Ostrożnie! Figa Maczipa jest na wolności. Krzywdzi i jest zła.
#heheszki #smiesznypiesek


Ostrożnie! Figa Maczipa jest na wolności. Krzywdzi i jest zła.
#heheszki #smiesznypiesek

Zaloguj się aby komentować
Historia złowienia tej ryby nie jest krótka, ale też nie jest zawiła. Poprostu zawziąłem się. Nie potrafiłem łowić boleni, ani wogóle w Wiśle łowić. Uparłem się jednak i się nauczyłem. Trochę to trwało zanim pojąłem co i jak. Podjąłem naukę zarówno teoretyczną - czytając "Wędkarstwo rzeczne", oraz archiwalne numery Wiadomości Wędkarskich i oglądając poraniki w internecie, jak i praktyczną - przemierzając wiślane brzegi i bulwary. Udało się w końcu, a satysfakcja jest olbrzymia.
To mój pierwszy w życiu boleń 😀
Ps. Wiślany zachód słońca gratis.
#chwalesie
#wedkarstwo #ryby #wisla


Bolenie to najłatwiejsze ryby na spinning, jak trafisz miejscówkę, to jeden za drugim bierze, frajda jest.
ja na duże blaszki podlodowe łapałem, jak szmatę szybko zwijałem pod lustrem wody to czasem wyskakiwały z wody jak pstrągi, ale na bolenia się chodziło tylko jak nic innego nie brało.
Na odrze pod byle jakim mostem w upał masz pewniaka
Zaloguj się aby komentować
23 146,3 + 3,6 + 5,0 + 5,0 + 5,0 = 23 164,9
Melduję zaległe tuptanie. Coś niestety nieregularnie ostatnio, bo a to rolki, a to kajaki, a to na ryby mnie ciągnie. Albo deszcz.
No, ale i tak jestem zadowolony, bo od marca sobie trochę biegam, z żoną razem. A mógłbym nie biegać, tylko piwo pić przed hejto.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
Byłem ostatnio na weselu i zrobiłem kilka zdjęć analogiem. Niestety miałem ze sobą swoją ulubioną Exę 1b. Niestety - bo do takich zadań jak zdjęcia weselne, Exa się nie nadaje zupełnie. Mało ustawień, słabo się ostrzy, a pełnym słońcu to już w ogóle d⁎⁎a.
Na koleją imprezę biorę niezawodnego Pentaxa (w którym mogę wszystko elegancko i szybko poustawiać no i ma działający światłomierz 😀) i kilka rolek filmu o różnej czułości. Nie cierpię wesel, więc robienie w ich trakcie zdjęć stanowi dla mnie nielada rozrywkę.
A analogowe fotki mają swój klimat.
#mojezdjecie #fotografia #fotografiaanalogowa

Zaloguj się aby komentować
Może pomyślicie, że to Praga w XIX wieku. Otóż nie, to warszawski Mariensztat w wieku XXI. Tylko film czeski, znaczy klisza 😃 Fomapan.
#fotografia #fotografiaanalogowa #tworczoscwlasna

W sumie to śmieszny temat.
Mariensztat i łódzkie "Stare" Miasto (gdzie starówką w praktyce jest dawne Nowe Miasto z Piotrkowską) są zbudowane w tym samym stylu, w tym samym czasie.
Różnica jest taka, że Mariensztat powstał jako nowa zabudowa w miejsce starego meliniarstwa, a w Łodzi Stare Miasto wraz ze Starym Rynkiem (będące kolebką miasta), zrewitalizowano po zburzeniu przez Niemców połowy dotychczasowej dzielnicy. Uczynili zatem z dawnego centralnego rynku Starego Miasta rynek frontowy, będący "wjazdem" na resztę Starego Miasta, oraz mieszczące się za nim Bałuty. Zburzoną część dzielnicy przerobili na Park Staromiejski.
Wyciągając wnioski z powyższego, można byłoby pomyśleć, że Mariensztat to kandydat na opinię socjalistycznej patodeweloperki, udającej dawny styl i klimat na zlecenie partii, w praktyce po tylu latach uchodząc za miejsce nieciekawe i niebezpieczne, a Łódź podjęła próbę przywrócenia do życia zabitej dzielnicy, tworząc razem z parkiem miejsce zachwycające mieszkańców.
W praktyce jednak okazało się, że jest totalnie na odwrót, bo to o Mariensztacie piszą piosenki, a na Stare Miasto w Łodzi się nie chodzi, bo nie jest "starówką", którą jest Piotrkowska, wobec czego wszystko wokół jest "zdechłe", biznesy upadają, a Stary Rynek wieje nudą nawet po drugiej, ubiegłorocznej rewitalizacji.
W sumie to przykry absurd, bo oba przykłady powinny być szanowane, doceniane przez mieszkańców i odwiedzane przez turystów.

