Dziś ja zawitam na #promocjeksiazkowe - wydawnictwo Muza zrobiło naprawdę fajną promkę na wakacje, gdzie za 100 PLN można kupić 8 książek (jak łatwo policzyć, wychodzi 12,5 PLN za ksiązkę). Największy minus tej promocji? Że w Muzie jakieś 90% książek to absolutnie dramatyczne romansidła czy erotyki i trzeba się przez nie przekopać żeby natrafić na coś wartościowego - ze swojej strony polecam chociażby uzupełnić sobie książki Murakamiego, Zafona albo z serii Spektrum Poleca o poszczególnych państwach.
Ej ja lubię sobie czytać te tanie romansidła, jak mam opcję za free xD
Te opisy "przytulania" pisane rodem przez autora/autorkę, niczym osobę która sprawia wrażenie ze z trudem ukończyła podstawówkę są wspaniałym guilty pleasure.
Zwykle dosłownie w co drugim zdaniu widać, jak tworca toczy walkę z własnym umysłem próbując pokonać swoje ograniczenia wynikające ze znajomości maksymalnie tysiąca słów. Cudo.
W USA po raz pierwszy w historii więcej energii elektrycznej zostało wygenerowane za pomocą słońca niż za pomocą węgla; w maju 2026 panele słoneczne odpowiadały za wygenerowanie 12,8% energii elektrycznej, zaś węgiel za 12,2% (zaś tuż za nimi wiatr z 11,5%). Na czele gaz (37,1%) oraz energia jądrowa (17,9%). I to wszystko mimo tego, że w sierpniu ubiegłego roku administracja Trumpa wstrzymała finansowanie projektów fotowoltaicznych o wartości 7 miliardów dolarów. W ubiegłym tygodniu zaś ogłosiła plany zainwestowania prawie 700 milionów dolarów w ożywienie sektora energetyki węglowej, której udział w produkcji energii elektrycznej nieustannie spada.
Gdy w sierpniu 1933 roku austriacki kanclerz Engelbert Dollfuß przybył do włoskiego kurortu Riccione na rozmowy z Benito Mussolinim, ten pływał sobie w morzu i nie kwapił się do powrotu na brzeg. Dollfuß wynajął łódkę i wiosłował do niego sam. Na plaży obaj politycy tworzyli wymowny obrazek: potężny Mussolini w samych kąpielówkach i niespełna metr pięćdziesiąt mierzący kanclerz w oficjalnym garniturze. Różnica między nimi była przekazem samym w sobie: Italia silna i nowoczesna, Austria słaba i staroświecka. Sześć miesięcy wcześniej Włochy uzyskały prawo organizacji mistrzostw świata 1934 roku. Dla Mussoliniego była to bezcenna okazja.
Dyktator nie był zapalonym kibicem, lecz doskonale rozumiał propagandowy potencjał sportu. Od 1925 roku państwo systematycznie inwestowało w piłkę nożną: otwarto ligę zawodową, wybudowano stadiony, nakazano łączenie lokalnych klubów w wielkomiejskie podmioty, a obcokrajowców wydalono z rozgrywek – choć szybko znaleziono furtkę, zaczęto sprowadzać piłkarzy włoskiego pochodzenia z Ameryki Południowej, zwanych oriundi. „Kiedy rywalizujecie za granicą," mówił Mussolini do włoskich sportowców, „honor narodu powierzony jest waszym mięśniom i przede wszystkim waszemu duchowi."
Architektem reprezentacji Włoch był Vittorio Pozzo – człowiek, który zakochał się w piłce nożnej w Anglii, przyjaźniąc się z zawodnikami Manchesteru United i studiując angielski futbol od podszewki. Jego system zwany metodo był odmianą formacji W-M, w której środkowy pomocnik zachowywał funkcję rozgrywającą. Pozzo był człowiekiem zasad i mistrzem zarządzania drużyną: gdy piłkarz Ferraris pobił się z kolegą, selekcjoner posadził obu do jednego pokoju i dał każdemu kawałek karmelu, by „posłodzić im usta". Gdy ten sam Ferraris zaczął nadużywać alkoholu, Pozzo osobiście pojechał do jego baru i przekonał go do powrotu. Ferraris ponadto ograniczył papierosy z czterdziestu do dwóch dziennie i wrócił do kadry.
