#wedrujzhejto

1
218

Siema,

Nocna eskapada z tatą. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyty: Luboń Wielki (Beskid Wyspowy), Polczakówka (Pogórze Orawsko-Jordanowskie)

Data: 23/24 kwietnia 2026 (czwartek/piątek)

Staty: 17.3km, 4h30, 855m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Trasa zrobiona w celu odhaczenia potencjalnie nieciekawych fragmentów szlaków, ostatecznie momentami zaskoczyła raczej na plus.


Informacje praktyczne:


  • W Rabce-Zdrój można zostawić samochód np. tutaj , jednak jeśli ktoś planuje wyjść tylko na Luboń Wielki lub Polczakówkę, to lepiej zaparkować gdzieś tutaj .

  • Część zielonego szlaku prowadzącego przez Rabkę została już na mapach zaktualizowana (uwzględniono nowopowstałą linię kolejową), natomiast my szliśmy jeszcze "po staremu" i jak barany skakaliśmy przez barierki. Zalinkowana wyżej trasa jest już tą aktualną.

  • Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim było zamknięte w nocy, nie wiem jak by było w przypadku wcześniejszego kontaktu, żeby zostawić drzwi otwarte (w niektórych schroniskach spełniają taką prośbę).


Co było fajne:


  • Zielony szlak, już po wkroczeniu w las, wydał się całkiem przyjemny - nie było gwałtownych przewyższeń i wysokość zdobywało się w miarę równo. Według mnie jest lepszy niż niebieski, ale w dalszym ciągu gorszy od żółtego, który bije obydwa na głowę pod względem atrakcyjności.

  • Na Polczakówce jest pełnoprawna wieża widokowa - spodziewałem się jakiejś platformy, albo czegoś lichego, a tu wieża z prawdziwego zdarzenia.


Co było mniej fajne:


  • Długie odcinki asfaltowe.

  • Niebieski szlak z Lubonia momentami był dość kamienisty, co odczuła moja kostka.


Mogę polecić fragmenty tej trasy, natomiast nie całą. Polczakówka wydaje się fajną opcją na wyjście z dzieciakami - spróbuję w tym roku wypróbować taką opcję i dać znać jak poszło.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy #pogorzeorawskojordanowskie

6b9d3950-f02e-4a5c-8d5d-280909fbf8eb
83eebf95-2a1f-4a5c-9a0b-f8a3360ce5b6
e027162e-5bde-465c-a313-b7adb874c989
2e67244f-6706-4273-9f79-38cde1e613e9
91295f89-a08d-4a64-a032-17fbe1551b44

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Niedawny wypad z młodszą Myszką i ziomkiem. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Kocia Łapa (Beskid Żywiecki)

Data: 18 kwietnia 2026 (sobota)

Staty: 10.8km, 4h45, 625m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Pogoda była piękna, a żona ze starszą Myszą spędzała kilka dni nad morzem, więc głupio było to zmarnować na kiszenie się w mieście.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić tutaj , przy Skansenie w Sidzinie (swoją drogą polecam odwiedzić tym, którzy lubią takie klimaty).

  • W schronisku PTTK na Hali Krupowej można płacić wyłącznie gotówką.


Co było fajne:


  • Widok na Tatry z Hali Krupowej oraz ze schroniska fenomenalny.

  • Całkiem przyjemna trasa z jednym krótkim ostrzejszym podejściem, ale ogólnie raczej spokojna.

  • Mysz dość sporo (jak na siebie) przedreptała sama. Jeszcze chwila i nosidło pójdzie w odstawkę


Co było mniej fajne:


  • #garmin któryś raz kiepsko zapisuje mi przebieg trasy - gubi zasięg lub zupełnie źle lokalizuje.


Fajna trasa na spokojne wyjście, zwłaszcza teraz, gdy zaczyna się już konkretnie zielenić - mi trochę tego jednak brakowało, wszystko było jakieś przepalone, wypłowiałe. Polecam rozłożyć się na Hali Krupowej na kilkanaście minut i docenić moment pauzy.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidzywiecki

fc0d683a-8674-4c8c-9db2-4bdfdb0d792f
b0c4bb8b-c637-46d2-8f6d-0ebfb047e6a0
be130b68-a85d-4fe2-ae45-6c2a3a966697
37efa4cf-2dbf-4fe3-b02c-71b4f88fc2f9
866b1f6f-eab5-40c6-9464-1b5195ecb3de

"Głupie" pytanie - czy w tym schronisku można zjeść obiad w postaci ciepłego posiłku? Pytam, bo pobieżnie szukając, nie znalazłem informacji, czy mają tylko jadalnię, gdzie można swoją kanapkę zjeść, czy może można też u nich coś kupić

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Śnieg na Śnieżnicy? Kto by pomyślał. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Śnieżnica (Beskid Wyspowy)

Data: 9/10 kwietnia 2026 (czwartek/piątek)

Staty: 9.6km, 3h50, 580m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Powrót na część trasy, którą próbowałem przejść z młodszą Myszą w nosidle, ale zrezygnowałem ze względu na duże nachylenie (tak naprawdę w ogóle nie powinienem był próbować).