Zaloguj się aby komentować
Lubię robić zdjęcia, które nic nie przedsawiają. W sumie można powiedzieć, że to zdjęcia abstrakcyjne. I nielegalne też, bo mostów fotografować nie można (na gdańskim nawet zakaz wisi).
Aparat to Exa, obiektyw - niezastąpiony Takumar 1.8, a klisza to czeski Fomapan 100.
#fotografia #fotografiaanalogowa #tworczoscwlasna





Zaloguj się aby komentować
Pobiegane, to i zjeść można conieco.
Onigiri w mojej ulubionej wersji tuna-mayo, czyli tuńczyk z majonezem. Poszalałem trochę i dodałem do ryżu posypki, a do tuńczyka suszonego tunczyka w płatkach i japoński majonez. No, wyszło gites! Polecam oryginalne japońskie dodatki, bo totalnie zmieniają smak. Nie są to tanie rzeczy, ale kulki ryżowe wychdzą naprawdę przepyszne a i tak pewnie dużo taniej niż sushi.
No i robiłem je z synem, którego nauczyłem gotować idealny ryż. #chwalesie
#gotujzhejto #jedzenie #japonia


Zaloguj się aby komentować
1051 + 1 = 1052
Tytuł: Niepokój przychodzi o zmierzchu
Autor: Marieke Lucas Rijneveld
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
ISBN: 9788308073773
Liczba stron: 272
Ocena: 7/10
To moja kolejna niderlandzka pozycja, która jest delikatnie mówiąc dziwna. I kolejna, ostatnio czytana książka, która jest "mocna".
Opowiada historię niderlandzkiej, protestanckiej rodziny dotkniętej traumą.
Każdy tutaj jest dziwny. Nikt nikogo nie kocha, choć szaleńczo chce być kochany. Jest mrocznie, pełno tajemnic, niezrozumienia i chwilami naprawdę obrzydliwie. A wszystko to widziane oczyma dwunastoletniej dziewczynki, która nie potrafi rozstać się ze swoją budrysówką.
No, to jest dobra książka, ale ciężka. I bardzo niderlandzka.
#bookmeter #ksiazki #holandia

Zaloguj się aby komentować
Prowiant na kajakowanie naszykowany. Babeczki sprawdzają się do takich wypraw idealnie - podzielne, wygodne do jedzenia.
Mam jedynie obawy o stan wody we Wkrze, bo suuuuucho strasznie. No ale zobaczymy, najwyżej bedziemy kajaki ciągnąć po łachach.
#gotojzhejto #kajaki

Zaloguj się aby komentować
Boleń
W zielonkawej toni Wisły się chowa
Szybki jak torpeda, uderza z rozpędu
Gdy w uklei wali stado - ginie ich połowa
Reszta nawet nie wie, że zjedzone będą
A choćbyś najmocniej się nadwyrężał
I starał się go złowić w płytkiej, mętnej wodzie
Prędzej już w kieszeni upolujesz węża
Niźli go pochwycisz - znika jak czarodziej.
Ileż to wędzisk srogo połamanych?
Ileż zaczepów, a miały być akcje?
Na niepowodzenie jest człowiek skazany
gdy bolenie łowi. Jak żul kradnący trakcję .
Bonus: złowiony przeze mnie zamiast bolenia wąż.
#zafirewallem #diproposta #nasonety
Zaloguj się aby komentować
Błąd matrixa ewidentnie.
Trzymajcie się w tym upale!
Exa + Ilford HP5
#mojezdjecie #fotografia #fotografiaanalogowa #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować
He he. Byłem sobie na weselu nieopodal Lwówka Śląskiego. Wesele jak wesele, ale dzisiaj wracając, około 1 km od miejsca, gdzie odbywało się wesele natknąłem się na skałki, wyjąłem drona i zrobiłem zdjęcie. Nie mialem czasu połazić, ale i tak ładnie wyszło.
Fajny ten Dolny Śląsk, ale zaniedbane strasznie te miasteczka (Lwówek, Złotoryja) a mogłby być piękne, gdyby trochę je uporządkować.
Szklarnie gratis.
#podroze #podrozojzhejto #drony #fotografiadronowa


