Już jest jesień, a niedługo moja ulubiona pora roku czyli zima.
#zima #przegryw #rysunek

Już jest jesień, a niedługo moja ulubiona pora roku czyli zima.
#zima #przegryw #rysunek

Zaloguj się aby komentować

Litokaira to objęty ochroną obszar rozległych bagien w pobliżu Ranua w południowej Laponii. Uchodzi on za najdalej na południe wysunięty obszar dzikiej przyrody w Finlandii. Miałam od dawna wielką ochotę się tam wybrać. Zamarznięte zimą bagna to łatwy teren narciarski, a do tego na obszarze...
#heheszki #humorobrazkowy #zima #swieta

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#fotografia #fotografiaanalogowa #tworczoscwlasna #zima
Szadź

Zaloguj się aby komentować
#pogoda #zima #lato
Kilka dni ciepłego a Wy już o zimie gadacie. Spokojnie, tak koniecznie chcecie taplać się w pośniegowej brei?
Mimo wszystko #latonapierdalaj


Zaloguj się aby komentować
Można się domyślić, że zaczęli lepić go kilka godzin wcześniej i zastał ich zmrok
#zima

Zaloguj się aby komentować
Siema,
Zapraszam na #piechurwedruje
---------
Szczyt: Mogielica (Beskid Wyspowy)
Data: 6/7 lutego 2023 (poniedziałek/wtorek)
Staty: 12.5km, 6h45, 600m przewyżyszeń
Czasem człowieka najdzie uporczywa myśl, która mimo starań nie chce odpuścić. Na początku lutego tą myślą była dla mnie nocna eskapada na Mogielicę. Według prognoz temperatura w tamtym czasie miała wynosić poniżej -10°C, śniegu również miało być sporo, zachmurzenie małe, także warunki wydawały się idealne. Szybki telefon do taty i już miałem ochotnika na wspólne wyjście.
Na parking w Gryblówce dojechaliśmy o 20. Okolicę pokrywała gruba warstwa śniegu, także nasze twarze od razu rozpromieniły się w uśmiechu. Wysiedliśmy z ciepłego samochodu i momentalnie zaatakował nas mróz. Szybko zaczęliśmy pakowanie, ubieranie stuptutów i mocowanie do plecaków rakiet śnieżnych, które tata tego samego dnia wypożyczył. Wszystko to trwało ledwie 10 minut, ale wystarczyło, żeby zimno stało się nieznośnie dotkliwe: dłonie zaczęły grabieć i szczypać, chłód ogarniał całe ciało. Nie było na co czekać - ruszyliśmy w drogę.
Udaliśmy się niebieskim szlakiem, który prowadził stromym zboczem, na którym stało kilka domów. Ten krótki, ale męczący odcinek, zapowiadał jak miała wyglądać reszta drogi: śniegu było po kolana, szło się ciężko, ale dzięki temu krew zaczęła sprawniej krążyć po organiźmie i niebawem znów poczułem w dłoniach ciepło.
Weszliśmy w końcu w las, w którym warunki nie były lepsze. Za to widoki... Księżyc świecił intensywnie rozświetlając drobinki lodu pokrywające grubą warstwę śniegu, sprawiając, że skrzył się on jak gdyby na jego powierzchni rozsypane były niezliczone ilości małych brylancików. Niesamowity widok.
Doszliśmy do polanki, z której końca mogliśmy podziwiać dalej ten wspaniały zimowy pejzaż. Następnie ruszyliśmy dalej, powoli przedzierając się przez zaspy. Nachylenie nie było wielkie, jednak warunki na trasie bardzo nas spowalniały. W końcu, po sporym kawałku, stwierdziliśmy, że warto założyć rakiety. Ciężko opisać jak zwiększył się komfort chodzenia, gdy to zrobiliśmy: nie zapadaliśmy się już tak bardzo, a dzięki szerokiej podstawie kwestia wyciągania nóg ze śniegu odeszła w zapomnienie. Mam nadzieję, że uda mi się wrzucić film w komentarzu, który to pokaże.
Dzięki rakietom nasze tempo nieznacznie wzrosło i w końcu doszliśmy do przełęczy pod Małym Krzystonowem. Od tamtego miejsca druga była już ubita pod trasy narciarskie. Spróbowałem zdjąć rakiety, ale buty przebijały wierzchnią warstwę lodu i zapadały w znajdujący się pod spodem śnieg, co utrudniało chodzenie. Założyłem je więc ponownie i ruszyliśmy dalej.