Informacje praktyczne:


  • Samochód zostawiłem w tym miejscu , jednak była tam informacja, że parking jest tylko dla klientów (nie wiem czego, czy apartamentów, czy stoku).

  • Załączona trasa nie nadaje się dla dzieci ani na spacer z nosidłem przez ten odcinek czarnego szlaku - jest to jedno z bardziej stromych podejść, z jakimi miałem do czynienia w Beskidach.

  • Przy szczycie znajduje się polana , z której czasami startują paralotniarze. Można z niej zobaczyć między innymi Ciecień.

  • Ten fragment trasy prowadzi dawnym szlakiem niebieskim, który został wyłączony z użycia ze względu na trasy rowerowe i narciarskie. W dzień zalecane jest korzystanie z wyciągu krzesełkowego, a w nocy...

  • Niedaleko stoku jest mały cmentarz z I Wojny Światowej - nagrobki są bezimienne.


Co było fajne:


  • Udało się podeptać jeszcze śnieg, którego na szczycie leżało zaskakująco dużo. Nocny, zmrożony i biały od śniegu las skrzący się w świetle latarki to coś, co uwielbiam.

  • Czarny szlak, mimo, że wymagający, ogólnie na plus.


Co było mniej fajne:


  • Odcinki asfaltowe (tu i tu ) - łącznie około 3 km.


Ogólnie całkiem spoko wypad. Gdyby ktoś chciał wejść na Śnieżnicę łagodniejszą trasą, to można to zrobić startując z przełęczy w Gruszowcu.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy

214b4fa2-5227-4453-8259-276f51c11b3c
07b36a8a-5047-472e-ade3-dfd91c54dec6
3d3e42f5-3dcb-418f-bcdc-48b8a013d163
667bbefc-30be-4bbc-83aa-abe6478f8719
77dccb80-fd55-40cd-947d-eb2ceb03abb6

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Rocznicowy spacerek z żoną w #piechurwedruje

---------

Miejsce: Dolina Racławki (Wyżyna Olkuska)

Data: 1 kwietnia 2026 (środa)

Staty: 11km, 3h20, 450m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


W ramach trasy zrobione dwie pętle: ścieżka dydaktyczna czerwona oraz ścieżka spacerowa żółta. Można przejść tylko jedną z nich (np. z dziećmi), ale ogólnie uważam, że nie ma się co rozmieniać na drobne i lepiej przejść obie.


Informacje praktyczne:


  • W zależności od tego, skąd chce się startować i co przejść, miejsc do zaparkowania jest kilka, np. tutaj , tutaj , bądź tutaj . Wszystkie parkingi bezpłatne.

  • Główną atrakcją czerwonej ścieżki dydaktycznej jest Łom Pisarski , który jest jedynym odsłoniętym miejscem w regionie, gdzie widać uskok hercyński - taka rysa między skałami, na pierwszym zdjęciu pokazuję ją ręką.


Co było fajne:


  • Podobała mi się trasa czerwoną ścieżką dydaktyczną, mimo krótkich odcinków asfaltowych i tego, że prowadzi obok kopalni dolomitu. Trasa przyjemna, choć pod Łom jest trochę stromo.

  • W tym miejscu można odbić z żółtej ścieżki spacerowej, żeby pooglądać sobie różne formacje skalne, w tym jaskinie i okna - mi sprawiło to przyjemność.

  • Zobaczyliśmy sarenki


Co było mniej fajne:


  • Śmieci, zwłaszcza wzdłuż asfaltowej drogi i na tym fragmencie żółtej ścieżki: mnóstwo puszek po energetykach, piwach i plastikowe butelki. Ludzie to chamy.


Spacer był przyjemny i mogę polecić te ścieżki, niestety klimat psuły trochę wspomniane śmieci.


P.S. Pierwszy raz widziałem pomnik poległych żołnierzy polskich i (tfu) radzieckich - widać go na ostatnim zdjęciu, a znajdował się przy żółtej ścieżce.


#spacer #wedrujzhejto #fotografia #dolinkikrakowskie #wyzynaolkuska

410698cf-e686-4d56-b861-765936e080bc
76362eea-3da6-468a-8eb3-33c65806d88e
69ad10e7-bb4d-42a9-aec9-ff9724cc0b62
9c6420e3-d1ad-480c-ae57-a29680abdcf3
610db03b-7038-4c22-b9a1-b9ff9239f560

Zaloguj się aby komentować

Miłośnicy lasów, wędrówek, wycieczek rowerowych i kempingów:


Zwykle śpię w namiotach lub samochodzie i zwykle na kempingach. Chcę więcej spać w lasach i zastanawiam się nad hamakiem z moskitierą. Zdaje się być dobrą alternatywą dla nawet małego namiotu. Akurat na rower czy do plecaka na wędrówkę.


Macie doświadczenia z hamakami w lesie? Ogólnie mam niezłą wyobraźnię i już wyobrażam sobie rozpędzonego jelenia jak wpada mi porożem w żebra, więc się cykam xD


Jakieś tipy?


#wycieczki #spierdotrip #wedrujzhejto

b162a8c6-ddd8-4310-9272-6b62dc421e75

Latem sypiam w hamaku w terenach bogatych w zwierzynę i nocą tylko ciekawskie lisy podchodzą.