Zaloguj się aby komentować
Piękny to był #nightscating , choć całego nie przejechaliśmy - bo byliśmy koło domu, a część towarzystwa idzie jutro do pracy, więc by oszczędzić czas nie jechaliśmy do mety.
Fajnie się jedzie przez miasto ulicami. To zupełnie inna perspektywa. Świetna jest też atmosfera podczas inprezy. Polecam!
#rolki #warszawa #sport

Zaloguj się aby komentować
1009 + 1 = 1010
Tytuł: Zbieranie kości
Autor: Ward Jesmyn
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: e-book
Liczba stron: 286
Ocena: 8/10
Jedna z mocniejszych książek, jakie czytałem w ostatnim czasie.
Akcja rozgrywa się w Luizjanie, opisuje losy czarnej, biednej rodziny, czy raczej nastolatków, które muszą sobie radzić. Robią to na różne sposoby. To nie to jest jednak najważniejsze. W książce wyczuwa się rosnące napięcie, chwilami tak silne, że chce się, by dana scena już się skończyła. To napięcie działało na mnie niemal magnetycznie, skutkiem czego książkę pochłonąłem.
Polecam zatem niezmiernie.
#bookmeter #Ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Słuchajcie jaka akcja. Jadę rowerkiem do pracy dziś rano. Nagle szłyszę trzask. Rozglądam się, patrzę - leży skuter pokiereszowany, dwa samochody rozwalone i co najgorsze ranna kobieta - kierowca skutera. Okazało się, że jeden samochód zatrzymał się przed pasami, za nim jechał skuter i też się zatrzymywał a w ten skuter z tyłu uderzyła taksówka, skutkiem czego skuter uderzył w samochód przed nim. Podbiegłem, sprawdziłem czy poszkodowana jest przytomna - była, usiadła i rozmawiała, znaczy był kontakt. Rozwalone kolano, skóra się rozłazi, nogi pokiereszowane. Mówię zatem uczestnikom zdarzenia, że dzwonię na 112. A sprawca - dziadek, taksówkarz mówi, że może by oświadczenie spisać 😁 Zignorowałem go i zadzwoniłem na 112, w końcu ranny człowiek był, dyspozytorka zapytała, czy ma wysłać oprócz karetki policję, no i powiedziałem, że tak. Podałem wszystkie dane i kazali mi czekać na przyjazd patrolu.
Dziadek - sprawca wypadku podchodzi do mnie załamany i mówi, że dostanie 10 punktów karnych. Ale mnie to wkurwiło. Rozwalił kobiecie skuter, uszkodził inny samochód, kobieta poważnie ranna. A ten kurde o punktach karnych...
Tak więc zamiast kawy porannej mialem taką przygodę. Musiałem się wygadać. Jeszcze mam ciśnienie podniesione.
Take care of yourself!
#wypadek #samochody #skuter #warszawa
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
996 + 1 = 997
Tytuł: Bardzo spokojna okolica
Autor: John Bloom
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: e-book
Ocena: 6/10
Historia zbrodni, króra wydarzyła się w zwykłej rodzinie. W zwykłym środowisku amerykańskiej klasy średniej. Pobożni mieszczanie. Kto by się spodziewał? Kto to widział?
Książka ma w sobie coś magnetycznego, nie podobała mi się zbytnio, ale czytałem ją z zaintersowaniem. Bardzo nie lubię głównych postaci tej historii - strasznie mnie wkurzali, ale nie mogłem się oderwać i pochłonąłem szybciutko.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
20 786,92 + 4,69 = 20 791,61
Dziś średniointensywna przebieżka.
Stało się cos dziwnego - w trakcie biegu Garmin mi się zrestartował samoczynnie. Ale po ponownym uruchomieniu kontynuował trening. Dziwne to było bardzo. Pomyślałem, że byłoby to słabe, gdybym biegł na jakiś zawodach, czy coś.
Zdarzyło wam się coś takiego?
Mój zegarek to Garmin Instinct 2 Solar.
#garmin
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
Ponad dwanaście kilometrów Świdrem. Piękna rzeka, ludzi niezbyt dużo, bo trzeba trochę się napracować, by pokonać trasę, jest na niej mnóstwo zwalonych drzew i kamienistych raf.
Polecam, jeśli ktoś szuka czegoś trudniejszego w bezpośredniej bliskości Warszawy.
#kajaki #kajakarstwo #splywkajakowy

Zaloguj się aby komentować