Księżyc cały czas lśnił na niebie, a wokół niego lśniły gwiazdy, widoczne na ciemnym niebie jak na dłoni. Przeszliśmy przez małą polanę, która migotała wesoło kryształkami lodu. Tuż za nią teren zaczął wznosić się bardziej pod górę, ale nie odczuliśmy tego znacząco dzięki temu, że droga była twarda. Niebawem weszliśmy na Polanę Stumorgową, na końcu której widać było nasz cel: przykryty chmurą szczyt Mogielicy. Klimat był nierealny.
Przed końcowym podejściem znajdowała się wiata z ławą, więc postanowiliśmy zatrzymać się przy niej na chwilę w drodze powrotnej. Zaczęliśmy wspinaczkę, która była bardzo męcząca: było stromo, a śniegu znowu było po kolana. Udało się nam jednak dotrzeć pod wieżę, która w tamtych warunkach wyglądała jak wyjęta z jakiejś powieści fantastycznej. Ostrożnie weszliśmy na górę po jej oblodzonych stopniach. Oczywiście nie liczyliśmy na żadne widoki, jednak sama wieża, obrośnięta lodem, kusiła swoim wyglądem, przynoszącym skojarzenia z kopalnią soli.
Po zejściu postanowiłem spróbować przybić pieczątkę do #diadempolskichgor , a że mróz był bezlitosny, umówiliśmy się z tatą, że zejdzie już do wiaty i odpali kuchenkę, aby przygotować kawę. Z przybijania pieczątki nic nie wyszło: co prawda tusz był, jednak gąbka zamarzła, więc stempel nie został odpowiednio odsądzony i zamiast ładnego rysunku wyszła ogromna plama. Straciłem na tej zabawie zbyt dużo czasu i powoli przestałem czuć palce, więc zabrałem bety i zszedłem do umówionego miejsca. Taty jednak tam nie było.
Od razu domyśliłem się, co się stało - schodząc tata nie odbił w prawo na niebieski szlak, tylko poszedł na wprost żółto-zielonym. Ręce drżały mi już z zimna i ledwo udało mi się wykręcić do niego numer. Na szczęście odebrał i potwierdził, że źle idzie i musi zwrócić. Wyciągnąłem z plecaka koc termiczny, owinąłem się nim jak się dało i czekałem. Było wręcz okrutnie, a ja miałem na sobie bieliznę termoaktywną, podkoszulek, cienki sweter i cienką kurtkę - odpowiedni ubiór do wędrówki, beznadziejny przy długich postojach.
Tata w końcu dotarł, ale zrezygnowaliśmy z robienia kawy, zamiast której rozgrzaliśmy się herbatą z termosa, po czym udaliśmy się w drogę powrotną. Część trasy mieliśmy schodzić czerwoną ścieżką dydaktyczną, która odbijała od żółtego szlaku z polany Stumorgowej. Żadnej ścieżki jednak nie było, bo wszystko przysypane było grubą warstwą śniegu. Kolejny raz dziękowaliśmy za cud w postaci rakiet śnieżnych; nie wiem, jak poradzilibyśmy sobie bez nich.
Schodzenie było już samą przyjemnością. Las wyglądał obłędnie, co chwila widzieliśmy bałwanki stworzone z obsypanych białym puchem niskich drzewek, gałęzie wysokich uginały się natomiast tworząc jak gdyby bramy. W pewnym momencie zeszliśmy ze znakowanej ścieżki i skręciliśmy w jedną z oznaczonych na mapach dróżek. Chyba byliśmy pierwszymi osobami, które szły nią od długiego czasu, bo nie było na niej widać żadnych śladów. Rakiety sprawowały się perfekcyjnie, ułatwiając marsz i dając sporo radości.
Wkrótce doszliśmy do utwardzonej już drogi biegnącej wzdłuż Mogielicznego Potoku, którą też trafiliśmy na parking, gdzie czekał na nas oblodzony, gotowy do skrobania samochód. I teraz podsumowanie: według map ta trasa miała nam zająć 3h50, co w latem zajęłoby pewnie 3h. W ciężkich zimowych warunkach trwała jednak 6h45 i to z odpowiednim sprzętem (kijki, rakiety). Wybierając się w góry zimą trzeba mieć zawsze na uwadze, że planowana droga zajmie dłużej, niż może być to pokazywane na mapach turystycznych. Dobrze dobrany sprzęt oraz kondycja to podstawa, żeby taka wycieczka zakończyła się sukcesem.
#gory #podroze #wedrujzhejto #wycieczka #zima #fotografia #beskidwyspowy #noc





Zaloguj się aby komentować
Jeśli myślisz że trzy dni przymrozków nad ranem w kwietniu to jakiś dowód że globalne ocieplenie nie istnieje to zadzwoń do swojej babci (o ile z takim głąbem jeszcze rozmawia) i spytaj jak długo za jej czasów utrzymywał się śnieg.
#klimat #pogoda #zima

@Ragnarokk tak jak organizm broni się przed chorobą podwyższając temperaturę, tak Ziemia chroni się przed najbardziej krwiożerczym wirusem podwyższając temperaturę
Zaloguj się aby komentować
Była kochana #zima to było tak przyjemnie. Żadnych bzyczących gówien.
W komunikacji tylko okazyjnie waliło żulem.
A teraz spocone knury i knurzyce już czuć a nawet lata nie ma.
A muszę wspominać o pyłkach?
#ehhhhhhhhhhhhhhhhhh #zimonapierdalaj
Zaloguj się aby komentować
No ładnie przymarzło jak na marzec
#gownowpis #zima #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Może i przebiśniegów nie było.
Ale za to są stokrotki.
#zima #wiosna #klimat #globalneocieplenie

Zaloguj się aby komentować
https://www.facebook.com/Made_In_China-100505779100368
https://www.facebook.com/groups/369624776916851
Na FB dostępne wszystkie okazje.
Wysyłka z magazynu: PL
ALPIDEX Bielizna termoaktywna
Cena z VAT**: 59,99 Zł**
Link ---> https://amzn.to/3UR5noj
Darmowa wysyłka Prime
#aliexpress
#promocje #MadeInChina #amazon #amazonprime #bielizna #zima #moda #modameska #modadamska

Zaloguj się aby komentować

Może zamach na konkurencję?
Na Gubałówce, w drewnianym domu, gdzie mieściła się wypożyczalnia nart, doszło do wybuchu gazu. Obiekt został całkowicie zniszczony, na miejscu działają strażacy i policjanci.
#zakopane #wybuch#narty #zima

Odkryj zimową stronę Ahtari. Sprawdź, co warto zobaczyć w Ahtari i co ciekawego można robić w najbliższej okolicy.
Czy wiecie, gdzie jest Ahtari? Ja jeszcze niedawno też nie wiedziałam. Ale poleciałam do Finlandii, żeby sprawdzić, co można robić tam zimą. Wiele osób dziwiło się, po co jechać tam o...
@GrindFaterAnona z sportów zimowych to lubię kuligi w górach a jestem z terenów podgórskich. Jesień i zima mogły by nie istnieć. Fakt, czasem są fajne widoki, fajnie czasem wyjść w zimie na jakąś górę bo jest różnica, ale zdecydowanie wolę jak jest zielono a nie biało albo szaro jak to najczęściej bywa. Wolę ciepło i słońce
Zaloguj się aby komentować
O fajny formacik, aż chce się pojechać na jakąś ciepłą plażę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
https://youtu.be/1Zn5ljanGw0?si=Yia650ouw6JUbm7r
#kanalsportowy #ciekawostki #podroze #tajlandia #zima
Zaloguj się aby komentować