#turystyka

8
1052

Nawiązując do wpisu o rosnącej populacji dzikich zwierząt to pierwszy raz w życiu miałem tego lata spotkanie z wilkiem. Siedziałem sobie samotnie w nocy, przy ognisku na działeczce pod lasem i w pewnym momencie usłyszałem w dość bliskiej odległości solidne wycie wilka. To był moment kiedy zrozumiałem, że nadal mamy korzenie w ludach koczowniczych bo skala reakcji wszystkich moich instynków, wyrzut adrenaliny i podświadome dołożenie do ognia była czymś czego doświadczyłem pierwszy raz w życiu. Pomieszanie strachu i poczucia bezpieczeństwa z faktu rozpalonego ogniska. Niepowtarzalne, pierwotne uczucie które odebrało nam życie w miastach.


Polecam takie biwaki z atrakcjami bo wtedy nasz pierwotny człowiek czuje dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#biwakowanie #turystyka #natura

09d7a0b7-a8ed-462c-9767-64004d225db9

Ja jakiś czas temu przedzierając się lasem przez wysokie jeżyny, niemal nadepnąłem na śpiącego w nich odyńca. Pierdolony wielki był, szczęśliwie poszedł w inną stronę, bo w jeżynach nie było nawet szans uskoczyć, czy coś. Muszę przyznać że to uczucie ciepła w majtach również było bardzo pierwotne

@kobiaszu raz kimaliśmy na dziko w lesie gdzie w drodze do miejscówki znaleźliśmy dwie wilcze kupy, w miarę blisko od planowanego obozu. Później znajomi powiedzieli, że jak byli tutaj poprzednim razem, to wilki wyły praktycznie obok nich :P. Mój pies, który po trekingu, zazwyczaj wchodzi do namiotu, wywala się na plecy i tak śpi do rana, tej nocy praktycznie nie zmróżył oka, całą noc przesiedział, z nim moja kobita a ja próbując spać, byłem poszturchiwany co chwila z pytaniem "ej, słyszałeś?". Ciekawa to była noc :).

Zaloguj się aby komentować

Cześć

Zapraszam Was dzisiaj do Koszalina, który odwiedziłem w ramach projektu "Miasta stojące murem". Miasto pierwotnie miało około 1600 metrów, a do dzisiaj przetrwało ponad 400 metrów, z tym że na sporym fragmencie znacznie obniżone.


Link do artykułu


Najciekawsze atrakcje Koszalina:


  • Budowę murów obronnych w Koszalinie rozpoczęto po nadaniu mu praw miejskich, a całość ukończono w XIV wieku. Długość murów obronnych wynosiła około 1560 metrów, a w całej długości znalazło się 46 baszt łupinowych oraz trzy bramy miejskie. Po pożarze w 1718 roku mury zaczęły być rozbierane, a materiał z nich wykorzystywano do odbudowy miasta. Grubość obwarowań u podstawy dochodziła do 1,3 metra, a wysokość do 7 metrów. Miasto posiadało trzy bramy miejskie Młyńską od północy, Wysoką od południa i Nową od zachodu. Wszystkie bramy zostały rozebrane w XIX wieku. Do dzisiaj zachowało się ponad 400 metrów, które możecie zobaczyć przy ulicy Marii Ludwiki oraz na wschód od Młyńskiej, innymi słowy w północnej części linii obwarowań.

  • Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP zbudowano w latach 1300-1333 w stylu gotyckim. Od 1534 roku przejęła go społeczność protestancka na kolejne ponad 400 lat. Mimo licznych wojen i pożarów świątynia przetrwała do czasów współczesnych, z wyjątkiem kaplic, które zlokalizowane były w pobliżu wież. Z wyposażenia kościoła do dzisiaj zachował się XIV wieczny gotycki krucyfiks, figury świętych z początku XVI wieku oraz chrzcielnica z XIII wieku.