Najgroźniejszym rywalem Włoch była Austria ze swoim Wunderteam prowadzonym przez Hugo Meisla. Obaj trenerzy znali się od olimpiady w Sztokholmie w 1912 roku i zaprzyjaźnili, choć w czasie I wojny światowej walczyli po przeciwnych stronach frontu. Serce austriackiej gry biło w Matthiasie Sindelarze, zwanym „Papierowym Człowiekiem" – szczupłym, inteligentnym napastniku kochającym cofać się głęboko i budować akcje. Dla Mussoliniego ten piłkarz był ucieleśnieniem wszystkiego, czym Italia być nie powinna: zbyt delikatny, zbyt artystyczny, zbyt wiedeński.
Organizacja turnieju stała się dla reżimu projektem prestiżowym. Wszystkie bilety drukowano na luksusowym papierze – jako pamiątki. Futurystyczny artysta Filippo Marinetti zaprojektował oficjalny plakat z potężną sylwetką piłkarza w narodowej koszulce z fasces w rogu. Mussolini ufundował własne trofeum – Coppę del Duce, brązową rzeźbę sześć razy wyższą od pucharu Rimeta. Urugwaj odmówił przyjazdu w odwecie za europejski bojkot pierwszego mundialu. Argentyna wysłała amatorską kadrę, która przegrała jedyny mecz. Cztery drużyny z Ameryk rozegrały łącznie zaledwie cztery mecze. Anglii zaproponowano zaproszenie i pokrycie kosztów – odmówiła, bo sekretarz FA Frederick Wall dobrze pamiętał atmosferę z meczu w Rzymie w 1933 roku, gdy tłum skandował imię Mussoliniego.
W ćwierćfinale Włosi trafili na Hiszpanię i stanęli przed najtrudniejszym zadaniem całego turnieju. Bramkarz Zamora bronił fenomenalnie, wynik 1:1 wymagał powtórki następnego dnia. Zamora nie mógł już zagrać z powodu kontuzji, Hiszpania musiała dokonać sześciu zmian. Włosi wygrali 1:0 golem Meazy.
Półfinał z Austrią na San Siro był kulminacją całego turnieju. Kilka godzin wcześniej przelała się gwałtowna burza, zamieniając murawę w błoto – na ciężkim terenie kombinacyjna gra Austrii traciła na wartości. Sędziował Szwed Ivan Eklind, najmłodszy arbiter turnieju, wokół którego krążyły plotki o niezbyt przypadkowej nominacji. Monti brutalnie zagłuszył Sindelara; „Papierowy Człowiek" po meczu trafił wprost do kliniki ortopedycznej. Jedyną bramkę strzelił Guaita. Meisl skomentował krótko: „Było niemożliwe pokonać Włochy w takich warunkach."
Finał przeciwko Czechosłowacji rozegrany w upalny czerwcowy dzień w Rzymie okazał się dramatyczny. W 71. minucie Puč wyprowadził Czechów na prowadzenie. Chwilę potem Svoboda trafił w słupek. Pozzo siedział w kurtce, którą nosił przez cały turniej, z odłamkiem kryształowego pucharu Švehla w kieszeni – swoim talizmanem. Na dziewięć minut przed końcem Orsi zdobył wyrównanie efektownym strzałem z woleja. W dogrywce Schiavio strzelił zwycięskiego gola i Italia triumfowała 2:1.
Mussolini wręczył Coppę del Duce, Rimet podał swoje trofeum, a Pozzo pędził telefonować relację do „La Stampy". Belgijski sędzia Langenus skomentował turniej z goryczą: „W większości krajów mundial nazwano sportową fiaskiem, bo oprócz woli zwycięstwa wszystkie inne względy sportowe były nieobecne." Włoska prasa odpowiedziała entuzjazmem. Florentyński tygodnik „Il Bargello" ogłosił, że triumf jest „afirmacją całego narodu, dowodem jego wirylnej i moralnej siły". Piłka stała się instrumentem państwowej propagandy – i to instrumentem, który zadziałał.
Tekst został napisany przy użyciu AI oraz książki "Potęga i chwała. Nieznana historia mistrzostw świata" Jonathana Wilsona. Zdjęcia zaczerpnięte ztejstrony.
Siedleckie #hejtopiwo wita. @bojowonastawionaowca mówiłyśmy, że będziesz - i jesteś! Jednak szybko zacząłeś i szybko skończyłeś xD tak w ogóle to @Fafalala mówi, że to jest najlepsze #hejtopiwo ever, na lepszym nie była i wstydźcie się, że Was nie ma!