Bo chrapię jak niedźwiedź. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pro tip: karimatę wkładam do wnętrza śpiwora i nie ma problemu z zimnymi plecami. Dodatkowej ociepliny nie stosuję, ale widzę jej sens w zimniejsze noce.

Krótka piłka - lesovik baza, hamak wymaga nauki wieszania (trza się nauczyć tych 3-4 węzłów. Bez jakiejś izolacji pod d⁎⁎ą zamarzniesz. A i właśnie drzewa muszą być bo raz byliśmy na bagnie i "boss probleema" xD

Z topki polecam Warbonnet Blackbird XLC, ale swoje trzeba dać i sprowadzenie dochodzi, najlepiej od razu z tarpem Superfly w wersji nylon, system wieszania lepszy z pasów niż linek

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Mgliście i mroźnie w #piechurwedruje

---------

Szczyt: Turbacz (Gorce)

Data: 29 marca 2026 (niedziela)

Staty: 33km, 10h30, 920m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Prawdopodobnie ostatnie tupanie po śniegu przed kolejną zimą. Trasa rozpoczęta o 5 rano z Rzek oryginalnie miała być ciut dłuższa, ale warunki nas trochę zweryfikowały.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić na tym parkingu (ponoć płatny, ale w zimie chyba nikt tam nie czuwa). Alternatywnie można skrócić trasę o nieciekawy odcinek asfaltowy i zaparkować zaraz przy wejściu do parku .

  • W zimowych warunkach trasa może zająć nawet o połowę dłużej niż pokazują to mapy - warto mieć to na uwadze przy planowaniu.

  • Schronisko na Turbaczu jest otwarte całą dobę, nocą można się ukryć w jego dolnej części. W stołówce znajdującej się na piętrze są pieczątki (np. do #koronagorpolski ).


Co było fajne:


  • Zimowy klimat potęgowany mgłą i fantastycznymi wzorami powstałymi z drobinek lodu, którymi wiatr pooblepiał drzewa i kamienie.


Co było mniej fajne:


  • Śnieg nie mógł się zdecydować, czy być w stanie stałym czy płynnym. Najgorsza ciapa, po jakiej było mi dane chodzić od długiego czasu, a jedną trzecią drogi musieliśmy przecierać jako pierwsi turyści na trasie.

  • Mimo, że las był fajny, to trasa zarówno pod górę (czerwony szlak spacerowy) jak i w dół (niebieski szlak) były bardzo monotonne i dłużyła się niemiłosiernie.


Raczej nie będę szedł drugi raz tą trasą, za to pewnie powtórzę jej fragmenty na rowerze, który wydaje mi się lepszą opcją biorąc pod uwagę dystans i format.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #gorce

f2933824-16a3-48f9-a9ea-1d967fb3e0ca
67db3b6e-2edd-40da-8465-0ff1aa2ba014
83e3a51f-3fce-4df4-ac7e-2aebee3f7c37
e1905d33-16ac-4755-8bfd-65b59961a7b1
60716ed8-1781-42b1-a3e6-83ba082b4a05

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Pierwsza kiełba z ogniska w 2026. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Łopień (Beskid Wyspowy)

Data: 15 marca 2026 (niedziela)

Staty: 11.4km, 6h30, 610m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Pierwsza duża wycieczka w tym roku, w której uczestniczyło łącznie sześcioro dorosłych i czwórka dzieci, rodziny i znajomych. Trasa prowadziła zielonym szlakiem na Łopień z miejscowości Dobra. A jak było?


Informacje praktyczne:


  • W Dobrej można zostawić samochód na parkingu przy parku imienia Stanisława Małachowskiego, lub przy Urzędzie Gminy .

  • Na Łopieniu znajduje się punkt widokowy na Ćwilin, Śnieżnicę, Szczebel i Luboń Wielki, a przy dobrej widoczności można również zobaczyć Babią Górę. Punkt ten jest położony kilka minut od szczytu.

  • Poza dużą zadaszoną wiatą na szczycie znajduje się sporo ław i miejsc na ognisko. Drzewa w pobliskim lesie nie brakuje.

  • Trasa, którą wrzuciłem, została trochę wydłużona o ścieżkę poza szlakiem, obok której miały znajdować się jaskinie. Widzieliśmy co prawda ciekawe skały, ale jaskiń nie mogliśmy znaleźć (albo znaleźliśmy i nie wiedzieliśmy, że to to).


Co było fajne:


  • Zielony szlak, już po wkroczeniu w las, był świetny - las w głównej mierze iglasty, drzewa porośnięte mchem i porostami. Bardzo mi się podobało.

  • Dzieciaki spisały się na medal. Zasuwały wspólnie pod górę bez marudzenia, pomagały sprzątać. Super to wyszło i to, że było ich więcej (trójka w podobnym wieku) podziałało bardzo motywująco.

  • Kiełba z ogniska.


Co było mniej fajne:


  • Po drodze było sporo śmieci, zwłaszcza puszek i plastikowych butelek, a najwięcej oczywiście walało się po krzakach na szczycie. Nazbieraliśmy tego dużą siatkę.


