Gifmaster ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
@Herr_Tygrysek chyba wolne dzisiaj
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
I tak to jest, zamiast sie brac za main mechanike to wpadlem na pomysl easter ega w postac textowego rpg w terminalu i ... i nagle robie 8 bitowe soundtracki w strudelu i juz 9 zakonczen rozpisanych, progress zero ale bawie sie super.
#gamedev #horror #noc #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Chytra Baba Z Łodzi opierdzieliła mnie na 19.36zł!
Byłem dzisiaj na cmentarzu, oczywiście przy wyjściu masa sprzedawców, wszelkiej maści serki kozie, pańskie skórki, chleby obwarzanki.
Oczywiście wszyscy płatność tylko gotówką i zero paragonów.
Nawet były stoiska z gorącym jedzeniem, to kupiłem sobie na wynos 2 szaszłyki i smażoną kapusię.
Zapłaciłem blikiem 107zł i zdębiałem, ceny jak nad morzem, ale nic, trudno, zrobiłem zdjęcie cennika, i poszedłem.
Zważyłem w domu, i faktycznie, ojebali mnie na 19,36zł
Wkurwiłem się.
Mam zdjęcie cennika, zdjęcie zważonego jedzenia w domu, i PDF płatności z banku, będę kręcił małysza.
Dobry ziomek CzatGPT podał mi gdzie można cwaniaków podpierdolić:
KAS: 800 060 000 – podejrzenie naruszeń podatkowych.
Inspekcja Handlowa w Łodzi: 42 636 03 57 – nieprawidłowe naliczenie ceny.
Okręgowy Urząd Miar w Łodzi: 42 678 77 66 – podejrzenie nierzetelnego ważenia
Zaraz dzwonię do KAS, tam podobno tel. jest całodobowy.
Ale najpierw zjem, bo zgłodniałem.
Mmmm, dobre!
#opornikpodpierdalaciezkopracujacegoprzedsiebiorce #oszukujo
#opornikkreciafere #lodz #lodzkurwa #wszystkichswietych #grobing #zlodzieje #afera #opornikskurwiel



Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Jak się okazuje ekologia nie zawsze idzie w parze z nauką.
Zwykły plastik miał najniższy wpływ środowiskowy w 10 z 16 badanych kategorii.
Bio-PE wypadał najgorzej w 10 kategoriach.
Papierowe słomki miały 6,33 razy wyższy wskaźnik potencjalnego wpływu rakotwórczego w całym cyklu życia niż plastikowe.
Bio-PE osiągnął aż 16,18 razy wyższą wartość tego wskaźnika.
Uwzględniono warunki Koreańskie.
Koreańskie badanie rządowe dowiodło, że papierowe i biodegradowalne słomki są bardziej szkodliwe dla środowiska niż plastikowe, bo generują ponad 6x więcej substancji rakotwórczych i 2x bardziej zakwaszają środowisko.
Słomki z bioplastiku Bio-PE (z trzciny cukrowej) mają aż 16x większe działanie rakotwórcze i 6x mocniej zakwaszają oceany oraz glebę niż plastik. Papierowe nie trafiają do recyklingu.
https://infopigula.pl/news/ad41b4b2-7634-4734-8da1-704704edc570
https://www.straitstimes.com/asia/east-asia/paper-straws-lose-green-gloss-as-study-finds-plastic-fares-better-on-key-measures
#ekologia #ciekawostki