  • Kaplica św. Gertrudy powstała w XIV wieku i początkowo pełniła funkcje szpitalne. W XVI wieku została przejęta przez protestantów. W 1735 roku mieścił się tam skład amunicji. Obecnie kaplica należy do najcenniejszych gotyckich zabytków w regionie.

  • Dom Kata w Koszalinie należy do najciekawszych miejskich atrakcji. Zbudowano go w stylu gotyckim w XV lub na przełomie XV i XVI wieku. Kat egzekucje przeprowadzał na wzgórzu wisielców lub na rynku. Ostatnia egzekucja była wykonana w 1893 roku, a sam dom był zamieszkany do lat trzydziestych XX wieku. W 1945 roku został uszkodzony, ale odbudowano go.

  • Dawny klasztor cysterek w Koszalinie zlokalizowany jest przy Mickiewicza. Zbudowano go w stylu gotyckim w XIII wieku. W okresie reformacji siostry zostały zmuszone do opuszczenia miasta, a sam klasztor popadł w ruinę, ale w późniejszych stuleciach odbudowano go. Pierwotnie pełnił funkcję kościoła zamkowego, a obecnie jest świątynią prawosławną.


-------------------------------------------

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje

Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej


#antekpodrozuje #polska #zachodniopomorskie #koszalin #podroze #podrozujzhejto #turystyka #atrakcjeturystyczne #wakacje #architektura #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #zainteresowania

bd00f9e2-c913-4b16-a890-b677db532ea5
e49a4bc4-1639-4479-a855-63d79a6f7a40
36d69a82-1ad9-4d78-a32f-dad7bce408f4
f35b7082-c01c-4866-bc85-16e7c10c6e55
b60d8db3-293d-4f62-b178-f51a61f0e9ad

@antekwpodrozy Jak pojechaliśmy w wakacje na jeden dzień do Koszalina, to pani w informacji turystycznej zaczęła od tego, że w mieście nie ma za dużo co zwiedzać. xD Mi podobają się nawet rozpadające kamienice, ale faktycznie nie czuliśmy się nasyceni po zwiedzaniu tam.

@antekwpodrozy jak już jesteś kolego przy zachodniopomorskim to zapraszam do Trzebiatowa całe miasto otoczone dobrze zachowanym murem plus baszta kaszana z fajna legenda

Zaloguj się aby komentować

Mały wielki wóz zdobywa Bieszczady. Ale wjeżdżać pod górę mając załadowany bagażnik i tylną kanapę - a dysponując 31 KM z ,,pomaluchowskiego" silnika 700cm3 - to brawura. Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.

#bieszczady #cinquecento #turystyka #motoryzacja

ee482b3a-c7d6-4fba-a646-ec316f3f41ae
bb7894f5-15bf-451f-af0e-142802368ed9
9f9779f6-9980-4983-838c-29ab07980ce9

Zaloguj się aby komentować

Moje Cinquecento w Bieszczadach pod sklepem. Chyba się niechcący przeniosłem w lata 90.

#bieszczady #cinquecento #lata90 #turystyka #mojezdjecie

6bfb6e90-0ad1-41a9-a063-aa94d4233816

@kejdzu ich lokal (czy tam „concept bar”) był też w Krakowie, ale się zamknął. Bywałam, by choć na chwilę przenieść się w Bieszczady.

Zaloguj się aby komentować

Szukam pomysłu na weekendowy samotny wypad trekkingowy.


Sytuacja wygląda tak, że dzieciaki podrosły już na tyle, że w końcu udało mi się wynegocjować wypad na weekend w celu poszwędania się gdzieś z plecakiem. Założenie jest takie, że w któryś piątek w październiku prosto z pracy jadę do docelowego bazy wypadowej. Cała sobota na jakimś szlaku, oraz niedziela tak, żebym zdołał wrócić do domu do Warszawy powiedzmy około 22-23. No i szukam gdzie tu najlepiej się wybrać w październiku - myślałem o jakichś gor górach z którymi doświadczenie narazie mam symboliczne ale raczej nie ma opcji, żeby gdzieś z Warszawy dojechać w te maks 4 h. Pomysły mam narazie takie:

- Ojcowski PN

- Świętokrzyski PN

- Poleski PN

- Roztocze

- Białowieski PN

- Narwiański PN

Przy czym ze względu na atrakcyjność dla dzieci i stosunkowo nieduże odległości zastanawiam się czy Ojcowski i Góry Świętokrzyskie nie zostawić sobie "do odkrycia" razem z dzieciakami.