Mogę śmiało polecić tę trasę i sam szczyt jako przyjemne miejsce na spędzenie rodzinnie miłego popołudnia. Należy jednak mieć na uwadze to, że jest to dość popularne miejsce i przy ładnej pogodnie na górze może być tłoczno.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy

a535c268-da4e-4aee-8fcf-6988440fbb4c
cf1ccc62-d46d-4f72-bebd-8ab9ce2c90bb
45f88470-3f60-45a6-ae39-f5de73ea45a5
db3611c5-999e-47f6-9bdf-8442ed4843e0
9a9cdbac-6a71-464f-9a0f-c7639ba132c0

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Szpilówka w najsłabszej jak dotąd odsłonie. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Szpilówka (Pogórze Rożnowskie)

Data: 12 marca 2026 (czwartek)

Staty: 17.1km, 3h15, 570m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Czerwony szlak spacerowy wokół Iwkowej przechodzący przez Szpilówkę. No jest, tylko po co?


Informacje praktyczne:



Co było fajne:


  • Odcinki trasy, które prowadziły równolegle ze szlakami (głównie zielonym i żółtym).


Co było mniej fajne:


  • W sumie cała reszta trasy - głównie asfalt lub utwardzona droga prowadząca przez średnio ciekawe miejsca lub osiedla.


Trasa do spaceru raczej słaba. Myślę, że więcej sensu ma na bieganie lub rower.


#gory #wedrujzhejto #pogorzeroznowskie

8f1141c2-19df-4d14-8948-3b615bca85ed
264b57e9-4ddc-4c8a-a829-c7f5c0c96505
2b3881ec-855c-401a-98f9-53623bd8c057
37e09481-918d-48de-a20d-8ae654b315a0
a1ae4ae1-4ec0-4898-97f7-89c032066b5a

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Jak ktoś z okolic Krakowa szuka przyjemnego miejsca do pochodzenia z dziećmi, to właśnie znalazł. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Miejsce: Rezerwat Kajasówka (Garb Tenczyński)

Data: 7 marca 2026 (sobota)

Staty: 5.7km, 2h30, 160m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Rezerwat Kajasówka znajduje się na wschód od Krakowa w drodze na Alwernię. Jest to raczej małe powierzchniowo miejsce, które świetnie nadaje się na spacer przy dobrej pogodzie.


Informacje praktyczne:


  • Leśny parking znajduje się zaraz przy wejściu do rezerwatu.

  • Trasa prowadzi przez grzbiet wzgórza zbudowanego ze skał wapiennych, w pewnym momencie można odbić do Jaskini Przegińskiej - zejście jest krótkie, ale strome.


Co było fajne:


  • Bardzo spodobała mi się trasa grzbietem pagórka. Co prawda gałęzie były jeszcze gołe, ale to miejsce ma mega duży potencjał, gdy się zazieleni.

  • Jaskinia była na tyle duża, że dało się do niej wejść, a nawet wejść w korytarz z małym oknem.


Co było mniej fajne:


  • Wszystko siadło.


Krótki spacer, krótka relacja. Tak jak pisałem, na wypad z dziećmi rezerwat nadaje się perfekcyjnie.


#spacer #krakow #garbtenczynski #wedrujzhejto

cc181fdc-0e46-4fa4-bbf6-3ae9de340147
504d8c53-7e7a-448a-8b22-9ff01b67687f
c70ac234-ecaf-412e-95f0-b625d02d5059
4c9cc4fb-1695-4d8a-9dc8-9f6e88b9e12d
bb76d0ce-8c01-4cdc-98eb-bd07d843c77a

Z jaskiń to nadal Tunel w Dupnicy pozostaje top 1. Z miesiąc syn się chwalił wszędzie i każdemu gdzie go tato zabrał. W szkole musiałem na mapie pokazywać.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Spacerowanie z dziewczynkami w #piechurwedruje

---------

Szczyt: Jasień (Pasma Pawelsko-Krzeszowskie)

Data: 28 lutego 2026 (sobota)

Staty: 9.8km, 5h, 390m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Spacerowy szlak niebieski z Suchej Beskidzkiej znajdujący się na granicy Beskidu Żywieckiego, Beskidu Makowskiego i pasm Pawelsko-Krzeszowskich. Czy warto? W całości: nie. Fragment jak najbardziej.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić w wielu miejscach w Suchej Beskidzkiej, natomiast ja zaparkowałem pod Powiatowym Urzędem Pracy , bo chciałem przejść cały szlak i zrobić pętlę.

  • Lepiej jednak zaparkować na darmowym parkingu pod Zamkiem, wejść na Jasień, później pochodzić po parku, może zajrzeć do muzeum, zjeść lody w oranżerii i olać resztę trasy.

  • Czas trwania każdej trasy z dziećmi należy pomnożyć przynajmniej przez 2 w stosunku do tego co podają mapy.


Co było fajne:


  • Pogoda, humor dziewczyn, no po prostu całkiem niezły spacerek.

  • Teren zamku mi się podobał - był zadbany, w odnowionej Oranżerii znajdowała się kawiarnia ze smacznymi lodami, miłe miejsce do spędzenia leniwego popołudnia. Nie wiem jak z muzeum, bo miałem czas wejść tylko po magnesy na pamiątkę.