Z okazji tegorocznego mundialu pojawiła się całkiem ciekawa książka "Potęga i chwała. Nieznana historia mistrzostw świata" Jonathana Wilsona. Wiadomo, kto obecnie ma czas na czytanie każdej książki, więc stwierdziłem, że zdobędę ją niekoniecznie uczciwymi (acz legalnymi w świetle polskiego prawa) środkami i, jako że AI już z pewnością ją już ukradło, poprosiłem o skompilowanie na jej podstawie nieco krótszych tekstów. Zapraszam więc na tylko nieco kradzioną podróż po dotychczasowych 22 piłkarskich mundialach, by umilić sobie tymczasowy paździerz zgotowany wszystkim kibicom piłkarskim przez Łysego z FIFA. Materiału starczy na jednym tekście dziennie do końca fazy grupowej + jeszcze troszkę, dajcie znać czy długość tekstu (~5k znaków) jest odpowiednia ;)
W lipcu 1930 roku w stolicy Urugwaju rozegrano pierwszy w historii turniej o mistrzostwo świata w piłce nożnej. Był to projekt, który przez lata nosił w głowie Jules Rimet – Francuz, prezes FIFA, katolik głęboko przekonany, że sport może łączyć narody i wyrównywać podziały klasowe. Już w 1897 roku założył w Paryżu klub Red Star, w którym zakazał podziałów stanowych i organizował wieczory poetyckie dla robotników. Gdy w 1921 roku objął fotel prezesa FIFA, postanowił stworzyć turniej będący piłkarskim odpowiednikiem Ligi Narodów. Inauguracyjny mundial był jego spełnionym marzeniem – choć rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana niż ideał.
Wybór gospodarza nie był przypadkowy. Urugwaj był wówczas dwukrotnym mistrzem olimpijskim – triumfował w Paryżu w 1924 i Amsterdamie w 1928 – i uchodził za najlepszą drużynę świata. Kraj obchodził stulecie niepodległości, co czyniło rok 1930 symbolicznie idealnym. Urugwajczycy zobowiązali się pokryć koszty podróży wszystkich uczestników i wznieść nowy stadion. Architekt Juan Antonio Scasso zaprojektował Estadio Centenario – pierwszy stadion świata z żelbetonu, z wieżą o dziewięciu kondygnacjach symbolizujących pasy urugwajskiej flagi. Był jednak jeden problem: ulewne deszcze opóźniły budowę i obiekt nie był gotowy na mecze inauguracyjne.
Urządzenie turnieju w Ameryce Południowej zraziło Europejczyków. Większość federacji kontynentalnych nie miała ani funduszy, ani woli, by wysyłać drużyny za ocean. Europę reprezentowały ostatecznie zaledwie cztery zespoły: Francja, Belgia, Rumunia i Jugosławia. Japonia i Syjam wycofały się przed turniejem, Egipt spóźnił się na statek w Marsylii. Na starcie stanęło trzynaście drużyn.
Francja, Belgia i Rumunia wypłynęły razem liniowcem „Conte Verde". Rejs trwał ponad dwa tygodnie. Lucien Laurent, napastnik Francji i przyszły autor pierwszego gola w historii mistrzostw, wspominał tę podróż z rozrzewnieniem: nie było żadnej taktyki, zawodnicy biegali po pokładzie, słuchali kwartetu smyczkowego i dobrze się bawili. Dopiero po latach docenili swoje miejsce w historii. Na pokładzie był też Jules Rimet, który wygrał konkurs taneczny w papierowym kapelusiku. Kapitan Francji Alexandre Villaplane cieszył się zaś reputacją błyskotliwego piłkarza i bywalca kasyn – jego dalsze losy okazały się mroczne: kolaborował z nazistami jako szef francuskiego Gestapo i został rozstrzelany w 1944 roku.
Inauguracyjne mecze rozegrano 13 lipca 1930 roku na dwóch skromnych obiektach, bo Centenario wciąż stało w rusztowaniach. Na mniejszym stadionie padła pierwsza bramka w historii mundiali: Lucien Laurent przyjął piłkę i pewnym wolej posłał ją do siatki w 19. minucie meczu Francja–Meksyk. Był 14 lipca, Dzień Bastylii. Turniej obfitował w incydenty godne amatorskiej imprezy: linie rzutów karnych zaznaczono w złym miejscu, policja wchodziła na boisko, sędziowanie budziło wątpliwości. Brazylijski arbiter zakończył mecz Francja–Argentyna z sześcioma minutami przed czasem, gdy Francuzi byli o krok od wyrównania – argentyńscy kibice wbiegli na murawę świętować, a Francuzi musieli wymusić wznowienie.
Wśród zawodników uwagę przyciągał przede wszystkim Urugwajczyk José Leandro Andrade – czarnoskóry pomocnik uznawany za pierwszą globalną gwiazdę futbolu. W Paryżu w 1924 roku stał się sensacją: jego atletyzm i charyzma elektryzowały europejską publiczność nienawykłą do oglądania czarnoskórych piłkarzy na wielkich arenach. Paryskie gazety okrzykiwały go „cudownym czarnym pomocnikiem". Tańczył tango z Josephine Baker, bywał w luksusowych apartamentach, powrócił do Montevideo odziany jak dandys – w żółtych rękawiczkach i cylindrze. Jego dalsze losy były tragiczne: choroba, alkohol, bieda i śmierć w ubóstwie w wieku 56 lat.
Finał 30 lipca 1930 roku zgromadził oficjalnie ponad 68 tysięcy widzów. Belgijski sędzia John Langenus był tak przestraszony atmosferą, że wynegocjował z organizatorami własną drogę ucieczki na statek zakotwiczony w porcie. Argentyński kapitan Luis Monti przez kilka dni odmawiał gry po anonimowych groźbach śmierci. Ostatecznie pojawił się na boisku, lecz grał blado – „dosłownie bez duszy", jak odnotował „El Gráfico". Do przerwy Argentyna prowadziła 2:1, lecz Urugwaj odwrócił wynik. Ostatnią bramkę na 4:2 w ostatniej minucie strzelił Héctor Castro – człowiek, który w dzieciństwie stracił rękę w wypadku z piłą. Rimet wręczył trofeum, Langenus zdążył uciec na statek.
Argentynę podczas turnieju wyróżniał Guillermo Stábile – środkowy napastnik, który zdobył osiem bramek w pięciu meczach i został najskuteczniejszym strzelcem pierwszego mundialu. Paradoksalnie, cztery spotkania turnieju były jedynymi w jego reprezentacyjnej karierze. Urugwajczycy zaś wystawiali czterech zawodników, którzy grali we wszystkich trzech wielkich finałach – olimpijskich i mundialowym: Nasazziego, Scarone'a, Andradego i Ceę.
W Buenos Aires nastał mrok. Tłum zaatakował urugwajską ambasadę, kobietę powiewającą urugwajską flagą obrzucono kamieniami. Argentyńska prasa ogłosiła swoich „moralnymi mistrzami". „El Gráfico" pytał gorzko, czy międzynarodowe turnieje są w ogóle warte zachodu, skoro zamiast braterstwa przynoszą przemoc i upokorzenie. Wzorzec był gotowy – i miał się powtarzać przez kolejne dekady.
Tekst został napisany przy użyciu AI. Zdjęcia zaczerpnięte ztejstrony.
Fun fact: nie jadłem oryginalnych pastel de nata, za to jadłem regionalną wariację z chińskiego Makau, hongkoński custard pie i coś zbliżonego do pastelków w Polsce Na zdjeciu chiński pastel de nata + coś z mięsem, z portugalską nazwą, której już nie pamiętam.
1) W tym tygodniu z powodu braku czasu w godzinach przedpołudniowych i wieczornych, nie będzie #cowynato oraz #hejtonews , przepraszam wszystkich rozczarowanych. Ale już w przyszłym tygodniu wrócą oba kąciki ;)
2) Zapraszam na #hejtopiwowarszawa w sobotę 20 czerwca, najprawdopodobniej znowu na łonie natury i tym razem bliżej centrum, żeby nie było narzekań :p Godzina najpewniej znowu 16, chyba że będzie duża liczba zażaleń :p
Dzień dobry, z tej strony @bojowonastawionaowca, mamy piątek 5 czerwca 2026 roku, minęła 20:30, to 84. wydanie #hejtonews w tym roku, zapraszam!
