Someone thought it was a good idea to mount the YakB-12.7 — a machine gun producing roughly 1,400 kgf (about 1.4 tonnes) of recoil force — on a rotating turret where the barrel's axis is offset from the turret's axis of rotation.
The YakB-12.7 is the primary weapon of the USPU-24 used on the Mi-24 attack helicopter.
35-letnia Peggy Sue, będąca w trakcie rozwodu z mężem, traci przytomność podczas balu absolwentów. Kiedy ją odzyskuje, okazuje się, że przeniosła się do czasów licbazy.
Film, któremu bliżej do średniaka, a największym niewypałem jest obsada. Jakim cudem nikt nie wyperswadował Coppoli pomysłu obsadzenia w rolach licbusów ludzi w większości po 30.? Najbardziej się to rzuca w oczy w przypadku od zawsze wyglądającej i brzmiącej na 10 lat więcej Turner, w duecie z Cagem wyglądali jak matka z synem. Do tej roli o wiele lepsza byłaby jej ekranowa córka Helen Hunt - do tych dwóch scen 20 lat później spokojnie mogliby ją postarzyć .
Jakim cudem nikt nie wyperswadował Coppoli pomysłu obsadzenia w rolach licbusów ludzi w większości po 30.?
@Telezajaczek Ksiegowi wyperswadowali zatrudnianie mlodszych. Zwiazki zawodowe w murice to jeszcze wieksze zlo niz w polskim gornictwie. Aktorzy ponizej 20 roku zycia sa raczej slabi, slabo rozpoznawalni a minimalna zwiazkowa jest wyzsza niz u aktorow starszych wiekiem i stazem.
To norma, ze role nastolatkow sa powierzane osobom starszym, tak jest taniej i wieksza szansa na przyciagniecie widowni
@maks_kow i tak i nie, jakoś Disney do swoich produkcji typu High School Musical potrafił zatrudnić aktorów, którzy byli w licealnym wieku. Tutaj to raczej nikt się nie ośmielił krytykować wielkiego reżysera Ojca chrzestnego i wyszło jak wyszło. Nawet najwięksi reżyserzy potrzebują kogoś ogarniętego w otoczeniu, kto im w razie potrzeby zrobi reality check, a nie lizodupów.
Czytaj beletrystykę, mówili. Będzie fajnie, mówili. No więc wzięłam się za czytanie "Dżentelmen w Moskwie" Amora Towlesa. I nie dam rady skończyć. Jestem na 300 stronie na 526 i nie chce mi się tego dalej czytać. A że muszę za parę dni oddać to do biblioteki, to już raczej nie nadrobię tych ponad 200 stron. Nie wciąnęła mnie w ogóle. Może już mój przerdzewiały od oglądania instagrama mózg po prostu nie może "rozsmakować się" w prozie, gdzie całymi stronami niewiele się dzieje? Może też poziom nieprawdopodobieństwa tej książki przekroczył pewne granice mojej tolerancji? Nie wiem. W każdym razie tym 300 stronom wystawiam mocne 5.5 na 10. #ksiazki
Ostatnio miałem ciekawą dyskusję. Ktoś porównał media społecznościowe do.... papierosów.
Najpierw zachwyt, szeroka dostępność.
Następnie ograniczanie dla młodych osób. (na tym etapie jesteśmy)
A potem zdanie sobie sprawy z ich szkodliwości i próbowanie temu zaradzić.
panstwowe=niczyje.
Dlatego wiekszosc tego nie szanuje i wykorzystuje do czerpania z tego maksymalnych korzysci.
I my chcemy miec prawdziwie obywatelska demokracje, smiechu warte