  • Trasa spod zamku do kapliczki konfederatów na Jasieniu była przyjemna, choć początek (dosłownie kilkanaście metrów) jest dość stromy.


Co było mniej fajne:


  • Trzecie zdjęcie pokazuje w miarę nową wiatę, na którą można się natknąć w tym miejscu . Obok miejsce na ognisko i widok na Suchą Beskidzką. I co? I gówno, bo wiata cała popisana, dookoła walały się śmieci, stół został przez jakichś debili przewrócony, a znajdujący się obok zestaw do naprawy rowerów (pompka, klucze etc.) rozkradziony do zera. Dlatego nie możemy mieć fajnych rzeczy.

  • Ogólnie rzecz biorąc praktycznie cała trasa, poza wejściem na Jasień spod zamku, to asfalt - bez sensu.


Podsumowując, całości nie polecam, ale do zamku i na sam Jasień myślę, że fajnie się wybrać - dzieciaki na lajcie dadzą radę.


#gory #pagorki #wycieczka #wedrujzhejto #beskidmakowski #beskidzywiecki #pasmapawelskokrzeszowskie

3ef7d4e6-7562-4c67-bf15-d0185e70e615
e0e23fe9-3d84-472e-a367-242a8a04dce9
6b349faa-f1f1-476d-a701-6d82fa4b3b58
d38c6b74-e030-468c-b5fb-f19438f5435e
b8492df9-5f92-49a4-8ec9-7e2ece9dfe86

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Pierwszy wschód w tym roku w #piechurwedruje

---------

Szczyt: Babia Góra (Beskid Żywiecki)

Data: 21 lutego 2026 (sobota)

Staty: 18.8km, 8h20, 1.150m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Mam ziomka programistę, który bardzo chciał przejść się kiedyś ze mną w nocy po zimowym lesie. Kondycyjnie jest raczej dętka, więc oczywiście wziąłem go na wschód słońca na Babią Górę.


Informacje praktyczne:


  • Auto można zaparkować na jednym z licznych parkingów w Zawoi. My wybraliśmy ten najbliżej wejścia do parku - płatny w automacie, który akurat na mrozie nie działał (co za pech!).

  • Niezbędnik na zimowe nocne wyprawy: bielizna termoaktywna, rękawiczki cienkie i grube na zmianę, koc termiczny, stuptuty, raczki, kijki, termos z gorącą herbatą, czołówka z zapasowymi bateriami, zapasowa latarka, powerbank z pasującym do telefonu kablem.

  • Jeśli chce się zdążyć na wschód słońca na Babią, trzeba wyjść odpowiednio wcześniej, choć najbardziej popularne szlaki (z Krowiarek) są tak przedeptane, że idzie się sprawnie nawet w zimowych warunkach.


Co było fajne:


  • Wystartowaliśmy o 1:30 z Zawoi i do Sokolicy spotkaliśmy tylko jedną osobę.

  • Bardzo fajną alternatywą dla gęstego od turystów czerwonego szlaku z Krowiarek jest wejście Percią Przyrodników - w zimie jest otwarta, momentami jest trochę stromo, ale spokojnie do przejścia, a ruch na niej żaden. Gdyby leżał tam lód, to raczej bym sobie odpuścił tę trasę, nawet z raczkami, ale w śniegu było spoko i same kijki wystarczyły do asekuracji.

  • -15°C okazały się idealnymi warunkami do wycieczki - podłoże było dobrze związane, śnieg się nie lepił, a mróz nie przeszkadzał zbytnio podczas marszu, tylko przy dłuższych postojach.

  • Wolniejsze tempo kolegi okazało się błogosławieństwem, bo wschód zastał nas między Kępą a Gówniakiem, dzięki czemu resztę trasy na Babią szliśmy w pierwszych promieniach słońca. Mega fajny klimat i dobra kontra do wschodu na Babiej, z której później się już tylko schodzi.

  • Kolega się spisał na medal i mimo, że szedł wolno i z przerwami, to szedł dzielnie i nie dawał za wygraną.

  • Aha, klasyczny dupozjazd z przełęczy Brona.


Co było mniej fajne:


  • Jak zwykle przy Sokolicy tłoczno i ciężko się wymijać z innymi turystami.

  • Odcinek z Babiej do przełęczy Brona momentami ciężki do przejścia, nie chciałbym od tej strony wchodzić.


To mój trzeci wschód na Babiej, albo dokładniej w jej okolicach, i chyba najlepszy do tej pory. Polecam trasę, szło się świetnie.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #beskidzywiecki #fotografia

1aca2a6b-837d-4027-ba85-13e8c737bb9c
f0eb0a3d-f39a-45f1-9a16-f8fcffb60443
d34b4651-7b8f-4469-88f2-44b994fc009e
baaf8279-5271-424d-8640-e41055e1ad27
d87f48f3-5b57-4168-b89b-ee08d3cac103

Te automaty tam przeważnie nie działają i nie da się zapłacić za parking . Tak było przynajmniej od lat. Też lubię ten szlak, jest bardzo przyjemny.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Miał być Turbacz, ale kondycja i ograniczenia czasowe stanęły na przeszkodzie. Zapraszam po przerwie na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Wisielakówka (Gorce)

Data: 18 lutego 2026 (środa)

Staty: 14.7km, 4h45, 590m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Spoko trasa dla mało zaawansowanych lub tych, którzy zrobili sobie od chodzenia długą przerwę.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić np. na płatnym parkingu pod Długą Polaną (3 zł za godzinę lub 20 zł za dzień). Wcześniej i później również są jakieś parkingi.

