie trzeba korporacyjnej własności, by stworzyć coś, co zmienia świat;
nie trzeba nastawienia na zysk, by inspirować doskonałość;
nie trzeba zamkniętego rozwoju, by zapewnić jakość.
Potrzebni są utalentowani ludzie, wspólny cel i wolność współpracy.
Linux pokazał, że 10 239 linii kodu, udostępnionych za darmo przez studenta, który powtarzał, że to „tylko hobby”, może stać się fundamentem globalnej infrastruktury.
Pokazał, że dzielenie się czyni rzeczy silniejszymi, a nie słabszymi.
Każde wyszukiwanie w Google, każda interakcja z Androidem, każda wizyta na stronie internetowej — istnieje duża szansa, że gdzieś w tle po cichu pracuje Linux.
Wszystko dlatego, że fiński student uznał, iż jego hobby może przydać się innym, i podzielił się nim bez ograniczeń.
Najbardziej udany system operacyjny świata jest zarazem najbardziej hojny: zbudowany przez tysiące ludzi, bez jednego właściciela, dostępny dla wszystkich.
Od „nic wielkiego z tego nie będzie” do kręgosłupa współczesnej informatyki.
Od 10 239 linii do 27 milionów.
Od studenckiego hobby do 3 miliardów urządzeń.
Linux nie tylko zmienił oprogramowanie. Zmienił nasze wyobrażenie o tym, co jest możliwe, gdy ludzie pracują razem w wolności.
A wszystko zaczęło się od skromnej wiadomości na forum, niewielkiego pliku do pobrania i programisty, który pomyślał, że jego kod może komuś się przydać.
I rzeczywiście się przydał. Miliardom ludzi.
#linux #linus #ciekawostki #historia
źródło: facebook. com /photo.php?fbid=968194786128858

Zaloguj się aby komentować
Niestety jestem na obczyźnie
#słowotwaroże #twarog #znin


Zaloguj się aby komentować
Not great, not terrible.
4. wizyta na Sorze odbyta, na rtg brak urazu kostnego kolana, skierowanie do poradni ortopedycznej na sprawdzenie tkanek miękkich. Przywaliłem wczoraj po południu samym narożnikiem kolana w sam róg stołu kawowego, ale takiego z litego drewna.
Weekend będzie zatem bez rowerowy, ale już jestem spokojniejszy, bo od rana humor miałem minorowy, że plany na sezon poszły w pizdu.
Po kompresie żelowym opuchlizna sporo zeszła, ale boli tak samo xD Póki co zgięcie kolana jest możliwe o max 20 stopni.
#zdrowie #rower

Zaloguj się aby komentować
Babie Doły plaża
#tworczoscwlasna #natura #plaza #morzebaltyckie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#chwalesie , że zdałem dziś egzaminy na takie zabawki 😁
#ładowarki


Zaloguj się aby komentować
18 383,29 + 5,34 = 18 388,63
6 etap Mistrzostw W-M w BnO. Żałuje że nie mam elitarnego garmina, ale po mapie liczac przewyzszenia ok 120m. Gesty las, mało dróg. Orka góra dół. Zobaczymy jak przeciwnicy sie spisali.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin




Zaloguj się aby komentować
Ta pogoda z roku na rok w #irlandiapolnocna jest coraz to gorsza. Jeśli komuś za sucho w życiu, to zapraszam

Zaloguj się aby komentować
#historia #pierwszawojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #muzeum #militaria
Ze wzgledu na prawo i syndrom wyparcia, w #austria nie istnieją muzea z 2 wojny światowej.. z wyjątkiem jednego prywatnego muzeum, które mam rzut beretem!
Generalnie jestem pozytywnie zaskoczony jakością muzeum. Myślałem ze prywatne muzeum to będzie turbo bieda a ilość eksponatów przytłaczała 2h było mało Od 1860 do czasów wspolczesnych
Ps. Posiadanie w Austrii czolgu z silnikiem jest zabronione ;0 10€ za dorosłego, dzieci za darmo ( 2 miejsca są oznaczone nie dla dzieci - zagłada Żydów 1938-45 oraz zagłada Austriaków 1945-46) - jak ktoś jedzie z Wiednia na Linz / tyrol / Monachium, polecam wstąpić na pauzę Militärmuseum Sonnenberg Pare fotek:




Zaloguj się aby komentować
119 071 855 - 250 = 119 071 605
Kostka
Z twarogiem!
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
#hejto ostatnio się bardzo długo ładuje (za pierwszym wejściem), czy tylko u mnie? To jakieś zabezpieczenia antybotowe, czy ki pierun?
Poza tym #hejtostats (kradnę tag, nie bijcie!) nie wygląda za ciekawie.
Ilość postów od stycznia:

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Zaloguj się aby komentować
Co tam dziś na skórce? U mnie kolejny raz w tym tygodniu namaszczenie attarem Abdul Samad Al Qurashi Rouh Al Oud. Tak jakem się spodziewał, to co było piękne zimą, teraz eksplodowało ze zdwojoną siłą przy letnich temperaturach. Cudownie gładki, z mnóstwem kwiatowo-żywicznych niuansów. Miłej soboty i smacznej kawusi
#perfumy #conaklaciewariacie

@Okrutnik Annette Neuffer - Thou Art my King. Nowy zapach w portfolio Annette. Przyjemny w noszeniu. Aczkolwiek na tyle zapachow, ktore udalo mi sie poznac od niej, zauwazam zbyt duze podobienstwo pomiedzy poszczegolnymi kompozycjami. Doceniam, ze zachowane jest pewne DNA, charakterystyczne dla Annette, co daje rozpoznawalnosc marki. Ale tutaj mam wrazenie pojawia sie pewna wtornosc pomyslow. Troche szkoda, bo jest tu potencjal na wiecej.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
To jest bardzo #czarnyhumor.
Ostrzegałem :)
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować