#zdrowie

18
2579

Kocham NFZ. Godzina 9:40, wizyta umówiona na 8, standardowe wypalanie nerwów w kręgosłupie. Obstawiamy kiedy doktorro przyjdzie? Bo trochu już nudzi to czekanie XD

Tyle dobrze, że chociaż wziąłem ze sobą blister opiatów...

$#@&+ ja &#_$! (@+


#nfz #zdrowie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam strasznie suchą skórę na piętach, szczególnie zimą. Czasami pęka do tego stopnia, że aż boli. Smarowałem się różnymi kremami do stóp, ale to pomaga tylko na chwilę. Może ktoś miał podobnie i wie, co naprawdę działa? #kosmetyki #zdrowie

Zaloguj się aby komentować

Ponieważ mój miband najprawdopodobniej pokazuje mi zbyt krótkie dystanse, przynajmniej względem innego zegarka i stravy (dystanse mierzone w tym samym czasie), zainstalowałam sobie Google Fit w telefonie.

Warto? Jest to miarodajne?

Najbardziej zaciekawił mnie aspekt wydatkowanych kalorii w oparciu o wiek, wagę, wzrost i ilość przebytych kilometrów w ciągu dnia, przynajmniej wczorajszy dzień liczony od 7 do 24, czyli niepełna doba, w tym przebyte wcześniej 4km, pokazał mniej więcej takie wydatkowanie jak pokazuje większość kalkulatorów.


Z jednej strony zależy mi na czymś, co dość dokładnie pokaże aktywność w ciągu dnia i wydatek energetyczny (miband pokazywał straszne głupoty, bo np maszerując 15km spalałam wg niego nieco ponad 300 kcal o_O), a z drugiej strony nie zamierzam kupować wypasionego precyzyjnego sprzętu za większe pieniądze, bo to dla mnie tylko informacja zwrotna na temat aktywności, a nie uzależniacz od liczenia i nakładania na siebie presji ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

#googlefit #zdrowie #sport #bieganie #pytanie #hejtokoksy #silownia

Google Fit w telefonie.

Warto? Jest to miarodajne?

Hmmm. Wiele na ten temat nie powiem, ale powiem, że jak się przesiadłem z Xiaomi redmi cośtam na pixela 3a to się nagle z dnia na dzień okazało, że dobicie do 150 punktów kardio wcale nie jest takie proste, a na redmi miałem tyle w dzień XD

@Rozpierpapierduchacz ja mam 134 i 176 kolejno za środę i czwartek, ale może dlatego że ja nie chodzę tylko zapierdalam ¯\_(ツ)_/¯ bo ja na tym pixelu 8 jednak zostałam xD

Zaloguj się aby komentować

Po przebojach z kolanami, na ktore znalazlem banalne rozwiazanie wracam powoli do jakis solidniejszych przysiadow.


3x8 115kg, nastepnym razem wejdzie 120


A problemem bylo to, ze robie siady rano, gdzie kolana nie byly odpowiednio rozruszane (mimo rozgrzewki) i powodowaly wieksze i mniejsze bolesnosci na czasami nawet kilka dni. Zaczalem od jakiegos czasu robic cwiczenia, ktore mialem po siadach, a siady na koniec. I wszystko gra.


https://streamable.com/u0rtg1


#hejtokoksy #silownia #zdrowie

Jaki byk z plastik


A tak abstrahując, to jak się uszkodzisz na statku na siłce, to co? A o kontuzję w sumie łatwo. Wilcza się jako wypadek przy pracy?

Zaloguj się aby komentować

Czy przypadek gdy podczas zabiegu histerektomii (usunięcia macicy) chirurdzy uszkodzili jelito a w wyniku perforacji jelita doszło do zapalenia otrzewnej, konieczna była kolejna operacja, w wyniku której wyłoniono tymczasowo stomię, należałoby traktować jako powikłanie zabiegu czy błąd lekarski?

Po niepowikłanym zabiegu histerektomii rekonwalescencja to 2-3 tygodnie, tu pacjentka miała kilka miesięcy wyjętych z życiorysu, dojście do formy po zapaleniu otrzewnej prawie dwa miesiące, cztery miesiące życia ze stomią, kolejna operacja zespolenia jelit i po niej znów rekonwalescencja. Trzy operacje zamiast jednej i prawie pół roku wyjęte z życia. Niemożność pracy przez większą część tego okresu.

Ostatecznie pacjentka doszła do formy, nie ma trwałego uszczerbku na zdrowiu, nie licząc okropnych blizn pooperacyjnych i tego co się nacierpiała.

Czy jest w takim przypadku szansa na jakieś odszkodowanie od szpitala? #prawo #zdrowie

@juan-m raczej kwalifikuje się jako powikłanie o ryzyku których pacjent jest informowany przed każdym zabiegiem i podpisuje zgodę. czy powikłanie zostało spowodowane przez błąd lekarski by musiał ocenić sąd na podstawie opini biegłego.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Młody ma grypę. Potrwiedzoną testem. Praktycznie bezobjawową, gorączka bardzo niska i katar, po domu lata jakby nic.


Tak często ludzie wakcynosceptyczni piszą, że po szczepionkach można grypę ciężko przejść to tutaj daję przykład, że można też bardzo lekko. W dowody anegdotyczne obie strony mogą się bawić


#zdrowie #grypa

Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Jak mnie irytuje, że nawet najlepszy, prozdrowotny pomysł, potrafi zamienić się w swoją odwrotną karykaturę, jeżeli pozwoli się na maczanie w nim palców wielkich koncernów.


Kojarzycie system oceny żywności Nutri Score? To te fajnie wyglądające diagramy, obrazujące jak bardzo zdrowy jest dany produkt spożywczy, czego powinniśmy unikać, a czego jeść jak najwięcej.


Fajne narzędzie, nie?


No właśnie kurde nie... Otóż, nie dość, że system jest dobrowolny i jak Twój produkt jest nisko oceniony, to nie musisz umieszczać info na etykiecie, to jeszcze caly system porównuje produkty wewnątrz konkretnej kategorii, więc produkt A, z jednej kategorii, wcale nie musi być zdrowszy od produktu D z innej kategorii.


Jak frajer się ucieszyłem, że w końcu coś w tej UE wymyślili przydatnego, żeby ludzie się lepiej odzywiali, ale kurw* nie. Pieniądz się musi zgadzać u spasionych szefów korporacji, a społeczeństwo nadal musi bulić na społeczne koszta leczenia nowotowrów, cukrzyc i chorób serca.


Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się więcej o tym żywieniowym scamie, to polecam poniższy materiał: Nutri Score - pomoc czy manipulacja? #tajemnicejedzenia - YouTube


#zdrowie #jedzenie #dieta

@Vinzenty ze swoich obserwacji mogę potwierdzić - osoby które mają średnie pojęcie o żywieniu mogą być już całkiem skołowane - w końcu płatki śniadaniowe pełne cukrów mają nutri score na zielono.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Alkohol to gówno, odcinek pierdyliard pierwszy. Zadziwia mnie popularność tego syfu w Polsce. W kraju od lat szarganym rodzinnymi tragediami. Każdy z nas zetknął się z ciężkim alkoholizmem, pośrednio lub bezpośrednio. Ha tfu na to gówno.

Słuchając twojej historii mam dejavu z mojego życia, tyle że ja byłem po drugiej stronie. Jestem synem alkoholika i pamiętam doskonale rozpierdolone wszystkie wakacje i święta. Pamiętam, że zawsze z matką wstydziliśmy się za ojca. Wydawało mu się, że świetnie panuje nad sytuacją i jest zabawny  a w rzeczywistości zachowywał się jak nieodpowiedzialny kretyn. W niektóre dni umiał być miły by potem gnoić nas i manipulować nami jak mu było wygodnie. Nie stosował przemocy fizycznej tylko psychiczną. Niszczył nas i wystawiał nasze uczucia na próbe. Musiałem szybko dorosnąć i jedenastolatek byłem bardziej odpowiedzialny niż on. Atmosfera w domu była zawsze podminowana. matka starała się usuwać mu  z drogi wszystkie problemy. Umiał zrobić awanturę dosłownie o wszystko np. że nie kupiło się jego ulubionej kawy. Pamiętam też, że ojciec często oskarżał nas o wrogość i pretensje choć wszystko kręciło się wokół jego i jego potrzeb. Odpowiedzią na wszystkie problemy, które sam stworzył były ucieczki do picia lub do kochanki. Gdy raz się tak spił, że wylądował na kilka dni w szpitalu wreszcie się przestraszył i zaczął leczyć. Trwało to długo, ponad dwa lata. W domu było jeszcze gorzej niż jak był uwalony. Mógł sobie teraz pozwolić na gnojenie nas bo był chory więc uważał, że choremu to wszystko należy wybaczyć choć sam nigdy nie przepraszał za nic. Miałem już 17 lat i nieraz chciałem mu przywalić albo uciec ale nie chciałem zostawiać matki samej z nim. Robiła dla niego wszystko, załatwiała leki, sanatorium a jak w końcu stanął na nogi to oświadczył, że odchodzi by ułożyć sobie życie na nowo. Uważam, że to jak ktoś pije i co robi swoim  bliskim zależy tak naprawdę od jego charakteru. Znam sympatycznych pijaków co muchy by nie skrzywdzili i alkohol nie wywleka ich najgorszych cech.

Zaloguj się aby komentować