  • Trasę można rozszerzyć o wejście na Turbacz oraz wstąpienie do schroniska, co wydłuży ją o jakieś 3 km i 1 godzinę (w zależności od tego, ile planuje się zostać w schronisku).

  • W zimie niezbędne będą stuptuty, kijki, bielizna termoaktywna, termos z gorącą herbatą i (na wszelki wypadek) raczki.

  • Reklama niesponsorowana: polecam restaurację Wilczy Głód w Krzyszkowicach - zawsze się tam zatrzymujemy z żoną, gdy wracamy z jakiejś wspólnej wycieczki w góry.


Co było fajne:


  • Warun siadł jak złoto. Co prawda większość czasu padał śnieg i było raczej pochmurnie, ale zimowa sceneria wszystko rekompensowała.

  • Trasa nie była wymagająca, a zielony szlak wydał mi się bardzo sympatyczny.


Co było mniej fajne:


  • Żona kondycyjnie tego dnia wymiękła, więc nie udało nam się dostać na Turbacz (akurat mi nie zależało specjalnie, ale wiadomo, że fajnie byłoby więcej pochodzić).

  • Zaskoczę wszystkich, ale asfaltowe odcinki (łącznie prawie 3 km).


Ogólnie wypad na duży plus, zwłaszcza, że na termometrach był minus. Klimat zmrożonego, ośnieżonego lasu jest nie do pobicia.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #gorce #fotografia

b2c37854-a8d3-4e3f-a7b3-4412d17bfcc0
0b3ce492-5f09-402b-b03f-c4bac9453a7a
c3289ace-9cbc-4fd7-8068-c2355c14db28
f4e5c28f-bfc7-4d74-bcce-f0dffbe0adbd
0d148cb5-1257-41d7-bc4b-3f02d2235015

Ma d⁎⁎ie siedź, a nie po górach latasz. Ej, a w ogóle czym Ty się zajmujesz, że masz tyle przestrzeni na wycieczki? Tak ogólnie. Czy raczej jest to wynik wysokiej zdolności planowania i optymalizacji czasu?

@Fafalala Nie no, nie mam aż tak dużo czasu, po prostu dużo latam po nocy Tutaj akurat opisuję trasę ze środy - wzięliśmy z żoną wolne z pracy, zawieźliśmy dzieciaki do żłobków/przedszkoli i jazda

@Piechur żona też tak wariacko zamiata? :D Jeszcze pytanko, czy dużo czasu zajmuje Ci zaplanowanie tras, czy jest to raczej na poziomie intuicji po takiej ilości doświadczenia?

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#piechurwedruje po jakichś gównianych trasach zamiast spać jak człowiek.

---------

Szczyty: Chełm Wschodni, Makowska Góra (Beskid Makowski)

Data: 4/5 grudnia 2025 (czwartek/piątek)

Staty: 22.5km, 4h30, 850m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Oryginalnie zaplanowałem sobie tę trasę do biegania - o rany, jakbym sobie pluł w brodę, gdym się na to zdecydował.


Informacje praktyczne:


  • Jeśli temperatura waha się w okolicach zera, a w poprzedzających dniach były roztopy, to dobrze wziąć sobie antypoślizgowe nakładki z kolcami na buty, które przydadzą się na asfalcie, z którego składa się spora część szlaków w Beskidzie Makowskim. Ja nie wziąłem i wypierdzieliłem się zaraz przy samochodzie.

  • Na Makowską Górę trzeba zejść ze szlaku . Czy warto? Nie.

  • Na zadaszone wiaty można natrafić zarówno w drodze na Chełm Wschodni (tu ), jak i w pobliżu Makowskiej Góry (tu ).


Co było fajne:


  • Widziałem stado saren.


Co było mniej fajne:


  • Długie odcinki oblodzonego asfaltu, rozległe kałuże, głębokie koleiny w błocie, mokry śnieg, a szkoda strzępić ryja.


Nieciekawa trasa, słabe "szczyty", nie polecam. W ogóle cały ten zielony szlak można sobie odpuścić, jest o kant d⁎⁎y rozbić.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #beskidmakowski

a22cd878-df2e-46bd-a79f-c42d26c54f9e
2378f1a8-a200-46db-8053-b558f98a51b6
5c26d6b8-3638-4a7f-b281-ef2b739178a7
59db4a8d-0ec0-4fe2-99d0-895d1dbc828e

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#piechurwedruje po Wyspowym.

---------

Szczyt: Zębolowa (Beskid Wyspowy)

Data: 27/28 listopada 2025 (czwartek/piątek)

Staty: 22.8km, 5h, 1,015m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Pierwszy śnieg tej jesieni zaliczony. Dystans i przewyższenia lekko podbite, bo raz konkretnie zszedłem ze szlaku i musiałem wracać.