Czyli trochę ładowanie elektryków spalinowymi agregatami z tego wyszło.
@Fulleks Przy czym warto pamiętać, że:
proces produkcji plastikowych słomek jest dobrze zoptymalizowany, więc generuje mniejszy wpływ na środowisko niż nowatorskie słomki z energii kosmosu
słomki plastikowe dalej nie rozkładają się przez setki lat i zaśmiecają oceany
Ot, rewolucja na hurra tak się niestety kończy. Nie zmienia to faktu, że jednorazowe słomki to syf i najlepiej żeby było ich jak najmniej (bo wszystkie rodzaje słomek ciężko recyklingować).
Zaloguj się aby komentować
1353 + 1 = 1354
Tytuł: Pamięć światłości
Autor: Robert Jordan, Brandon Sanderson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383354224
Liczba stron: 1128
Ocena: 7/10
Nareszcie koniec (poniekąd). A wiecie, czego z kolei końca nie było widać? Gównianej korekty. Ale o obu rzeczach później.
Tom wieńczący ten wielki cykl stanowił właściwie jeden długi opis totalnej bitwy, w środku którego można znaleźć niepozorny, liczący sobie 222 strony rozdział zatytułowany "Ostatnia Bitwa". Rozdziały tutaj miały zwykle koło stron 20.
Wszystkie pionki rozstawione, wszyscy (czy na pewno?) gracze są przy planszy, każdy sprzymierzeniec Światłości ma nadrzędny cel - pokonać Cień, wspomóc Randa, wygrać Bitwę - ale pod tym kryją się też swoje własne motywacje na okazję zwycięstwa, bo co komu po nim, jeżeli nie będzie czym rozporządzać? Całe to morze wątków prowadzonych - czasem bardziej, czasem mniej umiejętnie, sensownie czy interesująco - na tysiącach stron powoli i stopniowo znajduje swoje zakończenie - zawsze dramatyczne, przeważnie satysfakcjonujące. Nie przychodzi mi do głowy żadna drugoplanowa postać - dobra czy zła - której nie poświęcono by sensownych choć kilku minut czas ekranowego. Z jednym wyraźnym wyjątkiem - Padan Fain. Chłop pojawiał się dosyć rzadko w tej serii, ale za każdym razem ładnie bruździł, niestety jednak nawet nie "właściwie nic" tylko "po prostu nic" z tego nie wynika, a potencjał wątku niezależnego zła wyglądał całkiem obiecująco.
Trup ściele się gęsto. Nie tylko wśród bezimiennego mięsa obu stron, ale też i znanych postaci. Podobało mi się, że nie wszyscy mieli szansę odejść z hukiem i w chwale, a wręcz przeciwnie. Osoby giną w sytuacjach, w których oczekujemy ich standardowej ucieczki spod opadającego ostrza, a gdy obecny punkt widzenia odwraca wzrok, napotyka puste spojrzenie swoich starych sprzymierzeńców. I te sceny miały moc właśnie przez tą swoją nagłość, bezpośredniość i brak litości.
W moim odczuciu tom ten nużył trochę od pewnego momentu przez to nieustanne tkwienie pośród masakrujących się szeregów, choć chyba takie poniekąd powinny być odczucia czytelnika wobec ostatniej z bitew. Ci dobrzy wpadali w coraz to głębsze i głębsze otchłanie desperacji i nadciągającej porażki, niczym jakieś kręgi piekieł, bo gdy wydawało się, że gorzej już być nie może - niespodzianka - może. Niemniej jednak ostatnie, na oko, 200 stron to już gęsta akcja, zwroty akcji i niesamowicie istotne wydarzenia ze świetnymi scenami. Ciąg wydarzeń na samiutkim końcu był może trochę życzeniowy i opierał się na rozwiązaniach, które chyba w żaden sposób nie zostały wcześniej zakomunikowane, ale jednak przyjemnie to wszystko zamknęły. No i nie mogę powiedzieć, że mimo wszystko nie poczułem po zamknięciu okładki lekkiej melancholii. Mimo wszystko.
Tak jak w 2 tomach były objawienia Rhuidean, tak w tym nastąpiły objawienia Czarnego. Nie były może tak okropne w swojej obrazowości i istotne dla światotwórstwa, jednak niosły swoje znaczenie i pozwoliły Randowi osiągnąć odpowiedni stan umysłu, by wreszcie dopiąć swego.
Obok całego tego wzajemnego siekania się na masową skalę i bohaterowania wyróżniał się wątek Androla, jego grupy i ich zmagań w Czarnej Wieży. Z zainteresowaniem śledziłem starania najsłabszego z Asha'manów i jego niezłomnej persony wobec groźnych spisków i okropieństw wywołujących zwątpienie nawet w najhardszych z serc.
Samo zakończenie (niekoniecznie sposób jego osiągnięcia) po prostu mi się podobało - ani bardzo, ani ledwo. Z jednej strony z chęcią przeczytałbym po kilka stron na temat dalszych losów każdej co istotniejszej postaci, ale z drugiej cel sagi został osiągnięty, a wszystko ponad to to już zbędna gadanina. Zabawne określenie mając na uwadze tę serię. Widziałem wpisy sugerujące, że Jordan miał plany napisania kontynuacji opierającej się na Seanchanach, ale jako że niesamowicie ich nie cierpię - nie żałuję jej braku.
Kilka rzeczy mi się nie podobało. Inwazja pewnej siły wspominanej dosłownie kilka razy nastąpiła totalnie z czapy. Sam absolutnie nie widziałem znaków to zwiastujących, ale podobno były gdzieniegdzie porozrzucane. Można też to uznać za przełamanie oczekiwań, bo zapewne spora część czytelników sądziła, że wreszcie coś się w związku z tą siłą stanie, ale z pewnością nie takiego, a zwłoka jeszcze tę dezorientację pogłębiała.
Jordan sprawnie lawirował wokół tych tematów, nie nazywając niczego po imieniu, ale oczywiście Sanderson wjechał, cały na biało, i poleciał z "każdy, kto choć trochę interesował się tą sprawą, wiedział, że Baldhere wolał mężczyzn niż kobiety". Robert odziałby to wyrażenie w znacznie bardziej niepozorne szaty.
A teraz dział wtop korekty i tłumaczenia. Skandalicznie długi. Przerażająco.
Mierna korekta. Niemałą ilość razy brakowało spójników i innych tego typu wyrazów. Czasami zdanie dalej miało sens, ale brzmiało strasznie głupio albo drętwo. Raz na jakiś czas przy kwestii tej lub tamtej postaci brakowało pauzy dialogowej. Więcej razy niż mam wszystkich palców w losowym słowie znalazła się spacja. Wszystko to wywoływało już u mnie poczucie bezsilności.
Dziwne tłumaczenie. Tytuł rozdziału 27. brzmi po angielsku "Friendly fire". A jak przetłumaczono na nasze? Bratobójczy ogień? Nie, PRZYJACIELSKI. "Chorował już gwałtownie kilka razy w ciągu bitwy" jako opis stanu jednej postaci wobec realiów pola bitwy. Z pewnością nie chodziło o "got sick" jako "bede rzigoł".
Brak konsekwencji. Gdy zobaczyłem Eldera Hamana zamiast Starszego Hamana, to uniosłem brwi. Gdy zobaczyłem Jaina Farstridera zamiast Jaina Długi Krok, to odłożyłem książkę, bo jasny c⁎⁎j mnie wtedy strzelił. Były jeszcze inne kwiatki tego typu np. Spine zamiast Grzbietu Świata, jakiś tam Square zamiast placu i coś z pewnością jeszcze było, ale zapomniałem zapisać. Dopiero po jakimś czasie zorientowałem się, że postacie z jakiegoś powodu nazywają lunetę zwierciadłem, choć w poprzednich tomach zastosowano inną, bardziej sensowną nazwę, nie pamiętam już jaką niestety. Sul'dam i damane nagle zaczęły być określane męskimi zaimkami.
Ten problem był obecny, o ile mnie pamięć nie myli, od samego początku i z pewnością od swojego pierwszego pojawienia się doprowadzał mnie do szału - brak wyraźnego oddzielenia od siebie perspektyw. Dla przykładu najpierw śledzimy Randa schodzącego w dół "piekieł", by zmierzyć się z Czarnym. Napotyka jednego z przeklętych, ten powoli do niego podchodzi, a w następnej linijce widzimy Lana w bitewnym szale. Coś takiego miałoby sens w medium wizualnym, gdzie dwóch facetów zamierza się tłuc, biorą zamach, zbliżenie na złączenie mieczy, potem oddalenie i okazuje się, że śledzimy już zupełnie inny pojedynek.
A na sam koniec coś, co wyszło spod pióra samego autora, więc jest zupełnie osobnym podpunktem. Sądzę, że porównywanie niepodważalności czegoś do następowania po sobie pór roku stanowi niefortunny wybór w tym świecie.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #robertjordan #koloczasu #zyskiska #ksiazkicerbera