Małe ogłoszenie duszpasterskie: @Vakarianzaprasza na mundialowego hejtotyperazaś @CzosnkowySmok najutrzejsze spotkanie w Krakowie
Świat:
Zełenski napisał list otwarty do Putina, w którym proponuje spotkanie w celu zakończenia wojny Link
USA nakładają sankcje na prezydenta Kuby Miguela Díaz-Canela, Trump nasila presję na władze Link
Xi Jinping odwiedzi w poniedziałek Koreę Północną. To pierwsza wizyta od 7 lat Link
Dron morski nieznanego pochodzenia eksplodował w piątek w pobliżu rumuńskiego portu w Konstancy nad Morzem Czarnym Link
Albania. Tysiące protestujących piąty dzień z rzędu domagało się dymisji premiera Link
49 obywateli Nigru zmarło na pustyni na pograniczu Algierii, Nigru i Mali, po tym, jak zepsuła się przewożąca ich ciężarówka Link
Prawie 500 graczy z 30 krajów wzięło udział w turnieju Scrabble o 10 tys. dolarów Link
W Norwegii lekarz zarobi więcej, jeśli nie wypisze L4 Link
Polska:
Wkrótce rozmowy Polski z Niemcami w sprawie zniesienia kontroli granicznych Link
GPW Benchmark ogłosiła, że wskaźnik WIBOR zostanie wycofany dopiero z początkiem 2037 r. Link
Włocławek: 5-latka wypadła z okna na 11. piętrze Link
Hejto:
U @twombolt minęło 5 lat odkąd się ożenił, najlepszego młodej parze!
@yoowki podziwia las krzyży
@HmmJakiWybracNick wyszedł na rower, kiedy nie padało, ale chwilę później zaczęło
@PlatynowyBazant ma kolegę, który mu kosi trawnik traktorkiem
Koleżanka @Shivaa ogłasza: wrocławskie hejtopiwo odbędzie się 27 czerwca! Bawcie się dobrze!
@Rozpierpapierduchacz miał dylemat czy kupować pióro na promce czy nie - finalnie jednak kupił
@entropy_ ma dosyć Win11
@Tomekku jest ciekawy popularności stwierdzenia “koza z nosa”
Yuki czyli piesek @3t3r obchodzi 8 urodziny!
Reklama ze znakiem Quality Content:
Uroczy pustynny łowca: kot pustynny by @Apaturia
Nowe wzory pudełek w klimatach Lovecraftiańskich by @Apaturia
Limity sprzedaży benzyny wprowadzono w co najmniej 15 obwodach Rosji by @alaMAkota
Rosyjska Prawda na dziś: Dymiący horyzont podczas otwarcia PMEF stawia rosyjskim władzom nieprzyjemne pytania by @RedCrescent
Losowe miasto: Stalowa Wola by @suseu
Newsy książkowe: Wydawnictwo MAG dodrukowało dwa tomy drugiej ery Ostatniego Imperium: "Stop prawa" i "Cienie tożsamości" Brandona Sandersona by @Whoresbane
Dziękuję za uwagę, to było dzisiejsze wydanie #hejtonews , do zobaczenia w poniedziałek!
Dzień dobry, z tej strony @bojowonastawionaowca, mamy czwartek 4 czerwca 2026 roku, minęła 20:00, to 83. wydanie #hejtonews w tym roku, zapraszam!
Maja Chwalińska awansowała do finału tenisowego turnieju Roland Garros!
Świat:
Izrael i Liban ogłosiły zawieszenie broni. Powstaną specjalne strefy, gdzie kontrolę będzie sprawował rząd w Bejrucie, a nie Hezbollah Link
USA przekażą Ukrainie wsparcie wojskowe o wartości 400mln $ Link
Izba Reprezentantów USA przegłosowała uchwałę w sprawie wycofania wojsk z działań wojennych prowadzonych przeciwko Iranowi Link
Bruksela w ogniu: zamieszki podczas protestu przeciw cięciom w edukacji Link
Rosja ogranicza handel różami i innymi towarami z Armenii tuż przed wyborami, by na nie wpłynąć Link
Kim Dzong Un zapowiada rozbudowę północnokoreańskiego arsenału nuklearnego w tempie "wykładniczym” Link
Węgry: Magyar zadeklarował, że Budapeszt nie będzie blokował otwarcia negocjacji akcesyjnych między UE i Ukrainą, jeśli Kijów zagwarantuje prawa mniejszości węgierskiej Link
Norweski rząd chce ograniczyć korzystanie komputerów czy telewizorów w przedszkolach i zastąpić je częstszym czytaniem książek Link
Globalny kryzys stalowy się pogłębia, nadpodaż m.in w Chinach rośnie, ostrzega OECD Link
Polska:
Katastrofa śmigłowca w Małopolsce. Znaleziono wrak i ciało pilota Link
Kto zawinił i ujawnił wizerunek żołnierzy elitarnej jednostki? BBN i wojsko umywają ręce Link
Wiceszef MSWiA: Polska poprze restrykcje wizowe wobec obywateli Rosji Link
Hejto:
@Spleen poświęca swój rysunek pracy w sklepie monopolowym, pod tytułem: "Kierowniczko...” (zresztą kolega w ogóle od paru dni ma kapitalną serię rysunków!)
@Klamra ma swoje przemyślenie, że większość tego, co dzieje się w internecie już go nie interesuje
@bori poddaje pod ankietę pomysł, by twaróg stał się na stałe symbolem patronatu
@AndrzejZupa pożegnał się z nami, oby nie na zawsze
@Shivaa świętuje dzień święty jak przystało na prawdziwą Polkę - robi remont
@Airbag pyta o ulubioną musztardę
@PlatynowyBazant został ugryziony wczoraj przez pająka, czekamy na pojawienie się supermocy
@Shagwest podsumowuje swój kilkumiesięczny wyjazd do Hiszpanii, zdecydowanie zamierza wrócić
Pytanie ogólne czy byliby chętni na hejtołódkę albo hejtokajaczki przy okazji lata i wakacji
Reklama ze znakiem Quality Content:
Kot z wielkimi st00pkami: ryś kanadyjski by @Apaturia
Sprzedaż benzyny na stacjach benzynowych w obwodzie moskiewskim została ograniczona by @alaMAkota
Jak w ogóle zacząć latać samolotem? by @PositiveRate
Encyklopedia Piór Wiecznych - L jak Lamy by @Rozpierpapierduchacz
Bez pracy nie ma kołaczy, part 11: konsultantka w call center by @RedCrescent
Losowe miasto: Małkinia Górna by @suseu
Newsy książkowe: Wydawnictwo MAG wznawia dwa tomy i ogłasza premierowy finał trylogii w serii Uczta Wyobraźni :"Ciemny Eden", "Matka Edenu" i "Córka Edenu" Chrisa Becketta by @Whoresbane
Co Wy na to? Czy 4 czerwca jako rocznica pierwszych częściowo wolnych wyborów jest dla mnie okazją do świętowania?
Dziękuję za uwagę, to było dzisiejsze wydanie #hejtonews , do zobaczenia jutro!
Czy byliby jacyś chętni na hejtołódkę albo hejtokajaczki przy okazji lata i wakacji?
Pytam z czystej ciekawości, JA ABSOLUTNIE NIE PODEJMĘ SIĘ TEGO ORGANIZOWANIA (bo się nie znam i nie lubię), ale gdzieś tam przy okazji hejtopiw jakieś rozmowy o tego typu pomysłach się pojawiały, więc może warto podsunąć pomysł, ale chętni niech się sami organizują
4 czerwca 1989 roku odbyły się w Polsce pierwsze częściowo wolne wybory parlamentarne od zakończenia II wojny światowej — „Solidarność" zdobyła 160 ze 161 możliwych mandatów poselskich już w pierwszej turze, a w Senacie obsadziła 92 ze 100 miejsc. Sejm RP ustanowił tę datę oficjalnym Dniem Wolności i Praw Obywatelskich, choć według najnowszego raportu Narodowego Centrum Kultury rocznica ta nie jest mocno ugruntowana w zbiorowej pamięci Polaków. Zdecydowana większość badanych ocenia tamte wydarzenia pozytywnie, dostrzegając ich rolę dla przemian demokratycznych i integracji z Zachodem, jednak narracje krytyczne zdobywają uznanie około jednej czwartej respondentów. Obraz komplikuje też polityczny wymiar rocznicy — co roku uroczystości jej towarzyszące stają się areną bieżących sporów, co utrudnia wspólne świętowanie.
Pytanie na dziś: Czy 4 czerwca jako rocznica pierwszych częściowo wolnych wyborów jest dla mnie okazją do świętowania?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
Głosowałem w tych wyborach: zaciągnąłem niezbyt świętej pamięci wujka alkoholika i pokazałem co ma skreślić. Miałem 16 lat, LO było obok Urzędu Miasta i cały czas było słychać radiowęzeł zachęcający do głosowania, szkoła zorganizowała spotkanie z przedstawicielem Solidarności i z PZPR. W różnych terminach, żeby się nie spotkali.