Informacje praktyczne:


  • Postanowiłem wystartować z Tenczyna tak, żeby najdłuższe odcinki asfaltowe zrobić na wstępie, i wydaje mi się, że to najlepsza opcja dla tej pętli. Samochód można zostawić na parkingu pod kaplicą .

  • Odcinek na Mały Groń można sobie darować, potrzebowałem go do zaliczenia szlaku.

  • Na Zębolową trzeba odbić z żółtego szlaku, szczyt oznaczony jest tabliczką. Rok temu na jednym z drzew było oznaczenie, kiedy należy skręcić, ale tym razem go nie widziałem - albo go nie zauważyłem, albo odpadło.


Co było fajne:


  • Śniegu było w sam raz i na szczęście chwycił mróz, dzięki czemu nie szedłem po ciapie.

  • Praktycznie cały odcinek żółtego szlaku z Lubnia na Zębolową - fajny las, stopniowe zdobywanie wysokości na długim odcinku. Tutaj była wiata z możliwością zrobienia grilla (trzecie zdjęcie), a tutaj miejsce na ognisko z kratą (ostatnie zdjęcie).

  • Odcinek zielonego szlaku z Krzeczowa do kaplicy w Tenczynie - w sam raz na powrót.


Co było mniej fajne:


  • Dużo ścieżek było rozjeżdżonych przez quady albo terenówki. W większości miejsc mi to nie przeszkadzało, bo ziemia była zmrożona, ale jak zimno puści to będzie raczej kicha, a zwłaszcza tutaj , gdzie koleiny były najgłębsze.

  • Oczywiście asfalt, którego na tej trasie jest dużo, zwłaszcza w drodze do Lubnia - w zimowej scenerii jest jednak w miarę znośny.


Podsumowując: trasa ok. D⁎⁎y może nie urywa, ale już fajniejszy dystans można zrobić. W razie czego zostaje żółty szlak z Lubnia na Zębolową i z powrotem.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy

0f4241a8-4ea5-4407-9a81-cd584f350082
079198a0-2232-43ce-9bca-c8842ec83ec1
3ab08b18-4bd0-405a-9981-f2defeb37b0c
fa930d9d-c5e2-4940-b275-87e1a0aada72
1f691a2c-970a-4257-a578-571629c03a5a

Zaloguj się aby komentować

@Piechur Trafił mi się wyjazd z pracy to wieczorem zamiast pić piwo przed TV to jak to mawiają koledzy: "za mało się zmęczył i łazi jeszcze gdzieś". Perłę Zachodu znam od drugiej strony bo tam idzie szlak na przejściu Kotliny ale postanowiłem poznać szlak od strony Jeleniej Góry.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Odbębnianie średnio ciekawych tras w #piechurwedruje

---------

Szczyt: Uklejna (Beskid Makowski)

Data: 14/15 listopada 2025 (piątek/sobota)

Staty: 18km, 4h30, 660m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Nie wiem, kiedy żółty szlak przechodzący przez Uklejną pojawił się na mapach oficjalnie, ale wydaje mi się, że musiało stać się to stosunkowo niedawno. Jednak, skoro już jest, to trzeba było go przejść.


Informacje praktyczne:


  • Parkingów w Myślenicach jest do wyboru do koloru, ale ja postanowiłem zostawić auto przy Ogródkach Działkowych Porabie , bo chciałem długi asfaltowy odcinek załatwić na początku.

  • Odcinki żółtego szlaku znajdujące się najbliżej szczytu są dość ostro nachylone, kijki przydadzą się zwłaszcza przy schodzeniu.


Co było fajne:


  • Czerwony szlak, którym z Zarabia można dojść na Kudłacze i Lubomir. Początek prowadzi przez Rezerwat Zamczysko nad Rabą i ruiny zamku .

  • Po drodze jest kilka miejsc na rozpalenie ogniska, m.in.: przy krzyżu z ładnym widokiem, jest też duża wiata przy żółtym szlaku.

  • Na Uklejnej jest usypany z kamieni kopiec Jana Pawła II . Myślę, że warto skręcić z czerwonego szlaku i go zobaczyć.


Co było mniej fajne:


  • Wiadomo: asfalt. Cały ten siedmiokilometrowy odcinek , a więc duża część żółtego szlaku, to asfaltowa droga. Uroki Beskidu Makowskiego.

  • Na tym odcinku żółtego szlaku była masa śmieci - praktycznie pod każdym drzewem wyrzucona butelka, puszka czy inne folijki po batonikach. Ludzie nie mają wstydu.


Podsumowując: góra fajna, asfalt niefajny. Jeśli ktoś chciałby zaliczyć tylko ją, to chyba najlepiej wejść i zejść czerwonym szlakiem , albo zrobić sobie taką pętlę (choć niebieski szlak jest trochę byle jaki).


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #beskidmakowski

27b612e7-6808-4692-acfc-820bf61689df
f32ba928-d246-43c2-b557-d8a5961b03e9
b64dc06b-ce8c-427a-8447-97efe9db4629
02c3b517-a15c-4bec-8077-16073a65787a

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#piechurwedruje z Myszorem

---------

Szczyt: Czółko (Gorce)

Data: 1/2 listopada 2025 (sobota/niedziela)

Staty:

Dzień 1. 9.5km, 5h10, 500m przewyższeń

Dzień 2. 4.2km, 1h30, 10m przewyższeń


Dzień 1. Trasa dla zainteresowanych.

Dzień 2. Trasa dla zainteresowanych.


Obiecałem młodej nocleg w schronisku i w końcu się udało - padło na Kolibę na Łapsowej Polanie.


Informacje praktyczne:


  • Zostałem poinstruowany przez miejscowych, żeby zostawić samochód na parkingu pod rozwalającym się budynkiem starej szkoły - było to miejsce najbliższe początku szlaku.

  • Trasę można mocno skrócić o wizytę w samej bacówce - wtedy samochód można zostawić zaraz pod lasem i na Łapsową wejść w jakieś pół godziny (miejsca jest na kilka samochodów).

  • Nocleg w schronisku trzeba rezerwować telefonicznie, numer jest podany na stronie internetowej . Pokoje są wieloosobowe, płaciłem 70 zł od głowy. Trzeba wziąć gotówkę, bo na miejscu nie ma terminala płatniczego. Jest jedna wspólna łazienka z dwoma toaletami i dwoma prysznicami z letnią wodą. Potrawy drogie. Obok schroniska jest wiele ław do siedzenia i miejsce na ognisko z zadaszoną wiatą.


Co było fajne:


  • Przede wszystkim możliwość spędzenia czasu z Myszą, choć dawała w kość przy wchodzeniu. Uwielbia jednak klimat nocowania w schronisku, więc ostatecznie dobrze wspomina wycieczkę.

  • Ładny widok na Tatry z polan Kotlarka i Łapsowej (zwłaszcza z tej drugiej).

  • Nie wszystkie liście jeszcze opadły, więc nadal było kolorowo, przede wszystkim dzięki niezawodnym brzozom.

  • Schronisko miało wszystko co trzeba. W pokoju pięcioosobowym spaliśmy sami, więc mieliśmy warunki królewskie. Udało się zrobić ognisko, więc wszystkie zaplanowane punkty zostały zaliczone.


Co było mniej fajne:


  • Niestety, początek szlaku zarówno zielonego jak i niebieskiego to długa asfaltowa droga, więc szału nie było.

  • Mnóstwo błota i kałuż (to akurat Myszor uznał za fajne).

  • Czółko, czyli szczyt leżący poza szlakiem, okazał się rozczarowujący - niespecjalnie jest po co tam iść.


Fajna trasa na wypad z dzieckiem, ale myślę, że spokojnie można sobie skrócić te asfaltowe odcinki, żeby wycieczka była fajniejsza. Koliba na Łapsowej ogólnie na plus - było wszystko, co potrzebne.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #gorce

6dafee28-ffb0-4360-babb-16e5c94770ee
38fdcb20-6988-47c3-88d6-70bd099e1553
c74daea9-ccca-47a4-98dc-7d4108679495
475bf98b-592a-41f7-b1a7-de63c3961c04
7ad63827-3f8f-4ccd-b302-3be1caffc866

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Odhaczania szlaków ciąg dalszy. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Luboń Mały (Beskid Wyspowy)

Data: 26/27 października 2025 (niedziela/poniedziałek)

Staty: 15.8km, 3h, 670m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Pierwsze i jedyne wyjście w październiku - czynniki zewnętrzne i wewnętrzne niestety nie sprzyjały chodzeniu.


Informacje praktyczne:


  • Duży parking jest dostępny pod kościołem w Tenczynie.

  • Po drodze jest miejsce katastrofy śmigłowca Mi-2 z 1985 roku.

  • Na polanie Surówka znajduje się grota świętego Stanisława, do której prowadzi droga krzyżowa. Z polany rozpościera się ładny widok na Gorce (tak zakładam, bo było ciemno i nic nie widziałem).


Co było fajne:


  • Odcinki leśne, zwłaszcza te 2 km zielonej ścieżki spacerowej, które były na tyle przyjemne, że je przebiegłem.

  • Widziałem zające skaczące na łące. I kunę.


Co było mniej fajne:


  • Stanowczo za dużo asfaltu, co niestety jest głównym mankamentem robienia pętelek i tego typu tras w Beskidach - są to tereny zurbanizowane i szlaki prowadzą często zwykłymi drogami, trzeba trochę przejść, by wejść w las.

  • Ten odcinek czerwonej ścieżki turystycznej jest dodany strasznie na siłę, nie ma tam niczego ciekawego.


Podsumowując, trasa raczej bez szału, choć to w dalszym ciągu łażenie po górach, więc jakiś urok ma. Polana Surówki wydawała się mieć potencjał na piknikowanie.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy

c6a92bf8-cf50-45ff-be15-828564a6bde7
002e0a27-edd2-489a-8e31-5fc4df53ea24
2eddfd60-6727-48a1-a162-6ef7b5f78dcd
8e5cacb2-5a81-4b09-9233-ce883dd8dff2
9d369ac1-5958-4674-b3d0-a41128d63724

Zaloguj się aby komentować