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Europosłowie komisji ds. środowiska i transportu poparli rozwiązania, które otwierają drogę do dalszej sprzedaży samochodów spalinowych po 2035 roku i zdejmują z firm odgórne obowiązki wymiany flot na elektryczne. To zmiana podejścia do europejskiej motoryzacji, która zmaga się z kryzysem, rosnącą...
Kolejna partia #pizza wpadła, tym razem preferment biga. Placek ciężej się rozciągał ale się nie rwał - w pewnym momencie tak prześwitywał że widziałem blat 😂 Smak ciast na +, mimo że środek cienki to jakoś strasznie nie opadał po oderwaniu kawałka. Mozzarela di bufala firmy ghidetti - na pizzy nie wyczuwałem jakieś większej różnicy od zwykłej w bloku i była bardzo mokra - nie ma sensu przepłacać.
Mąka Caputo Pizzeria 891 g Woda 583 g Sól 25 g Drożdże suche Caputo 0,5 g Hydratacja 65,4%
Poniedziałek 19:00 – przygotowanie bigi, do lodówki. Wtorek 19:00 – wyrabianie ciasta właściwego. Wtorek 20:15 – formowanie kulek, do lodówki. Środa 15:00 – wyjęcie kulek z lodówki. Środa 18:00 – wypiek pizzy (150sekund).
Przerobione kulki: G3ferrari delize: 93 Unold enzo 35+6 =41



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Koszenie frajerów na garnku za 7k Zł ciąg dalszy xDDDDDD
#gotujzhejto #gotowanie #koszeniefrajerów #niewiemjaktootagowac #antykapitalizm
https://antyweb.pl/niemal-dwukrotny-wzrost-ceny-abonamentu-thermomix
Zaloguj się aby komentować
38 422,44 + 5,05 = 38 427,49
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Okazuje się, że po zmianie sposobu odczytu licznika na automatyczny została mi zablokowana możliwość podawania odczytu w aplikacji #tauron. Już od 2 miesięcy nie dostałem faktury i chciałem się dowiedzieć dlaczego. W 10 minut na czacie w aplikacji dowiedziałem się o co chodzi i miła Pani wysłała mi formularz online do zmiany rozliczania na rzeczywiste co każdy miesiąc.
Jak tam @bartek555 twoje sprawy w Enea? :D #energetyka


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować