No to obiecana wideo relacja zrobiona #drony (jednym) na appce rekomendowanej przez #dji na #android
Dzisiaj byłem pierwszy raz na tej budowie. W sensie pierwszy raz w pracy, bo byłem już kiedyś przegadać sprawę z kierbudem.
Co zobaczycie? Pogłębianie toru wodnego na rzece Elbląg i rozładunek urobku na budowlanej Wyspie Estyjskiej, która powstaje jako przyszły obszar przyrodniczy. Z tego co mówił mi kapitan pchacza, to w Polsce projekty hydroinżynieryjne wymagają oddanie do natury 1:1 co się zabrało. Może ktoś, kto zna się lepiej na #prawo ochrony środowiska może się wypowiedzieć?
Ciekawostka co do rz. Elbląg. Sama rzeka wypływa z j. Druzno (cześć szlaku Kanału Elbląskiego) i płynie wolnym nurtem przez Żuławy Elbląskie. W górnym biegu, przed wpadniecie do Druzna, rzeka nazywa się Dzierzgoń i jest chroniona, że względu na to, że ma charakter rzeki górskiej.
Co do #pracbaza to dzisiaj widziałem sporo #bhpfailure ale o tym może w oddzielnym wpisie. Wspomnę tylko, że najgorsze dla mnie było wejście do zbiornika pontonu bez jakiegokolwiek PTW, brak sprawdzenia atmosfery wewnątrz (był zalany wodą, którą wypompować musieli ale mimo wszystko chociaż bym sprawdził), brak szelek na gościu, który tam wlazł, brak połączenia szelek ze sprzętem ratowniczym, w sumie żadnego rescue kit'a nie było na to zadanie na miejscu. O słabym PPE już nie chce mi się rozpisywać.
Polatałem swoim Air 3. Pułap niski bo 25-30m AGL. W sumie AWL. Appki od prognozy pogody dla droniarzy pokazywała 5m/s na 10m i gusty do 11 ale coś chyba nie mogła mnie zlokalizować na wodzie bo miotało mi dronem jak szatan.
Filmik zmontowany w LightCut na telefonie bo łatwy i szybki w obsłudze. Komentarze co do filmu (ujęcia, montaż) mile widziane. Najbardziej takie z konstruktywną krytyką w treści.
Wołam @Cybulion bo coś mi świta, że trochę oczekiwał tej skromnej relacji.
Jednostka, na której byłem, pchacz Syriusz, została zbudowana w Tczewie w 1965. Ma 500KM z dwóch silników Jelcz turbo. Załoga składa się z dwóch osób. Marynarze pracują w rotacji 2/2, a kapitan Syriusza jest również jego amatorem więc pracuje w opór.
Więcej interesujących rzeczy, poza tym, że Druzno jest jednym z kilku miejsc w Polsce, gdzie żyje żółw błotny, nie przychodzi mi na ten moment do głowy.
W RCL jest zamieszczony projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów.
Budzi on wątpliwości co do przetwarzania danych, które zauważył Prezes UODO. W Polsce może być 12 mln właścicieli psów i kotów, a w rejestrze mają być przetwarzane ich dane. Zwierzaki mają być wyposażone w czip, który przy pomocy można odczytać przy pomocy prostego urządzenia z bliskiej odległości. Wśród danych, które znajdą się w rejestrze jest imię i nazwisko właściciela, adres zamieszkania, numer telefonu a nawet numer PESEL. Każda osoba, która będzie posiadała urządzenie do odczytania nr czipa będzie mogła pozyskać dane właściciela z rejestru.
Zdaniem PUODO to powoduje ryzyko, że dane będą mogły być zbierane przez osoby nieuprawnione np. podczas spaceru z psem.
Projektowane przepisy nie określają żadnych środków kontroli dostępu do rejestru dla osób postronnych, a podmiotom publicznym i schroniskom daje nieograniczony dostęp do danych. Oznacza to, że projektodawca zapewnił szeroki dostęp do rejestru bez uwierzytelnienia. Co za tym idzie wystarczy pozyskać dane z czipa, aby uzyskać dane osobowe jego właściciela. Mowa o rejestrze, w którym będą znajdowały się dane prawie 1/3 obywateli. Każdemu, kto posiada numer transpondera udostępni się możliwość nieodpłatnego odczytu informacji m.in. O adresie zamieszkania czy numerze telefonu właściciela - bez jakiegokolwiek uwierzytelnienia.
Natomiast takie podmioty: gminy, schroniska, weterynarze, straże gminne, policja, prokuratura będą miały po uwierzytelnieniu dostęp do wszystkich danych właścicieli. Podmioty te także będą mogły przeszukiwać rejestr i pozyskiwać w ten sposób dane. Co więcej, PUODO określa, że nie jest wykluczone, że blankietowe pojęcia użyte w ustawie, mogłyby się stać podstawą do stałego monitorowania, czy ciągłego zbierania informacji o właścicielach zwierząt bez ich wiedzy i kontroli, z użyciem danych lokalizacyjnych.
Tak ukształtowane przepisy budzą wątpliwości co do ich legalności i tego w jaki sposób państwo będzie przetwarzało i udostępniało nasze dane osobowe.
Wczoraj magister Julia przylebska, od dwóch lat nielegalnie okupująca stołek prezesa (kadencja skończyła się w grudniu 2022) jej trybunału kucharskiego ogłosiła, że 6 grudnia wyłoniony zostanie nowy prezes tegoż. Co to oznacza? Otóż musiała wreszcie ustąpić ze stanowiska, które nielegalnie okupowała przez dwa lata! Wreszcie!
Co to zmienia? Absolutnie nic XD w tej sytuacji przewodniczącym zostaje sędzia najstarszy stażem i nikt nie zgadnie kto to taki, żodyn.
Tak czy inaczej 6 grudnia będą wybory, a 9 grudnia kucharka w ogóle odchodzi z TK na dobre, bo kończy się jej kadencja. Czemu zatem zdecydowała się na taki ruch? Czemu ustępować ze stanowiska jak za półtora tygodnia odbędzie się to z automatu? Oczywiście, że tak - żeby mieć wpływ na wybór nowego prezesa. Co zabawne kilka dni wcześniej kadencja kończy się też dwóm innym sędziom, ale oni odejdą jeszcze przed głosowaniem. A to ci.
Jeśli ktoś myśli, że ten ruch zmieni cokolwiek, a nowy prezes będzie sędzią, a nie partyjnym nominatem to powodzonka xd
Jak mam oddana chate na sprzedaż przez biuro nieruchomości, ale jestem w c⁎⁎j niezadowolony, to mogę sobie zerwać umowę? Jak to wygląda, ktoś mi może tutaj pomoc? Tak jak oni tym zarządzają to ja sobie mogę z Warszawy robić....
No i pytam naszego naczelnego prawnika @GordonLameman
Smieszkujemy, że hehe, "za to to będzie 5 lat wiezienia lub 100 zł grzywny". Tymczasem w Chinach, były prezes Bank of China dostał karę śmierci... w zawieszeniu na 2 lata.
Tak, dobrze czytacie, jest wolnym człowiekiem, ale jeśli w ciągu dwóch lat popełni jakiekolwiek przestępstwo to wyrok zostanie odwieszony i odbędzie się egzekucja.
A skazany został za łapówkarstwo. W styczniu 2021 inny chiński finansista został stracony za przestępstwa finansowe.
Zagłosowałem za drugą opcją bo tak powinno być, a to że jest jak jest każdy wie. Mi już się parę razy zdarzyło na skrzyżowaniu na drodze krajowej, że patrzenie w prawo przed wyjazdem w prawo z podporządkowanej uratowało od czołówki. Ludzie to debile i zasada ograniczonego zaufania to pierwsza zasada której trzeba się nauczyć.
27. poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych dotyczyła ograniczenia zmian wysokości płacy członków Kongresu Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z jej treścią każde prawo zwiększające lub zmniejszające wynagrodzenie kongresmanów wchodzi w życie dopiero po kolejnych wyborach do Izby Reprezentantów. Miało to na celu zapewnienie wyborcom szansy na potencjalne usunięcie z urzędu polityków odpowiedzialnych za tego rodzaju legislację.
Jest to najpóźniej przyjęta poprawka do Konstytucji, mimo że należała do jednych z pierwszych, jakie zaproponowano. Poprawka została pierwotnie przedłożona przez 1. Kongres razem z Kartą Praw Stanów Zjednoczonych 25 września 1789 roku, jednak przyjęto ją dopiero 5 maja 1992 roku, ustanawiając tym samym rekord czasu ratyfikacji, wynoszący 202 lata, 7 miesięcy i 10 dni.
To mi się podoba. Co prawda zwlekali 200 lat, ale pomysł wyszedł od mężów stanu, którzy ten kraj zakładali. Pokażcie to naszym, zobaczymy, co stanie na przeszkodzie do takiej ustawy.
@Taxidriver jak ma być taki który bez owijania ci powiem jakie masz szansę się wywinąć albo jak przy kombinować to służę namiarem na priv. Na dodatek niedrogi ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)