Co byście polecili z miejsc do 4 h drogi od Warszawy? Jak widzicie szukam po parkach narodowych bo nie jestem za bardzo zorientowany w tego typu miejscach - może ktoś poleci jakąś perełkę która nie jest PN.

Generalne założenia:

- do 4 h samochodem od Warszawy,

- interesuje mnie ładna przyroda, spokój, szum drzew itd.

- możliwość znalezienia jakiegokolwiek noclegu z którego od razu można wyjść w trasę,

- wypad planuje spędzić cały na nogach - do bazy zamierzam wrócić tylko na noc,

- wyjazd w pierwszej połowie października.


I to chyba na tyle.

Kasie i Tomki - pomożecie?


#kiciochpyta #turystyka #trekking

@Kuba0788 ja od siebie polecam cokolwiek w Beskidzie Sądeckim, ze szczególnym wskazaniem na Piwniczną, Muszynę i Krynicę bądź w Pieninach, ze szczególnym wskazaniem na Szczawnicę, ale w żadne z tych miejsc nie dojedziesz poniżej 4h

@VonTrupka po prostu sprawdzałem jakie PN są w zasięgu 4 h. Ale nie zamykam się tylko na same parki. W jurze już raz krótko byłem i było ładnie.

@Kuba0788 Uważaj abyś na starcie nie wyszedł w ich oczach za tyrana poganiacza : )

Najpierw spróbuj jakieś małe krótkie przygotowawcze odcinki.

W weekendy spróbuj wyrwać urwisów do Puszczy Kampinowskiej i do Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Też ładnie, a i na miejscu!


Jestem pewien że w pobliżu wawy znajdzie się masa pięknych pagórkowatych lasów, nie ma co się pchać na siłę w "super turystyczne" regiony z folderów turystycznych. Czasem niepozorny las da więcej radości niż nie jeden górski szlak

@Piechur O patrz, zrozumiałem że wynegocjował wyciągnięcie dzieciaków z domu

W takim razie kolego @Kuba0788 polecam beskid wyspowy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

142 119 + 91 = 142 210

Wczorajsza jazda pozwoliła mi przebić 500 km w sierpniu (516 dokładnie). Nauczyłem się, że trzeba smarować ciało kremem z filtrem i żeby zabierać w trasę małą buteleczkę z woskiem do łańcucha, bo dzisiaj czeka mnie powrót, a napęd zaczyna być głośny.


Mam słabość do Pałuk, jeden z piękniejszych regionów geograficznych w Polsce. Kiedyś zrobię sobie kilkudniowe zwiedzanie.


#rower #rowerowyrownik #turystyka

f77712aa-ea04-4f7a-8903-2b0b2856ea00
c53949d3-dff0-4bfe-9f97-13cc44172882
1ba9b672-9b1e-4418-97ba-5a3ff8f59cfa
1501e311-6682-4240-9ebb-80b1045c5527
b677d69b-0bf7-49a5-b9bb-147a077112e0

@starszy_mechanik przed wyjazdem odtłuszczam cały napęd, czekam aż wyschnie, daję pierwszą warstwę wosku na łańcuch i rozprowadzam po wszystkich przerzutkach i po wyschnięciu daję jeszcze raz na łańcuch.

Po prostu ten wosk, który używam trzeba aplikować tak co 100-150 km przy moim sposobie. Przy aplikacji na brudny łańcuch- częściej.

Zaloguj się aby komentować